Analog vs Cyfra

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • chomsky
    Początki nałogu
    • 2005
    • 485

    #526
    Acha na koniec, zapomnialem dodac. Moje corki bezblednie odrozniaja fotki z analoga i te z cyfry ( na papierze), podobnie jak moja malzonka, choc nigdy ich o to nie posadzalem. Podobnie pani ze slepu TV i miesnego, babcia sprzedajaca sery po chalupach i wiele innych osob nie zwiazanych jakos szczegolnie z fotografia. Co dziwne podobaja im sie zdjecia z analoga.
    Wcale nie zartuje i nie wymyslam, spotkalem wiele takich opinii.
    Wcale sie im nie dziwie, cyfra bowiem produkuje plastik co zaczyna draznic nawet czytelnikow prasy kobiecej.
    Czesc.ch.
    Analog ma "dusze".

    Komentarz

    • chomsky
      Początki nałogu
      • 2005
      • 485

      #527
      Jac- dlatego wlasnie podziwiam uzytkownikow tych tuneli.
      Jak oni sobie radza z kadrowaniem?
      A co do Forda Transita, to najlepszy samochod na swiecie, mam takowego 9- osobowego busika. Raj dla focacego, jazda, spanie, gotowanie i magazyn na statywy i im podobne graty. Polecam na wyprawy fotograficzne!
      Czesc.Ch.
      Analog ma "dusze".

      Komentarz

      • CYNIG
        Uzależniony
        • 2005
        • 694

        #528
        Zamieszczone przez chomsky
        Acha na koniec, zapomnialem dodac. Moje corki bezblednie odrozniaja fotki z analoga i te z cyfry ( na papierze), podobnie jak moja malzonka, choc nigdy ich o to nie posadzalem. Podobnie pani ze slepu TV i miesnego, babcia sprzedajaca sery po chalupach i wiele innych osob nie zwiazanych jakos szczegolnie z fotografia. Co dziwne podobaja im sie zdjecia z analoga.
        Wcale nie zartuje i nie wymyslam, spotkalem wiele takich opinii.
        Wcale sie im nie dziwie, cyfra bowiem produkuje plastik co zaczyna draznic nawet czytelnikow prasy kobiecej.
        Czesc.ch.
        Generalnie to wszyscy juz te Twoje opinie czytali wielokrotnie wiec proponuje daj spokoj i zacznij pisac cos bardziej odkrywczego.

        Sila rzeczy nasuwa sie pytanie czy osoba obrabiajaca te pliki z cyfry ma choc blade pojecie o tym co robi.
        https://500px.com/tkasiak/galleries

        Komentarz

        • chomsky
          Początki nałogu
          • 2005
          • 485

          #529
          Cynig- "repetitio est mater studiorum".
          Nie wiem o jakie pliki Ci chodzi?
          czesc.ch
          Analog ma "dusze".

          Komentarz

          • Raff
            Uzależniony
            • 2005
            • 778

            #530
            Ech, ja też nie bardzo rozumiem do czego prowadzą te wywody Chomsky'ego??? Może posłużę się jego metodą i powtórzę za jednym gościem: "prawdziwa cnota krytyk się nie boi"

            Fakt, że na rynku czasem pozostają rozwiązania gorsze (z pewnego punktu widzenia) od alternatywnych. Ale widać miały inne zalety, że się ostały - takie prawo ewolucji, zwyciężają rozwiązania bardziej praktyczne. Nikt/nic nie będzie dopłacał, w imię jakichś idei, do interesu.

            A sztuka sztuką - i tak przetrwa! Cyfra jej w żaden sposób nie zagraża, tylko czasy się zmieniają i środki wyrazu, i mody, i sposób patrzenia. I gustów sto tysięcy...

            Szanuję teatr jako kuźnię talentów aktorskich i magię sceny, i kontakt z widzem. Ale wolę kino. I co? Mam gorszy gust? Albo jak fundamentalnie nie zgadzam się z błyskotliwą myślą p. Kazimiery Szczuki to już jestem zacofany?

            Hehe - jak to fajnie czasem pobajdurzyć

            Komentarz

            • CYNIG
              Uzależniony
              • 2005
              • 694

              #531
              Zamieszczone przez chomsky
              Cynig- "repetitio est mater studiorum".
              tyle ze z drugiej strony mozna zacytowac takiego jednego speca od propagandy III Rzeszy

              Zamieszczone przez chomsky
              Nie wiem o jakie pliki Ci chodzi?
              czesc.ch

              O te z cyfry, skoro sa tak kiepskie to moze problem jest w ich przygotowaniu do naswietlania/druku?
              Wczoraj rozpoczela sie wystawa krakowskiego ZPFP w NCKu, odbitki z cyfry i slajdow 50% na 50% - dla chcacych sie przekonac czy sa w stanie odroznic co z czego okazja do sprobowania swych sil
              https://500px.com/tkasiak/galleries

              Komentarz

              • djtermoz
                Uzależniony
                • 2004
                • 995

                #532
                Dokladnie. Nie ma tu co ostro deliberowac. Film przetrwa tylko najprawdopodobniej znajdzie swoja nisze. Wiekszosc ogolu bedzie pstrykac cyfra a niektorzy z bardziej "artystycznym" zacieciem - analogiem.

                Popatrzcie tylko na historie fotografii - wielki format znalazl swoja nisze i dalej ma sie dobrze, natomiast masowke robi sie w 35mm bo nikt juz nie chce biegac z ciezka, drewniana skrzynka i wkladac czarnej szmaty na glowe.
                djtermoz@pbase

                Komentarz

                • czornyj
                  Zasłużeni
                  • 2006
                  • 2626

                  #533
                  Zamieszczone przez djtermoz
                  Popatrzcie tylko na historie fotografii - wielki format znalazl swoja nisze i dalej ma sie dobrze, natomiast masowke robi sie w 35mm bo nikt juz nie chce biegac z ciezka, drewniana skrzynka i wkladac czarnej szmaty na glowe.
                  Wielki format ma się niedobrze - Cambo SC na allegro można kupić za 1000PLN, to już jest cena złomu. Z dostępnością błony ciętej jest ponoć coraz większy hardkor. Nikon zaprzestał produkcji obiektywów wielkoformatowych.

                  I jeszcze na marginesie - drewna do budowy kamer wielkoformatowych używa się obecnie rzadziej, a zamiast szmaty można zapodać wizjer lustrzany

                  A film podzieli los kliszy szklanej, choćby protestowały przeciw temu wszystkie córki chomskiego, sprzedawczynie z kiosku i czytelniczki prasy kobiecej.
                  Ostatnio edytowany przez czornyj; 4171.
                  Marcin Kałuża | foty

                  Komentarz

                  • chomsky
                    Początki nałogu
                    • 2005
                    • 485

                    #534
                    Zamieszczone przez Raf_1975
                    Ech, ja też nie bardzo rozumiem do czego prowadzą te wywody Chomsky'ego??? Może posłużę się jego metodą i powtórzę za jednym gościem: "prawdziwa cnota krytyk się nie boi"

                    Fakt, że na rynku czasem pozostają rozwiązania gorsze (z pewnego punktu widzenia) od alternatywnych. Ale widać miały inne zalety, że się ostały - takie prawo ewolucji, zwyciężają rozwiązania bardziej praktyczne. Nikt/nic nie będzie dopłacał, w imię jakichś idei, do interesu.

                    A sztuka sztuką - i tak przetrwa! Cyfra jej w żaden sposób nie zagraża, tylko czasy się zmieniają i środki wyrazu, i mody, i sposób patrzenia. I gustów sto tysięcy...

                    Szanuję teatr jako kuźnię talentów aktorskich i magię sceny, i kontakt z widzem. Ale wolę kino. I co? Mam gorszy gust? Albo jak fundamentalnie nie zgadzam się z błyskotliwą myślą p. Kazimiery Szczuki to już jestem zacofany?

                    Hehe - jak to fajnie czasem pobajdurzyć
                    Z Ta Szczuka to nie jestes zacofany.
                    Moje wywody to artykulowanie moich potrzeb. Wiem doskonale, ze do filmu nie ma powrotu. Wiem doskonale, ze technika cyfrowa jest ok. tylko dlaczego producenci gonia sie na pixele i szumy, a jakosc obrazu jest taka "plastikowa". Wydaje mi sie, ze w koncu dostosuja sie do potrzeb i w niedalekiej przyszlosci zaczna opracowywac matryce oddajace kolory i " fakture"( chociazby ludzkiej twarzy). Ze zdjeciami przyrody mniej jest problemow, a roznice nie zaskakuja tak bardzo, tym bardziej, ze trudniej zapamietac kolory realne.
                    Cynig- i miales problemy z odroznieniem? Z jakiej maszyny wydruki/fotografie?
                    Moze ktos naswietlil skany w ten sam sposob jak pliki z cyfry. Roznicy wielkiej nie bedzie. Zreszta slajdy jak pamietam oglada sie w nieco innej technice niz naswietlone z nich, w cyfrowej maszynie skany.
                    czesc.Ch.
                    Analog ma "dusze".

                    Komentarz

                    • djtermoz
                      Uzależniony
                      • 2004
                      • 995

                      #535
                      Zamieszczone przez czornyj
                      Wielki format ma się niedobrze
                      Ok, masz racje. Powinienem byl napisac - ma sie (stosunkowo) dobrze w USA (bo jak jest w Europie to nie wiem). Ale prawda jest ze jesli tylko kiedys pojawi sie CMOS o wymiarach 20x30cm to juz nawet US Army straci zainteresowanie wielkoformatowym filmem i w ostatecznosci te "kamery ze szmata" po prostu znikna.

                      Zamieszczone przez czornyj
                      A film podzieli los kliszy szklanej, choćby protestowały przeciw temu wszystkie córki chomskiego, sprzedawczynie z kiosku i czytelniczki prasy kobiecej.
                      :-D:-D:-D
                      djtermoz@pbase

                      Komentarz

                      • CYNIG
                        Uzależniony
                        • 2005
                        • 694

                        #536
                        Zamieszczone przez chomsky
                        ...Cynig- i miales problemy z odroznieniem?
                        Akurat ja nie, ale to wynikalo z tego ze slajdy ogladalem wielokrotnie na ekranie przy selekcji zdjec do wystawy i je znalem

                        Zamieszczone przez chomsky
                        Z jakiej maszyny wydruki/fotografie?
                        Moze ktos naswietlil skany w ten sam sposob jak pliki z cyfry. Roznicy wielkiej nie bedzie.
                        Blisko, coraz blizej. Moze wiec piszac swoje opinie o plastikowosci zdjec z cyfry podawaj jakie przyjmujesz "warunki brzegowe", z jakich labow, z jakiego materialu wyjsciowego, z jakiej cyfry i jak obrabiane. Bez podania tych danych Twoje zgeneralizowane opinie zaczynaja tracic demagogia. A po co?

                        Zamieszczone przez chomsky
                        Zreszta slajdy jak pamietam oglada sie w nieco innej technice niz naswietlone z nich, w cyfrowej maszynie skany.
                        czesc.Ch.
                        Jasne, tak samo jak zdjecia z cyfry mozna ogladac na ekranie tylko ze problem zaczyna sie przy robieniu wystawy bazujac na slajdach - 80 ekranow nie zainstalujesz
                        https://500px.com/tkasiak/galleries

                        Komentarz

                        • Raff
                          Uzależniony
                          • 2005
                          • 778

                          #537
                          Zamieszczone przez chomsky
                          Z Ta Szczuka to nie jestes zacofany.
                          Moje wywody to artykulowanie moich potrzeb. Wiem doskonale, ze do filmu nie ma powrotu. Wiem doskonale, ze technika cyfrowa jest ok. tylko dlaczego producenci gonia sie na pixele i szumy, a jakosc obrazu jest taka "plastikowa". Wydaje mi sie, ze w koncu dostosuja sie do potrzeb i w niedalekiej przyszlosci zaczna opracowywac matryce oddajace kolory i " fakture"( chociazby ludzkiej twarzy). Ze zdjeciami przyrody mniej jest problemow, a roznice nie zaskakuja tak bardzo, tym bardziej, ze trudniej zapamietac kolory realne.
                          Zgadzam się Choć coraz częściej przychodzi mi się zastanawiać czy zdjęcie jest z dobrej cyfry czy z analoga. To pewnie kwestia przyzwyczajenia do plastiku i dobrej obróbki plików z matrycy. Mam też wrażenie, że wydruk poligraficzny bardziej zaciera plastik, który (zwłaszcza na buziach) przy lasserowym naświetlaniu mierzi.

                          Komentarz

                          • chomsky
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 485

                            #538
                            Cynig- juz kiedys pisalem ( nie pamietam kiedy i gdzie), zewina za cyfrowy charakter obrazu obarczam takze cyfrowe laby. Naswietlaja one bowiem filmy ( skany z filmow) nadajac zdjeciom charakter cyfrowy- plastik + mocna kontrasty + barwa z dominanta purpury lub zolci dla odmiany, jakby sie komu znudzilo. Choc ostatnio troszke jakby laboludki odpuscily z kontrastami? A moze to tylko chwila slabosci. Podobno ludziska lubia kontrastowo. Wiec maszyny maja takze swoje za uszami ale na ile? Na ile odpowiadaja za cyfrowy charakter fotek. Nie traktuje fotek jako dziela na ekranie, dla mnie fotka egzystuje wylacznie na papierze, bo taki jest efekt finalny.
                            W wielu dyskusjach dopatrujemy sie czegokolwiek w oparciu o wyglad fotki na ekranie monitora. Nie do konca mnie to przekonuje. Fotki oceniam 20x30/30x40, czesto 15x20.
                            Warto na takich fotkach poszukac czernii- glebokich, zobaczyc co sie robi z blond wlosami, jak podobny wygld maja buzie, czesto ten sam odcien, tonacje, gladkosc. Nie wspomne o dziwnym nieco plaskim nalepieniu planu pierwszego ( postacie) na plany dalsze. Fotki cyfrowe nie zespalaja tych postaci z tlem tylko oddzielaja je waska ( mniej lub bardziej) kreska). Po trosze daje to wrazenie fotki z atelier, ze sztucznym tlem.
                            Oczywiscie jesli jedymym oczekiwaniem jest wykonanie fotek na wysokim iso, w niskich swiatlach, to ja wymiekam i poddaje sie. Tak cyfra foci zdjecia w ciemnych piwnicach ( ulubione miejsce cyfrowych wymiataczy to stare rozwalajace sie fabryki, oooo tak koniecznie ruiny) i gole laski na motocyklach. Jakbym wsadzil pressa 800, mogloby nie starczyc na fotke z reki. A 1600 ma ziarno jak rzezba z piaskowca.
                            Zapomnialem jeszcze o jednym- analogiem nie da sie wymiatac przez godzine 5-8 kl/sek tak by panienki z wrazenia tracily glowe. (Jedna na motocyklu wyraznie kokieteryjnie spogladala na focacego).
                            Czesc,Ch.
                            Analog ma "dusze".

                            Komentarz

                            • Tomasz Golinski
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 8623

                              #539
                              Chomsky, czy ty nie obarczasz moralnie cyfry tym, że większość ma zły gust? Że laby walą masówę?
                              30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                              Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                              Komentarz

                              • chomsky
                                Początki nałogu
                                • 2005
                                • 485

                                #540
                                Zamieszczone przez Tomasz Golinski
                                Chomsky, czy ty nie obarczasz moralnie cyfry tym, że większość ma zły gust? Że laby walą masówę?
                                W pewnym sensie na to wychodzi. Cyfra spowodowala ( ale przed cyfra byly jus idiotenkamery), ze fotografia stala sie masowa rozrywka- ma to dobre ( chociazby potanienie sprzetu i jego szybki rozwoj technologiczny), jak i zle skutki- masowo znaczy czesto gorzej i bez gustu a jaki moze byc masowy gust?
                                Obarczam cyfre takze za to, ze starsze panie maja buzie jak niemowleta i ze wkolo sporo lalek Barbie spoglada z fotek.
                                Kolega sie wciekl i eksperymentuje ze skanami i wydrukami z drukarki. Zobaczymy, poczatki nienajgorsze.
                                Czesc.Ch.

                                Ps. w czasach analoga dluzej uprawialem seks, niz teraz, w czasach cyfry. Pewnie dlatego tak jej nie znosze.
                                Analog ma "dusze".

                                Komentarz

                                Pracuję...