Rowniez polecam nowarta...bez dwoch zdan...sprzet w dobrej cenie a koles uczciwy i konkretny
Nowart - tanio i szybko
Zwiń
X
-
-
Podobno szybsi mogą być Hiszpanie i Portugalczycy
Może trzeba przewalutować zasoby na USD i kupować w USA
:smile:
Komentarz
-
Powiem krótko.
Cała ta sytuacja boleśnie uświadomiła mi co jest w życiu najważniejsze - zdrowie. Cała reszta nie ma znaczenia...
Na dzień dzisiejszy jakikolwiek stres jest ostatnią rzeczą, która jest mi potrzebna.
Natomiast opisanie całej historii jest potrzebne, chociażby po to, żeby uświadomić ludziom, że takie podejście z pełnym zaufaniem do ludzi, jak moje, jest z gruntu błędne.
Założenie, że skoro kupuję nowy sprzęt to wszystko powinno być dobrze itd. nie ma sensu. Pytajcie o faktury, sprawdzajcie paragony czy dobrze wypisane i pytajcie, pytajcie, pytajcie ... Co będzie jeśli sprzęt okaże się wadliwy itd. itp.
Przyznaję, ja nie pytałam i teraz słono za to płacę...
Nie jest to jednak absolutnie temat na ten wątek. Niestety, na dzień dzisiejszy, po ostatniej bardzo nieprzyjemnej rozmowie ze sprzedawcą nie mam siły i ochoty na dalsze dyskusje. Informacja o nagrywaniu przez sprzedawcę wszystkich rozmów bez wiedzy rozmówcy, nazwanie mnie szantażystką (w kontekście poprzedniego postu) i propozycja "wymiany" szkła po dopłaceniu przeze mnie 400zł sprawiły, że zwyczajnie po ludzku - mam dość. Mogę ewentualnie odesłać szkło i czekać na decyzję sprzedawcy czy zwróci mi kasę, czy wyśle szkło do serwisu, ale ... na jakikolwiek dalszy kontakt nie mam już ochoty.
Znajomy podsunął mi inne rozwiązanie problemu, sprzedać to szkło i kupić inne. Ja jednak nie potrafiłabym spojrzeć sobie sobie w twarz w lustrze, gdybym wcisnęła komuś taki bubel...Komentarz
-
Nie miałem okazji poznać uczciwości Nowarta, ale konkret i owszem.
2 tygodnie temu napisałem do niego PW z informacją o chęci zakupu 5DII, mieliśmy się zdzwonić po 16:00. Miła rozmowa telefoniczna, aparat jest, cena pasuje, dogadaliśmy sposób dostawy. Wszystko cacy. Pozostała kwestia techniczna wystawienia faktury, którą miał przedyskutować z księgową i oddzwonić. W międzyczasie wysyłam na PW dane do wysyłki i dane do faktury z prośbą o podanie nr konta do przelewu.
Nie oddzwonił.
O 21:00 dostaję lakoniczne PW, że niestety aparatu nie ma, bo jest sprzedany, a następne będą za tydzień, po nowych cenach.
Nie mam pretensji, ale przyznam szczerze, że w "kwestii konkretu" znam zdecydowanie inne standardy.Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.
---Moje zdjecia na FB---Komentarz
-
witam
dla rządnych sensacji forumowiczów szykujących już stos w celu spalenia nieuczciwego sprzedawcy wyjaśniam - chodzi o mnie
chyba przyszła już pora na wersję wydarzeń z mojej strony. w przeciwieństwie do wersji Pani Lucyny popartej dowodami.
jako, że lubie jasne i klarowne sytuacje sprawę wyjaśnie w poście, który będzie pierwszym i ostatnim w dyskusji na ten temat.
Po kolei:2 maja kupiłam nowe 35L, u kogoś innego - bo taniej było
.
Efekt jest taki, że mam kompletnie walnięte szkło, kilkaset km więcej na liczniku (żeby sprawdzić szkło na innych puchach), źle wypisany niemiecki paragon i o czymś takim jak wymiana czy zwrot, sprzedawca nie chce słyszeć, pomimo że informowałam go o problemach już po 2-3 dniach od zakupu.
Pani Lucyna zechciała kupić 35L z zastrzeżeniem koniecznego odbioru osobistego w celu przetestowania szkła. Postanowiłem wyjść temu rządaniu na przeciw. Zaproponowałem, że sprzedam takie szkło ok 400zl taniej niż najniższe oferty na allegro, na dodatek przywiozę w zębach osobiście do Krakowa aby zgodnie z oczekiwaniami mogła szkło przetestować. Przejechałem się zatem 18 godzin pociągiem aby ów oczekiwania zaspokoić.
Szkło zostało odebrane osobiście po uprzednim, ok godzinnym testowaniu na korpusie swoim, oraz na korpusie 1dsII kolegi Marka (Plaucjusz), który na spotkaniu również był obecny. Zastrzeżen to funkcjonowania szkła, ostrości, AF na obu korpusach nie usłyszałem. Sam zresztą przetestowałem szkło na swoim 5DII. Raczej dziwnym byłoby podejściem, gdybym jechał na drugi koniec Polski z - jak to Pani Lucyna określa " całkowicie rozjechanym szkłem"...
Szkło było w pełni sprawne, ostre, działało poprawnie na wszystkich trzech korpusach co może również potwierdzić w.w. Kolega Plaucjusz, gdyż również je testował na swoim korpusie mając na myśli kupno ów szkła w przyszłości.
Pierwszą informację, iż coś zaczęło się dziać ze szkłem na obu korpusach właścicielki otrzymałem na PM 7.maja będąc ówczas za granicą. Nie było w PM słowa o chęci zwrotu szkła lub wymiany.
Oddzwoniłem 12.maja niezwłocznie po powrocie i usłyszałem, że nadal na jej 5d i 400d są problemy ze szkłem - raz trafia raz nie. W dalszym ciągu nie padło stwierdzenie, iż szkło ma zostać wymienione lub zwrócone. Usłyszałem jedynie, iż "zostawię sobie jednak jeszcze szkło, bo chcę sprawdzić na innych korpusach , m.in. 5dII, który chcę sobie kupić. Może tam będzie dobrze". Podejrzewając już wtedy, że coś może być nie tak postanowilem rozmowę nagrać. Jak widać słusznie...
Kolejny kontakt tel. nastąpił ok 20.maja kiedy to właścicielka stwierdziła, że również na 5dII szkło jest kapryśne. Wtedy zaproponowałem wysyłkę na żytnią w celu skalibrowania do wzorca jak to w takich przypadkach należy uczynić.
Potem przez kika dni właścicielka nie telefonowała po czym przed bodaj trzema dniami poinformowała mnie, że wysłała kopie dokumentów do serwisu w De i ten stwierdził, że są niekompletne. Oczywiście zobowiązałem się do niezwłocznego ich skorygowania więc nie roztrząsajmy tematu...
Po 2 kolejnych godzinach (27.maj) otrzymałem stanowczą wiadomość sma, iż właścicielkę kategorycznie nie satysfakcjonuje naprawa w żadnym serwisie bo nie ma na to czasu i wie jak działają serwisy i żąda wymiany na nowy lub zwrot gotówki.
Oczywiście odpowiedziałem, iż nie jestem wypożyczalnią szkieł za 5 tysięcy i nie zwrócę pieniędzy po niemalże miesięcznej nim zabawie. Nie wymienię też na nowy bo w ostatnich dniach szkło to podrożało o ok 500zł i wiązałoby się to z już kolosalną stratą z mojej strony.
Sprzęt wg życzenia odebrany osobiście, przetestowany na 2 korpusach, problemów oczywiście brak. Skąd ja mam pewność, że Pani Lucyna nie uszkodziła szkła po naszym rozstaniu?
Koronnym argumentem Pani Lucyny przytaczanym na każdym kroku korespondencji/rozmowy było to, że sprzedawca wymienił jej kiedyś po miesiącu 35/2, czyli szkiełko za 1000zl... subtelna różnica...
Zatem zanim zbiegną się forumowi ławnicy rządni krwistej sensacji niech spojrzą na sprawę obiektywnie.
ŻADEN sklep nie gwarantuje zwrotów gotówki po zakupie sprzętu z odbiorem osobistym. Mamy 10 dni na zwrot sprzętu jedynie w momencie, gdy dokonujemy zakupu zdalnie nie mając możliwości sprawdzenia sprzętu. Jednak wyłącznie wtedy, gdy jest on nieużywany. Ustawa ta nie jest po to aby cwani klienci bawili się za darmochę sprzętem przez 10 dni po czym z uśmiechem na ustach stwierdzili "już mi się odechciało". W innym przypadku sklepy w krótkim czasie zamieniłyby się w komisy pełne obmacanych używek...
Pani Lucyna postanowiła pobawić się szkiełkiem od 2 do 27, kiedy to usłyszałem kategoryczne "rządam pieniędzy lub nowego sprzętu"...
Jak dotąd zaufało mi baaardzo wielu ludzi - nie zawiódł się nikt. Owszem były zgrzyty, kto ich nie ma, nie da się zadowolić każdego - ale nikt nie ma prawa pisać o mnie takich rzeczy jakie pisze pani Lucyna. Nie po to ciężko zapieprzam zbierając same pozytywne opinie i pracując na zaufanie aby ktoś taki wylewał na mnie wiadro pomyj na zasadzie " skoro nie mogę zgodnie z prawem i zasadami to opluję go na forum to się złamie". To nazywam szantażem i zdania nie zmienię. Nie zmienię też zdania co do mojej oceny w kwestii wymiany sprzętu, zwrotu gotówki, które to zdanie wyraziłem powyżej.
Tak, pytajcie. Pytajcie jakie są warunki zwrotu towaru i zwrotu gotówki ustalone ustawą. Gdybym wysłał sprzęt bez osobistego odbioru i skrupulatnego testowania to bardzo chętnie przyjmę go spowrotem w ciągu 10 dni, oczywiście o ile nie będzie używany.Założenie, że skoro kupuję nowy sprzęt to wszystko powinno być dobrze itd. nie ma sensu. Co będzie jeśli sprzęt okaże się wadliwy itd. itp.
Przyznaję, ja nie pytałam i teraz słono za to płacę...
Pytajcie, owszem, czy i który sprzedawca zobowiąże się do zwracania gotówki po kilkutygodniowej zabawie sprzętem lub wymieni na nowy. W końcu sklepy w Polsce to same dobre dusze i pójdzie na to kazdy oprócz strasznego i wrednego nowarta...
Widzę, że chęc wywołania jatki jest silniejsza. Dawno nie widziałem tak zawistnej osoby uparcie broniącej swoich nieprawdziwych argumentów...Nie zdziwiłabym się, gdyby takich osób jak ja było więcej, sęk w tym, że większość ludzi odpuszcza z nadzieją, że ktoś inny to napisze.
Poza tym NIE ŻYCZĘ SOBIE wygłaszania takich teorii pod moim adresem. Zbyt długo i ciężko pracowałem na swoje - mam nadzieję - dobre imię i zaufanie u ludzi aby teraz wysłuchiwać takich rzeczy , na dodatek nie popartych zadnym stosownym argumentem !!!
Powtarzam publicznie to co napisałem w PM - proszę o wysyłkę szkła, prosiłem już o to 2 dni temu podczas wieczornej rozmowy telefonicznej.
Jeśli szkło nie będzie uszkodzone to otrzymasz spowrotem pieniądze i na tym nasza współpraca definitywnie się zakończy !
Śledząc podobne wątki na forum wiem jak to się pewnie potoczy... zatem pozwolę sobie, zgodnie z pierwotną deklaracją na nie kontynuowanie jakiejkolwiek dyskusji w tym, jak i w innych wątkach związanych z tą sytuacją.
Bez odbioru.Komentarz
-
Zatelefonowałem do Ciebie od razu po otrzymaniu wiadomości z prośbą o kontakt. Podałem Ci cenę, dostępność, Ty poprosiłeś mnie o przedziwnie-kombinacyjne zafakturowanie sprzętu czego potwierdzić nie mogłem musząc skonsultować to z bardziej obeznaną w temacie osobą.
Przedstawiłeś swoje warunki - ja swoje.
Tego samego dnia aparat się sprzedał a ja na w.w. warunki przystać nie mogłem. Kolejne dostawy - co widać jak na dłoni - były i są coraz droższe.
Nie rozumiem o jakie standardy Tobie chodzi - otrzymałeś krótką i rzeczową odpowiedź na swoje zapytanie. Oddzwoniłem niezwłocznie na podany numer, również tego samego dnia odpowiedziałem na zaproponowane warunki.
Nie zawsze mam czas na odebranie tel, czy odpisanie na PM lub sms-a - ale jeszcze nikt nie zarzucał mi kiepskich standardów w sytuacji, gdy sam zadzwoniłem do klienta dając mu kolejną, ostateczną odpowiedź w ciągu kilku godzin...
Przykro mi jeśli odebrałeś to jako lakoniczne. Następnym razem - jeśli zechcesz oczywiście - postaram się opisać to bardziej rozwiniętą prozą lub jeśli zechcesz wierszem
pozdrawiam serdecznie i mimo braku porozumienia dziękuję za kontakt !
Komentarz
-
Mam nadzieję, że odpowiednie osoby dyskusję na ten temat przeniosą do właściwego wątku.
Ja tylko sprostuję 2 rzeczy, gdyż kolega nowart błędnie interpretuje przepisy ustawy. Dodam tylko, że sytuacji jako takiej nie oceniam.
1. Przy zakupie na odległość faktycznie jest możliwość zwrotu towaru w ciągu 10 dni. Kolega jednak mija się z prawdą stawiając jako warunek to, że sprzęt ma być nieużywany. W rzeczywistości sprzęt nie może nosić śladów użytkowania.
2. O ile ktoś kupuje jako konsument (domyślam się, iż tutaj właśnie taka sytuacja ma miejsce) to w ciągu 2 lat ma prawo powołać się na niezgodność towaru z umową przy czym w ciągu 6 miesięcy od daty zakupu to sprzedawca musi udowodnić, iż przedmiot sprzedaży nie posiadał żadnych wad (a mogą się one ujawnić w późniejszym czasie - czyli na przykład uszkodzenie układu AF). W takim przypadku kupujący może żądać bądź wymiany towaru na nowy wolny od wad bądź zwrotu gotówki.
Powyższe nie powinno nawet podlegać dyskusji, jest to ustalona praktyka sądowa.
Pozdrawiam.Komentarz
-
Chodziło o kwestię zapisu na fakturze "zapłacono gotówką", przy wysyłce pieniędzy na dowolnie podane konto, równiez prywatne. Nie wiem czy pamiętasz, że podałem, że gdyby się "nie dało", możemy to załatwić poprzez "mojego umyślnego" z gotówką z Poznania, albo normalnie przelewem.
To była prośba, nie warunek transakcji. Na transakcje byłem zdecydowany, z rozliczeniem w każdej formie. Na podane hasło, w ciągu pół godziny byłby u Ciebie człowiek z kasą.
No właśnie, swoich warunków nie przedstawiłeś. Miałeś oddzwonić i powiedzieć, że np. "Tak się nie da. Moja księgowa sie nie zgadza." etc. etc. Ale nie oddzwoniłeś. To jest ten "standard", do którego nie jestem przyzwyczajony. W interesach (małych, czy dużych) traktuję ludzi poważnie i tak chcę być traktowany. Dla mnie, jeśli sie z kimś umawiam, to jest rzecz święta. Gdybyś powiedział: "zadzwoń za godzinę", zadzwoniłbym sam.Przedstawiłeś swoje warunki - ja swoje.[...]
Przykro mi jeśli odebrałeś to jako lakoniczne. Następnym razem - jeśli zechcesz oczywiście - postaram się opisać to bardziej rozwiniętą prozą lub jeśli zechcesz wierszem
Lakoniczność nie ma w sobie nic złego. A wręcz cenię ją sobie bardziej, niż lanie wody wierszem. Nie mam zastrzeżeń do formy ekspresji, a do tego, że potraktowałeś mnie jak gówniarza. Ja z Tobą zawarłem umowę ustną i wywiązałbym się z niej w 100%-ach, jak z każdym, z kim się dogaduję. Gdybyś tylko dał mi szansę.
Ale chcę rozumieć, że dzwoni do Ciebie pewnie wielu, dla których "obiecać to nie grzech" i masz różne doświadczenia. Dlatego napisałem, że się nie obrażam. Aparat kupiłem gdzie indziej, dwa dni później. Sprawa zamknięta.
I ja pozdrawiam, pozostaję w tej kwestii bez odbioru.pozdrawiam serdecznie i mimo braku porozumienia dziękuję za kontakt !
Najwidoczniej zaszło nieporozumienie i w tych kategoriach pozostawiam to w pamięci.Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.
---Moje zdjecia na FB---Komentarz
-
To jest chyba klucz do rozwiązania problemu.O ile ktoś kupuje jako konsument (domyślam się, iż tutaj właśnie taka sytuacja ma miejsce) to w ciągu 2 lat ma prawo powołać się na niezgodność towaru z umową przy czym w ciągu 6 miesięcy od daty zakupu to sprzedawca musi udowodnić, iż przedmiot sprzedaży nie posiadał żadnych wad (a mogą się one ujawnić w późniejszym czasie - czyli na przykład uszkodzenie układu AF). W takim przypadku kupujący może żądać bądź wymiany towaru na nowy wolny od wad bądź zwrotu gotówki.
Ze swojej strony dodam, że rejestracja rozmowy telefonicznej jest zgodna z prawem jeżeli jej uczestnicy wyrażają na to zgodę. Jeżeli jest inaczej, to można się narazić na odpowiedzialność z art.267KK.Komentarz
-
I tu się mylisz.. każdy uczestnik może sobie nagrywać SWOJĄ rozmowę, to o czym piszesz ma zastowosqnie w sytuacji jeśliby np. pracodawca chciałby nagrywać rozmowy pracowników - jak to ma miejsce w przypadku infolinii, BOKów itp.
właśnie..
Owszem, dodam jeszcze że dotyczy to nie tylko sprzedaży ale także zawieranych umów - i w zasadzie nie "na odległość" ale "poza siedzibą sprzedawcy/przedsiębiorcy"Ja tylko sprostuję 2 rzeczy, gdyż kolega nowart błędnie interpretuje przepisy ustawy. Dodam tylko, że sytuacji jako takiej nie oceniam.
1. Przy zakupie na odległość faktycznie jest możliwość zwrotu towaru w ciągu 10 dni. Kolega jednak mija się z prawdą stawiając jako warunek to, że sprzęt ma być nieużywany. W rzeczywistości sprzęt nie może nosić śladów użytkowania.
Owszem, ale tu sprzęt przed zakupem był testowany na co są świadkowie i sytuacja wcale nie jest oczywista..2. O ile ktoś kupuje jako konsument (domyślam się, iż tutaj właśnie taka sytuacja ma miejsce) to w ciągu 2 lat ma prawo powołać się na niezgodność towaru z umową przy czym w ciągu 6 miesięcy od daty zakupu to sprzedawca musi udowodnić, iż przedmiot sprzedaży nie posiadał żadnych wad (a mogą się one ujawnić w późniejszym czasie - czyli na przykład uszkodzenie układu AF). W takim przypadku kupujący może żądać bądź wymiany towaru na nowy wolny od wad bądź zwrotu gotówki.
Powyższe nie powinno nawet podlegać dyskusji, jest to ustalona praktyka sądowa.
Od siebie dodam że kupowałem zarówno u Nowarta jak i Towersa i problemów nigdy nie było i polecam wszystkim obu ..5DmkI, C85f1.2|580 EXII|Komentarz
-
artus, testowanie sprzętu przed zakupem nie pozwoli wychwycić wszystkich usterek. Nie wchodząc w szczegóły - to sprzedający musi udowodnić, że obiektyw nie miał wad, łącznie z tymi ukrytymi, które dały o sobie znać jakiś czas po zakupie.Komentarz
-
Nie polecam...
A tak wygląda cała historia z mojej strony:
30 kwietnia zamieściłam w dziale kupię ogłoszenie o chęci kupna UŻYWANEGO obiektywu, na gwarancji, najchętniej z Małopolski, z możliwością przetestowania.
Proszę link:http://canon-board.info/showpost.php...74&postcount=1
Bardzo szybko na PM dostałam info od kol. Nowarta, że może mi sprzedać to szkło nowe w bardzo atrakcyjnej cenie. Ponieważ to ma być już szkło docelowe, czyli na lata (nie bawią mnie ciągłe zmiany, a tą ogniskową lubię) postanowiłam skorzystać z oferty. Już przy dalszych ustaleniach poprosiłam, z racji, ze szkło nowe, o realizację drogą WYSYŁKOWĄ z dowolną formą zapłaty. Niestety kolega zdecydowanie odmówił, jako argument przytaczając swoje wcześniejsze problemy z wszelkimi firmami kurierskimi. Mojej propozycji skorzystania z pośrednictwa firmy kurierskiej, z którą umowę ma podpisany zaprzyjaźniony serwis, który z racji umowy itd. ma łatwiej wyegzekwować ew. roszczenia – również odmówił. Jako jedyną formę proponując odbiór osobisty w Krakowie, gdzie zresztą i tak był już był wcześniej umówiony.
Spotkanie 2 maja w miłej atmosferze, trochę zdjęć testowych , tylko wewnątrz, za względu na pogodę (dla mających wątpliwości link: http://canon-board.info/showpost.php...postcount=2426)
Na pytanie sprzedawcy, już na odchodne , czy wszystko jest ok. odpowiedziałam że wstępnie tak, ale to będzie na 100% wiadomo dopiero jak porobię trochę zdjęć, “nauczę” się tego szkła (przy tak szerokim i jasnym szkle, o błąd z winy fotografującego nietrudno). Nie usłyszałam wtedy, że od tego momentu już sprzedawca umywa ręce.
W tym miejcu, przyznaję, popełniłam kardynalny błąd – nie pytając co będzie jeśli sprzęt okaże się wadliwy. Wyszłam z, jak się okazało, błędnego założenia , że kupując szkło za tyle kasy, nowe mogę być pewna, że będzie ok, a nawet jeśli nie to mogę liczyć na pomoc sprzedawcy. Inna sprawa, to nie miałam świadomości jak prawidłowo paragon powinien być wypełniony, czyli : kwota netto, wartość podatku, kwota brutto. Paragon tylko z kwotą brutto(a taki dostałam) w przypadku korzystania z niemieckiego serwisu, to proszenie się o kłopoty.
Zaniepokojona zdjęciami w dziennym świetle (zrobionymi jeszcze tego samego dnia po powrocie ), poprosiłam (chyba w następny dzień) Marka (plaucjusza) o jego testowe foty z Ds-a informując przy okazji, że ze szkłem jest chyba coś nie tak. Z tego miejsca przepraszam Marka, że , chociaż nie przeze mnie, to jednak został wciągnięty w tą dyskusję. Niestety, ku mojemu rozczarowaniu, zdjęcia zostały już skasowane.
Krótkie wyjaśnienie dlaczego tak mi na tym zależało :
- 400D nie jest najlepszym wyznacznikiem poprawności działania jasnych szkieł
- moje 5D właśnie wróciło z Żytniej, po trzecim podejściu do kalibracji, więc też nie byłam go pewna w 100% , jak się później okazało niesłusznie
Na czym polega problem ze szkłem ? Otóż szkło, trafia przez, za, nigdzie, a czasami tam gdzie trzeba. Dotyczy to (w różnym stopniu) wszystkich korpusów z którymi testowałam czyli : 400D. 40D, 5D mkI, 5D mkII i 1Ds mkII.
Z informacji, którą uzyskałam na Żytniej wynika, że może być konieczna wymiana całego toru optycznego.
O powtarzalność i współpracę 35L z 5D i 5D mkII pytałam, posiadaczy tychże, co myślę, że mogą potwierdzić koledzy arturs i szuler. Ku mojemu sporemu zdumieniu, uzyskałam diametralnie różne odpowiedzi. Z jednej strony współpraca z 5D bez zarzutu, z drugiej ogromne problemy z jednym z posiadanych egzemparzy 5D. I generalnie z 5D mkII powinno być lepiej.
Pomyślałam, widocznie u mnie jest akurat przypadek nr.2.
Wracając do chronologii.
Przy kupnie szkła sprzedawca informował nas o swoim rychłym wyjeździe na urlop. Mając to na uwadze (dopóki pamiętałam) nawet nie próbowałam się kontaktować, bo uważam, że urlop to rzecz święta. W natłoku innych spraw, zdążyłam o tym zapomnieć i zaczęłam dzwonić, oczywiście bezskutecznie, co zrozumiałe. Z braku kontaktu tel. napisałam PM i po przypomnieniu o fakcie wyjazdu, grzecznie przeprosiłam za zakłócenie odpoczynku i poprosiłam o kontakt po powrocie. Poproszona o info w czym problem, krótko opisałam w czym rzecz.
12 maja sprzedawca zadzwonił, od razu zastrzegając, że o zwrocie czy wymianie nie ma mowy, bo upłynęło zbyt dużo czasu. Padły sugestie, że sprzęt mógł upaść, że nie może od każdego przyjmować sprzętu, bo klient się pobawił i już mu znudził itd. itp. To co zostało mi zaproponowane to wysłanie do serwisu (tyle to ja potrafię ) lub sprzedanie mi po bardzo atrakcyjnej cenie 5D mkII.
Jako, że zmianę 5D na 5DmkII i tak planowałam w czerwcu, przyspieszyłam zakup, na szczęście u innego sprzedawcy. Okazało się, że z 5D mkII jest sporo lepiej, ale i tak o poprawnym działaniu nie ma mowy.
Moja propozycja wysłania zdjęć zrobionych 2 maja(w dniu zakupu) i 9 maja została odrzucona. Ciekawe dlaczego ? Pomimo braku zainteresowania zdjęcia i tak wysłałam.
Ostatnim potwierdzeniem miał być test na 1Ds mkII. Niestety z powodu powodzi i koszmaru komunikacyjnego z tym związanego na terenach podgórskich, gdzie mieszkam, odciągnęło się to o tydzień. Licząc się z gorszym AF w 5D i niższych modelach, jakież było moje zdumienie, gdy na DS-ie okazało się, że jest jeszcze gorzej niż na 5DmkII. Żeby wykluczyć mój brak doświadczenia z Ds-em, jasnymi szkłami i moje negatywne nastawienie do całokształtu sytuacji, poprosiłam o zrobienie zdjęć testowych właściciela puszki. Wnioski były jednoznaczne – szkło ma jakiś poważny feler.
I tutaj serdeczne podziękowanie dla kolegi, który zechciał poświęcić kilka godzin, żeby się ze mną spotkać i użyczył sprzętu.
Dopuszczałam możliwość wysyłania szkła do serwisów , jednak rozmowa ze znajomym prowadzącym serwis sprzętu elektronicznego min. foto, uświadomiła mi, że niestety nabyłam szkło z ukrytą wadą. A w tej sytuacji szkło powinno byc wymienione.
Moja informacja SMS-owa, o oczekiwaniach odnośnie zakończenia sprawy wywołała furię u sprzedawcy i tel. po 22.00, co jest sporym nietaktem moim zdaniem. Poziom rozmowy i “kultury” był porażający.
Jak żyję na tym świecie 40 lat z czymś takim, jeszcze się nie spotkałam.
Przypłaciłam to zresztą problemami kardiologicznymi.
Jedyne czego teraz oczekuję, to wysłania prawidłowo wypełnionego paragonu na wskazany adres.
Wieczorem postaram się umieścić na Rapidzie Raw-y na potwierdzenie moich słów. Ale z racji, że z tego medium jeszcze nie korzystałam, może to trochę potrwać – nabywanie wiedzy w tym wieku przychodzi nieco wolniej ;-)
Jeszcze odnosząc się krótko do tego, że można wymienić szkło za 900 zł, ale za 4600 już nie...
Nie wiem jak inni, ale ja standardy moralne mam takie same niezależnie od tego czy sprzedaję grip za 100,-, szkło za 1000,- czy samochód za 20 000,- . Zdażyło mi się ostatnio sprzedać samochód tracąc na tym, bagatela 5000,- . Po zakupie okazało się, że auto ma poważny defekt, po dołożeniu sporej kasy, stan jeszcze pozostawiał trochę do życzenia. A że serca już do niego nie mieliśmy, zapadła decyzja o sprzedaży. Kupujący został szczegółowo poinformowany co, gdzie, kiedy zostało wymienione i jaki stan faktyczny jest.
Bilans: ok. 5000,- do tyłu, natomiast człowiekowi, który to kupił śmiało mogę spojrzeć w twarz, gdy zdaży nam się gdzieś spotkać na ulicy. I dla mnie to jest ważniejsze.
Ocenę całej sytuacji pozostawiam czytającym.
Z tego miejsca serdecznie dziękuję tym, którzy juz zaoferowali mi pomoc.
Ciekawi mnie bardzo jak były załatwiane tego typu sytuacje innym użytkownikom. Może ktoś zechce się podzielić swoimi doświadczeniami.Komentarz
-
owszem, ale akurat BF/FF wychodzi od razu przy testowaniu, zresztą to chyba pierwsza rzecz jaką się sprawdza - od razu widać czy ostrzy "w punkt" zwłaszcza przy takiej przysłonie jak 1.4 - nie da się nic oszukać czy zakombinować - zwłaszcza jeśli faktycznie była jak pisze Nowart - przy testowaniu na kilku puszkach przez godzinę..
co do meritum - nie wiem kto ma rację - chociaż szczerze mówiąc to wg mnie opisywany czas jest tu kluczowy - każdy z nas kupując nową "zabawkę" zwłaszcza za tyle kasy i taką jak opisywane szkiełko od razu zaczyna jej sprawdzanie i pstryka co popadnie - właśnie na pełnych dziurach - i ciężko nie zauważyć od razu że coś jest nie tak.. a nie po kilku/nastu dniach.. ale to takie moje dywagacje.. najlepiej wysłać zestaw na Żytnią i sprawa z głowy będzie..5DmkI, C85f1.2|580 EXII|Komentarz
-
Komentarz
-
czyli typowe skasować i spier* (sorry za wyrażenie, ale chyba nic innego tu nie pasuje). szczerze współczuję i życzę pozytywnego zakończenia.Ostatnio edytowany przez Vitez; 18.Komentarz
Komentarz