Strój na ślub?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Venio
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1084

    #61
    Marcin ma nerwice - wybaczcie mu

    Komentarz

    • Krzys_ek

      #62
      Proponuję:
      Kancik czarny, koszula np. biała bez krawata i do tego czarna kamizelka od gajerka… i powinno być OK.!
      Wiem z własnego doświadczenia, że wygląd jest istotny na takich uroczystościach. Ludzie zwracają na to uwagę i to bardzo dużą.
      Miło jest usłyszeć od gości, że wygląda się dobrze.
      Nie polecam stroju lekceważyć!!!

      Komentarz

      • pazurek
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 1294

        #63
        http://plfoto.com/4986/autor.html

        Komentarz

        • Yenox
          Początki nałogu
          • 2007
          • 291

          #64
          Bo “klient w krawacie jest mniej awanturujący się”. Krawat branżowy jest własnością fotografa kancelarii premiera - Roberta Kwiatka ; Przodkowo 01.09.2008

          fot. Łukasz Głowala / FORUM
          fotoreporterzy.pl
          Pozdrawiam,
          Michał

          Komentarz

          • ewa_olsztyn
            Początki nałogu
            • 2008
            • 311

            #65
            Zamieszczone przez Łukasz Unterschuetz
            A ja chodzę w czarnych bojówkach, czarnej koszuli i czarnych adidasach ;] Mamy robić zdjęcia, a nie wyglądać..
            Ja się zgadzam z Łukaszem. W życiu nie załozyłabym garnituru na ślub, gdybym miała fotografować. W garniturach są weselnicy (ci z kompaktami też) - oni się bawią, fotograf pracuje. Strój ma być czysty, schludny, nie rzucający się w oczy i wygodny. Logo i www na plecach - jak najbardziej. Fotograf ma wyglądać schludnie, ale jak profesjonalista, a nie jak wujek panny młodej, który se kupił lustrzankę i świruje z wypiekami na twarzy i potem na czole.
            Inna rzecz, że garnitur kojarzy mi się z Wiejską i z wiejską zabawą (na jedno wychodzi) i tak już pewnie pozostanie.
            Fotografowałam na razie tylko jeden ślub, własnego syna. W czarnych bojówkach i czarnej koszulce. Przebrałam się w szpilki, suknię i makijaże... potem. I... ach! Ilu komplemenów wysłuchałam za tę metamorfozę!!
            No i - jakie piękne zgorszenie wywołałam wśród wiejskiej cześci rodziny!
            Mniam! Warto było!

            Komentarz

            • slick
              Dopiero zaczyna
              • 2006
              • 46

              #66
              Zamieszczone przez ewa_olsztyn
              Fotografowałam na razie tylko jeden ślub, własnego syna. W czarnych bojówkach i czarnej koszulce.
              gratuluje.
              na upartego to można przyjść w samych slipach. byle były schludne i eleganckie.

              Komentarz

              • ewa_olsztyn
                Początki nałogu
                • 2008
                • 311

                #67
                Zamieszczone przez slick
                gratuluje.
                na upartego to można przyjść w samych slipach. byle były schludne i eleganckie.
                Onegdaj w wyższych sferach obowiązywała zasada, że elegancki to człowiek ubrany stosownie do okoliczności - okoliczność to także wykonywane zajęcie. Nieeleganckie jest to, co nadęte i sztuczne, czyli udające coś innego. Garnitur na fotografie udaje strój weselny, a onże fotograf - pracuje. Chyba że robi i jedno i drugie, ale to mało profesjonalne.
                A same slipy - oczywiście schludne - są dobre w sypialni, nigdzie indziej.

                Komentarz

                • myst
                  Uzależniony
                  • 2007
                  • 700

                  #68
                  ewa gratuluję opanowania ja bym riposty sarkazmu nie pozbawił
                  A jeśli chodzi o ubiór, samo przebywanie w garniaku przez kilkanaście godzin jest dla mnie nie do przeżycia, nie wspominając o fotografowaniu
                  Ostatnio, żeby zrobić sensowne ujęcie młodej pary miałem około 'pół pocałunku' żeby wskoczyć na scenę za nimi (wys. mnie/więcej do pasa)... Dobrze że miałem luźne lniane spodnie, a nie garnitur
                  5DII, 5D, 24L, 85L + dodatki.

                  Maciek Toliński

                  Komentarz

                  • ewa_olsztyn
                    Początki nałogu
                    • 2008
                    • 311

                    #69
                    Zamieszczone przez myst
                    ewa gratuluję opanowania ja bym riposty sarkazmu nie pozbawił
                    Z moją pogodą ducha?

                    A jeśli chodzi o ubiór, samo przebywanie w garniaku przez kilkanaście godzin jest dla mnie nie do przeżycia, nie wspominając o fotografowaniu
                    Ostatnio, żeby zrobić sensowne ujęcie młodej pary miałem około 'pół pocałunku' żeby wskoczyć na scenę za nimi (wys. mnie/więcej do pasa)... Dobrze że miałem luźne lniane spodnie, a nie garnitur
                    Podobnie ja - zaproszenie syna do fotografowania jego ślubu to był dla mnie zaszczyt i wyraz wiary w moje umiejętności (przesadny). Nie wyobrażałam sobie tej pracy w wieczorowej sukni i szpilkach. Więc... poszłam na całość
                    Było bardzo naturalnie i sympatycznie, a zdjęcia wyszły dużo powyżej moich umiejętności.
                    W każdej życiowej sytuacji najważniejsze jest niczego nie udawać.
                    No chyba że dla wygłupu, ale to inna bajka
                    Ostatnio edytowany przez ewa_olsztyn; 14860.

                    Komentarz

                    • BuRton
                      Uzależniony
                      • 2008
                      • 681

                      #70
                      Ewa, popieram Cię całym sobą . Niektórym wypowiadającym się w tym wątku piórko w d...tyłek i na bal . Domyślam się, że Ci "pięknisie" od garniturów to raczej na weselu kuzynki czy innej rodzinki fotografowali (bez uogólniania oczywiście). Niemniej szanuję wszelkie ubiory fotografów weselnych i nie tylko. Jak komu wygodnie to co mi tam . W tą sobotę miałem nowe buty - elegancko-wygodne i do tego ciche (podeszwa), elastyczne i przyczepne (mogą być nawet jako zaczepno-obronne ). Zaraz lepsze foty mi wychodziły :grin:
                      Leica MP, 28/2, 35/2, 50/1.4, 75/2.8

                      Komentarz

                      • slick
                        Dopiero zaczyna
                        • 2006
                        • 46

                        #71
                        Pewnie jestem inny, ale mnie jest wygodni w gajerku. Jak mi gorąco, nie wkładam marynarki. Spodnie w ogóle nie blokują mi ruchów pomimo, że 52 procent poliester, a nie żaden len. Póki co, żadna z par nie miała zastrzeżeń co do mojego ubioru. Nie wyobrażam sobie, żebym śmigał pod ołtarzem w bojówkach i podkoszulku(!!!) (co innego plener). Ostatnio mijałem się w kościele z jednym fotopstrykiem, który miał na sobie znoszony sweterek, dżins i białe rozczłapane adidasy. Wyglądał żałośnie na tle młodej pary i całej sytuacji.
                        Jeszcze trochę ewo_olsztyn i okaże się (wg. Twoich pokrętnych teorii), że fotograf odziany w garnitur, to przejaw braku szacunku dla swoich klientów. Jeszcze chwila i wkręci się taki niepostrzeżenie w imprezę i wypije całą wódkę weselną.
                        Piszesz, ze zbulwersowałaś swoim wyglądem co poniektórych gości weselnych. Piszesz, ze tak było. Wyobrażasz sobie, żeby fotograf utrzymujący się w głównej mierze ze ślubów pozwolił sobie na tego typu sytuacje??
                        Tak jak to młodym mają się podobać z zdjęcia wesela a nie fotografowi, tak samo Ty musisz się dostosować do pewnych sytuacji, a nie sytuacja do Ciebie. Decydując się na taki rodzaj zarobkowania, przyjmujesz pewne „niewygody” z całym dobrodziejstwem inwentarza.
                        Takie jest moje zdanie. Dla mnie koniec temtu.

                        Komentarz

                        • ewa_olsztyn
                          Początki nałogu
                          • 2008
                          • 311

                          #72
                          Zamieszczone przez slick
                          Pewnie jestem inny, ale mnie jest wygodni w gajerku.
                          Jeśli Ci tak wygodni - to właśnie o to chodzi.

                          Jak mi gorąco, nie wkładam marynarki.
                          A to już nieelegancko. Gentleman nigdy nie zdejmuje marynarki, zwłaszcza jak jest gorąco.

                          Spodnie w ogóle nie blokują mi ruchów pomimo, że 52 procent poliester
                          Poliester? I Ty nauczasz o elegancji???

                          Póki co, żadna z par nie miała zastrzeżeń co do mojego ubioru. Nie wyobrażam sobie, żebym śmigał pod ołtarzem w bojówkach i podkoszulku(!!!)
                          Myślisz, że ołtarz byłby zgorszony bojówkami?
                          A poza tym - przed ołtarzem nie wypada śmigać, należy się zachowywać powściągliwie, czyż nie?

                          Ostatnio mijałem się w kościele z jednym fotopstrykiem, który miał na sobie znoszony sweterek, dżins i białe rozczłapane adidasy. Wyglądał żałośnie na tle młodej pary i całej sytuacji.
                          Z opisu wynika, że był po prostu niechlujny. To bardzo nie na miejscu, nawet w kolejce po zasiłek. Gorsze niż garnitur z poliestru!

                          Jeszcze trochę ewo_olsztyn i okaże się (wg. Twoich pokrętnych teorii), że fotograf odziany w garnitur, to przejaw braku szacunku dla swoich klientów. Jeszcze chwila i wkręci się taki niepostrzeżenie w imprezę i wypije całą wódkę weselną.
                          Takie wnioski wysnułeś? I powiadasz, że to ja jestem pokrętna??

                          Piszesz, ze zbulwersowałaś swoim wyglądem co poniektórych gości weselnych. Piszesz, ze tak było.
                          Owszem, ale nie wyglądem - rolą!
                          No i zbulwersowałam tylko tę wiejską część gości - tę, która zdjęła marynarki po 22.00, bo było gorąco. "Miejscy" goście oraz pan młody - pozostali we frakach do świtu.

                          Wyobrażasz sobie, żeby fotograf utrzymujący się w głównej mierze ze ślubów pozwolił sobie na tego typu sytuacje??
                          Fotograf nie ma bulwersować, ale pracować. Oraz stosownie się prezentować.

                          Tak jak to młodym mają się podobać z zdjęcia wesela a nie fotografowi, tak samo Ty musisz się dostosować do pewnych sytuacji, a nie sytuacja do Ciebie.
                          Ja muszę? Slick! Ja muszę to tylko jeść, pić i palić, żeby przeżyć. Reszta jest wyborem wolnego człowieka

                          Decydując się na taki rodzaj zarobkowania, przyjmujesz pewne „niewygody” z całym dobrodziejstwem inwentarza.
                          Grosza nie wzięłam za tę robotę , a nawet sporo dołożyłam.
                          Ale jak bym miała tak kiedyś zarobkować, to wyłącznie w bojówkach hihihi..

                          Dla mnie koniec temtu.
                          A dla mnie początek. Bo oprócz tych bojówek, potrzebuję co najmniej piątki i jeszcze jednego obiektywu oraz umiejętności. I to jest o wiele poważniejszy problem.
                          Ostatnio edytowany przez ewa_olsztyn; 14860.

                          Komentarz

                          • myst
                            Uzależniony
                            • 2007
                            • 700

                            #73
                            Przy pięknie spadających cenach piątki, to chyba coraz mniejszy problem..
                            5DII, 5D, 24L, 85L + dodatki.

                            Maciek Toliński

                            Komentarz

                            • kuzi4
                              Początki nałogu
                              • 2008
                              • 411

                              #74
                              1. Wygodnie
                              2. Cicho
                              3. Po sesji para młda powinna zapytać: "kiedy zrobiłeś te zdjęcia - my nic nie widzieliśmy !!!"
                              WWW.RSMP.PL
                              http://maciejko.net/cbsearch/ - przeszukaj CB
                              WWW.BEZPIECZNERAJDY.PL
                              www.rallynews.pl

                              Komentarz

                              • BuRton
                                Uzależniony
                                • 2008
                                • 681

                                #75
                                Zamieszczone przez kuzi4
                                1. Wygodnie
                                2. Cicho
                                3. Po sesji para młda powinna zapytać: "kiedy zrobiłeś te zdjęcia - my nic nie widzieliśmy !!!"
                                Bez przesady :-D . Takie cuda to tylko ZENITEM .
                                Leica MP, 28/2, 35/2, 50/1.4, 75/2.8

                                Komentarz

                                Pracuję...