Analog vs Cyfra

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • McKane
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 2015

    #511
    Widze ze chomsky jeszcze dzielnie trzyma sie na barykadzie

    Warto dodac ze oprocz materialow swiatloczulych wiekszosc analogow ma tez na dzien dzisiejszy inna najcenniejsza chyba przewage ... wizjer. Przeciez to co szumnie nazywa sie wizjerem w obecnych dSLR (pomijajac te najdrozsze modele) to jest zenada na maxa.
    Foce teraz w ciemnych pomieszczeniach i wlasciwie moglbym nie przykladac aparatu do oka tylko walic z biodra ... pewnie procent dobrze wykadrowanych zdjec z dobrze ustawiona ostroscia bylby podobny. W najtanszym analogu wizjer jest o niebo lepszy od tego tunelu z mojego 300D (czy tez 350D, 20D albo nikona d70)

    Postep napewno zabije klisze i podobnie jak wielu przedmowcow sadze ze to bedzie szybciej niz ktokolwiek mysli. Nawet najwieksi zapalency wymiekna jak przyjda do labu a tam sie dowiedza ze juz zwyklych klisz sie nie robi i musza sobie wywolac wszystko w domu
    http://www.bykom-stop.avx.pl/

    Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

    Komentarz

    • czornyj
      Zasłużeni
      • 2006
      • 2626

      #512
      Zamieszczone przez McKane
      Postep napewno zabije klisze i podobnie jak wielu przedmowcow sadze ze to bedzie szybciej niz ktokolwiek mysli. Nawet najwieksi zapalency wymiekna jak przyjda do labu a tam sie dowiedza ze juz zwyklych klisz sie nie robi i musza sobie wywolac wszystko w domu
      Tu akurat pozwolę się z tobą nie zgodzić. Najwięksi zapaleńcy do żadnego labu nie pójdą i nie spotka ich tam wcale owa przykrość, bo wcześniej filmy się w sklepach pokończą i ich literalnie nie nabędą w drodze kupna.
      Samo wywołanie filmu to jeszcze nie jest taki hardkor - można sobie kupić taki fajny malutki taniutki procesorek (sam na to byłem mocno spalony, bo ilość krakowskich labów wołających E-6 nie jest zbyt kolosalna, zaś ich położenie to już wogóle jest dno)
      Ale bez filmu to już d...a blada...
      Marcin Kałuża | foty

      Komentarz

      • McKane
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 2015

        #513
        Zamieszczone przez czornyj
        Tu akurat pozwolę się z tobą nie zgodzić. Najwięksi zapaleńcy do żadnego labu nie pójdą i nie spotka ich tam wcale owa przykrość, bo wcześniej filmy się w sklepach pokończą i ich literalnie nie nabędą w drodze kupna.
        Samo wywołanie filmu to jeszcze nie jest taki hardkor - można sobie kupić taki fajny malutki taniutki procesorek (sam na to byłem mocno spalony, bo ilość krakowskich labów wołających E-6 nie jest zbyt kolosalna, zaś ich położenie to już wogóle jest dno)
        Ale bez filmu to już d...a blada...
        Taki scenariusz tez jest prawdopodobny aczkolwiek moim zdaniem nie w przeciagu najblizszych paru lat. Pewnym natomiast jest wzrost cen klisz co przypuszczalnie da jeszcze silniejszego kopa przemyslowi aparatow cyfrowych. Generalnie nie ma sie co oszukiwac ... nie ma szansy zeby wygrala na tym swiecie klisza za ktora trzeba zaplacic z cyfrakiem ktorym sie foci wiecej i do tego za darmo
        http://www.bykom-stop.avx.pl/

        Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

        Komentarz

        • chomsky
          Początki nałogu
          • 2005
          • 485

          #514
          Jedno jest pewne cyfra wygra! Juz Kopernik pisal, ze "zla moneta wypiera dobra" a wiadomo , ze Kopernik byl Polakiem i mial zawsze racje.
          czesc.ch.
          Analog ma "dusze".

          Komentarz

          • Raff
            Uzależniony
            • 2005
            • 778

            #515
            Upsss... Doczytałem Ale się żrecie Argument ekonomiczny przeważa szalę. Sam dla siebie robie już tylko cyfrą. Analoga wziąłem ostatnio na dłuższy wyjazd ze względu na marny dostęp do prądu. I tu analog (poza fajniejeszymi dla mnie kolorami z Superii) wygrywa. Jedna bateryjka wystarcza na długoo, filmy nie są ciężkie. A z cyfrą kłopot mam taki, że dobre tanki drogie, a takie bez kontroli nad plikami mnie nie przekonują. No i prądu im trzeba, tak więc dzikie wyprawy to tylko z analogiem

            Komentarz

            • marabut199
              Początki nałogu
              • 2006
              • 269

              #516
              Zamieszczone przez Raf_1975
              Upsss... Doczytałem Ale się żrecie Argument ekonomiczny przeważa szalę. Sam dla siebie robie już tylko cyfrą. Analoga wziąłem ostatnio na dłuższy wyjazd ze względu na marny dostęp do prądu. I tu analog (poza fajniejeszymi dla mnie kolorami z Superii) wygrywa. Jedna bateryjka wystarcza na długoo, filmy nie są ciężkie. A z cyfrą kłopot mam taki, że dobre tanki drogie, a takie bez kontroli nad plikami mnie nie przekonują. No i prądu im trzeba, tak więc dzikie wyprawy to tylko z analogiem
              I to jest ciekawa obserwacja!!!

              Tez zostawilem sobie komplecik Pentax MX Super - dokladnie na czasy i miejsca gdzie gniazdka ani sladu. No i niech ktos zrobi takiego DSLR jak ten maly klejnocik!

              A na codzien - oczwiscie cyfra. Dlaczego - glownie dla tego ze mam zdjecia na ekranie laptopa w pol godziny po zrobieniu i wiem co mam powtorzyc. Jak sie jest przez 2-4 dni 8000 km i 3000 Funtow za bilet od domu to sie ceni taka wygode.8)
              Zaczynalem DRUHEM...teraz tez mam plastikowy aparat.:rolleyes:

              Komentarz

              • muflon
                Pełne uzależnienie
                • 2004
                • 6763

                #517
                A ja dzis w witrynie sklepu w Genewie zobaczylem niezgrabnie nabazgrane mazakiem na bialym brystolu, ponad wystawa uzywanych szkielek do Hassela: L'argentique n'est pas mort! (w wolnym tlumaczeniu: analog not dead ;-) ). Szkoda ze za szyba, dopisalbym encore (yet)

                I zeby nie bylo, sklep calkiem porzadny, obok na wystawie 5D, 1DN... a moze to wlasnie dlatego? :-)
                zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

                Komentarz

                • marabut199
                  Początki nałogu
                  • 2006
                  • 269

                  #518
                  Zamieszczone przez muflon
                  A ja dzis w witrynie sklepu w Genewie zobaczylem niezgrabnie nabazgrane mazakiem na bialym brystolu, ponad wystawa uzywanych szkielek do Hassela: L'argentique n'est pas mort! (w wolnym tlumaczeniu: analog not dead ;-) ). Szkoda ze za szyba, dopisalbym encore (yet)

                  I zeby nie bylo, sklep calkiem porzadny, obok na wystawie 5D, 1DN... a moze to wlasnie dlatego? :-)
                  YET!?

                  Sprzedaz klisz spadla o 46%. Brzmi jak podzwonne... Ale z tym zasilaniem to fakt. Cala ta elektronika na prawdziwym zimnie piszczy. Na pustyni nie wiele lepiej. Przynajmniej w "cywilnym" wykonaniu. Lekki Pentaxio sie smieje gdy ciagniesz kilogramy baterii do DSLRki.

                  Z czasem jednak i to sie zmieni...

                  Mam gablote pelna starych aparatow. Pewnego dnia, gdy juz nie znajde sklepu z filmami, Pentax tez tam trafi.
                  Zaczynalem DRUHEM...teraz tez mam plastikowy aparat.:rolleyes:

                  Komentarz

                  • CYNIG
                    Uzależniony
                    • 2005
                    • 694

                    #519
                    Zamieszczone przez marabut199
                    YET!?

                    Cala ta elektronika na prawdziwym zimnie piszczy. Na pustyni nie wiele lepiej. Przynajmniej w "cywilnym" wykonaniu...
                    Masz jakies wlasne zle doswiadczenia z aparatami cyfrowymi na pustyni?
                    Z mojej strony, uzywalem w warunkach polowych (pustynnych) EOSa20d przez 6 miesiecy i bez zadnych problemow.
                    https://500px.com/tkasiak/galleries

                    Komentarz

                    • marabut199
                      Początki nałogu
                      • 2006
                      • 269

                      #520
                      Zamieszczone przez CYNIG
                      Masz jakies wlasne zle doswiadczenia z aparatami cyfrowymi na pustyni?
                      Z mojej strony, uzywalem w warunkach polowych (pustynnych) EOSa20d przez 6 miesiecy i bez zadnych problemow.
                      W sumie to prawda. Nie bylo szczegolnych problemow z sama elektronika, chociaz gdy na prawde sie nagrzalo to troszeczke wzrastaly szumy (przyznaje jednak ze w nowych kamerach jest znacznie lepiej z automatyczna kompensacja w ukladach), no i troche sie grzal korpus... 20D wg Canona certyfikowana jest do 40 st C. Tyle w lecie potrafi byc w cieniu. Najwiekszy problem to matryca, gdy zaczyna powaznie wiac piaskiem... No i waga takiego 1D!

                      Czasem, przy wielkich kontrastach oswietlenia, mam wrazenie ze dobierajac odpowiedni film, latwiej by bylo kontrolowac skale kontrastu.
                      Zaczynalem DRUHEM...teraz tez mam plastikowy aparat.:rolleyes:

                      Komentarz

                      • CYNIG
                        Uzależniony
                        • 2005
                        • 694

                        #521
                        Zamieszczone przez marabut199
                        W sumie to prawda. Nie bylo szczegolnych problemow z sama elektronika, chociaz gdy na prawde sie nagrzalo to troszeczke wzrastaly szumy (przyznaje jednak ze w nowych kamerach jest znacznie lepiej z automatyczna kompensacja w ukladach), no i troche sie grzal korpus... 20D wg Canona certyfikowana jest do 40 st C. Tyle w lecie potrafi byc w cieniu. Najwiekszy problem to matryca, gdy zaczyna powaznie wiac piaskiem... No i waga takiego 1D!
                        .
                        Jasne ze nagrzewanie sie sprzetu jest problemem, ale zapewniam Cie ze nagrzewanie sie puszki analogowej z velvia w srodku tez troche podnosi cisnienie.

                        Zamieszczone przez marabut199
                        Czasem, przy wielkich kontrastach oswietlenia, mam wrazenie ze dobierajac odpowiedni film, latwiej by bylo kontrolowac skale kontrastu.
                        Nie da sie ukryc ze NPH 400 naswietlany na 320 potrafil zdzialac cuda w warunkach wysokiego kontrastu
                        https://500px.com/tkasiak/galleries

                        Komentarz

                        • marabut199
                          Początki nałogu
                          • 2006
                          • 269

                          #522
                          [QUOTE=CYNIG]Jasne ze nagrzewanie sie sprzetu jest problemem, ale zapewniam Cie ze nagrzewanie sie puszki analogowej z velvia w srodku tez troche podnosi cisnienie.

                          Amen!

                          Jak widzisz, robie 99% cyfrakiem i tak juz zostanie. Zwlaszcza ze jakosc rosnie nieustannie...

                          A Pentax to tez troche sentyment - ME Super to byl moj pierwszy "prawdziwy" aparat po Zenitach. Ma juz miejsce w gablocie z zabytkami.
                          Zaczynalem DRUHEM...teraz tez mam plastikowy aparat.:rolleyes:

                          Komentarz

                          • Raff
                            Uzależniony
                            • 2005
                            • 778

                            #523
                            Hej! To znowu ja

                            W cyfrze świetne jest to (zwłaszcza w pracy), że mamy od razu podgląd kadru, histogram, wiemy jak idzie. Super sprawa

                            W analogu za to jest inna "magia"! Oczekiwanie... Fakt, że zdjęcia można obejrzeć dopiero po pewnym czasie - po całej imprezie, wycieczce. Można odświeżyć wspomnienia oglądając odbitki lub slajdy w jakimś fajnym gronie (ech, marzenia! - życie tak pędzi przecież). I tylko lenistwo i względy ekonomiczne sprawiają, że tak rzadko dla siebie używam analoga i nie patrzę już z buteleczką piwka w ręku, jak przy czerwonym światełku pojawia się na papierze jakiś obraz - mniej lub bardziej zbieżny z moim o nim wyobrażeniem. Teraz wszystko już z grubsza widziałem na małym monitorku, później na dużym a potem czasem nawet na odbitce (tu najczęściej doznaję rozczarowania kolorami i plastikowością obrazu, ale z tego co tu na forum czytam to chyba za bardzo się czepiam)

                            Qrde - jaki ja sentymentalny jestem...

                            Komentarz

                            • chomsky
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 485

                              #524
                              Historiogram, mozliwosc dokonywania dziesiatek korekcji, w dziesiatkach prob utrafienia w miare dobrej fotki to wynalazek cyfry, dla focacych wychowanych na cyfrze.
                              Natomiast fotografowie wychowani na analogu maja kolko czasow, pierscien przyslony i ostrosci, to im wystarcza by utrafic ekspozycje za pierwszym razem. Rzadko w trudnych motywach wykonuja braecketing.
                              W sumie bogata w technike Cyfra narzuca koniecznosc kontrolowania wiekszej ilosci parametrow obrazu co dekoncentruje przy kadrowaniu.
                              No i wreszcie kadr. Wspomniane przez kolegow wisjery z dslr to dziwne urzadzenia, slusznie nazwane tunelami. Sluzyc moga do wszystkiego ale nie do kadrowania. Kadrowanie jest jak wiadomo czynnoscia najwazniejsza- w koncu najbardziej udane technicznie zdjecie nic nie znaczy, gdy kadr jest nieskladny. I tu podziwiam uzytkownikow tuneli z pod znaku cropa. Bo jesli dobry wizjer to dobry kadr a dobry kadr to dobry fotograf, to kiepki wizje to kiepski .... .
                              Czesc.Ch.
                              Analog ma "dusze".

                              Komentarz

                              • Jac
                                Pełne uzależnienie
                                • 2004
                                • 4813

                                #525
                                Zamieszczone przez chomsky
                                I tu podziwiam uzytkownikow tuneli z pod znaku cropa. Bo jesli dobry wizjer to dobry kadr a dobry kadr to dobry fotograf, to kiepki wizje to kiepski .... .
                                Czesc.Ch.
                                analogicznie,
                                dobry samochod dobry kierowca zly samochod zly kierowca :-)

                                dawno nie slyszalem wiekszej bzdury

                                na potwierdzenie: jeden z odcinkow TopGear gdzie panienka w Fordzie Transit (sam. dostawczy dla niewtajemniczonch) wyprzedzala na torze porsche i motocyklistow na scigaczach...
                                Instagram

                                Komentarz

                                Pracuję...