czym jest Repoglamour

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Sergiusz
    Pełne uzależnienie
    • 2008
    • 2708

    #31
    Mi glam jakoś tak zawsze się kojarzy z trzecią ligą rocka lat siedemdziesiątych. http://www.youtube.com/watch?v=Nras3c8r45k
    Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

    Komentarz

    • Ciboq
      Coś już napisał
      • 2010
      • 91

      #32
      Zamieszczone przez Kamil Ekiert
      Aleś sie doczepił do tego słowa.
      jak już mnie cytujesz, to może wskaż miejsce całej dyskusji a nie
      wyrywaj zdania z kontekstu. http://canon-board.info/showthread.php?t=73816
      We wskazanym wątku, razem z Markiem B. staraliśmy się wytłumaczyć Panu Ciboq ze
      robienie warsztatów pod nazwą taką samą jak ktoś już je wypromował
      jest co najmniej nie fajne,
      Ale jak ktoś ma problemy ze zrozumieniem zdania wielokrotnie
      złozonego to już nie mój problem.
      .
      hmm zrozumienie zdania ?? to raczej ty nie możesz sie pogodzic z tym ze nie każdy podziela twoje zdanie, ze to jest nie fajnie(bo przecież żyjemy w świecie gdzie najważniejszy jest honor i sprawiedliwość, ponad wszystko)
      jeśli założył byś prywatna szkole i wydal komuś na zakończenie dyplom, czy ta osoba miała by prawo dzielić się swoja wiedza ?? jeśli tak to czemu nie miała by reklamować jej tym samym słowem co ty ?? przecież wielokrotnie juz stwierdziłem ze repoglamour to nie jest znak zastrzeżony, może autorka powinna o tym pomyśleć

      Zamieszczone przez Kamil Ekiert
      Nie chodzi o to żeby przeprowadzać próbę wyjasnienia znaczenia słowa,
      tak sobie je ktoś nazwał i jak ktoś wyżej napisał jest to zamysł
      marketingowy, czy słuszny czy nie, indywidualna sprawa. To czy słowo
      coś znaczy czy nie? ja bym to nazwal "nazwa własna" kursu (np.
      Photoshopin też nic nie znaczy) Jest to nazwa marketingowa..
      a czy własnie nie temu ma posłużyć ten watek ?? wyjaśnieniu co ten termin (nazwa własna) oznacza, i czy wogule coś oznacza

      Zamieszczone przez Kamil Ekiert
      Najśmieśniejsze jest to że zamiast rozmawiać argumentami na temat
      "lansowania" swoich kursów na znanej nazwie, uciekasz na inny wątek i
      za przeproszeniem wypalasz z d....py pytanie ze znaczeniem słowa.
      LMAO, czy zwróciłeś uwagę w jakim dziale się znajdujemy ??
      jak myślisz dlaczego postanowiłem założyć ten watek w HYDEPARK niż robić offtopa w temacie znajdującym się w dziale TECHNIKA FOTOGRAFOWANIA ??
      no i chyba nie wiem powinienem może serdecznie z całego serca przeprosić kolegę ze zadałem jakieś pytanie na forum odnośnie znaczenia tego słowa, boże bron bym więcej nie popełnił takiego błędu

      Zamieszczone przez Kamil Ekiert
      Mam wrażenie że jakieś warsztaty strasznie Cię skrzywdziły Ja wychodzę z założenia że nie dyskutuje o czymś czego nie widziałem i nie mam o tym pojęcia, bo gadać dużo potrafi każdy. Miłego dnia życzę.
      hehe dobre do tej pory nie korzystalem z zadnych polskich warsztatów niestety w mojej okololicy nie ma za ciekawych oprucz "canon seminars" (Partek daleko niestety jest)
      no i zakończenie : jeśli tak strasznie pieni cie moja osoba to możesz powstrzymać się od dyskusji na ten temat w wątku który założyłem przecież nikt cie do tego nie zmusza następnym razem zanim klikniesz wyślij uderz się w pierś i zamknij okienko
      bo takie bicie piany tez jest NIE FAJNE
      !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
      aha no i zapomnialm dopisać z roztargnienia może
      jak sama Kalina napisała nazwa ta powstała do określenia techniki fotografii ślubnej (i zapewne związanej z nią obróbki)

      Zamieszczone przez Kalina
      a było ono ubraniem w słowa naszych wspólnych poszukiwań i pomysłów na sposób sfotografowania ślubu.
      serdecznie pozdrawiam Kaline i dziękuje za wyjaśnienie
      Ostatnio edytowany przez Ciboq; 37437. Powód: Automerged Doublepost

      Komentarz

      • Kamil Ekiert
        Zablokowany
        • 2010
        • 24

        #33
        Ciboq - ależ Ty mnie wcale nie denerwujesz, wręcz przeciwnie. Prowadzę z Tobą dyskusje, ja mam swoje zdanie Ty swoje, taki urok postów w internecie. Główny problem polega na tym że piszemy o dwóch różnych rzeczach i przez to nie możemy się dogadać. Ja piszę o wykorzystaniu czegoś wypromowanego w jakiś sposób Ty o tym że wykorzystać można bo nie jest zastrzezone, ogólnodostępne itp. Racja leży po środku - można wykorzystać bo nie ma np. prawnych przeciwwskazań a w kwestiach moralnych każdy podchodzi inaczej. Ja że to nie fajne, Ty że to nic złego. Dlatego myślę że nie dojdziemy do wspólnego "consensusu" i nie ma potrzeby (przynajmniej z mojej strony) kontynuowania forumowej przepychanki. Pozdrawiam i bez ironii życzę miłego wieczoru.

        Komentarz

        • dziobolek
          Pełne uzależnienie
          • 2008
          • 2634

          #34
          Zamieszczone przez Kalina
          Zamieszczone przez dziobolek
          Ooooo... A to drzewiej bywało inaczej ??? Ciekawe, ciekawe...

          Pozdrówka!
          Drzewiej było inaczej
          Bardzo drzewiej były zdjęcia ślubne na tle kolumienek i strumyczków + zdjęcia z kościoła na zasadzie ktoś zrobił kilka zdjęć, bo umiał obsługiwać aparat. Oczywiście pewnie były wyjątki, ale ja z nimi się nie spotkałam...
          Oj, Kalina, Kalina... troszkę młodsza jesteś niźli ja, ale...
          No cóż, widocznie w innych światach wtedy przebywaliśmy
          Bo jak mnie pamięć nie myli, to dokładnie takie same usługi były oferowane drzewiej,
          tylko sprzęt był analogowy, bo nie było wtedy cyfrówek.
          A co za tym idzie to i obróbka takich fotek to była czarna magia znana tylko "wybranym",
          lub zapalonym hobbystom (a i to w większości B&W)
          I efekty wyczarować z negatywu (lub na negatywie) nie było tak Hop-Siup.

          A teraz:
          "Uuups! Nieostre fotki trochę wyszły!!!
          Nic to - poruszamy suwaczkami, nałożymy teksturkę by zamaskować niedoskonałości i...
          włala - a nazwiemy to "śtuką" i klientom trza wmawiać, że taki trend teraz i taka moda...
          Hmmm... no... jak by to tu nazwać... jakoś tak efektownie...
          "

          Teraz jest po prostu moda na "maskowanie" nieostrości i niedoskonałości zdjęć,
          przez różne "cudne" efekty jakie dają programy graficzne.

          Mnie się to nie podoba, ale ludziska to kupują, więc...
          Ale ja się pewnie na tym nie znam ;-)

          Obrazki Picassa też mi się nie podobają, ale ludzie płacą za to ciężkie pieniądze

          Pozdrówka!
          "Nie wiesz i pytasz - wstydzisz się raz;
          Nie wiesz i nie pytasz - wstydzisz się całe życie"

          50D; SIGMA 17-50 f/2.8; TAMRON 70-200 f/2.8; Peleng 8mm / E-400; ZD17,5-45; ZD40-150
          tylko... czy to jest ważne??? "Galeria - zapraszam."

          Komentarz

          • dr Dundersztyc
            Bywalec
            • 2010
            • 109

            #35
            Zamieszczone przez dziobolek
            Ale ja się pewnie na tym nie znam ;-)
            to ja też się nie znam, bo dokładnie jak Ty to postrzegam

            WSZYSTKO TRAFNIE UJĘTE

            Komentarz

            • czornyj
              Zasłużeni
              • 2006
              • 2626

              #36
              Zamieszczone przez dziobolek
              Ale ja się pewnie na tym nie znam ;-)
              Faktycznie, nie znasz się - ale za to jakże godny pochwały jest entuzjazm, z jakim dzielisz się ze światem swą niewiedzą!
              Marcin Kałuża | foty

              Komentarz

              • ghrond
                Bywalec
                • 2009
                • 138

                #37
                Zamieszczone przez Ciboq
                serdecznie pozdrawiam Kaline i dziękuje za wyjaśnienie
                żebyś zadał sobie minimum trudu i wszedł na stronę repoglamour.pl to wiedziałbyś to bez straty czasu na bezsensowne posty (patrz nagłówek: fotografia ślubna w stylu repoglamour)

                btw. jeśli ktoś nazwałby swoje warsztaty photoshopin to też byłoby ok? idąc dalej warsztaty b2 mogą być? jeśli nikon nie byłby zastrzeżony to akademia nikona też byłaby spoko? może warsztaty z tomaszewskim bez niego?
                my space: fotografia koncertowa | blog | uex

                Komentarz

                • jahjah1986
                  Bywalec
                  • 2010
                  • 161

                  #38
                  Zamieszczone przez ghrond
                  btw. jeśli ktoś nazwałby swoje warsztaty photoshopin to też byłoby ok? idąc dalej warsztaty b2 mogą być? jeśli nikon nie byłby zastrzeżony to akademia nikona też byłaby spoko? może warsztaty z tomaszewskim bez niego?
                  Tego właśnie chyba nikt nie zrozumie....bo jeśli nie jest zastrzeżone to jest to ok, można używać i nikomu nic do tego, a jak twórca tego błyskotliwego słowa ma problem z tym, że inni używają to niech zastrzega...o ile zdąży bo już widze powstaje takie przeświadczenie, że jest to super mega chwytliwe słowo na którym można zarobić niesamowite pieniądze. Najlepiej niech zastrzegą też słowa : ślub, reportaż, glamour a także repo, repo-galmour, rep-glamour, repo-glamur i tysiące innych odmian w których wystarczy przestawić literke i ktoś mógłby sie podszywać bo ten wyjątkowy styl.

                  Dobra koniec wcześniejszych wredności, odpowiedź w dziwnej ankiecie : Marketing.....dlaczego? Bo te zdjęcia znane jako repoglamour, nie wnoszą raczej nic nowego do tematu, czego nie można znaleść na innych nie nazwanych tym "stylem".
                  To tylko zabawa...nie spinajcie się...

                  Komentarz

                  • MMM
                    Pełne uzależnienie
                    • 2006
                    • 4250

                    #39
                    No to ja jeszcze dorzucę swoje 3 grosze :-). W wersji Machinery 2.0 będzie moduł który robi obróbkę w stylu 'repoglamour'
                    Digart

                    Komentarz

                    • ghrond
                      Bywalec
                      • 2009
                      • 138

                      #40
                      Zamieszczone przez jahjah1986
                      Tego właśnie chyba nikt nie zrozumie....bo jeśli nie jest zastrzeżone to jest to ok, można używać i nikomu nic do tego, a jak twórca tego błyskotliwego słowa ma problem z tym, że inni używają to niech zastrzega...o ile zdąży bo już widze powstaje takie przeświadczenie, że jest to super mega chwytliwe słowo na którym można zarobić niesamowite pieniądze. Najlepiej niech zastrzegą też słowa : ślub, reportaż, glamour a także repo, repo-galmour, rep-glamour, repo-glamur i tysiące innych odmian w których wystarczy przestawić literke i ktoś mógłby sie podszywać bo ten wyjątkowy styl.
                      Wszystko się zgadza, ale nawet Australian Pink Floyd Show wnoszą coś nowego do tematu(najwyższej klasy koncertowe widowiska), mimo iż grają tylko Floydów. Mimo to nie nazwali się Pink Floyd. Proste?

                      Zamieszczone przez jahjah1986
                      Dobra koniec wcześniejszych wredności, odpowiedź w dziwnej ankiecie : Marketing.....dlaczego? Bo te zdjęcia znane jako repoglamour, nie wnoszą raczej nic nowego do tematu, czego nie można znaleść na innych nie nazwanych tym "stylem".
                      Zauważ, że właśnie osoby takie jak Kalina, Adam, Smoki, Julia, itp itd wyznaczyły te wszystkie drogi czy 'style' po których wszyscy dzisiaj się poruszają. Obejrzyj ostatnią całościówkę kogokolwiek z czołówki i porównaj ze zdjęciami robionymi 10 lat temu. Na prawdę nie widać różnicy? Marketing?
                      my space: fotografia koncertowa | blog | uex

                      Komentarz

                      • nilhi
                        Coś już napisał
                        • 2010
                        • 99

                        #41
                        Aż sobie wrzuciłam w Google "repoglamour".
                        Ciekawostka - wejdźcie sobie w grafiki Google i pokażcie mi zdjęcia, które w odpowiedzi na tą frazę pochodzą z reportażu

                        Dla mnie to chwytliwy termin marketingowy i jako termin na pewno ma autora (który powinien był go zastrzec, jeśli żywi wobec niego afekt ojcowski), natomiast jako styl jest moim zdaniem prezentowany przez około 60% fotoreporterów zrzeszonych w WPJA i robienie z tego polskiego autorskiego wynalazku jest IMHO mocno, moooocno naciągane.

                        Komentarz

                        • jahjah1986
                          Bywalec
                          • 2010
                          • 161

                          #42
                          Zamieszczone przez ghrond
                          Wszystko się zgadza, ale nawet Australian Pink Floyd Show wnoszą coś nowego do tematu(najwyższej klasy koncertowe widowiska), mimo iż grają tylko Floydów. Mimo to nie nazwali się Pink Floyd. Proste?


                          Zauważ, że właśnie osoby takie jak Kalina, Adam, Smoki, Julia, itp itd wyznaczyły te wszystkie drogi czy 'style' po których wszyscy dzisiaj się poruszają. Obejrzyj ostatnią całościówkę kogokolwiek z czołówki i porównaj ze zdjęciami robionymi 10 lat temu. Na prawdę nie widać różnicy? Marketing?
                          Nazwali sie The Australian Pink Floyd Show, to tak jakby nazwać coś The repoglamour warsztatoshow :-D

                          Różnice ? Jasne ,że widać , widać na całym świecie i NIGDY nie znajdziesz kto to naprawde zapoczątkował. Ewentualnie można zaryzykować że ktoś w Polsce z tych osób wymyślił to słowo, nic więcej bo to żaden styl jest, raczej dopasowanie słowa do wytłumaczenia pewnego połączenia(i tak do mnie to nie przemawia bo średnio widze tłumaczenie w stylu panna młoda ma być glamour a i w zwykłych zdjęciach reportażowych szukanie piękna, przecież to tylko czysty marketing bo jak to wytłumaczyć jak nie robisz repoglamour to już nie szukasz piękna w zdjęciach?). Zresztą dla mnie to autor może to słowo zastrzegać, ale sytuacja jest w tej chwili taka że tego podobno nie zrobił więc nie ma problemu.

                          Marketing? TYLKO i WYŁĄCZNIE
                          To tylko zabawa...nie spinajcie się...

                          Komentarz

                          • Ciboq
                            Coś już napisał
                            • 2010
                            • 91

                            #43
                            Zamieszczone przez ghrond
                            żebyś zadał sobie minimum trudu i wszedł na stronę repoglamour.pl to wiedziałbyś to bez straty czasu na bezsensowne posty (patrz nagłówek: fotografia ślubna w stylu repoglamour)

                            btw. jeśli ktoś nazwałby swoje warsztaty photoshopin to też byłoby ok? idąc dalej warsztaty b2 mogą być? jeśli nikon nie byłby zastrzeżony to akademia nikona też byłaby spoko? może warsztaty z tomaszewskim bez niego?
                            kolejny ja pierniczę ludzie jak się wam nie podoba to po cholerę piszecie w tym watko przecież naprawdę nikt was do tego nie zmusza, jak ktoś musi rozładować napięcie przedmiesiączkowe to może siłownia była by lepsza ROTFL

                            http://www.repoglamour.pl/ proszę strona repoglamour.pl która prowadzi do forum, spędziłem na nim 10 minut i nie znalazłem wyjaśnienia co dokładnie znaczy słowo repoglamour i czym jest
                            a gdyby ktoś nazwał swoje warsztaty "Repoglamour po kujawsku" to było by już ok czy nie ?? a gdybym promował swoje warsztaty w polsce jako Polish Canon Seminars było by ok ?? oczywiście zakładamy ze mam dyplomy ukończenia takowych warsztatów
                            eee dobra wydaje mi sie ze temat można spokojnie zamknąć bo tylko następne mądre głowy mogą dołożyć kolejne dywagacje nikomu kompletnie nie potrzebne

                            Komentarz

                            • MaRyBu
                              Coś już napisał
                              • 2010
                              • 73

                              #44
                              Boże jak ja uwielbiam czytać te naukowe, inteligentne dyskusje.

                              Komentarz

                              • marekb
                                Pełne uzależnienie
                                • 2006
                                • 2273

                                #45
                                Zamieszczone przez ghrond
                                idąc dalej warsztaty b2 mogą być?
                                ale b2 - warsztaty od nazwisk naszych pochodzą, a Kalina i Adam wymyślili sobie nazwę na coś co już od dawna było czyli gładzenie masek w reportażu ślubnym i do nich to przylgnęło. Co do "autentyczności" reportaży to mieliśmy już wiele przypadków nawet mocno nagradzanych prac ( nawet Pana Tomaszewskiego i jego słynnej pracy z Bożego Ciała )

                                Komentarz

                                Pracuję...