Ba, ale te sensowne przepisy są na bank sprzeczne z innymi
Dolina Rospudy - protest!
Zwiń
X
-
-
"Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
jak to jest ze ludzie z zewnatrz, z dalszych stron Polski sa za ochrona Rospudy a "miejscowi" przeciwni???
na szczescie jako rdzenna mazurka podpisuje sie pod protestem wszystkimi konczynami.
ciesze sie z decyzji KE, a ukladzikom i nabijaniu kasy w prywatne kieszenie mowie stanowczo"NIE!!!!!"totalny zoltodziob z aparatem
-----------------------------------------
i Ty mozesz pomoc:
http://www.serce-malwiny.pl/index.php
http://www.wiktor.netoh.pl/historia.html
http://pancho2006.googlepages.com/malagosia
http://www.zuzannaszkudlarek.jms.pl/Komentarz
-
Odkopuje watek aby oznajmic, ze
Obwodnica przejdzie jednak przez Rospudę
W praktyce oznacza to, że pierwsze buldożery mogą pojawić się nad Rospudą już pod koniec lutego. Na pierwszy ogień pójdzie ponad 20 tys. drzew, często stuletnich sosen, które rosną w miejscu, gdzie zaplanowano budowę.Komentarz
-
Komentarz
-
TomSS!
Popieram autora cytatu (z wyjątkiem postulatu o osuszenie mokradeł!) i w przeciwieństwie do Ciebie jako profesjonalista przyrodnik mam ku temu podstawy!!!Komentarz
-
-
Komentarz
-
Pozwolę sobie nie zgodzić się. Gdyby tym co projektowali tę trasę tak strasznie nie zależało pewnie by zmiękli i zmienili przebieg drogi.
edit: A komu zależy żeby zmienić trasę ? Np. mi. Już możesz mnie nazwać ekoterrorystą
Ostatnio edytowany przez Bagnet007; 6605.
Komentarz
-
Widzę, że mam do czynienia z „prawdziwym” specjalistą od oceny i wyceny zasobów przyrodniczych
! Znaczy to, że ci, którzy projektowali trasę nie bardzo wiedzieli co czynią? Nie dysponowali ekspertyzami odnośnie oddziaływania inwestycji na środowisko? A może te ekspertyzy były z gruntu fałszywe? W takim przypadku należałoby wszcząć dochodzenie o popełnieniu przestępstwa, a jak widzisz, nic takiego się nie dzieje — wręcz przeciwnie, bo przyrodnicy o dużym, uznanym w skali międzynarodowej dorobku popierają projekt w obecnej postaci!
Tak się składa, że jestem specjalistą od wyceny wartości przyrodniczej i nauczycielem akademickim z długoletnim stażem z tego właśnie zakresu. Prowadziłem również badania faunistyczne w rejonie Doliny Rospudy i mam pełne rozeznanie panujących tam relacji przyrodniczych. Nie przekonują mnie zatem, a wręcz drażnią nieprawdziwe argumenty przytaczane przez różnej maści niedouków i pseudoekologów (ci ostatni w znakomitej większości nie mają zielonego pojęcia, czym tak naprawdę jest ekologia...).Komentarz
-
To ciekawe co piszesz. Pierwszy raz spotykam się z taka opinią. Czy mógłbyś rozwinąć ten temat albo wskazać jakieś konkretne publikacje na ten temat?Tak się składa, że jestem specjalistą od wyceny wartości przyrodniczej i nauczycielem akademickim z długoletnim stażem z tego właśnie zakresu. Prowadziłem również badania faunistyczne w rejonie Doliny Rospudy i mam pełne rozeznanie panujących tam relacji przyrodniczych. Nie przekonują mnie zatem, a wręcz drażnią nieprawdziwe argumenty przytaczane przez różnej maści niedouków i pseudoekologów (ci ostatni w znakomitej większości nie mają zielonego pojęcia, czym tak naprawdę jest ekologia...).
Dla mnie sam widok estakady biegnącej przez taki teren jest nie do przyjęcia.
Natomiast Twoje argumenty w sprawie motywów decyzji władz w tym temacie są całkowicie chybione. W budownictwie drogowym w Polsce rozchodzą się niewyobrażalne sumy i trudno uwierzyć w jakiekolwiek merytoryczne przesłanki takiej czy innej decyzji.Komentarz
-
Nie mam pojęcia o ekologii, nawet nie znam definicji, mam gdzieś wszystkie naukowe gadki specjalistów i pewnie jestem niedoukiem... Taki już jestem. Zawsze będę przeciw takim ingerencjom w naturę i nic tego nie zmieni, tym bardziej jak patrzę na mapkę Kubaman'a w odpowiedzi #45.Widzę, że mam do czynienia z „prawdziwym” specjalistą od oceny i wyceny zasobów przyrodniczych
! Znaczy to, że ci, którzy projektowali trasę nie bardzo wiedzieli co czynią? Nie dysponowali ekspertyzami odnośnie oddziaływania inwestycji na środowisko? A może te ekspertyzy były z gruntu fałszywe? W takim przypadku należałoby wszcząć dochodzenie o popełnieniu przestępstwa, a jak widzisz, nic takiego się nie dzieje — wręcz przeciwnie, bo przyrodnicy o dużym, uznanym w skali międzynarodowej dorobku popierają projekt w obecnej postaci!
Tak się składa, że jestem specjalistą od wyceny wartości przyrodniczej i nauczycielem akademickim z długoletnim stażem z tego właśnie zakresu. Prowadziłem również badania faunistyczne w rejonie Doliny Rospudy i mam pełne rozeznanie panujących tam relacji przyrodniczych. Nie przekonują mnie zatem, a wręcz drażnią nieprawdziwe argumenty przytaczane przez różnej maści niedouków i pseudoekologów (ci ostatni w znakomitej większości nie mają zielonego pojęcia, czym tak naprawdę jest ekologia...).Ostatnio edytowany przez Bagnet007; 6605.
Komentarz
-
I tym się pewnie różnimy, że Ty jesteś "profesjonalistą przyrodnikiem" a my miłośnikami przyrody.
P.S.
Warto przeczytać http://www.4lomza.pl/index.php?wiad=10377Ostatnio edytowany przez bogunow; 213.Komentarz
-
cześć,
nie wiem jakim jesteś specjalistą, bo internet nie daje możliwości uwiarygodnienia, niestety. Ja również moge powiedzieć, że jestem "profesjonalnym fotografem"
. Ale nie o to mi idzie.
Wedle mojej, amatorskiej nie ukrywam, wiedzy to co napisałeś w zakresie zgody na inwestycję przyrodników i naukowców nie jest po prostu prawdą. Mogę pogrzebać w sieci, bo środowiska nie znam na tyle dobrze aby cytować z pamięci ale w tej sprawie szeroko protestują środowiska akademickie i naukowe. Sam Wajrak jest nie tylko popularyzatorem ale i naukowcem przyrodnikiem. Komisja Unii Europejskiej, która zażądała wyjaśnień również skałada się ze specjalistów w tej materii. Co więcej, wiadomo od prawie roku, że zarówno władze lokalne, terenowe służby "ochrony środowiska" jak i sam minister były zdecydowane na budowę i ją gorąco popierały. Pomimo wykoannych i dostarczonych im przez "ekoterrorystów" analiz świadczących o katastrofalnych skutkach tej idiotycznej inwestycji. Dlaczego idiotycznej powiem za moment. Co więcej decyzja zapadła dopiero teraz (pomimo wspomnianej postawy tych ludzi) bo formalnie brakowało analizy oddziaływania inwestycji na środowisko. Analiza ta wykazuje dużą szkodliwość inwestycji, potwierdzając wyniki "ekoterrorystów", m.in. zniszczenie siedlisk gatunków znajdujących się w poslkiej czerwonej księdze gatunków zagrożonych wymarciem. Oczywiście minister już w lipcu oznajmił, że nie weźmie jej pod uwagę, bo droga musi być i będzie. Chyba pomyliły mu się kompetencje, bo o to powinien walczyć minister transportu, a on powinien środowisko chronić
.
A teraz coś na deser: mogę się z całym spokojem nazwać profesjonalistą w zakresie budownictwa lądowego, a zwłaszcza estakad i mostów. I nie dziwi mnie, że konstruktorzy (poza tymi, którzy to będa za grubą kasę stawiać) są przeciwni takiemu wariantowi. Niezwykłe trudności budowy przeprawy w takim terenie, szczególne wymagania ochrony doliny (estakada, odpływy, separatory, ekrany dźwiękowe, zakaz stosowania środków odladzających i wymagane podgrzewanie płyty etc.) a co za tym idzie wydłużony czas realizacji, bardzo prawdopodobne opóźnienia i ogromne dodatkowe koszty po prostu nie mają najmniejszego sensu. Samorządowcy z Suwałk popierają wariant przez Raczki i zbudowanie połączonej obwodnicy Augustowa i Suwałk razem. Popierają całościowy plan, a nie załatwienie lokalnego problemu dla uciechy lokalnych polityków. Droga Via Baltica wymaga również obwodnicy Suwałk i całościowego projektu, a droga przez Rospudę jest łataniem dziur i gaszeniem pożarów przez krótkowzroczynch partaczy nieumiejących planować na szerszą skalę.Komentarz
-
Publikacji jest bardzo mało, ponieważ w odniesieniu do Doliny Rospudy nie było o czym pisaćTo ciekawe co piszesz. Pierwszy raz spotykam się z taka opinią. Czy mógłbyś rozwinąć ten temat albo wskazać jakieś konkretne publikacje na ten temat?
Dla mnie sam widok estakady biegnącej przez taki teren jest nie do przyjęcia.
Natomiast Twoje argumenty w sprawie motywów decyzji władz w tym temacie są całkowicie chybione. W budownictwie drogowym w Polsce rozchodzą się niewyobrażalne sumy i trudno uwierzyć w jakiekolwiek merytoryczne przesłanki takiej czy innej decyzji.
- typowe dla regionu, niczym nie wyróżniające się zbiorowiska roślinne, nieliczne gatunki roślin i zwierząt o większej wartości przyrodniczej, dość często spotykane poza terenem doliny. Obszerne, wyczerpujące opracowania eksperckie dostępne są w Ministerstwie Środowiska. Jeżeli jesteś nimi zainteresowany, a miałbyś kłopot z dotarciem do nich, daj znać na priva.
Minister Środowiska nie podjąłby decyzji o zgodzie na budowę drogi przez Dolinę Rospudy, gdyby nie miał ku temu dostatecznie uargumentowanych merytorycznych podstaw! Twierdzenie, że w tym względzie popełnił samowolę jest czystym oszczerstwem i wierutną bzdurą (to między innymi w odpowiedzi na ostatni post). W tym miejscu warto powiedzieć, że Prof. Jan Szyszko poza czasowo pełnioną funkcją Ministra Środowiska jest przede wszystkim wybitnym specjalistą w zakresie oceny i wyceny zasobów przyrodniczych, kierownikiem Pracowni Wyceny i Oceny Zasobów Przyrody SGGW w Warszawie. Jest zatem osobą jak najbardziej kompetentną do podejmowania właściwych decyzji odnośnie ochrony przyrody i zagospodarowania przestrzennego (w przeciwieństwie do wielu medialnych pieniaczy!).
BAGNET007! Swoją odpowiedzią w pełni potwierdziłeś wydaną sobie samoocenę! Nic dodać i nic ująć...
I jeszcze jedno: to, że jestem profesjonalistą przyrodnikiem nie stoi w sprzeczności z tym, iż również, a może przede wszystkim jestem miłośnikiem przyrody! W przeciwieństwie do tych, którzy zaślepieni medialną papką dają się prowadzać na smyczy, zanim wydam opinię za lub przeciw staram się poznać argumenty obu stron. W przypadku decyzji o budowie estakady przez Dolinę Rospudy argumentacja "za" jednoznacznie przeważyła!
Kubaman! Niejaki Wajrak najpierw powinien ukończyć studia, potem wiele, wiele się jeszcze douczyć, a następnie poddać weryfikacji, aby mógł mówić o sobie, że jest "naukowcem przyrodnikiem"! Póki co, tych warunków nie spełnił.Komentarz

Komentarz