Rozwinięty gospodarczo - tak. Ale z całą pewnością nie bez problemów ekonomicznych. A ten kataklizm spowodował straty finansowe wręcz niewyobrażalne.
Zatrzęsło Japonią
Zwiń
X
-
-
Ja tam o Japonczyków jakos sie nie martwię, bo pozbieraja sie z tego blyskawicznie, chyba ze dojdzie do powtorki z Czarnobyla.Komentarz
-
Zgadza się wszelkie zawirowania to najlepszy czas do robienia lukratywnych interesów.
To raczej nie oznaka świetnej i silnej gospodarki, gdyż taką nie jesteśmy, a jedynie jej zacofania.
Teraz co bardziej obrotni ludzie zapełnią luki, które powstały w wyniku kataklizmu. Poza tym trzeba przecież sprzątnąć i odbudować, a to za darmo się nie dzieje, czyli jest to impuls do generowania obrotów.
Jak na razie światowe rynki finansowe nie zareagowały aż tak bardzo na tą katastrofę, jednak co będzie dalej tego nikt nie wie. A uszkodzona elektrownia atomowa może sporo namieszaćKomentarz
-
Zastanawia mnie jedno - jeśli doszło by do skażenia promieniotwórczego które wydostało by się poza Japonie, czy pozostałe kraje dotknięte tym kataklizmem mogą domagać się od Japonii odszkodowania? Takim sposobem mogli by położyć finanse Japonii, co było by na rękę innym krajom które się właśnie wybijają gospodarczo.Komentarz
-
Już są pierwsze efekty trzęsienia ziemi
??:, zamówiłem obiektyw (nie istotne jaki, ale made in Japan), najpierw potwierdzenie dostawy na koniec marca (z ok. tygodnia), a teraz dystrybutor w Polsce potwierdza dostawę na maj
.
Komentarz
-
Ale co ty opowiadasz! Właśnie to sprzedawcy najbardziej się boją braków towaru, bo _nie_ zarobią jak nie będą mieli czego sprzedawać. Co z tego, że będę miał 5 obiektywów i zarobię na nich 15% jak wolę sprzedać 30 szt z mniejszą marżą i uszczęśliwić 30 klientów?Komentarz
-
Co z tego,że się boją
jak nie dostaną towaru przez kilka miesięcy, który możnaby sprzedać, więc na ten co mają w magazynach, podniosą pewnie ceny
.
Komentarz
-
Przed trzęsieniem z dostępnością niektórych obiektywów było ciężko.
Tak czysto teoretycznie zastanawia mnie fakt co zrobią z magazynami w których znajdują się szkła czy tez body. Nie dość, że zalane to teoretycznie być może mogą być napromieniowane. Ciekawi mnie czy pójdą do "kosza" czy zrobią coś z tego
Komentarz
-
Komentarz
-
-
Jak coś jest napromieniowane to naprawa może potrwać pięćset lat lub lepiej. Tak mi się coś widzi, że Prypeć będzie miała egzotyczną konkurencję. Niestety.Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.Komentarz
-
-
ale chrzanicie, "po naprawie"....rozkładał ktoś kiedys obiektyw? naprawiał po zalaniu a potem składał spowrotem?... awaryjnośc takich obiektywów byłaby ogromna i nie sądzę zeby Canonowi zależało na utracie marki.
Zresztą jak tak czytam co piszecie to wypadałoby wziąć ze 200k pozyczki i nakupować sprzętu bo za niedługo wszystko podrożeje. Jak do tej pory nie zauwazyłem zeby coś drożało a przecież już wiadomo, że póki co Canon będzie produkowała na pół gwizdka...przynajmniej w Japonii.galeria: http://adso.digart.pl/digarty/
Komentarz
-
A co będzie jak w świat pójdzie plotka, że sprzęt Canona i Nikona jest napromieniowany i przeciętny nabywca będzie się bał zakupu?Komentarz
-
Komentarz