Dowcipy nie o fotografii

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • GaGacek
    Bywalec
    • 2005
    • 235

    #361
    Niedźwiedź powiada " jak zarycze w lesie to wszystkie zwierzęta drżą ze
    strachu"

    Lew mówi : " jak zarycze na stepie to wszystkie zwierzęta uciekają"

    Kurczak na to : "A jak ja kichne to cały swiat sra w gacie..."
    Are you brave enough?

    Komentarz

    • SenK
      Bywalec
      • 2005
      • 239

      #362
      Nie wiem czy to o fotografii dowcip, czy nie. Ważne, że śmieszne

      Юмор, анекдоты, приколы, забавные картинки и прочие весёлости из сети ICQ
      Canon..

      http://senkowski.pl
      https://www.facebook.com/bartlomiej.senkowski

      Komentarz

      • minek
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 1386

        #363
        Tu też mi posta zjadło.
        Trudno, powtórzę (mimo, że na uparatego temat jest o fotografii):

        Komentarz

        • Parteq
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 1159

          #364
          Witam,

          Poniewaz to watek dowcipow nie o fotografii - taki link dzisiaj dotalem;



          Nie ma to jak biznes 'owocujacy w zielone'



          Pozdrawiam,
          Parteq

          Portrety | Slubne | Facebook | Warsztaty

          Komentarz

          • DoMiNiQuE
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 3548

            #365
            Zamieszczone przez Parteq
            Poniewaz to watek dowcipow nie o fotografii - taki link dzisiaj dotalem;

            Nie ma to jak biznes 'owocujacy w zielone'
            Nie wiesz przypadkiem gdzie mozna kupic taka karme dla krolikow? Wzialbym wieksza ilosc

            Komentarz

            • Parteq
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 1159

              #366
              Zamieszczone przez [DoMiNiQuE]
              Nie wiesz przypadkiem gdzie mozna kupic taka karme dla krolikow? Wzialbym wieksza ilosc
              Mysle ze musisz patrzec pod nogi - i zwracac uwage na kazda otwarta studzienke ;-)


              Pozdrawiam,
              Parteq

              Portrety | Slubne | Facebook | Warsztaty

              Komentarz

              • FOTOGRAF
                Uzależniony
                • 2005
                • 762

                #367
                studzienke... u mnie w szkole trawka rosnie ach te czasy... :P
                Canon? moze niedlugo!

                Komentarz

                • Robert Ł.

                  #368
                  Stoje sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze.
                  Stoje sobie . stoje... Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną
                  we mnie i uśmiechającą się się DO MNIE blondynę.
                  Ale jaką blondynę. Mówie Wam Karaiby, słońce, plaża, Bacardi...!
                  Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak uśmiechały, gdy
                  przytaszczyłem do akademika, na drugi dzień po imprezie, skrzynkę
                  zimnego piwa. Ale to było 10 lat temu...
                  Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś
                  taka znajoma mi się przez chwilę wydała ale nie mogłem sobie
                  przypomnieć skąd...Pewnie podobna do jakiejś aktorki...

                  Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka
                  adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały mi
                  bez zastanowienia zapytać:
                  - Przepraszam, czy my się skądś nie znamy?
                  Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka,
                  uśmiech bez zmian:
                  - Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich
                  dzieci...

                  Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować
                  nie gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować
                  z najlepszymi. Po chwili miałem wydruk. Zawsze używam gumek. Zdrada
                  małżeńska jest już sama w sobie wydarzeniem szargającym nerwy
                  szanującego się mężczyzny.Po co ją jeszcze dodatkowo komplikować? Mój
                  komputer pokładowy przypomniał mi tylko trzy przypadki, które były
                  odstępstwem od tej zasady.

                  Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, tak że sama jej twarz
                  była najlepszym zabezpieczeniem. Koleżanka żony z pracy, na szczęście

                  po takim alkoholu, że mi nie do końca ... tego... Jest Pozostała
                  tylko jedna możliwość. kiedy mogłem sobie strzelić dzidziucha na
                  boku. Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z matką mojego
                  nieślubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:

                  - Już wiem! Pani musi być tą stripteaserką, którą moi koledzy
                  zamówili na mój wieczór kawalerski przed 8-ma laty Pamiętam, że za
                  niewielką dodatkową opłatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na
                  stole w jadalni na oczach moich klaszczących kolegów i tak się pani
                  przy tym rozochociła, że na koniec za darmo zrobiła im pani wszystkim
                  po lodziku!!!

                  Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy
                  wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej
                  ślicznotkę. Kiedy osiagnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako Deep
                  Purple wysyczała przez śliczne usteczka:
                  - Pan sie myli! - Karaiby zastapila Arktyka.- Jestem wychowawczynią
                  pana syna w 3b...

                  Komentarz

                  • Jac
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 4813

                    #369
                    uuaaaa ale sie mozna naciac jak sie fajnych dupek nie pamieta ;-)
                    Instagram

                    Komentarz

                    • Robert Ł.

                      #370
                      Za raz po tym jak wystawiłem ten dowcip padł serwer - przypadek czy ...
                      Próbuję jeszcze raz:

                      ----------------------------------------

                      Prezydent Lech Kaczyński, podczas wizyty w Zjednoczonym Królestwie
                      został przyjęty przez królową. Podczas kurtuazyjnej rozmowy zapytał
                      w jaki sposób królowa tak dobrze sobie radzi z rządzeniem państwem.
                      Sprawa jest prosta - odpowiedziała królowa - otaczam się
                      inteligentnymi ludźmi.
                      Ale jak można łatwo sprawdzić czy ktoś jest inteligentny? -
                      zapytał prezydent.
                      Chętnie to Ekscelencji zaprezentuję - powiedziała królowa i
                      włączyła przycisk głośnomówiącego telefonu.
                      Tony Blair, słucham Waszej Wysokości - odezwał się głos.
                      Panie Premierze - powiedziała królowa - mam dla Pana zagadkę.
                      Pańska matka ma dziecko. Pański ojciec też ma dziecko, ale nie jest to Pana
                      siostra ani też Pana brat. Kim jest to dziecko?
                      To ja, Wasza Wysokość - odpowiedział Tony Blair.
                      Dziękuję Panie Premierze, do widzenia.

                      Po powrocie do kraju prezydent dzwoni do Kazimierza
                      Marcinkiewicza i mówi:
                      Kaziu, mam dla ciebie zagadkę. Twoja matka ma dziecko. Twój
                      ojciec też ma dziecko, ale nie jest to twoja siostra ani też twój brat. Kim
                      jest to dziecko?
                      Czy mogę poprosić o trochę czasu, Panie Prezydencie? - zapytał
                      premier?
                      Dobrze, masz czas do jutra.

                      Premier długo bezskutecznie myślał, aż w końcu udał się na
                      odbywające się właśnie obrady klubu parlamentarnego PiS-u i przedstawił tam swój problem. Posłowie również długo i bezskutecznie `głowili się' nad tą
                      zagadką by w końcu uznać, że to nie ich problem, lecz premiera.
                      Zdesperowany Marcinkiewicz zatelefonował do Jana Rokity:
                      Jasiu, mam dla ciebie zagadkę. Twoja matka ma dziecko. Twój
                      ojciec też ma dziecko, ale nie jest to twoja siostra ani też twój brat. Kim
                      jest to dziecko?

                      To oczywiście ja - odrzekł Rokita.

                      Nazajutrz z rana premier telefonuje do prezydenta:
                      Panie Prezydencie, mam rozwiązanie tej zagadki.

                      To dziecko, to Jan Rokita!

                      Głupiś Kaziu, to jest Tony Blair.

                      Komentarz

                      • Robson01
                        Pełne uzależnienie
                        • 2005
                        • 1574

                        #371
                        Dobry, ale czemu taki tendencyjny :-) :-)
                        Canon
                        Nie kłóć się z idiotami - ściągną cię na swój poziom i pokonają doświadczeniem...

                        Komentarz

                        • Venio
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 1084

                          #372
                          Zapraszam -> SUPER blog uznany przez gazete wyborcza blogiem roku 2005
                          www.waldemar.blox.pl naprawde teksty sa przednie

                          Komentarz

                          • stdanielo
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 1081

                            #373
                            Full kultura
                            www.kondereszko.pl
                            https://www.flickr.com/photos/stdanielo/

                            Komentarz

                            • Nemeo
                              Pełne uzależnienie
                              • 2005
                              • 1757

                              #374
                              Do taksówki wsiadły dwie paniusie typu "damulka z pretensjami".
                              Po drodze gwarzą sobie o tym i o owym.
                              - To doprawdy okropne! Jacy ludzie bywają niekulturalni! Wyobraź sobie moja droga, byłam ostatnio na przyjęciu, gdzie do ryby podano mi nóż do befsztyków!
                              - O tak, szokujący brak ogłady. Mnie znowu zaproponowano sherry w kieliszku do szampana!
                              W tym momencie wtrąca się taksówkarz:
                              - Panie nie wezmą mi za złe, mam nadzieję, że ja tak tyłem do pań siedzę

                              Komentarz

                              • Nemeo
                                Pełne uzależnienie
                                • 2005
                                • 1757

                                #375
                                -Mamo.. czy ja jestem adoptowany?....
                                -Byłeś…ale cię oddali…

                                Komentarz

                                Pracuję...