Powrot do Polski ?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • popmart
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1721

    #151
    Zamieszczone przez Tomasz Golinski
    A ja mam nadzieje, że moje dzieci nie nabiorą w szkole tego, co trafnie zostało nazwane inteligencją społeczną. Mam nadzieję za to, że będą inteligentne.

    Ludzie o wysokiej inteligencj skrystalizowanej czy płynnej (IQ) (takiej potocznie pojmowanej), a z brakami w społecznej lub emocjonalnej słabo radzą sobie w życiu i jest to dowiedzione wieloletnimi badaniami....

    inteligencja społeczna: " zdolność społecznego przystosowania i wywierania wpływu na środowisko, sztuka nawiązywania pozytywnych, obustronnie satysfakcjonujących relacji interpersonalnych w codziennych kontaktach.

    Inteligencja społeczna polega na stosownym doborze zachowania i sposobu komunikacji, co w sytuacjach związanych z negatywnymi emocjami bywa trudne. Stosowność w tym wypadku to nie tylko osiągnięcie celu, do jakiego komunikacja jest środkiem, ale przede wszystkim stopień, w jakim odbiorca komunikatu nie zniekształca intencji jego nadawcy. Inteligencja interpersonalna jest więc także umiejętnością radzenia sobie z konfliktami interpersonalnymi i łatwością współdziałania z innymi."

    a tego chciał niechciał uczymy się w szkole wsród rówieśników rodzina NIE JEST w stanie tego zrobić ..... nie da się owej inteligencji społecznej zbudować w oparciu tylko o autorytet rodziców ... właśnie ze względu na autorytet z którym nie jesteśmy w stanie sobie poradzić czasem w pozytywnym a czasem w negatywnym znaczeniu (to w końcu nasi rodzice i maja "magiczną moc" wobec nas nawet w dorosłym życiu)
    Ostatnio edytowany przez popmart; 3267.

    Komentarz

    • Przemoc
      Początki nałogu
      • 2005
      • 319

      #152
      Zamieszczone przez popmart
      .............Inteligencja społeczna polega na ..........
      Bardzo mądrze powiedziane, podpisuję się pod tym, jako ojciec z czteroletnim doświadczeniem.
      Pozdrawiam

      PrzemoC

      Komentarz

      • Raff
        Uzależniony
        • 2005
        • 778

        #153
        Sęk w tym, że inteligencja jest jedna. Zupełnie tak jak sprawiedliwość. Cóż znaczy np. "sprawiedliwość społeczna". I dlaczego coś społecznie sprawiedliwe może być tak po prostu niesprawiedliwe? Jak człowiek jest inteligentny to ma w sobie wszystkie instrumenty intelektualne potrzebne do poruszania się w świecie. A, że żyje wśród innych, to i pośród nich umie się poruszać. A, że jest mocno złożony, ma pamięć, emocje, uczucia, sentymenty i inklinacje nie będzie ideałem w każdej sytuacji choćby miał przerośniętą ponad wyobrażenie tzw. "inteligencję społeczną". No chyba, że chce wygrać wybory i mocno się postara

        Komentarz

        • popmart
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 1721

          #154
          oj pierdoły opwiadasz kolego i nie znasz się na tym specjalnie wyodrębnio taki konstrukty z powodów empirycznych poprostu różnią się one od siebie i wyraźnie występują bądź nie oddzielnie i często niezależnie ... są ludzie którzy mają 150 IQ i nie potrafią się odezwać do innego człowieka co w normalnych kontaktach spycha jednostkę na margines , rozumiem że kwestionujesz wszystko co mówi doswiadczenie empiryczne psychologii ... jest to typowe dla ludzi którzy nie znają podstaw zagadnienia takie uproszczenie jest nieprawdziwe i tyle, a myśleć możesz co chcesz ...

          Komentarz

          • Raff
            Uzależniony
            • 2005
            • 778

            #155
            Podobnie jak Ty możesz myśleć co chcesz. Wyodrębniono takie konstrukty na jakieś potrzeby i z punktu widzenia jakichś teorii (już to ustaliliśmy zresztą) I niech tym potrzebą służą, byle na zdrowie (!?) Kwestia zdefiniowania inteligencji. Dla Ciebie człowiek z IQ 150 jest inteligentny, dla mnie ma on IQ 150 i tyle. Ja przynajmniej nie jestem psychologiem, więc nikomu nie zaszkodzę. Ty swoimi pierdołami możesz czasem komuś krzywdę zrobić

            Komentarz

            • popmart
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 1721

              #156
              no tak więc należysz do ludzi którzy szukają jednego jedynego wytłumaczenia na wszystko a kiedy już go znajdą falsyfikują wszystko inne .... a tak się składa że odrycie i opisanie czegoś takiego jak inteligencja społeczna czy emocjonalna przeprowadzone zostało na drodze wieloletnich empirycznych badań z różnych dziedzin psych. i na wielu populacjach i pomogło wielu ludziom wzrozumieniu ich problemów np dlaczego nie udają im się kontakty interpersonalne i pomóc im to zmienić i zrozumieć itp

              a i większość z rzeczy ktre piszę to nie moje osiągnięcia tylko wielkich i uznanych uczonych z całego świata .
              Ostatnio edytowany przez popmart; 3267.

              Komentarz

              • Tomasz Golinski
                Pełne uzależnienie
                • 2004
                • 8623

                #157
                Serio to w to wierzysz? Że wprowadzenie jakiegoś pojęcia umożliwia zrozumienie czegoś? Kiedyś ktoś nie wiedział dlaczego trudno mu zawierać kontakty, a teraz wie: ma niską inteligencje społeczną. Wow, jaki postęp.
                30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                Komentarz

                • Raff
                  Uzależniony
                  • 2005
                  • 778

                  #158
                  To nie tak do końca. Zartważa mnie jednak w pewnym sensie konieczność klasyfikowania psychiki człowieka na kanwie jakiejś teori, co może prowadzić do błędów terapeutycznych. Jeśli wielu ludziom pomagają terapie w oparciu różne teorie to dobrze. Ale ilu szkodzą? Czy psychologowie prowadzą rzetelnie takie badania? Czy tylko dowodzą słuszności jednej czy innej teorii.

                  Co do Ciebie osobiście to ciężko mi czasem "spokojnie" traktować osobę, która mojej "homofobii" i normalności homoseksualizmu dowodzi mniej więcej tak:

                  Zamieszczone przez popmart
                  Równiez wiadomo że procent homoseksualistów jest stały i wynośi ok 10% populacji męskiej a związany jest z nieprawidłowym ukształtowaniem się mózgu w 10 tyg ciąży co w skrajnych sytuacjach prowadzi d transseksualizmu.
                  oraz zatrważa mnie ilość "jadu", którym rzucasz na forum (będąc psychologiem). Myślę sobie jednak, że może przynosisz go tutaj, bo przecież nie możesz "podyskutować" z pacjentami/klientami. Musisz ich prowadzić i nie zważać na ich argumenty racjonalne, lekceważyć też ich poglądy. Ja tam w sumie nie mam nic przeciwko byciu Twoim katharsis

                  Komentarz

                  • popmart
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 1721

                    #159
                    Ja nie jestem klinicystą . (psycholog w potocznym rozumieniu - terapeuta)



                    Zamieszczone przez Tomasz Golinski
                    Serio to w to wierzysz? Że wprowadzenie jakiegoś pojęcia umożliwia zrozumienie czegoś? Kiedyś ktoś nie wiedział dlaczego trudno mu zawierać kontakty, a teraz wie: ma niską inteligencje społeczną. Wow, jaki postęp.
                    Rozumiem że potrzeba ci bibliografii nie ma sprawy zacznij od Aronson "Człowiek istota społeczna" bardzo popularna i miła pozycja.

                    I tu dotknąłeś sedna sprawy oczywiście że samowiedza i rozumienie czy choćby zdawanie sobie sprawy z dysfunkcji jest PODSTAWĄ do poprawy owej dysfunkcji.

                    Jestem nie tyle co zdziwiony co zaskoczony poziomem waszego ignoranctwa ale cóż nie mam ochoty robić wykładu od samego początku, jeśli macie ochotę to przeczytajcie coś cokolwiek ....np Zimbardo "Psychologia i życie" amerykancki elementarz 1979 trochę juz pachnie myszką ale podstawy są opisane fajnie i ładnie się czyta


                    Raff : a co jest nie tak ze zdaniem które zacytowałeś z innego wątku ja podpisuje się pod nim obiema rękami i paru wybitnych biologów także (Biologia Wille i inni) Co było w tym zdaniu zjadliwego albo obraźliwego ?

                    .... Dość

                    Straszne rzeczy opowiadacie z tymi jedynie słusznymi teoriami itp ...... psychologia eksperymentalna oczywiście oparta jest na badaniach i statystyce. i typowe jest wasze podejście ograniczające dyscyplinę naukową do potocznie rozumianej Terapeutyki
                    Ostatnio edytowany przez popmart; 3267.

                    Komentarz

                    • vinc3

                      #160
                      Zamieszczone przez AGO
                      witam,

                      co sadzicie o przenosinach z niemiec do Polski. Mam watpliwosci bo na 300 000 wyjezdzajacych ja chce wracac
                      nie sam - ja tez poszedlem pod prad i wrocilem. i calkiem mi dobrze z tym

                      Komentarz

                      • AGO
                        Początki nałogu
                        • 2005
                        • 351

                        #161
                        Zamieszczone przez vinc3
                        nie sam - ja tez poszedlem pod prad i wrocilem. i calkiem mi dobrze z tym
                        w IT dzialasz ? Co do Ciebie, to bylem kilka razy w Krakowie ... najladniejsze miasto Polski (i nie tylko) Napisz co ci sie podoba po powrocie a co przeszkadza.

                        Komentarz

                        • Tomasz Golinski
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 8623

                          #162
                          Zamieszczone przez popmart
                          I tu dotknąłeś sedna sprawy oczywiście że samowiedza i rozumienie czy choćby zdawanie sobie sprawy z dysfunkcji jest PODSTAWĄ do poprawy owej dysfunkcji.
                          Napiszę prościej, bo nie zrozumiałeś: nadanie nazwy nie zbliża do zrozumienia. Obojętne jak nadęta nazwa to jest.

                          Jestem nie tyle co zdziwiony co zaskoczony poziomem waszego ignoranctwa ale cóż nie mam ochoty robić wykładu od samego początku, jeśli macie ochotę to przeczytajcie coś cokolwiek ....
                          A ja jestem zaskoczony tym, że wydaje ci się, że powtarzanie bełkotu nobilituje ten bełkot i powtarzającego. Stara metoda Goebellsa.
                          30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                          Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                          Komentarz

                          • popmart
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 1721

                            #163
                            Zamieszczone przez Tomasz Golinski
                            Napiszę prościej, bo nie zrozumiałeś: nadanie nazwy nie zbliża do zrozumienia. Obojętne jak nadęta nazwa to jest.

                            no cię z logiki przyduszę :

                            podaj mi cokolwiek co nie ma nazwy i istnieje ?


                            idąc dalej tym tropem fakt zaistnienia czegoś w świadomości (automatycznie nazwania, niekoniecznie nomenklaturowo) przybliża do poznania i wogóle umożliwia je ... tak jest skonstruowany nasz mózg że musi być reprezentacja semantyczna...

                            parafrazująć : coś co nie ma nazwy nie istnieje (a jeśli istnieje to "my" o tym nie wiemy)

                            poczytaj :





                            takie eksperymenciki ......

                            i ogólnie ..... http://pl.wikipedia.org/wiki/Psychologia

                            Edit: Wikipedia nie jest ścisła ale ogólnie może być....

                            mam nadzieję że zerkniesz i pomyślisz czy to ma czy nie ma sensu ......
                            Ostatnio edytowany przez popmart; 3267.

                            Komentarz

                            • Tomasz Golinski
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 8623

                              #164
                              Zamieszczone przez popmart
                              no cię z logiki przyduszę :

                              podaj mi cokolwiek co nie ma nazwy i istnieje ?
                              Tu akurat trafiłeś w płot. Istniejących obiektów jest nieprzeliczalnie wiele, a nazw tylko skończenie wiele. To przepaść. Z tw. Goedla m.in. wynika, że obiektów istniejących jest zawsze więcej niż nazwanych.


                              idąc dalej tym tropem fakt zaistnienia czegoś w świadomości (automatycznie nazwania, niekoniecznie nomenklaturowo) przybliża do poznania i wogóle umożliwia je ... tak jest skonstruowany nasz mózg że musi być reprezentacja semantyczna...
                              Z pierwszą częścią mogę się zgodzić, z drugą absolutnie nie. Łatwiej myśleć o rzeczach nazwanych, ale w nauce wielokrotnie trzeba. Zwłaszcza, gdy te twory potrzebne są tylko np. w dowodach. Jakkolwiek chodzi mi cały czas o to, że fakt, że coś posiada nazwę, nie oznacza, że to coś istnieje i że jest dostępna jakakolwiek precyzyjna wiedza na ten temat.
                              30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                              Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                              Komentarz

                              • popmart
                                Pełne uzależnienie
                                • 2005
                                • 1721

                                #165
                                Zamieszczone przez Tomasz Golinski
                                Tu akurat trafiłeś w płot. Istniejących obiektów jest nieprzeliczalnie wiele, a nazw tylko skończenie wiele. To przepaść. Z tw. Goedla m.in. wynika, że obiektów istniejących jest zawsze więcej niż nazwanych.


                                Z pierwszą częścią mogę się zgodzić, z drugą absolutnie nie. Łatwiej myśleć o rzeczach nazwanych, ale w nauce wielokrotnie trzeba. Zwłaszcza, gdy te twory potrzebne są tylko np. w dowodach. Jakkolwiek chodzi mi cały czas o to, że fakt, że coś posiada nazwę, nie oznacza, że to coś istnieje i że jest dostępna jakakolwiek precyzyjna wiedza na ten temat.

                                No to podaj chociaż 1 przykład czegoś co istnieje i nie ma reprezentacji semantycznej choćby ogólnej ? Logicznie rzecz biorąc jest to niemożliwe ponieważ podanie tego czegoś wiąże się niechybnie z reprezentacją (nazwaniem, określeniem). To taka pułapka której trudno zaprzeczyć.


                                nie wiem skąd twoja wiedza o wszechobecnej manipulacji naukowej w psych. Oczywiście jest na to pole ale nie w Uczelniach Wyższych jest metodologia jest powtarzalność eksperymentu w różnych warunkach jest b.wiele pól współdziałania z innymi naukami np neurobiologią czy genetyką....

                                z drugiej strony oczywiście jest wiele sprzeczności i problemów które są albo trudne albo wykluczające albo niemozliwe w obecnej chwili do ugryzienia ale o tym wierz mi student dowiaduje sie bardzo wcześnie i wiedza ta jest pielęgnowana, sceptycyzm jest poządany i konieczny....
                                Ostatnio edytowany przez popmart; 3267.

                                Komentarz

                                Pracuję...