Analog vs Cyfra

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • chomsky
    Początki nałogu
    • 2005
    • 485

    #721
    Marabucie i Tomaszu- mimo wszystko wole o innych tunelach, "duszach" i "swietlistosci"- najlepiej tej na slajdach.
    Kiedys autorzy podrecznikow fotografii radzili koniecznie statyw, takze wtedy gdy uzywane byly obiektywy szerokokatne ( taka kategoria szkiel nie wystepuje w cyfrze!). Bynajmniej nie dlatego by zminimalizowac drgania( ta juz minimalizuje " szerokokatnosc") ale by spokojnie dobrac kadr i miejsce ustawienia statywu, wysokosc nozek, kadr( poziomy, czy pionowy) i wreszcie g.hiperfokalna z ekspozycja. Strasznie to wszystko powolne. Pozwala jednak zrobic cos raz a porzadnie, na ogol daje lepsze wyniki niz walenie seriami na oslep.
    Pospiech jest wskazany przy lapaniu pchel. W rozmowie o fotografii juz nie!
    O fotografii rozmawia sie powoli i dlugo. Niezainteresowanych i zniecierpliwionych zapraszamy do innego stolika.
    czesc.Ch.

    P.s. By nie walic dodatkowych postow dopisze.
    McKane- dzieki za wsparcie, juz myslalem, ze nikt tego nie widzi, tak samo odbieram komfort pracy z tunelami, szczegolnie, ze troche foce w roznych pomieszczeniach niekoniecznie dobrze oswietlonych. Do reszty tez sie zgadzam.
    Raf- wiele razy o tym pisalem, ale powtorze. Nie oceniam ludzi tylko aparaty a to nie to samo.( odnosze sie do, cyt; "deprecjacjicyfry i jej uzytkownikow").
    Doskonale wiemy, ze wchodzenie dzis tylko i wylacznie w swiat analoga to krok wstecz, niczym nieuzasadniony(choc pobieganie z tanim analogiem nauczyloby pokory).
    Zastanawiaja mnie czeste ataki kolegow w stylu- "obrazasz uzytkownikow ..." i tu wpisuja ten czy inny model aparatu o ktorym ktos nieprzychylnie raczyl sie wyrazic.
    Jesli ktos sie tak utozsamia z plastikiem, ze czuje sie obrazony dyskusja to coz ... , ja wymiekam, nie komentuje juz takich wystapien, choc dawniej mnie to draznilo.
    Mam nadzieje ze nie odbierasz tych " slownych igraszek' jako jakichs prob obrazania uzytkownikow cyfry. Bardzo ich szanuje i ich zainteresowania i zycze wszystkim wszystkiego najlepdzego samych FF i wieeeelkich wizjerow ( sobie tez).
    Czeswc.Ch.
    Ostatnio edytowany przez chomsky; 2228.
    Analog ma "dusze".

    Komentarz

    • sv

      #722
      Zamieszczone przez McKane
      Nie da sie wmowic komus zeby czul to samo, tak wiec osoba ktora nie widzi w zadnym przedmiocie "duszy" (cokolwiek by to bylo aparat, samochod czy bron - ta ostatnia to najlepszy przyklad jaskrawo widoczny we wszystkich niemalze kulturach i na wszystkich kontynentach) bedzie traktowala to jak stek bzdur (czego najlepszym przykladem jest sven i snowborder ktorzy zamiast podjac polemike na poziomie badz dac sobie spokoj wrzucaja chamskie docinki badz nic nie wnoszace komentarze).
      facet, wyluzuj. jaka polemika na poziomie? o czym i z kim? o duszy zawartej w kupie metalowo-plastikowego zlomu (obojetnie analogwego, czy cyfrowego)?
      bron z dusza? to juz zupelny absurd. kalach z dusza? kastet z dusza? nie rozsmieszaj mnie; dusze maja za to ludzie, ktorych bron zabija. przestan wypisywac brednie.

      jedyny przedmiot z dusza jaki znam, to stare zelazko.
      Ostatnio edytowany przez Gość; 827.

      Komentarz

      • McKane
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 2015

        #723
        Zamieszczone przez Raf_1975
        Ależ gruba rura panie McKane Mnie jakoś nie przeszkadzają tak strasznie te tunele. Fociłem Fiedem (to dopiero tunel, jak dobra Leica ), kompaktem Kodaka (fuu!) Zenitem (małe pole obrazowe), Prakticą (przyzwoicie), EOSem 300 (lubiłem), obecnie EOSem 50, 300D i 350D i w tych dwóch ostatnich jakoś mnie nie drażni wizjer. Mnie to wcale nie przeszkadza, że Chomski do obłędu, bez opamiętania zachwala analogi (też miałem taki okres). A nawet to fajne jest Czasem drażni mnie jednak próba deprecjacji cyfry i jej użytkowników względem analoga i jego miłośników. Zresztą w drugą strone również. To sztuczny podział, wynikający moim zdaniem z odwiecznej chęci identyfikacji ze swoimi przeciwko obcym ??:
        Wiadomo ... kazdy ma swoje wymagania jakie stawia fotografii i aparatom. Ja przez ostatnie miesiace mialem w stosunku do mojego 300D i szkiel tylko mysli destrukcyjne. Setki zdjec i kazde krzywe (wiem wiem g... nie fotograf). Juz nawet nie marnuje czasu na dokladne kadrowanie ... przymierzam zgrubnie i poprawiam na kompie. Inne metody sie nie sprawdzaja ... po prostu w palacu w ktorym pracuje jest za ciemno zeby cokolwiek zobaczyc w tym tunelu nazywanym przez Canona wizjerem Szkla porazka ... najbardziej sie zawiodlem na 50/1.8 ktora po prostu nie potrafi pracowac pod swiatlo przy bardzo duzych kontrastach. Jedynie Sigma 70-300 mnie nigdy nie zawiodla

        Takie dyskusje byly i beda. Zapomina sie w nich o najwazniejszym .. to co dobre dla jednego dla drugiego moze byc trucizna. Zapomina sie tez o innym fakcie ... to ze ja czegos nie dostrzegam to nie znaczy ze tego nie ma (kazdy ma inny poziom percepcji). Gdyby ktokolwiek z tej dyskusji tak sobie zalozyl to mialaby ona inny wymiar. Wiekszosc zna zalety analoga i cyfry ... jesli ktos mowi ze dla niego najlepszy jest analog bo ma dusze i bogata historie to tak jest .. nie ma nad czym debatowac bo to sa jego odczucia. Jesli ktos mowi ze woli cyfre bo tansza w uzytkowaniu tez ok.

        Co innego odbior zdjec z analoga i cyfry. Jesli ktos widzi roznice (pomijac sprawe labow itp) a ja tego nie widze to sa dwie mozliwosci ... albo on jest szalony albo jego poziom percepcji jest wyzszy. W tej dyskusji wiekszosc osob uwaza ze mozliwe jest tylko to pierwsze rozwiazanie. Ale gdy rozmawia sie o muzyce to jakos nikt nie podwaza faktu ze ktos slyszy wiecej (slynne ja to sie nie znam na muzyce bo mi slon na ucho nadepnal). Czemu tak jest ... nie mam pojecia. Ale takie alfy i omegi na tym forum sa ... skoro oni czegos nie widza i nie potrafia rozpoznac ... nikt juz tego nie potrafi. Gratulacje dobrego samopoczucia.

        Jesli chodzi o przewage analoga nad cyfra w sferze niekoniecznie zwiazanej z fotografia jest sentyment do starych analogow. Wiele osob stawia sobie je na polkach bo lubi na nie popatrzec. Z cyfrowym kompaktem juz sie tego nie zrobi.
        Osoba ktora nie lubi i nie rozumie historii tego nie zrozumie ... nie zrozumie tez uczucia jakie towarzyszy czlowiekowi podczas fotografowania zabytkiem czy tez chociaz w trakcie trzymania i ogladania wytworow ludzkich rak sprzed dziesiatek badz setek lat.
        http://www.bykom-stop.avx.pl/

        Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

        Komentarz

        • snowboarder
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 1358

          #724
          Zamieszczone przez McKane
          ...czego najlepszym przykladem jest sven i snowborder ktorzy zamiast podjac polemike na poziomie badz dac sobie spokoj wrzucaja chamskie docinki badz nic nie wnoszace komentarze...
          No coz, mnie po prostu nie stac na "polemike na poziomie",
          stac mnie tylko na chomskie docinki...

          Chcesz polemiki? OK, sprobuje, pewnie po raz ostatni.
          Dyskusja moglaby byc jak najbardziej interesujaca, gdyby argumenty
          byly choc troche na poziomie, jak to ujales. Niestety nie sa.
          Prezentujacy je reprezentuje totalny brak wiedzy na temat, ktory
          tak cierpliwie atakuje od 75 juz stron. Zreszta nie tylko na ten temat,
          jego uwagi o "Froydzie" dyskredytuja go jako partnera do jakichkolwiek
          rozmow moim zdaniem...

          Co do "argumentow" przeciwko fotografii cyfrowej. Sa one mieszanina
          uprzedzen i niewiedzy. Co ma statyw do medium uzytego do zrobienia
          fotografii? Gdzie jest napisane, ze cyfra powoduje jakikolwiek pospiech?
          Cyfra daje mozliwosc zrobienia wiekszej ilosci zdjec latwiej, gdzie jest
          powiedziane, ze kazdy musi robic zdjecia na czas?

          Uwagi w stylu "obiektywy szerokokatne ( taka kategoria szkiel nie
          wystepuje w cyfrze!)" sa juz totalnie nie na poziomie niestety.

          Uwaga typu "O fotografii rozmawia sie powoli i dlugo.
          Niezainteresowanych i zniecierpliwionych zapraszamy do innego stolika."
          sugeruje, ze ktos, kto fotografuje cyfrowo nie jest prawdziwym fotografem.
          To wieksze chamstwo, niz wszystko, co wyszlo ode mnie.

          Moim zdaniem ch. mianem ogolnym "cyfra" opisuje wszelkie apraty
          cyfrowe, jakby byly 2MP-owym kompaktem kupionym kilka lat temu.
          Jego argumenty o tunelu i jakosci zdjec tylko wtedy maja sens.
          Tylko takie ma on zreszta doswiadczenie z fotografia cyfrowa.
          Inaczej nie sposob wziac na serio jego zacieklosci.

          Swoich genialnych analogow zdjec nie chce pokazac, co dziwi zwlaszcza,
          ze wylal tyle o fatalnej jakosci cyfry tu wsrod 70-ciu kilku stron.

          Jest aktualnie nowy watek na innym podforum, zdjecia zrobione
          cyfrowym aparatem z szerokokatnym obiektywem:
          http://canon-board.info/showthread.php?t=9330

          Moze skomentujesz jakosc tych zdjec? Moze pokazesz, jak twoje
          analogowe sa o klasy lepsze? Wytlumaczysz dlaczego? Pokazesz
          konkretnie jak to na analogowych "kontury nie sa plastikowe".
          Wtedy dyskusja mialaby jakis sens.

          Rzucanie uwag typu "tunel", "dusza", "plastikowe kontury" nie jest na temat
          i nie jest "polemika na poziomie". Zeby dyskutowac trzeba miec wiedze
          i duze doswiadczenie w uzywaniu obu mediow.
          Sven takie ma. Ja rowniez. Czy ch. ma?

          Komentarz

          • McKane
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 2015

            #725
            Zamieszczone przez sven
            facet, wyluzuj. jaka polemika na poziomie? o czym i z kim? o duszy zawartej w kupie metalowo-plastikowego zlomu (obojetnie analogwego, czy cyfrowego)?
            bron z dusza? to juz zupelny absurd. kalach z dusza? kastet z dusza? nie rozsmieszaj mnie; dusze maja za to ludzie, ktorych bron zabija. przestan wypisywac brednie.

            jedyny przedmiot z dusza jaki znam, to stare zelazko.
            Powiedz to wlascielom mieczy ktorzy nadawali im imiona i ktore stanowily nie tylko orez ale tez symbol wladzy.
            Powiedz to samurajom dla ktorych miecz byl jedna z najwazniejszych rzeczy w ich zyciu. Za takie bzdury jak tutaj piszesz kiedys stracilbys glowe.

            Myslisz ze Durandal Rolanda, Kaliburn (badz bardziej popularnie Ekskalibur) Artura czy tez polski Szczerbiec to legendy ?

            Proponuje siegnac do ksiazek zanim zaczniesz pisac poraz kolejny takie bzdury. Zobacz sobie chodziazby:

            Z. Żygulski jun., Broń w dawnej Polsce. Na tle uzbrojenia Europy i Bliskiego Wschodu, Warszawa 1982 (wyd. 2); A. Nowakowski, Uzbrojenie średniowieczne w Polsce (na tle środkowoeuropejskim), Toruń 1991, s. 7. Zob. też L. Kajzer, Uzbrojenie i ubiór rycerski w średniowiecznej Małopolsce w świetle źródeł ikonograficznych, Wrocław 1976, Z. Wawrzonowska, Uzbrojenie i ubiór rycerski Piastów śląskich od XII do XIV w, Łódź 1976. AAL, nr 25. O symbolice mieczy pisze szerzej np. M. Głosek, Miecze środkowoeuropejskie z X-XV w., Warszawa 1984.

            Dajesz wyrazny przeklad tego o czym pisalem wczesniej. To ze Ty czegos nie widzisz/czujesz oznacza wedlug Ciebie ze to nie istnieje. Masz do tego prawo oczywiscie ... prawo do mylenia sie ma kazdy.
            http://www.bykom-stop.avx.pl/

            Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

            Komentarz

            • chomsky
              Początki nałogu
              • 2005
              • 485

              #726
              cytat- "facet, wyluzuj. jaka polemika na poziomie? o czym i z kim? o duszy zawartej w kupie metalowo-plastikowego zlomu (obojetnie analogwego, czy cyfrowego)?"
              Nastepny cytat- "stac mnie tylko na chomskie docinki..."

              Dziekuje za taki poziom dyskusji po raz ktorys ( jedno upomnienie juz panowie dostali od moderatora).
              Jesli nie ma rozmawiac "z kim"- co po co ta obecnosc w temacie?
              Prosze tez nie obrazac i nie poniewierac mojego imienia- "chomskie docinki"- jest o nie do przyjecia w zadnej dyskusji.
              Mam nadzieje, ze zaczepki ustana i pozwolicie panowie na kontynuacje tematu w zakresie w jakim dyskutanci a takze ja to uznamy za stosowne.
              Czesc.Ch.
              Analog ma "dusze".

              Komentarz

              • kami74
                Pełne uzależnienie
                • 2005
                • 1492

                #727
                Oj Panowie, Panowie. Tzw dusza w przedmiotach jest cechą indywidualną nadawana konkretnemu przedmiotowi przez jego użytkownika. I nie ma znaczenia czy bedzie to 50letni Hasselblad czy 2 letni 300D duszę może mieć i jedno i drugie. Przykład ? proszę bardzo. Parę lat temu znajoma mi dziewczynka dosyć ciężko zachorowała kilka miesięcy musiała spędzić w szpitalu. Przez cały czas miała przy sobie lalkę Barbie - czyli przedmiot który nikt tu łącznie z chomskim o dusze raczej nie podejrzewa. Dzisiaj dziewczynka ma 9 lat i praktycznie żadnej zabawki z tamtych lat, a lalka ? Stoi na honorowym miejscu w jej pokoju. I to tyle w temacie plasticzanych, bezdusznych aparatów cyfrowych.
                Edit: To mówiłem ja: Od tego posta Mądrala
                5DII 24105f4L S7030045,6APODG 501.8II 430EX wyposażona w ponton VS600R
                MOJE PSTRYKI NA CB& GALERIA NETOWA

                później, późnym popołudniem, gdy cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są..

                Komentarz

                • McKane
                  Pełne uzależnienie
                  • 2004
                  • 2015

                  #728
                  Zamieszczone przez snowboarder
                  No coz, mnie po prostu nie stac na "polemike na poziomie",
                  stac mnie tylko na chomskie docinki...
                  Juz myslalem ze sie obrazisz Na szczescie nie.

                  Zamieszczone przez snowboarder
                  Prezentujacy je reprezentuje totalny brak wiedzy na temat, ktory
                  tak cierpliwie atakuje od 75 juz stron. Zreszta nie tylko na ten temat,
                  jego uwagi o "Froydzie" dyskredytuja go jako partnera do jakichkolwiek
                  rozmow moim zdaniem...
                  Ja nie bede ocenial forumowiczow w ten sposob bo nie czuje sie na silach.


                  Zamieszczone przez snowboarder
                  Co do "argumentow" przeciwko fotografii cyfrowej. Sa one mieszanina
                  uprzedzen i niewiedzy. Co ma statyw do medium uzytego do zrobienia
                  fotografii? Gdzie jest napisane, ze cyfra powoduje jakikolwiek pospiech?
                  Cyfra daje mozliwosc zrobienia wiekszej ilosci zdjec latwiej, gdzie jest
                  powiedziane, ze kazdy musi robic zdjecia na czas?

                  Uwagi w stylu "obiektywy szerokokatne ( taka kategoria szkiel nie
                  wystepuje w cyfrze!)" sa juz totalnie nie na poziomie niestety.
                  Tu sie zgadzam. Generalizacja w dyskusji to jakby wejsc na pole minowe bez wykrywacza. Zawsze znajdzie sie ktos kto nie podlega pod szablon i musi nastapic reakcja. Bardziej pasuje stwierdzenie ze latwosc i niska cena zdjec z cyfry spowodowala u wielu osob (nie wszystkich) manie pstrykania wszystkiego co sie nawinie bez zastanowienia.

                  Zamieszczone przez snowboarder
                  Uwaga typu "O fotografii rozmawia sie powoli i dlugo.
                  Niezainteresowanych i zniecierpliwionych zapraszamy do innego stolika."
                  sugeruje, ze ktos, kto fotografuje cyfrowo nie jest prawdziwym fotografem.
                  To wieksze chamstwo, niz wszystko, co wyszlo ode mnie.
                  Nie no tutaj troche przesadziles. Dobrze wiesz ze to reakcja na Twoje zaczepki, ktore z koleji wynikaly z wczesniejszej dyskusji itd. Wina obustronna Wiekszym chamstwem moim zdaniem byly jakies tam epitety w stosunku do chomskiego (wiesniak chyba - chociaz majac do siebie duzy dystans ciezko sie obrazic)

                  Zamieszczone przez snowboarder
                  Moim zdaniem ch. mianem ogolnym "cyfra" opisuje wszelkie apraty
                  cyfrowe, jakby byly 2MP-owym kompaktem kupionym kilka lat temu.
                  Jego argumenty o tunelu i jakosci zdjec tylko wtedy maja sens.
                  Tylko takie ma on zreszta doswiadczenie z fotografia cyfrowa.
                  Inaczej nie sposob wziac na serio jego zacieklosci.
                  Co do tunelu tak jak pisalem zgadzam sie z chomskim ... moj aparat ma dwa lata, 6 Mpix i tunel. Nie jestem w stanie wykonywac nim poprawnie swojej pracy (na 5D mnie nie stac wiec przesiadka odpada)

                  Zamieszczone przez snowboarder
                  Swoich genialnych analogow zdjec nie chce pokazac, co dziwi zwlaszcza,
                  ze wylal tyle o fatalnej jakosci cyfry tu wsrod 70-ciu kilku stron.

                  Jest aktualnie nowy watek na innym podforum, zdjecia zrobione
                  cyfrowym aparatem z szerokokatnym obiektywem:
                  http://canon-board.info/showthread.php?t=9330

                  Moze skomentujesz jakosc tych zdjec? Moze pokazesz, jak twoje
                  analogowe sa o klasy lepsze? Wytlumaczysz dlaczego? Pokazesz
                  konkretnie jak to na analogowych "kontury nie sa plastikowe".
                  Wtedy dyskusja mialaby jakis sens.

                  Rzucanie uwag typu "tunel", "dusza", "plastikowe kontury" nie jest na temat
                  i nie jest "polemika na poziomie". Zeby dyskutowac trzeba miec wiedze
                  i duze doswiadczenie w uzywaniu obu mediow.
                  Sven takie ma. Ja rowniez. Czy ch. ma?
                  Tak tego najbardziej brakuje mi w tej dyskusji ... zdjec. Nie chomskiego koniecznie ale ogolnie takich w miare solidnych porownan (bylo jedno ale jakies takie chyba nietrafione). Byc moze to nie do zrobienia i dlatego nikt powazny sie za to nie zabiera.

                  Generalnie nie jestem jakby sie moglo wydawac fanatycznym zwolennikiem analoga. Ba nawet nim nie fotografuje duzo ze wzgledu na specyfike mojej pracy i na cene. Ide o zaklad ze gdyby mnie postawic przed seria kolorowych zdjec z analoga i cyfry nie dalbym rady jednoznacznie powiedziec ktore jest czym robione. Przy bw zdecydowanie latwiej bo tutaj analog jest mocno specyficzny (w zaleznosci od uzytego materialu oczywiscie).

                  Generalnie jednak w tym watku wystepuja dwie sfery. Jedna techniczna ktora domaga sie dowodow w postaci wykresow, plikow wynikowych, statystyk (moim zdaniem jak wyzej pisalem chyba nie do zrobienia bo zeby to porownac trzebaby wywolac dwa zdjecia i ogladac na papierze a nie na ekranie - cyfra idzie na ekran prosto z aparatu, klisza zeby wejsc do netu musi zostac wywolana i zeskanowana)
                  Druga sfera to sfera odczuciowa - niemniej w wielu przypadkach wazna. Chodzi juz nie tylko o efekt koncowy czyli zdjecie ale o przyjemnosc samego fotografowania. Wtedy dochodzi wygoda z uzywania aparatu, dzwiek migawki wiek aparatu (dla niektorych robienie zabytkowymi aparatami jest swoistym przezyciem wykraczajacym poza pojmowanie WSZYSTKICH ludzi) itd. Tak jak mowie tak drua sfera jest nieco jak wiara ... wdalbys sie w dyskusje na temat wiary i udowadnial wszystkim wierzacym ze Bog nie istnieje ? To niemozliwe chociaz wszystkie naukowe dowody przemawiaja za tym ze to prawda.

                  Aha jeszcze ta sprawa watku o 35L. Nie jestem w stanie pokazac zdjec TECHNICZNIE lepszych bo sprzet ktorym dysponujesz jest obecnie trudny do przebicia pod wzgledem jakosci. Kazde jednak zdjecie niosace z soba jakas tresc bedzie lepsze od tego co zaprezentowales (wiadomo to zdjecia raczej testowe niz na wystawe fotografii) ... tyle ze takie zdjecie mozna zrobic dowolnym aparatem bez wzgledu na to czy to bedzie cyfra czy analag, dslr czy malpka.
                  Ostatnio edytowany przez McKane; 371.
                  http://www.bykom-stop.avx.pl/

                  Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

                  Komentarz

                  • Raff
                    Uzależniony
                    • 2005
                    • 778

                    #729
                    No cóż, czasem się wkradnie między wiersze coś co może być zinterpretowame (np. przeze mnie) jako złośliwość czy umniejszanie cyfrze i jej entuzjastom. Może czasem nadinterpretuję (?) Chomsky - mam wrażenie, że próbujesz z cyfry uczynić synonim tego co złe fotografi i nie tylko. Pośpiech, niedbałość, masówa... Pewnie, że cyfra daje większe pole do popisu ludziom produkującym bzdety. Ale to nie wina technologii, choć jej potencjał z pewnością ułatwia produkcję badziewia.

                    Chcę podkreślić, że moim zdaniem dyskusja w tym wątku ma charakter bardziej humanistyczny niż techniczny. Dlatego z pewnością nie spodoba się ludziom pokroju Svena i Snowboardera. Nie mniej jednak nieładnie jest mówić, że "dusza" w aparacie to stek bzdur czy coś w tym stylu. Ktoś kocha swój aparat, ktoś traktuje go instrumentalnie ale szanować się nawzajem nie zawadzi.

                    Komentarz

                    • McKane
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 2015

                      #730
                      Zamieszczone przez kami74
                      Oj Panowie, Panowie. Tzw dusza w przedmiotach jest cechą indywidualną nadawana konkretnemu przedmiotowi przez jego użytkownika.
                      Tak jest ale dzisiaj tego typu cechy najczesciej (nie zawsze zeby nie generalizowac) posiadaja przedmioty majace pewna wartosc historyczna.

                      Bez watpienia jednak poprzednie moje przyklady odnosza sie do sytuacji opisanej przez Ciebie ... wlasciciele mieczow nadawali im cechy ponadnaturalne w trakcie uzytkowania czyli mniej wiecej tak jakby dzisiaj za aparat z dusza czy cechami ponadnaturalnymi dla wlasciciela uznac 5D czy d200.
                      http://www.bykom-stop.avx.pl/

                      Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

                      Komentarz

                      • sv

                        #731
                        Zamieszczone przez Raf_1975

                        Chcę podkreślić, że moim zdaniem dyskusja w tym wątku ma charakter bardziej humanistyczny niż techniczny. Dlatego z pewnością nie spodoba się ludziom pokroju Svena i Snowboardera. Nie mniej jednak nieładnie jest mówić, że "dusza" w aparacie to stek bzdur czy coś w tym stylu. Ktoś kocha swój aparat, ktoś traktuje go instrumentalnie ale szanować się nawzajem nie zawadzi.

                        Teksty typu "ludziom pokroju Svena i Snowbordera.." to chyba lekka przesada? Jaki pokroj?
                        Jeden wciska na sile, ze aparat ma dusze, drugi, ze bron ma dusze? bron i dusza? jakas paranoja!

                        Komentarz

                        • Raff
                          Uzależniony
                          • 2005
                          • 778

                          #732
                          Zamieszczone przez sven
                          Teksty typu "ludziom pokroju Svena i Snowbordera.." to chyba lekka przesada? Jaki pokroj?
                          Jeden wciska na sile, ze aparat ma dusze, drugi, ze bron ma dusze? bron i dusza? jakas paranoja!
                          A taki pokrój, że macie jedynie techniczne podejście do sprawy. Panie Sven (nie wiem w jakim Pan jest wieku, wnoszę że w dość młodym) ale strasznie Pan porywczy i bezrefleksyjny. Jeszcze bym prosił o jakąś inwektywę

                          Aha - i nikt nikomu nic nie wciska, jak nie chce niech nie czyta

                          Komentarz

                          • marabut199
                            Początki nałogu
                            • 2006
                            • 269

                            #733
                            O dziecka, od szkoly podstawowej siedzialem w ciemni w kazdy weekend. Moja fotografia byla bardziej tam niz na polu. Druha nigdy nie lubilem, ale jok ojciec dal mi swoja Zorke to byl to najpiekniejsze urzadzenie techniczne jakie mialem. Spalem z tym zelastwem...Pozniej byly Zenity, Practiki, Pentaxy... Ale tak na prawde noce w ciemni, kombinacje pod powiekszalnikiem, w wanienkach...Tam tworzyly sie czarno-biale obrazki rozwijajace moje spojrzenie na swiat. Mam nie miec sentymentu...

                            Pozniej przyszla praca zawodowa, biznes po calym swiecie, rodzina, dzieci...

                            Nie mialem i nie mam ani miejsca ani czasu na nocle sleczenie w ciemi. Gdyby nie cyfra, gdyby nie to ze moge przysiasc do kompa gdy mam chwile, wstac gdy musze, wrocic i kontynuowac - moja przygoda z fotografia bylaby juz martwa albo ograniczona do cykania, oddawania do labu i wpakowania zdjec do albumy ze smutna mysla, ze moglo byc zrobione lepiej...

                            Nie zyje z fotografii, robie to bo lubie. Nawet jesli wiekszosc to obrazki z podrozy. Czesto pewnie gorsze niz te w komercyjnych albumach i na pocztowkach w hotelowym kiosku. I co z tego? Te sa moje. Moje wspomnienia. Taka mala maszyna czasu...

                            Nie twierdze ze liczy sie czlowiek nie maszyna. W nowoczesnej cywilazcji coraz czesciej jest to czlowiek i maszyna. Maszyna robi co moze i stop. Czlowiek, ile moze i pozniej co trzeba. Technicznie poprawne zdjecie to baza. Ale roznica pomiedzy kiczem i sztuka to czlowiek ktory ten obraz tworzy. A gdzie to robi - w ciemni, za wizjerem, przy ekrani... Czy to ma naprawde znaczenie?
                            Zaczynalem DRUHEM...teraz tez mam plastikowy aparat.:rolleyes:

                            Komentarz

                            • McKane
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 2015

                              #734
                              Zamieszczone przez Raf_1975
                              A taki pokrój, że macie jedynie techniczne podejście do sprawy. Panie Sven (nie wiem w jakim Pan jest wieku, wnoszę że w dość młodym) ale strasznie Pan porywczy i bezrefleksyjny. Jeszcze bym prosił o jakąś inwektywę

                              Aha - i nikt nikomu nic nie wciska, jak nie chce niech nie czyta
                              Hehe piekne

                              Ja sven dodam od siebie ze jesli Twoja wiedza i krytyczne podejscie w jej zdobywaniu jest podobne do tego co prezentujesz mowiac o broni i jej duszy to snowborder sie myli ... tylko on z Waszej dwojki zna sie na fotografii i potrafi o niej rozmawiac.
                              http://www.bykom-stop.avx.pl/

                              Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

                              Komentarz

                              • sv

                                #735
                                Zamieszczone przez McKane
                                Hehe piekne

                                Ja sven dodam od siebie ze jesli Twoja wiedza i krytyczne podejscie w jej zdobywaniu jest podobne do tego co prezentujesz mowiac o broni i jej duszy to snowborder sie myli ... tylko on z Waszej dwojki zna sie na fotografii i potrafi o niej rozmawiac.
                                twoja opinia o moich umiejetnosciach fotograficznych nie ma dla mnie znaczenia, ale pisz sobie, moze ci ulzy. zawsze jeszcze mozesz pogadac z mieczem, czy innym scyzorykiem

                                Komentarz

                                Pracuję...