Nowart - tanio i szybko

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • nowart
    Uzależniony
    • 2007
    • 809

    #151
    Zapewniam cię , że o mojej znacznie więcej.
    zakończmy więc dyskusję i zgodnie z ustaleniami odeślij do mnie szkło a otrzymasz pieniądzę. kwestia skorygowania dowodu zakupu to oczywiście nie problem - moje niedopatrzenie, ale widzę, że lubisz roztrząsać wszystko na czynniki pierwsze. Ja po prostu nie mam zamiaru mieć z tobą nic wspólnego, przychyliłem się do twojej prośby o zwrot gotówki więc proszę o wywiązanie się z wzajemnych ustaleń i ZWROT ZAKUPIONEGO TOWARU.
    Wykreowałaś całą tę aferę bo byłem taki złym człowiekiem i chciałem TYLKO naprawić sprzęt w autoryzowanym serwisie. ty zarządałaś wymiany na nowy lub zwrotu gotówki. Ustosunkowałem się do tej prośby już przed kilkoma dniami więc uważam temat za zakończony.

    Komentarz

    • m_o_b_y
      Pełne uzależnienie
      • 2007
      • 1095

      #152
      Zamieszczone przez badi
      Artura polecam z czystym sumieniem. w sumie przez niego tu jestem, bandyta namowil mnie na zmiane systemu. swietny sprzedawca, polecam!
      Zdradź tajemnicę, jaki system opuściłeś na rzecz CANONA, czego na pewno nie pożałujesz !!!
      :-D
      Witaj wśród Canonierów !!!
      Pozdrówka
      m_o_b_y
      --------------------------------------------------------

      Komentarz

      • Selena
        Uzależniony
        • 2008
        • 502

        #153
        Bardzo wyczerpująca odpowiedź na zadane pytania.

        To linki do zdjęć, których sprzedawca nie życzył sobie oglądać :






        Moje zdjęcia

        Komentarz

        • nowart
          Uzależniony
          • 2007
          • 809

          #154
          Zamieszczone przez Selena
          (...)
          6. I może rzecz banalna, ale ... jaka była wtedy pogoda ? Deszczowa jak ja twierdzę , czy słoneczna o czym w rozmowie tel. sprzedawca mnie przekonywał ?

          W zaistniałej sytuacji liczenie na dobrą wolę sprzedawcy, dla mnie mija się z celem.
          ręce opadają... jak na osobę, która ma poważne problemy kardiologiczne spowodowane tym właśnie wątkiem, który rozpętałaś na własne życzenie, radzisz sobie wyśmienicie.
          Pamiętam również, iż miałem wówczas, po 9 godzinnej podróży niezbyt świeżą koszulę - proponuję i to wykorzystać w swej burzliwej, medialnej kampanii przeciwko wstrętnemu, niegodziwemu nowartowi ...
          ciekawi mnie z kim ty właścicwie rozmawiasz w tym wątku? ciekawi mnie, czy tobie zależy wogóle na szybkim i prostym rozwiązaniu problemu zgodnie ze swoim życzeniem - czyli zwrotem szkła i odzyskaniem gotówki bo nietrudno odnieść wrażenie, że nie to jest głownym celem tej coraz intensywniejszej napaści na moją osobę.
          Co do "inwektyw" na PM... może wyjaśnie te kolejne bzdury. Pisałem wyrażnie TRZYKROTNIE prosząc o zwrot szkła w stanie nienaruszonym (o jakim to stanie zapewniała właścicielka jeszcze przed 3 dniami kiedy to zaproponowałem zwrot gotówki) deklarując zwrot pieniędzy i chęć szybkiego zakończenia jakiejkolwiek współpracy. To te wielkie inwektywy...
          czuję się coraz bardziej zażenowany tłumaczeniem się, że nie jestem wielbłądem ale w końcu taki był chyba zamiar autorki całej tej afery.
          Nie chciałem zwrócić pieniędzy - zły nowart,
          chciałem pomoc w naprawie - zły nowart,
          chcę oddać pieniądze i mieć świety spokój - zły nowart

          jak to mawiam - jak się nie odwrócisz, zawsze **** z tyłu

          Komentarz

          • GhostRider
            Początki nałogu
            • 2008
            • 335

            #155
            Mam pytanie ogólne

            Czy ktoś od kolegi Nowart dostał fakturę?
            Moje zdjęcia na forum
            7d 17-35 18-135STM 35/2 50/1.8 85/1.8 100/3.5 70-200/4 580EXII
            http://jaceklosko.blogspot.com/

            Komentarz

            • m_o_b_y
              Pełne uzależnienie
              • 2007
              • 1095

              #156
              Zamieszczone przez nowart
              ręce opadają... jak na osobę, która ma poważne problemy kardiologiczne spowodowane tym właśnie wątkiem, który rozpętałaś na własne życzenie, radzisz sobie wyśmienicie.
              Pamiętam również, iż miałem wówczas, po 9 godzinnej podróży niezbyt świeżą koszulę - proponuję i to wykorzystać w swej burzliwej, medialnej kampanii przeciwko wstrętnemu, niegodziwemu nowartowi ...
              ciekawi mnie z kim ty właścicwie rozmawiasz w tym wątku? ciekawi mnie, czy tobie zależy wogóle na szybkim i prostym rozwiązaniu problemu zgodnie ze swoim życzeniem - czyli zwrotem szkła i odzyskaniem gotówki bo nietrudno odnieść wrażenie, że nie to jest głownym celem tej coraz intensywniejszej napaści na moją osobę.
              Co do "inwektyw" na PM... może wyjaśnie te kolejne bzdury. Pisałem wyrażnie TRZYKROTNIE prosząc o zwrot szkła w stanie nienaruszonym (o jakim to stanie zapewniała właścicielka jeszcze przed 3 dniami kiedy to zaproponowałem zwrot gotówki) deklarując zwrot pieniędzy i chęć szybkiego zakończenia jakiejkolwiek współpracy. To te wielkie inwektywy...
              czuję się coraz bardziej zażenowany tłumaczeniem się, że nie jestem wielbłądem ale w końcu taki był chyba zamiar autorki całej tej afery.
              Nie chciałem zwrócić pieniędzy - zły nowart,
              chciałem pomoc w naprawie - zły nowart,
              chcę oddać pieniądze i mieć świety spokój - zły nowart

              jak to mawiam - jak się nie odwrócisz, zawsze **** z tyłu

              Hmm...
              Drogi Nowart, nawet przy najlepszych staraniach chyba nie będę w stanie zaliczyć Ciebie do najbardziej spolegliwych sprzedawców, takich jak Towers, czy Cichy...
              Życzę dalszych sukcesów...
              Pozdrówka
              m_o_b_y
              --------------------------------------------------------

              Komentarz

              • Piasek1989
                Bywalec
                • 2007
                • 153

                #157
                No dobra a gdzie ja znajdę jakis spis rzeczy które ma do sprzedania??
                50D+c17-55/2.8+c70-200/2.8+c50/1.8+c28/1.8+c430+2xyn460II+yn560III

                Komentarz

                • nowart
                  Uzależniony
                  • 2007
                  • 809

                  #158
                  Zamieszczone przez m_o_b_y
                  Hmm...
                  Drogi Nowart, nawet przy najlepszych staraniach chyba nie będę w stanie zaliczyć Ciebie do najbardziej spolegliwych sprzedawców, takich jak Towers, czy Cichy...
                  Życzę dalszych sukcesów...
                  Pozdrówka
                  Zdaję sobie z tego sprawę - tym bardziej, iż uświadamiasz mnie w swojej opinii już nie pierwszy raz w tym wątku.
                  Dlatego mam od dawna dość tego wątku - jak magnes przyciąga w kółko te same osoby mające nieodpartą chęć sprawdzenia, czy nowart stał się w końcu miłym misiem do kopania po tyłku...
                  zatem oznajmiam - niestety ale nie. można liczyć na wiele z mojej strony, również na sporą dozę sarkazmu i złośliwostek podczas rozmowy
                  spolegliwym misiem przytakującym wszystkim wokoło - tylko dlatego, że przystoi tak człowiekowi, który czasem coś sprzedaje - nie byłem, nie jestem i nigdy nie będę.
                  Pozdrawiam

                  Komentarz

                  • photolo
                    Coś już napisał
                    • 2009
                    • 70

                    #159
                    Selena, ja nie rozumiem tylko jednego, Nowart powyżej napisał: "zakończmy więc dyskusję i zgodnie z ustaleniami odeślij do mnie szkło a otrzymasz pieniądzę" i dalej "...przychyliłem się do twojej prośby o zwrot gotówki więc proszę o wywiązanie się z wzajemnych ustaleń i ZWROT ZAKUPIONEGO TOWARU" - myślę, że to jednoznacznie świadczy o jego klasie jako sprzedawcy i zamyka temat. Jeżeli po takiej deklaracji nadal podważasz wiarygodność Nowarta to jest to już po prostu zwykłe "bicie piany" dla samego "bicia piany" no chyba, że odesłanie obiektywu z jakichś względów jest Ci nie na rękę, a wtedy powstaje pytanie jakie to względy? Cała sytuacja jest dość dziwna, wbrew pozorom sprzęt foto to nie jakieś czary mary tylko optyka, mechanika i elektronika. Jeżeli przy odbiorze osobistym z obiektywem wszystko było OK., w dodatku został on przetestowany przez dwie osoby i na kilku korpusach to powstaje pytanie jakim cudem rozjechał się? Optyka i mechanika mogła ulec "rozjechaniu się" tylko na skutek uszkodzenia mechanicznego bądź ingerencji do wewnątrz obiektywu, elektronika?... hmmm... chyba tylko na skutek zalania albo wadliwego zasilania - akumulator zamiennik no name???... innych opcji nie ma, gdyby to był zoom to jeszcze można by podejrzewać samoczynne wykręcenie się śrub na prowadnicach co czasem zdarza się, choć raczej nie w L-kach, ale to jest dobrze spasowana stałka. Ja widzę tylko dwie opcje: albo przy odbiorze osobistym obiektyw został źle przetestowany przez Ciebie i kolegę albo został uszkodzony optycznie, mechanicznie lub elektronicznie po zakupie. Żeby było jasne... nie staję po niczyjej stronie bo wychodzę z założenia, że Ty jako osoba wydająca sporą przecież kwotę masz prawo dostać sprzęt w 100% zgodny z Twoimi oczekiwaniami, Nowart zaś musi mieć podstawy do uznania Twojej reklamacji czyli musi otrzymać od Ciebie obiektyw, sprawdzić w jakim jest stanie, czy nie został uszkodzony tudzież czy nie było w nim nic grzebane i wreszcie czy rzeczywiście zachowuje się tak jak to opisałaś. Powiem tak... też zdarza mi się sprzedawać sprzęt, działam na trochę innych zasadach niż Nowart, sprzęt z reguły sprowadzam pod konkretne zamówienie, głównie dla znajomych tudzież znajomych znajomych, a czasem są to takie akcje jak ostatnio (jest sprzęt, czy są chętni? jeśli tak to robimy ściepę i sprowadzamy i każdy dostaje to na co wyłożył pieniądze), raczej jest to sprzęt używany choć i nowy też się trafia, zdarza się tak, że zamawiający z takich czy innych względów sprzętu nie odbierają (bo np. akurat zepsuł się im samochód i mają inne wydatki tudzież bo żona się dowiedziała no i wtedy żeby nie mrozić pieniędzy wystawiam sprzęt na Allegro tudzież ogłaszam się np. na CB, czasem przyjmuję w rozliczeniu sprzęt kupujacego i ten też muszę sprzedać żeby odzyskać pieniadze... do czego zmierzam... z reguły "wiesza się psy" na sprzedających bo tak to się to u nas w Polsce przyjęło, że każdy sprzedajacy to handlarz-krwiopijca, którego głównym celem jest zbić fortunę choćby po trupach... tymczasem z mojego doświadczenia wynika, że kupujący potrafią odwalać takie numery, że "głowa mała" żeby to pojąć. Kilka przykładów z mojego doświadczenia:
                    1. Zamawianie drogiego sprzętu i nie odbieranie go pod byle pretekstem.
                    2. Wypożyczanie sobie sprzętu pod konkretną "robotę". Nie wiem jak jest teraz w marketach bo takowych nie odwiedzam, ale swego czasu było tak, że w ciągu kilku dni można było zwrócić zakupiony towar bez podawania przyczyny i znam osobiście przypadek, że gościu przez cały sezon (z reguły w piątki w ten sposób pożyczał sobie lampy błyskowe, raz z jednego marketu, drugi raz z innego, trzeci z jeszcze innego, potem powtórnie z tego pierwszego itd. i w ten sposób nie mając własnej lampy błyskowej "opękał" cały sezon ślubów, w dodatku opowiadając o tym otwarcie, bez żenady, a wręcz chełpiąc się swoją pomysłowością. Tak na marginesie... mając kilku znajomych będących sprzedawcami w różnych sklepach foto w Polsce śmieszy mnie naiwność tych, którzy wierzą w to, że kupując sprzęt w sklepie zawsze dostaną sprzęt w 100% nowy i nietknięty - proponuję zajrzeć na forum Pentax'a gdzie chłopak opisuje jak kupił w sklepie nowego K-7 z przebiegiem ponad 4000 zdjęć...
                    3. Grzebanie w zakupionym sprzęcie... sprzedałem kiedyś obiektyw, obiektyw miał ewidentnego paprocha pod przednią soczewką o czym uczciwie kupującego uprzedziłem, odbiór był zresztą osobisty, paprocha pokazałem palcem - o tu jest, decyduje się Pan?, "jasne, mnie to nie robi bo przecież to nie ma wpływu na zdjęcia", OK. - temat zamknięty, po dwóch tygodniach telefon - obiektyw przestał "ostrzyć", spotkanie osobiste, pierwsze co rzuciło mi się w oczy - brak paprocha, kupujący: "widocznie zassało go gdzieś do środka", rzut oka na śruby montażowe... masakra - krzyże w metalowych wiórach, rozkręcał Pan obiektyw? "ale gdzież tam, nic nie ruszałem", no jak to nie? przecież śruby zmasakrowane, szczęście, że aukcja ze zdjęciami była jeszcze dostępna w zakończonych... w końcu przyznał się... obiektyw kupił bo cena była obniżona (ze względu na paprocha), tyle, że wbrew temu co deklarował przy zakupie ten paproch jednak był mu solą w oku i postanowił go wyjąć... samemu... bo przecież serwis kosztuje, a jak wyjąłby samemu to miałby tanio kupiony obiektyw bez paprocha...
                    4. Reklamacje "po latach" jak ja to nazywam... sprzedaż aparatu, jak zwykle odbiór osobisty, kupujący stawił się z... całą swoją szklarnią... hmmm... dwie torby obiektywów, statyw, karta testu na FF/BF, laptop, 3h testów (tak sobie pomyślałem: chłopie w którym sklepie by to przeszło???, ale Twoje prawo, wydajesz swoje ciężko zarobione pieniądze, sprzęt używany więc testuj na max'a), finał: "biorę, tak dobrej puchy jeszcze nie miałem, na 13 szkieł tylko dwa z minimalnym BF na pełnej dziurze" Trzy miesiące później... "chciałem zareklamować korpus, właśnie kupiłem sobie 50/1,2 i ma straszny BF z korpusem" - w takich sytuacjach ręce naprawdę opadają...
                    5. Przekładka: Sprzedałem korpus, po tygodniu alarm: korpus padł - martwica totalna, cóż... w sumie człowiek kupił sprzęt używany i to dość mocno, z drugiej strony głupio, że nacieszył się nim tylko tydzień, ok., moja strata, reklamacja uznana, zwrot pieniędzy no i co tu z tym złomem zrobić?, może jakiś serwis kupi na części, serwisant obejrzał, rozkręcił i o dziwo: to da się naprawić, jakaś drobnostka, ufff... nie jest źle... dwa tygodnie minęły, sprzęt naprawiony, z ciekawości zobaczę ile zdjęć zrobił zanim mu padł (wiedziałem z jakim przebiegiem sprzedaję) i.... wyszło, że prawie 60000... przez tydzień??????, grzebię w PhotoMe i grzebię... kurde, co jest???... w koncu... nr seryjny nie zgadza się z numerem na obudowie... olśnienie... koleś miał takie body tylko walnięte, kupił body ode mnie, bebechy mojego sobie zabrał, a w moją obudowę wsadził bebechy swojego uszkodzonego i zwrot bo padł...
                    6. Wyłudzenie na bezczelnego - sorry, tej techniki nie opiszę żeby nie instruować potencjalnych naśladowców, powiem tylko, że ma związek z numerem seryjnym, dlatego nie dziwię się tym sprzedającym, którzy odmawiają podawania numerów seryjnych, sam zawsze podawałem, póki nie przekonałem się, że... mają ludzie tupet, oj mają...
                    Selena, zrozum mnie dobrze, nie piszę tego wszystkiego po to by zdyskredytować zasadność Twojej reklamacji lecz po to by uzmysłowić Ci, że my sprzedający, Nowart zapewne też, tak jak Ty ze sprzedającymi, mamy swoje doświadczenia i przejścia z kupującymi i tak jak nie może być tak żeby kupujący był stratny z powodu nieuczciwości sprzedającego tak samo sprzedający nie może być stratny z powodu nieuczciwości kupującego czyli szanujmy się nawzajem. Nowart zadeklarował przyjęcie reklamacji i zwrot gotówki, piłeczka jest po Twojej stronie, odeślij obiektyw żeby mógł go sprawdzić i uznać bądź nie zasadność złożonej przez Ciebie reklamacji wszak w żadnym sklepie nie uznają Ci reklamacji bez dostarczenia do sklepu jej przedmiotu. Pozdrawiam, photolo.

                    Komentarz

                    • allxages
                      Pełne uzależnienie
                      • 2006
                      • 2549

                      #160
                      Wow, niby korpki i przecinki są, ale nie jestem w stanie wziąść się za przeczytanie ostatniego posta. Gratulacje!

                      Komentarz

                      • Krzychu
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 3611

                        #161
                        Zamieszczone przez allxages
                        Wow, niby korpki i przecinki są, ale nie jestem w stanie wziąść się za przeczytanie ostatniego posta. Gratulacje!
                        Również Btw - jak ktoś chciał zniechęcić ludzi do Nowarta, to się nie udało (przynajmniej mnie), jakbym miał kiedyś kupować w Polsce to zdecydowanie brałbym go pod uwagę
                        Pozdrowienia,
                        KZ
                        KZ Aviation Photography

                        Komentarz

                        • Sunders
                          Pełne uzależnienie
                          • 2009
                          • 2746

                          #162
                          Zamieszczone przez photolo
                          Selena, ja nie rozumiem tylko jednego, Nowart powyżej napisał: "zakończmy więc dyskusję i zgodnie z ustaleniami odeślij do mnie szkło a otrzymasz pieniądzę" i dalej "...przychyliłem się do twojej prośby o zwrot gotówki więc proszę o wywiązanie się z wzajemnych ustaleń i ZWROT ZAKUPIONEGO TOWARU" - myślę, że to jednoznacznie świadczy o jego klasie jako sprzedawcy i zamyka temat. Jeżeli po takiej deklaracji nadal podważasz wiarygodność Nowarta to jest to już po prostu zwykłe "bicie piany" dla samego "bicia piany" no chyba, że odesłanie obiektywu z jakichś względów jest Ci nie na rękę, a wtedy powstaje pytanie jakie to względy? Cała sytuacja jest dość dziwna/.../Nowart zaś musi mieć podstawy do uznania Twojej reklamacji czyli musi otrzymać od Ciebie obiektyw, sprawdzić w jakim jest stanie, czy nie został uszkodzony tudzież czy nie było w nim nic grzebane i wreszcie czy rzeczywiście zachowuje się tak jak to opisałaś./.../Nowart zadeklarował przyjęcie reklamacji i zwrot gotówki, piłeczka jest po Twojej stronie, odeślij obiektyw żeby mógł go sprawdzić i uznać bądź nie zasadność złożonej przez Ciebie reklamacji wszak w żadnym sklepie nie uznają Ci reklamacji bez dostarczenia do sklepu jej przedmiotu.
                          1.Wymiana obiektywu na gotówkę jest w chwili obecnej niekorzystna ze względu na wzrost cen-to oczywiste.
                          2.To, że bez odesłania obiektywu do sprzedawcy nie ma mowy o rozpatrzeniu reklamacji-też oczywiste. Czemu do tego nie doszło-nadal jest to dla mnie niezrozumiałe?
                          3.Problem z wadliwym paragonem uniemożliwiającym skorzystanie z serwisu w Niemczech-jest też dla mnie delikatnie mówiąc niezrozumiały?
                          Zaczynam podejrzewać jakieś "drugie dno" w tej sprawie .

                          3.
                          http://maciejko.net/cbsearch/ :wink:

                          Komentarz

                          • Kolaj
                            Pełne uzależnienie
                            • 2006
                            • 3293

                            #163
                            Zamieszczone przez Sunders
                            rejestracja rozmowy telefonicznej jest zgodna z prawem jeżeli jej uczestnicy wyrażają na to zgodę. Jeżeli jest inaczej, to można się narazić na odpowiedzialność z art.267KK.
                            Przepraszam, ale co ma nagrywanie własnej rozmowy (a nie podsłuchiwanie cudzej) do art. 267, który brzmi, jak poniżej?

                            "Kto bez uprawnienia uzyskuje informację dla niego nie przeznaczoną, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do przewodu służącego do przekazywania informacji lub przełamując elektroniczne, magnetyczne albo inne szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."

                            Chyba jako rozmówca jestem w gronie osób, dla których informacja jest przeznaczona? A, że rozmówcy robią notatki, zapamiętują lub nagrywają to ich sprawa i ich prawo.

                            Komentarz

                            • MC_
                              Pełne uzależnienie
                              • 2009
                              • 3444

                              #164
                              Oczywiście, że przytoczony artykuł KK ma się do sprawy nijak.

                              Komentarz

                              • nowart
                                Uzależniony
                                • 2007
                                • 809

                                #165
                                Zamieszczone przez Sunders
                                1.Wymiana obiektywu na gotówkę jest w chwili obecnej niekorzystna ze względu na wzrost cen-to oczywiste.
                                2.To, że bez odesłania obiektywu do sprzedawcy nie ma mowy o rozpatrzeniu reklamacji-też oczywiste. Czemu do tego nie doszło-nadal jest to dla mnie niezrozumiałe?
                                3.Problem z wadliwym paragonem uniemożliwiającym skorzystanie z serwisu w Niemczech-jest też dla mnie delikatnie mówiąc niezrozumiały?
                                Zaczynam podejrzewać jakieś "drugie dno" w tej sprawie .

                                3.
                                1/2. dowód zakupu został po prostu źle wypisany w hurtowni w której go zakupiłem - ot cała afera. mogę bez problemu dosłać skorygowany paragon fiskalny/fakturę i odesłać kupującej o czym niejednokrotnie informowałem. Nie chciała ona jednak słyszeć o takim rozwiązaniu o czym poinformowała mnie w przesłanej do mnie wiadomości żądając kategorycznie zwrotu gotówki lub wymiany szkła na nowy twierdząc, że naprawa w serwisie jej nie urządza bo nie ma na to czasu i wie jak działają serwisy (jakbym to ja odpowiadał za to, że nie ma ona czasu oraz za pracę serwisów z którymi ma ona ciągłe problemy... ale jak widać wszystko jest tu moją winą więc zaczynam przywykać...)
                                Po otrzymaniu zapewnienia, iż szkło nie nosi jakichkolwiek oznak użytkowania poprosiłem już przed kilkoma dniami o zwrot sprzętu - piszę to już chyba piąty raz...
                                Dlaczego jednak właścicielka tak nagle zmieniła zdanie po raz kolejny? Może szkło nie jest tak do końca sprawne i wyglądające na nieużywane? No o różnicy w cenie raczej nie można mówić bo w chwili żądania zwrotu pieniędzy lub wydania nowego szkła była w pełni świadoma jakie to szkło obecnie ma ceny. Zatem wybacz kolego ale nie mam zamiaru domyślać się cóż tym razem kręci ta osoba, nie mam ochoty na najmniejsze, jakiekolwiek z nią kontakty teraz i w przyszłości więc przychyliłem się do jej wyraźnych (mimo, że nie mających pokrycia w prawie) żądań zwrotu gotówki i obiecałem zwrot pełnej kwoty po odesłaniu do mnie tego "totalnie rozjechanego szkła".

                                Nie dopatruj się tu zatem drugiego i trzeciegio dna - sprawa jest prosta jak budowa cepa - jutro otrzymuję moje szkło i tego samego dnia zwracam pieniądze na konto p.Lycyny.

                                Dziękuję za zrozumienie tym, którzy - pod prąd tej nagonce - wykazują odrobinę zrozumienia jak i tym, którzy postanowili nie wystawiać się na te błotny ukrop pisząc do mnie na PM.
                                Chciałbym przeprosić wszystkich tych, którzy poczuli się strasznie zniesmaczeni czytając tę rozpętaną aferę - sam czuję się zażenowany musząc tłumaczyć po kilka razy to samo, musząc udowadniać, że nie jestem kimś, na kogo kreuje mnie prowodyrka tej afery. Zdaję sobie sprawę, że czego obecnie nie zrobię to i tak źle.
                                Padły już wszystkie odpowiedzi na zadane pytania ( przepraszam, nie wiem tylko czy w dniu spotkania padał deszcz czy świeciło słońce ... ), przychyliłem się - co powtarzam po raz setny - do żądań właścicielki i zwracam pieniądze po otrzymaniu szkła.

                                Sprawę uważam za zamkniętą więc proszę o nie roztrząsanie tego w dalszym ciągu i nie rozkładaniu na czynniki pierwsze każdego słowa - no chyba, że komuś wybitnie na rękę dolewanie oliwy do ognia ...

                                Komentarz

                                Pracuję...