ksiazki o fotografii

Zwiń
Ten temat jest zamknięty
X
To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • tmaciak
    Uzależniony
    • 2006
    • 610

    #151
    Ja Szkołę fotografowania NG z "panią na koniu" zanabyłem w Merlinie za 41,50 ostatnio.
    Pozdrawiam, Tomek
    Canon S-120PC II

    Komentarz

    • adalbert
      Początki nałogu
      • 2007
      • 353

      #152
      Nie znalazłem w tym wątku (ani na całym CB) pozycji Johna Bergera - jego prace to już klasyka na uczelniach artystycznych USA - polecam zwłaszcza książkę "O PATRZENIU" ("must-have" dla wszystkich ambitniej traktujących fotografię)

      Komentarz

      • tenmichal

        #153
        Witam serdecznie,
        podobnie jak koledzy z wcześniejszych postów szukam dobrego podręcznika fotografii. Z tego co wyczytałem polecacie Mroczka (ale jak wiadomo jest poza zasięgiem). Wyklarowały mi się dwie pozycje:
        1. "Fotografia" John Freeman
        2. "Nowy podręcznik fotografii" - John Hedgecoe
        Jak uważacie, która z nich jest lepsza? Może jeszcze jakaś inna...
        Nie zależy mi na poradniku technicznym, tylko na poradach co do kompozycji, operowania światłem itp.

        Pozdrawiam.

        Komentarz

        • Janusz Body
          Moderator
          • 2004
          • 5757

          #154
          Zamieszczone przez tenmichal
          ....
          2. "Nowy podręcznik fotografii" - John Hedgecoe
          ...
          Nie zależy mi na poradniku technicznym, tylko na poradach co do kompozycji, operowania światłem itp.
          ...

          Zagadnienia które Cię interesują są w tej książce pomiędzy technikaliami. John Hedgecoe wydał też inną książkę "The New Photographers Handbook". Obydwie są podobne. Technika i niewiele o kompozycji.

          Przyzwoite pozycje to:

          Łukasz Gaweł - Praktyczny kurs fotografii.
          Witold Dederko - Światło i cień w fotografii.
          Paweł Wójcik - Kompozycja obrazu fotograficznego.

          Janusz,
          Old enough to know better - but I do it anyway.

          Komentarz

          • hyzop
            Początki nałogu
            • 2006
            • 413

            #155
            " Nowy podręcznik fotografii" niestety nie czytałem, posiadam "Fotografię" Johna Freemana, bardzo dobrze wydana, z dobrze wydrukowanymi zdjęciami, trochę na wstępie jest o sprzęcie ( jak wszędzie), reszta o fotografowaniu z wieloma dobrymi zdjeciami, większość robiona w analogu ale do cyfrowych również się odwołuje, brakuje mi trochę przy opisach fotek parametrów ustawień.

            Komentarz

            • adamek
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 2265

              #156
              To ja polecam do tego "portret doskonały" MIchella Busselle - jest pokazane często skąd się brało światło na zdjęciach.
              Miłego dnia
              adam jastrzębowski
              cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
              tu tu

              Komentarz

              • McKane
                Pełne uzależnienie
                • 2004
                • 2015

                #157
                Zamieszczone przez Janusz Body
                Zagadnienia które Cię interesują są w tej książce pomiędzy technikaliami. John Hedgecoe wydał też inną książkę "The New Photographers Handbook". Obydwie są podobne. Technika i niewiele o kompozycji.

                Przyzwoite pozycje to:

                Łukasz Gaweł - Praktyczny kurs fotografii.
                Witold Dederko - Światło i cień w fotografii.
                Paweł Wójcik - Kompozycja obrazu fotograficznego.
                Ksiazka Gawla jest naprawde fajna ... duzo zdjec jest z czego sie uczyc. Ale o tym bylo.

                Natomiast ten nowy Dederko to porazka moim zdaniem dla poczatkujacego. W ogole cos z ta ksiazka jest nie tak ... niby porusza wazny temat, niby profesjonalnie ale czyta sie to jak ksiazke kucharska.
                http://www.bykom-stop.avx.pl/

                Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

                Komentarz

                • Kreon
                  Bywalec
                  • 2006
                  • 122

                  #158
                  Zamieszczone przez McKane
                  Natomiast ten nowy Dederko to porazka moim zdaniem dla poczatkujacego. W ogole cos z ta ksiazka jest nie tak ... niby porusza wazny temat, niby profesjonalnie ale czyta sie to jak ksiazke kucharska.
                  Oj zgadzam sie . McKane nie wiesz kto mi ja na IRC'u polecil? Z checia bym mu podziekowal

                  Komentarz

                  • McKane
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 2015

                    #159
                    Zamieszczone przez Kreon
                    Oj zgadzam sie . McKane nie wiesz kto mi ja na IRC'u polecil? Z checia bym mu podziekowal
                    Nie mam pojecia kto Ci ja polecil na IRCu.
                    Ksiazka nie jest zla, zajmuje sie problemami ktorych daremno szukac w innych pozycjach ale absolutnie nie nadaje sie dla poczatkujacego fotografa. Natomiat jesli ktos sie nastawia na studio/martwa nature to jest lektura obowiazkowa.
                    http://www.bykom-stop.avx.pl/

                    Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

                    Komentarz

                    • bebesky
                      Pełne uzależnienie
                      • 2006
                      • 1231

                      #160
                      ale i tak lepszy był jego tata nowego dederki ze swoimi książkami

                      Komentarz

                      • januszP.
                        Uzależniony
                        • 2006
                        • 634

                        #161
                        Wczoraj wieczorkiem coś mnie natchnęło i wziąłem z mojej biblioteczki fotograficznej książkę Andrzeja A. Mroczka " O fotografowaniu" książeczka jak na dzisiejsze czasy z fatalnym wydrukiem na fatalnym papierze. (wtedy całkiem dobre i jedno i drugie". Książka oddana do druku w roku 1984, wydrukowana i wydana w roku 1987. A wiec równo 20 lat temu. I w tym nostalgicznym czytaniu stwierdziłem dwie zasadnicze sprawy.
                        1. Te 20 lat w fotografii to prehistoria (a przecież już sam w tym czasie w to się bawiłem)
                        2. Książka jest rzeczywiście o fotografowaniu.!
                        Ad. 1. Czyta się w rozdziałach o sprzęcie i materiałach fotograficznych o czymś, czego już właściwie dawno nie ma. Marzeniem w tych czasach polskich i nie tylko zawodowców był topowy Canon A-1. Windery mechaniczne i "elektroniczne" cuda odkryć i techniki, o których dzisiaj być może młodzi użytkownicy forum nie wiedzą nic, ( bo i skąd?). O błonach i innych materiałach nie wspomnę bo to zupełna skamielina!
                        Ad. 2 Książka jest rzeczywiście o fotografowaniu czyli jak robić samemu dobre zdjęcia a nie jak obsługiwać aparat i inne gadżety, żeby zdjęcia "wyszły w aparacie". Książka nie jest - jak się dzisiaj masowo spotyka- kolejną instrukcją obsługi aparatu fotograficznego i tutorialem jak obrobić to co nie wyszło fotografowi w którymś z wielu programów do obróbki. Nie rozpędzając się w opisach stwierdzam, że kto się chce nauczyć prawdziwej fotografii musi sięgnąć -przynajmniej czasem do starych książek.
                        A co do technicznych aspektów fotografii. Pan A. Mroczek pozwolił sobie na bardzo krótkie zamieszczenie swoich wyobrażeń jak technicznie rozwinie się fotografia i jak będzie wyglądała sprzętowo puentując:
                        cyt.” Co będzie jak książka zostanie wydrukowana?. A jaki stan techniki fotograficznej będzie wtedy, gdy książka zostanie oprawiona? A wówczas, gdy wreszcie dotrze do księgarni? Nie wiem-nie jestem wróżbitą.”.
                        I teraz sam być może z uśmiechem mówi do siebie- kurcze wyobraźnia tego nie mogła ogarnąć.
                        To co się wydarzyło przez te 20 lat przerosło o lata świetlne moje wyobrażenia!
                        Moje Panie Andrzeju tym bardziej. Ale strasznie się cieszę, że mogłem i nadal mogę w tym uczestniczyć! I cieszę się, że są jeszcze Pana książki „O FOTOGRAFOWANIU”
                        Polecam wszystkim szczególnie młodym adeptom pasji fotografowania zaglądanie do książek z tamtych czasów. Warto dowiedzieć się skąd się to wszystko wzięło.

                        Komentarz

                        • Janusz Body
                          Moderator
                          • 2004
                          • 5757

                          #162
                          Zamieszczone przez januszP.
                          Wczoraj wieczorkiem coś mnie natchnęło i wziąłem z mojej biblioteczki fotograficznej książkę Andrzeja A. Mroczka " O fotografowaniu" [.......]
                          1. Te 20 lat w fotografii to prehistoria (a przecież już sam w tym czasie w to się bawiłem).....
                          [...]
                          Polecam wszystkim szczególnie młodym adeptom pasji fotografowania zaglądanie do książek z tamtych czasów. Warto dowiedzieć się skąd się to wszystko wzięło.
                          Zrobiłem to samo kilka tygodni temu. Wnioski miałem właściwie identyczne Człowiek czyta i oczy ze zdumienia przeciera, bo sam juz zapomniałem jak to było kiedy na rynku królował "Foton", "Fotopan HL" a zamiast ISO 100 mówiło się 21 DIN

                          Pozdrówka

                          Janusz,
                          Old enough to know better - but I do it anyway.

                          Komentarz

                          • Kati

                            #163
                            No więc ja jestem młodą adeptką fotografii, zwłaszcza stażem młodą – ale od dawna osadzoną, że tak to ujmę, w grafice reklamowej, gazetowej – i przeczytane "O fotografii" – drastycznie przemeblowało mi w głowie – zaczełam zupełnie inaczej "obrabiać" zdjęcia, zwłaszcza czarnobiałe. Zaczełam obserwować otoczenie pod innym kątem. Po prostu niezły kopniak Ale w czasie lektury musiałam robić częste przerwy - chyba z wiekiem percepcja mi wysiada - potrzebowałam więcej czasu, żeby przemyśleć... przetrawić...

                            Kati
                            i moje skromniutkie G7

                            Komentarz

                            • Reno
                              Początki nałogu
                              • 2004
                              • 271

                              #164
                              Zamieszczone przez McKane
                              Natomiast ten nowy Dederko to porazka moim zdaniem dla poczatkujacego. W ogole cos z ta ksiazka jest nie tak ... niby porusza wazny temat, niby profesjonalnie ale czyta sie to jak ksiazke kucharska.
                              McKane, przymierzam się do zakupu Dederki, myślałam właśnie o tym nowym wydaniu - czytałeś też stare? Jest drastyczna różnica na niekorzyść? Myślałam, że to nowe wydanie będzie aktualniejsze pod względem techniki.

                              Komentarz

                              • SebaWolf
                                Początki nałogu
                                • 2006
                                • 324

                                #165
                                czy ktoś przeglądał lub ma którąś z tych książek
                                Ostatnio edytowany przez SebaWolf; 6579.

                                Komentarz

                                Pracuję...