Bye bye na trochę :)

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • roshuu
    Pełne uzależnienie
    • 2008
    • 1107

    #121
    Janusz opaliles sie
    6D + 5D + 14 /2.8 + 35/1.4 + 50/1.4 + 85/1.8 + Fuji X-T1 + 35/1.4

    Komentarz

    • djcargo
      Początki nałogu
      • 2007
      • 353

      #122
      Powitać powitać A ja w sumie też planuję wyprawę. A właściwie "wyprawę". Będzie co focić :]
      Regulamin pkt 8.

      Komentarz

      • piotrr
        Początki nałogu
        • 2007
        • 436

        #123
        Heeej miło Cię znów idzieć, pozdrawiam.

        Komentarz

        • Janusz Body
          Moderator
          • 2004
          • 5757

          #124
          Znowu pora zniknąć na trochę z CB. :-) Wyjeżdżam w połowie przyszłego tygodnia. Kierunek ten sam. m/t Dorra, Dubaj.

          Janusz,
          Old enough to know better - but I do it anyway.

          Komentarz

          • dinderi
            Pełne uzależnienie
            • 2009
            • 3028

            #125
            Dobrze, że to jednak nie ta zardzewiała Safaniyah Ale One Fathom Bank, to by mi osobiście było szkoda.
            Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
            09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

            ---Moje zdjecia na FB---

            Komentarz

            • Janusz Body
              Moderator
              • 2004
              • 5757

              #126
              Zamieszczone przez dinderi
              Dobrze, że to jednak nie ta zardzewiała Safaniyah Ale One Fathom Bank, to by mi osobiście było szkoda.
              Prędzej czy później i tak mnie czeka One Fathom Bank. W drodze z perskiej do Chin albo US West Coast. Tyle, że tą większą łódką. Za to z klimatyzacją. :-) Zupełnie mi nie szkoda 5 godzin na dżonce w upał. :-)

              Janusz,
              Old enough to know better - but I do it anyway.

              Komentarz

              • Sławek
                Uzależniony
                • 2008
                • 968

                #127
                Zastanawiam czy takie giganty na jakich pływasz ustępują pierwszeństwa małym żaglówkom . Nigdy nie przyszło mi do głowy tego sprawdzić:-D. Często się zastanawiam czy mój reflektor radarowy cokolwiek daje. Czy na takich "potworach" ktokolwiek stoi na oku (bo jak wołać UKFką to często cisza) , czy tylko instrumenty prowadzą statek . I jaki macie stosunek do niewielkich jachtów (pod żaglami), chyba nas nienawidzicie :-D
                www.fotokrajs.pl

                Komentarz

                • Kolaj
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 3293

                  #128
                  Zamieszczone przez Sławek
                  Zastanawiam czy takie giganty na jakich pływasz ustępują pierwszeństwa małym żaglówkom.
                  Nie tylko nie mają takiej możliwości (inercja) ale też nie mają podstawy, żeby ustępować.

                  Statek żaglowy w drodze powinien ustąpić z drogi:
                  1. statkowi, który nie odpowiada za swoje ruchy;
                  2. statkowi o ograniczonej zdolności manewrowej;
                  3. statkowi zajętemu połowem.

                  Komentarz

                  • dinderi
                    Pełne uzależnienie
                    • 2009
                    • 3028

                    #129
                    Zamieszczone przez Sławek
                    Zastanawiam czy takie giganty na jakich pływasz ustępują pierwszeństwa małym żaglówkom . Nigdy nie przyszło mi do głowy tego sprawdzić:-D.
                    Ja niestety sprawdziłem na żywo. Dwukrotnie, w obu przypadkach przy poważnych problemach z napędem i sterownością. Nie ustępują
                    W jednym przypadku skończyło się to na szczęście niegroźną, ale bardzo "ekscytujacą' kolizją (obie jednostki nie były zbyt duże). A w drugim, dwukadłubowy prom pasażerski w ostatniej chwili (jakies 100 m przed kolizją) zmienil kurs. Do dzis nie wiem, czy sternik promu robil sobie żarty i nas straszył, czy nasze rozpaczliwe krzyki przez radio, że na 9 metrowym jachcie mamy urwane koło sterowe i we dwóch ciagniemy półmetrowy rumpel, podwiązany do lin, przewiniętych przez kabestany, wreszcie sciągneły kogos na mostek. Nikt, nigdy nie odpowiedział
                    Inna sprawa, ze manewrowanie takim kolosem jak VLCC, to ani szybka ani łatwa sprawa
                    Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
                    09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

                    ---Moje zdjecia na FB---

                    Komentarz

                    • Sławek
                      Uzależniony
                      • 2008
                      • 968

                      #130
                      Zamieszczone przez Kolaj
                      Nie tylko nie mają takiej możliwości (inercja) ale też nie mają podstawy, żeby ustępować.

                      Statek żaglowy w drodze powinien ustąpić z drogi:
                      1. statkowi o ograniczonej zdolności manewrowej
                      Musiał by być odpowiednio oznakowany by za taki go uznać (czerwone, białe, czerwone) w przeciwnym razie to tak jak z karetką pogotowia która jedzie bez sygnału .

                      Dinderi....Myślę że oni nas po prostu nie lubią !
                      www.fotokrajs.pl

                      Komentarz

                      • Janusz Body
                        Moderator
                        • 2004
                        • 5757

                        #131
                        Ustępuję żaglówkom. Niestety ale muszę. "Ograniczona zdolność manewrowa" nie ma zastosowania. Nawet "trzy czerwone" czyli 'restricted by her draugt' dalej musi ustępować żaglówkom.

                        Praktyka to "inna sprawa". Na VLCC 2 mile to.... paskudnie blisko, średnica cyrkulacji ok. 1 mili, o hamowaniu to można raczej zapomnieć. Możliwości zjechania z toru często żadne - w Dover ścieżka ma szerokość ok. 0.8 mili a po bokach jest za płytko. Przy zanurzeniu 22.53m potrzeba min. ok 26 metrów głębokości. No i zwykle jest na zasadzie "kto ma silniejsze nerwy". Ja tam wychodzę na skrzydło i nucę sobie "Hej, szable w dłoń..." :-) Jak do tej pory zawsze było skuteczne. :-)

                        Janusz,
                        Old enough to know better - but I do it anyway.

                        Komentarz

                        • Sławek
                          Uzależniony
                          • 2008
                          • 968

                          #132
                          To do Gdyni w ogóle byś nie wpłynął. Chyba żaden basen nie ma takiej głębokości .
                          www.fotokrajs.pl

                          Komentarz

                          • Janusz Body
                            Moderator
                            • 2004
                            • 5757

                            #133
                            Zamieszczone przez Sławek
                            .... Chyba żaden basen nie ma takiej głębokości .
                            Nie ma potrzeby mieć. Bałtyk to płytkie bajorko a limitem są cieśniny duńskie. Kiedyś było max 15 m zanurzenia. Teraz nie jestem na bieżąco ale... na pewno nie jest więcej niż 17m. 12.5m to, zdaje się max w polskich portach a i tak rzadko wykorzystywane. Jeden z VLCC z firmy się częściowo ładował w Porcie Północnym. Wzięli mniej niż połowę ładunku. Drugą połówkę ładowali ze statków za Skagen.

                            Janusz,
                            Old enough to know better - but I do it anyway.

                            Komentarz

                            • Sławek
                              Uzależniony
                              • 2008
                              • 968

                              #134
                              A wozisz z sobą jeszcze sekstant i almanach ? Czy już tylko GPS który amerykanie czasem wyłączają .Np. podczas działań w Kosowie.
                              www.fotokrajs.pl

                              Komentarz

                              • Kolaj
                                Pełne uzależnienie
                                • 2006
                                • 3293

                                #135
                                Zamieszczone przez Janusz Body
                                w Dover ścieżka ma szerokość ok. 0.8 mili a po bokach jest za płytko. Przy zanurzeniu 22.53m potrzeba min. ok 26 metrów głębokości.
                                Czy w takiej sytuacji nie ma zastosowania przepis o wąskich przejściach MPZZM?

                                "Statek o długości mniejszej niż 20 m lub statek żaglowy nie powinien przeszkadzać przejściu statku, który może bezpiecznie nawigować tylko w granicach wąskiego przejścia lub toru wodnego."

                                No i zwykle jest na zasadzie "kto ma silniejsze nerwy". Ja tam wychodzę na skrzydło i nucę sobie "Hej, szable w dłoń..." :-) Jak do tej pory zawsze było skuteczne. :-)
                                No pewnie! Bo tamten drugi stoi za kołem i nuci:

                                Parowcowi nie wierz
                                We dnie ani nocy
                                Bo on cię rozjedzie i nie da pomocy

                                Wiec czy zwie się kufą
                                Czy ma imię nawy
                                Obejdź go za rufą
                                Tak byś sam był z prawej


                                Komentarz

                                Pracuję...