Dowcipy nie o fotografii

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • MMM
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 4250

    #511
    Nie tylko szumofile....
    Cena domeny: 1200 PLN. Możliwość dzierżawy za 120 PLN miesięcznie. Możliwość kupna na raty od 20 PLN miesięcznie. Oferta sprzedaży znajduje się w serwisie Aftermarket.pl, największej giełdzie domen internetowych w Polsce.

    Kilkanaście minut mocnej zabawy <rotfl>
    Digart

    Komentarz

    • pejot
      Bywalec
      • 2004
      • 204

      #512
      Cena domeny: 1200 PLN. Możliwość dzierżawy za 120 PLN miesięcznie. Możliwość kupna na raty od 20 PLN miesięcznie. Oferta sprzedaży znajduje się w serwisie Aftermarket.pl, największej giełdzie domen internetowych w Polsce.


      OMG...

      Mam nadzieję, że nie czeka to nas, fotografów...

      Dobra, mój prawy palec wskazujący ma spiłowany paznokieć do 0.3mm, przez co "namacalnie" szybsze stało się używanie spustu migawki. Spiłowany oczywiście pilniczkiem firmy "blabla", za 450 funtów...
      www.browarelefant.pl

      Komentarz

      • Tomasz Golinski
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 8623

        #513
        To nie wiesz, że soczewki (zwłaszcza ołowiowe ) trzeba demagnetyzować, żeby zauważalnie malała aberacja chromatyczna i podbijały się kontury w wysokim zakresie? Ponadto zwiększa się dynamika i oddanie kolorów (zyskują na przestrzenności). A wszystko dlatego, ze światło to przecież promieniowanie elektro-magnetyczne.

        Wspomnę jeszcze o roli kabli do ładowania baterii. Źle naładowana bateria daje niestabilny prąd i drastycznie zwiększa szumy. To zobaczy nawet jednooki nikoniarz.

        Aha, na sandiskach zdjęcia mają ładniejsze kolory.
        30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
        Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



        Komentarz

        • Przemoc
          Początki nałogu
          • 2005
          • 319

          #514
          Zamieszczone przez pejot
          http://audiovoodoo.alatar.pl/

          OMG...

          Mam nadzieję, że nie czeka to nas, fotografów...

          Dobra, mój prawy palec wskazujący ma spiłowany paznokieć do 0.3mm, przez co "namacalnie" szybsze stało się używanie spustu migawki. Spiłowany oczywiście pilniczkiem firmy "blabla", za 450 funtów...
          Sprzedaję, super profesjonalny plaster do zaklejenia na stałe lewego oka, znacznie ułatwia to spoglądanie w wizjer aparatu.

          Cena promocyjna 300 Euro za sztukę.

          Aha, technologia NASA.
          Pozdrawiam

          PrzemoC

          Komentarz

          • MMM
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 4250

            #515
            Zamieszczone przez Tomasz Golinski
            Wspomnę jeszcze o roli kabli do ładowania baterii. Źle naładowana bateria daje niestabilny prąd i drastycznie zwiększa szumy. To zobaczy nawet jednooki nikoniarz.
            Poza tym prąd w gniazkach coraz gorszy bo "chrzczony" a w elektrowni kradną cosinus fi, przez co zwiększają się zniekształcenia prądu zasilającego i wpływają na dodatkową generację nośników w półprzewodniku matrycy CCD/CMOS zwiększając szumy już na niskich ISO
            Digart

            Komentarz

            • kami74
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 1492

              #516
              Zamieszczone przez Tomasz Golinski
              ..Aha, na sandiskach zdjęcia mają ładniejsze kolory.
              No a w Kingstonach jest zaimplementowana funkcja red eye reduction
              5DII 24105f4L S7030045,6APODG 501.8II 430EX wyposażona w ponton VS600R
              MOJE PSTRYKI NA CB& GALERIA NETOWA

              później, późnym popołudniem, gdy cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są..

              Komentarz

              • Tomasz1972
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 3042

                #517
                5 etapów wnikania alkoholu w organizm:


                1.. STADIUM PIERWSZE-MĄDRY
                nagle stajesz się ekspertem z każdej dziedziny. Wiesz, że wiesz wszystko i chcesz przekazywać swą wiedzę każdemu, kto Cię wysłucha. W tym stadium MASZ zawsze RACJĘ. No i oczywiście osoba, z którą rozmawiasz, nigdy jej NIE MA. Rozmowa (kłótnia) jest bardziej interesująca, kiedy obie osoby są w stadium MĄDROŚCI.

                2.. STADIUM DRUGIE-PRZYSTOJNY
                wtedy zdajesz sobie sprawę, że jesteś najprzystojniejszą osobą w barze, wszystkim się podobasz i każdy chciałby z Tobą porozmawiać. Pamiętaj, że jesteś już MĄDRY, a więc możesz porozmawiać z każdym na każdy temat.

                3.. STADIUM TRZECIE-BOGATY
                nagle stajesz się najbogatszą osobą na świecie. Stawiasz drinki wszystkim w barze, ponieważ pod barem stoi twoja ciężarówka - pełna kasy. Na tym etapie również robisz zakłady, a ponieważ ciągle jesteś MĄDRY, to wygrywasz. Nieważne ile obstawiasz, ponieważ jesteś BOGATY... No i stawiasz drinki wszystkim, którym się podobasz - w końcu jesteś NAJPRZYSTOJNIEJSZĄ osobą na świecie.

                4.. STADIUM CZWARTE-KULOODPORNY
                w tym stadium jesteś gotów bić się z kimkolwiek, zwłaszcza z osobami, z którymi się zakładałeś lub kłóciłeś. A to, dlatego, że nic nie może Cię zranić. No i nie boisz się przegranej, ponieważ jesteś MĄDRY, BOGATY no i PIĘKNIEJSZY niż cała ta hołota kiedykolwiek była!

                5.. STADIUM PIĄTE-NIEWIDZIALNY
                jest to ostatnie stadium pijaństwa. Możesz wtedy robić wszystko, ponieważ NIKT, CIĘ NIE WIDZI. Tańczysz na stole, żeby zaimponować tym, którzy Ci się podobają, no a pozostali tego nie widzą. Jesteś też niewidzialny dla tych, którzy chcieliby się z Tobą bić. Możesz iść przez ulicę śpiewając ile sił, ponieważ NIKT cię NIE WIDZI i nie słyszy, a ty jesteś.

                a.. Słowa, które są trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:
                - Bezsprzecznie.
                - Innowacyjny.
                - Przygotowawczy.
                - Proletariacki.

                b.. Słowa, które są bardzo trudne do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:
                - Konstytucjonalizm.
                - Wszystkowiedzący.
                - Rozszczepienie jaźni.
                - Szczęśliwe zrządzenie losu.

                c.. Słowa, które są absolutnie niemożliwe do wypowiedzenia, gdy jesteś pijany/a:
                - Dziękuję, nie mam ochoty na seks.
                - Nie, dla mnie już piwa nie zamawiajcie.
                - Przykro mi, ale nie jesteś w moim typie.
                - Dobry wieczór, panie władzo. Śliczne dziś niebo, prawda?
                - No nie, dajcie spokój! Przecież na pewno nikt nie chce, żebym śpiewał(a).

                Komentarz

                • mattnick
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 1735

                  #518
                  Po szaleństwach sobotniej nocy nadchodzi brzemienny trzeźwością poranek. Obok ciebie leży w łóżku chrapiąca ofiara wczorajszych, udanych łowów. Jak on/ona ma na imię? Jak się pozbyć tej jednonocnej przygody? W świetle dnia, wydarzenia minionego wieczoru wyglądają znacznie mniej ciekawie. Co ci odbiło? Żeby zaraz lądować w łóżku z kimś, kogo wcale nie znasz? Promocyjna cena piwa zrobiła swoje, to prawda, dobrze, że pamiętaliście o
                  prezerwatywie... .Było miło, coś zaiskrzyło, jakos samo tak wyszło, nie pamiętasz za dobrze, kto zaczął robótki ręczne pod stołem. Jak się teraz z tego wyplątać? Po wyłączeniu budzika pierwszy odezwał się kac. Potem panika - co z NIM/NIĄ zrobić? Jest kilka sposobów na rozwiązanie tego problemu:

                  Jak się pozbyć jej?
                  1. NA SZEFA
                  Szybko wstajesz i patrząc na zegarek, krzyczysz z udanym przerażeniem: "O Boże już ... ( tutaj wstawiasz tę godzinę, która akurat jest w danej chwili ), jestem spóźniony! Szef mnie zabije!!!" Jeżeli jest to niedziela, zamiast "szef" - wstawiasz: mama, tata, brat,... Jeżeli chcesz się pozbyc damy raz na zawsze, to wstawiasz słowo "żona". Bełkoczesz zapewnienia: "jest mi strasznie przykro, było cudownie, nigdy cię nie zapomnę, ale..." Nawet najbardziej zaspana kobieta będzie w stanie zrozumiec aluzje. Jeżeli jednak, przeciągajac się kusząco, stwierdzi, że na ciebie poczeka, wyciągnij z szafy walizki i udaj, że jedziesz w delegację.
                  Zalety: prawie zawsze skutkuje.
                  Wady: musisz się umyć, wyjść z domu, a w najgorszym wypadku wyjechać na delegację lub kupić bilet na samolot.

                  2. NA BIURO ZLECEŃ
                  Wieczorem dzwonisz z łazienki do kumpla albo do Biura Zleceń ( 917 ), zamawiasz budzenie na 7.00. Kiedy rankiem odbierasz telefon, mówisz do zdziwionej telefonistki - "Tak? Nie? Znowu?! O Jezu... Już jadę. Ale to ostatni raz". Następnie tłumaczysz, że przyjaciel dzwonił, że musisz mu pomóc i że przepraszasz, ale ty wychodzisz na cały dzień i nie masz drugich
                  kluczy, i że ...
                  Zalety: skutkuje, łatwe w wykonaniu i prawdopodobne.
                  Wady: musisz mieć telefon. Kumpla też.

                  3. NA ZDJĘCIE
                  Rankiem wstajesz przed nią i umieszczasz w widocznym miejscu zdjęcie jakiejś kobiety z czwórką dzieci i podpisem - "Kochanemu mężowi Krystyna". W łazience kładziesz otwartą paczkę podpasek (ze skrzydełkami). Kiedy ofiara spyta - "Kim jest ta kobieta?" - szkoda twojego wysiłku wobec takiej tępoty.
                  Zalety: prawie zawsze działa.
                  Wady: rozstanie może być głośne i nieprzyjemne, a panna może rozpuścić informację, że jesteś żonaty, co może zniechęcić inne, potencjalne ofiary twoich wdzięków.

                  4. NA AMNEZJĘ
                  Rankiem budzisz kochankę krzykiem - "Kim pani jest? Co pani tu robi? Czy my ... no ten, tego...no, pani wie... czy my współżylismy?" Następnie obstajesz przy tym, że nic nie pamiętasz. Kategorycznie żądasz, aby kobieta wyszła i skarżysz się, że cię
                  wykorzystała.
                  Zalety: działa, nie wymaga żadnej scenografii.
                  Wady: ona może dojść do wniosku, że jej obowiązkiem jest przypomnienie ci,jak było.


                  5. NA GEJA
                  Mówisz, że jesteś homoseksualistą i że postanowiłeś spróbować z nią, jak to jest z kobietami ale ... jednak wolisz mężczyzn - natura jest tu silniejsza.
                  Zalety: ona się wzrusza.
                  Wady: może rozpuścić plotkę, że naprawdę jesteś gejem.

                  6. NA ZAPAŁKI
                  Sposób stary jak świat. Wychodzisz po zapałki i wracasz następnego dnia ( w wypadku wyjątkowo upartych kobiet możesz być zmuszony do nocowania poza domem przez tydzień ).
                  Zalety: nie musisz nic mówić i kłamać, a zapałki zawsze się przydadzą.
                  Wady: twoje zdjęcie pojawi sie w programie "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie".

                  Jak się pozbyć jego Sytuacja analogiczna. Możesz skorzystać ze sposobów dla facetów albo wybrać
                  coś bardziej kobiecego.

                  1. NA KASĘ
                  Idąc do łazienki, mówisz: "Te pieniądze... tak jak się umawialiśmy – zostaw kochanie na stoliku". Następnie znikasz w toalecie i odkręcasz prysznic, udając, że nie słyszysz jak delikwent ucieka.

                  Zalety: jak zostawi parę złotych, to będzie na nową torebkę.
                  Wady: może podać twój nr telefonu kumplom i potem udowodnij, że nie jesteś wielbłądem.
                  Poza tym, może zostawic za mało pieniędzy i nie wystarczy na torebkę.

                  2. NA TEST
                  "Chyba jestem w ciąży!!!!!" - mówisz, wychodząc nad ranem z toalety z testem ciążowynm w ręku. Potem patrząc rozmarzonym wzrokiem w oczy mężczyzny, dodajesz - "Jeśli to będzie chłopiec, to nazwiemy go po tobie, a jeśli dziewczynka, to chcę, aby nazywała się Basia... dobrze?"
                  Zalety: działa bez pudła.
                  Wady: musisz mieć test.

                  3. NA ŚLUB
                  "Chyba się teraz ze mną ożenisz?" - pytasz, przytulając się do niego. Szlochasz, gdy w popłochu szuka bielizny.
                  Zalety: szybko działa.
                  Wady: brak.

                  4. NA MAMĘ
                  "Chciałabym kochanie, żebyś poznał moja mamę".
                  Zalety: matka-teściowa potrafi odstraszyć nawet najbardziej namolnego konkurenta.
                  Wady: on może lubić starsze panie.

                  5. NA ZBYSZKA
                  Rzucasz w przestrzeń pytanie: "Ciekawe czy podobałbyś sie Zbyszkowi?" Następnie tłumaczysz, że masz przyjaciela homoseksualistę, który sypia z większością twoich kochanków. "Zbyszek zaraz przyjdzie" - dodajesz.
                  Zalety: same.
                  Wady: a jeśli on jest bi?

                  6. NA MAKIJAŻ
                  Rano masz malowniczo rozmazany makijaż ( postaraj się wyglądać na własną babkę ) i dmuchając w jego stronę mieszanką czosnku i cebuli, pytasz zachrypniętym głosem - "Kochasz mnie?".
                  Zalety: nie potrzebujesz wplątywać w tę sprawę innych ludzi.
                  Wady: musisz się nażreć czosnku i zostać w domu przez resztę dnia.

                  7. NA ORGAZM
                  Przy śniadaniu pytasz: "Kochanie, czy ty też nie miałeś orgazmu?"
                  Zalety: obrażony samiec powinien szybko wyjść.
                  Wady: on postanowi zadowolić cię za wszelką cenę.

                  8. NA AMWAYA
                  Przynieś do łóżka komplet proszków i płynów do czyszczenia "Amwaya" i zacznij go przekonywać, aby coś od ciebie kupił.
                  Zalety: przy odrobinie szczęścia zarobisz parę groszy.
                  Wady: co będzie, jeśli kochanek jest sprzedawcą garnków Zeptera?


                  Sorry, że takie długie ale moim zdaniem śmiesznie i przydatne
                  30D, C 17-40 f4 , 50 f1.8, 70-200 f4 , 430 ex, oraz -=iii=<)
                  CZYTAĆ I PAMIĘTAĆ !!!!

                  Komentarz

                  • mattnick
                    Pełne uzależnienie
                    • 2006
                    • 1735

                    #519
                    Krowa a ustrój polityczny

                    FEUDALIZM:
                    Masz dwie krowy. Opiekujesz się nimi, a Twój senior zabiera Ci część mleka.

                    USTRÓJ NIEWOLNICZY:
                    Twój pan ma dwie krowy. Ty się nimi opiekujesz, on daje Ci część mleka.

                    CZYSTY SOCJALIZM:
                    Masz dwie krowy. Rząd je zabiera i umieszcza w oborze razem z krowami innych. Ty musisz opiekować się wszystkimi krowami. Rząd wydaje Ci tyle mleka, ile potrzebujesz.

                    SOCJALIZM BIUROKRATYCZNY:
                    Masz dwie krowy. Rząd zabiera je i umieszcza w oborze razem z krowami innych. Zajmują się nimi dawni hodowcy kurczaków. Ty musisz zajmować się kurczakami, które rząd odebrał ich hodowcom. Rząd daje Ci tyle mleka i jajek, ile zgodnie z przepisami potrzebujesz.

                    FASZYZM:
                    Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie, wynajmuje Cię, żebyś się nimi opiekował i sprzedaje Ci mleko.

                    CZYSTY KOMUNIZM:
                    Masz dwie krowy. Sąsiedzi pomagają Ci się nimi opiekować i wszyscy dzielicie się mlekiem.

                    KOMUNIZM RADZIECKI:
                    Masz dwie krowy. Musisz się nimi opiekować, a rząd zabiera całe mleko.

                    DYKTATURA:
                    Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i zostajesz rozstrzelany.

                    DEMOKRACJA SINGAPURSKA:
                    Masz dwie krowy. Rząd karze Cię grzywną za trzymanie dwóch zwierząt hodowlanych w mieszkaniu bez zezwolenia.

                    MILITARYZM:
                    Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i wciela Cię do armii.

                    CZYSTA DEMOKRACJA:
                    Masz dwie krowy. Twoi sąsiedzi decydują, kto dostaje mleko.

                    DEMOKRACJA PRZEDSTAWICIELSKA:
                    Masz dwie krowy. Twoi sąsiedzi wybierają kogoś, kto powie Ci, czyje jest mleko.

                    DEMOKRACJA AMERYKAŃSKA:
                    Rząd obiecuje Ci dwie krowy, jeśli na niego zagłosujesz. Po wyborach prezydent zostaje odwołany za spekulacje na rynku terminowych transakcji na krowy. Prasa rozdmuchuje aferę "Cowgate".

                    DEMOKRACJA BRYTYJSKA:
                    Masz dwie krowy. Karmisz je mózgami owiec tak długo, aż zwariują. Rząd nic nie robi.

                    DEMOKRACJA WŁOSKA:
                    Masz dwie krowy. Przed rannym udojem słuchasz radia, żeby dowiedzieć się, kto jest dzisiaj premierem.

                    BIUROKRACJA:
                    Masz dwie krowy. Najpierw rząd wydaje przepisy, które mówią kiedy możesz karmić i doić swoje krowy. Potem płaci Ci, żebyś ich nie doił. Następnie zabiera obie krowy, jedną zabija, drugą doi i wylewa mleko do ścieków. Na koniec domaga się od Ciebie wypełnienia formularzy wyjaśniających zaginięcie jednej z krów.

                    ANARCHIA:
                    Masz dwie krowy. Albo sprzedajesz mleko po dobrej cenie, albo Twoi sąsiedzi będą próbowali Cię zabić i przejąć krowy.

                    KAPITALIZM:
                    Masz dwie krowy. Sprzedajesz jedną i kupujesz byka.

                    KAPITALIZM DALEKOWSCHODNI:
                    Masz dwie krowy. Sprzedajesz je swojej spółce giełdowej, korzystając z akredytywy nieodwołalnej poręczonej przez bank szwagra. Następnie wykonujesz transakcję swapową z funduszem powierniczym, dzięki czemu odzyskujesz wszystkie swoje cztery krowy i dostajesz ulgę podatkową za hodowanie pięciu krów. Prawa do mleka sześciu krów sprzedajesz na rynku transakcji terminowych przez pośrednika z Panamy firmie z Kajmanów, której ukrytym udziałowcem jest żona szwagra. Prawa do mleka wszystkich siedmiu krów
                    odkupuje Twoja spółka giełdowa, która w rocznym sprawozdaniu wykazuje osiem krów na stanie z opcją na zakup jeszcze jednej. W tym samym czasie zabijasz swoje dwie krowy, bo miały złe Feng Shui.

                    PROEKOLOGIZM:
                    Masz dwie krowy. Rząd zabrania Ci je doić i zabijać.

                    FEMINIZM:
                    Masz dwie krowy. Pobierają się i adoptują cielaka.

                    TOTALITARYZM:
                    Masz dwie krowy. Rząd zabiera obie i zaprzecza, by one kiedykolwiek istniały. Mleko jest objęte zakazem produkcji i konsumpcji.

                    LIBERTYNIZM:
                    Masz dwie krowy. Jedna przeczytała konstytucję, wierzy w nią i ma kilka dobrych pomysłów na rządzenie. Startuje w wyborach i podczas gdy większość ludzi uważa, że krowa jest najlepszym kandydatem, nikt oprócz drugiej krowy na nią nie głosuje, bo wszyscy sądzą, że byłoby to wyrzucanie ich głosu w błoto.

                    SURREALIZM:
                    Masz dwie żyrafy. Rząd wymaga, by brały lekcje gry na harmonijce.
                    30D, C 17-40 f4 , 50 f1.8, 70-200 f4 , 430 ex, oraz -=iii=<)
                    CZYTAĆ I PAMIĘTAĆ !!!!

                    Komentarz

                    • mattnick
                      Pełne uzależnienie
                      • 2006
                      • 1735

                      #520
                      WIERSZYK:

                      Ptaszek sobie frunie z dala,
                      W górze słońce zapie*dala,
                      Żaba dupę w wodzie moczy,
                      Ku*wa! Co za dzień uroczy!!!




                      ANALIZA:
                      Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie może dać tylko otaczająca przyroda.
                      Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody **** żaby jest pretekstem do euforii. Zapie*dalające inne stworzenia sugerują wczesne lato, kiedy to świat zwierzęcy budzi się z otchłani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna.
                      Podmiot liryczny personifikuje słońce. W słowie „zapie*dala” oddaje szybkość i złożoność ruchu słońca, które nie jest istotą ludzką i nie może „zapie*dalać” senso stricte.
                      Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, z którego wyrósł za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju!
                      30D, C 17-40 f4 , 50 f1.8, 70-200 f4 , 430 ex, oraz -=iii=<)
                      CZYTAĆ I PAMIĘTAĆ !!!!

                      Komentarz

                      • Qbexus
                        Uzależniony
                        • 2005
                        • 562

                        #521

                        Po seansie zapraszam do dyskusji

                        Komentarz

                        • yogi-bear
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 366

                          #522
                          Zamieszczone przez Qbexus
                          http://youtube.com/watch?v=6wzMJ_RdgHg&search=hoost
                          Po seansie zapraszam do dyskusji

                          Japoński Jackass? Troche ustawiane ale dobre

                          Komentarz

                          • swaligora
                            Coś już napisał
                            • 2006
                            • 90

                            #523
                            - Jasiu, kto to sie bije?
                            - Mój ojciec i sąsiad.
                            - A który to twój ojciec?
                            - No właśnie o to się biją :-)

                            -------------------------------

                            Rozmowa dwóch lordów angielskich:
                            - Byłem ostatnio w Afryce na polowaniu, mają tam wspaniałe "nołplisy"!
                            - O ! A cóż to za zwierze?
                            - Dokładnie to nie wiem, ale jest czarne i jak się do niego mierzy ze sztucera to cały czas wydają taki przedziwny odgłos: " No, please, noo!!!"
                            Szy

                            Komentarz

                            • Zielony
                              Pełne uzależnienie
                              • 2005
                              • 2928

                              #524
                              Idzie facet ulicą patrzy a tam strzałka z napisem: "burdel u sióstr urszulanek".
                              Hmmm, myśli facet, tego jeszcze nie było.
                              Wszedł, a tam za ciężkim dębowym biurkiem siedzi stara zakonnica i pyta:
                              - czego chciał?
                              - n... no... skorzystać z, z, z u-u-usług...
                              - płaci tu 500,- zł i idzie w te drzwi po prawej.
                              zapłacił i poszedł. a tam na końcu korytarza kolejna, już młoda zakonnica siedzi przy zwyczajnym biurku.
                              - witam pana.
                              - witam, chiałem...
                              - tak, tak wiem, 300,- zł i drzwi po lewej.
                              zapłacił, poszedł. i na końcu korytarza widzi nowicjuszka siedzi przy stoliczku...
                              - dzień
                              - dzień dobry, chiałem skorzystać z usług.
                              - ach, tak... 100,- zł i te drzwi za mną.
                              ok, zapłacił, już tyle wydał, to stówa go nie zbawi.
                              Wszedł, drzwi się zatrzasnęły. Facet stoi na dworze, nie można już wrócić, bo klamki z tej strony nie ma... rozgląda się (nieco skołowany), a tu mała tabliczka z napisem: "właśnie zostałeś wyruchany przez siostry urszulanki"


                              sigpic


                              Komentarz

                              • GaGacek
                                Bywalec
                                • 2005
                                • 235

                                #525
                                Are you brave enough?

                                Komentarz

                                Pracuję...