Mi glam jakoś tak zawsze się kojarzy z trzecią ligą rocka lat siedemdziesiątych. http://www.youtube.com/watch?v=Nras3c8r45k
czym jest Repoglamour
Zwiń
X
-
-
hmm zrozumienie zdania ?? to raczej ty nie możesz sie pogodzic z tym ze nie każdy podziela twoje zdanie, ze to jest nie fajnie(bo przecież żyjemy w świecie gdzie najważniejszy jest honor i sprawiedliwość, ponad wszystko)Aleś sie doczepił do tego słowa.
jak już mnie cytujesz, to może wskaż miejsce całej dyskusji a nie
wyrywaj zdania z kontekstu. http://canon-board.info/showthread.php?t=73816
We wskazanym wątku, razem z Markiem B. staraliśmy się wytłumaczyć Panu Ciboq ze
robienie warsztatów pod nazwą taką samą jak ktoś już je wypromował
jest co najmniej nie fajne,
Ale jak ktoś ma problemy ze zrozumieniem zdania wielokrotnie
złozonego to już nie mój problem.
.
jeśli założył byś prywatna szkole i wydal komuś na zakończenie dyplom, czy ta osoba miała by prawo dzielić się swoja wiedza ?? jeśli tak to czemu nie miała by reklamować jej tym samym słowem co ty ?? przecież wielokrotnie juz stwierdziłem ze repoglamour to nie jest znak zastrzeżony, może autorka powinna o tym pomyśleć
a czy własnie nie temu ma posłużyć ten watek ?? wyjaśnieniu co ten termin (nazwa własna) oznacza, i czy wogule coś oznaczaNie chodzi o to żeby przeprowadzać próbę wyjasnienia znaczenia słowa,
tak sobie je ktoś nazwał i jak ktoś wyżej napisał jest to zamysł
marketingowy, czy słuszny czy nie, indywidualna sprawa. To czy słowo
coś znaczy czy nie? ja bym to nazwal "nazwa własna" kursu (np.
Photoshopin też nic nie znaczy) Jest to nazwa marketingowa..
LMAO, czy zwróciłeś uwagę w jakim dziale się znajdujemy ??
jak myślisz dlaczego postanowiłem założyć ten watek w HYDEPARK niż robić offtopa w temacie znajdującym się w dziale TECHNIKA FOTOGRAFOWANIA ??
no i chyba nie wiem powinienem może serdecznie z całego serca przeprosić kolegę ze zadałem jakieś pytanie na forum odnośnie znaczenia tego słowa, boże bron bym więcej nie popełnił takiego błędu
hehe dobre do tej pory nie korzystalem z zadnych polskich warsztatów niestety w mojej okololicy nie ma za ciekawych oprucz "canon seminars" (Partek daleko niestety jest)
no i zakończenie : jeśli tak strasznie pieni cie moja osoba to możesz powstrzymać się od dyskusji na ten temat w wątku który założyłem przecież nikt cie do tego nie zmusza

następnym razem zanim klikniesz wyślij uderz się w pierś i zamknij okienko 

bo takie bicie piany tez jest NIE FAJNE
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
aha no i zapomnialm dopisać z roztargnienia może
jak sama Kalina napisała nazwa ta powstała do określenia techniki fotografii ślubnej (i zapewne związanej z nią obróbki)
serdecznie pozdrawiam Kaline i dziękuje za wyjaśnienieKomentarz
-
Ciboq - ależ Ty mnie wcale nie denerwujesz, wręcz przeciwnie. Prowadzę z Tobą dyskusje, ja mam swoje zdanie Ty swoje, taki urok postów w internecie. Główny problem polega na tym że piszemy o dwóch różnych rzeczach i przez to nie możemy się dogadać. Ja piszę o wykorzystaniu czegoś wypromowanego w jakiś sposób Ty o tym że wykorzystać można bo nie jest zastrzezone, ogólnodostępne itp. Racja leży po środku - można wykorzystać bo nie ma np. prawnych przeciwwskazań a w kwestiach moralnych każdy podchodzi inaczej. Ja że to nie fajne, Ty że to nic złego. Dlatego myślę że nie dojdziemy do wspólnego "consensusu" i nie ma potrzeby (przynajmniej z mojej strony) kontynuowania forumowej przepychanki. Pozdrawiam i bez ironii życzę miłego wieczoru.Komentarz
-
Oj, Kalina, Kalina... troszkę młodsza jesteś niźli ja, ale...Drzewiej było inaczej
Bardzo drzewiej były zdjęcia ślubne na tle kolumienek i strumyczków + zdjęcia z kościoła na zasadzie ktoś zrobił kilka zdjęć, bo umiał obsługiwać aparat. Oczywiście pewnie były wyjątki, ale ja z nimi się nie spotkałam...
No cóż, widocznie w innych światach wtedy przebywaliśmy
Bo jak mnie pamięć nie myli, to dokładnie takie same usługi były oferowane drzewiej,
tylko sprzęt był analogowy, bo nie było wtedy cyfrówek.
A co za tym idzie to i obróbka takich fotek to była czarna magia znana tylko "wybranym",
lub zapalonym hobbystom (a i to w większości B&W)
I efekty wyczarować z negatywu (lub na negatywie) nie było tak Hop-Siup.
A teraz:
"Uuups! Nieostre fotki trochę wyszły!!!
Nic to - poruszamy suwaczkami, nałożymy teksturkę by zamaskować niedoskonałości i...
włala - a nazwiemy to "śtuką" i klientom trza wmawiać, że taki trend teraz i taka moda...
Hmmm...
no... jak by to tu nazwać... jakoś tak efektownie..."
Teraz jest po prostu moda na "maskowanie" nieostrości i niedoskonałości zdjęć,
przez różne "cudne" efekty jakie dają programy graficzne.
Mnie się to nie podoba, ale ludziska to kupują, więc...
Ale ja się pewnie na tym nie znam ;-)
Obrazki Picassa też mi się nie podobają, ale ludzie płacą za to ciężkie pieniądze
Pozdrówka!"Nie wiesz i pytasz - wstydzisz się raz;
Nie wiesz i nie pytasz - wstydzisz się całe życie"
50D; SIGMA 17-50 f/2.8; TAMRON 70-200 f/2.8; Peleng 8mm / E-400; ZD17,5-45; ZD40-150
tylko... czy to jest ważne??? "Galeria - zapraszam."Komentarz
-
Komentarz
-
Komentarz
-
żebyś zadał sobie minimum trudu i wszedł na stronę repoglamour.pl to wiedziałbyś to bez straty czasu na bezsensowne posty (patrz nagłówek: fotografia ślubna w stylu repoglamour)
btw. jeśli ktoś nazwałby swoje warsztaty photoshopin to też byłoby ok? idąc dalej warsztaty b2 mogą być? jeśli nikon nie byłby zastrzeżony to akademia nikona też byłaby spoko? może warsztaty z tomaszewskim bez niego?Komentarz
-
Tego właśnie chyba nikt nie zrozumie....bo jeśli nie jest zastrzeżone to jest to ok, można używać i nikomu nic do tego, a jak twórca tego błyskotliwego słowa ma problem z tym, że inni używają to niech zastrzega...o ile zdąży bo już widze powstaje takie przeświadczenie, że jest to super mega chwytliwe słowo na którym można zarobić niesamowite pieniądze. Najlepiej niech zastrzegą też słowa : ślub, reportaż, glamour a także repo, repo-galmour, rep-glamour, repo-glamur i tysiące innych odmian w których wystarczy przestawić literke i ktoś mógłby sie podszywać bo ten wyjątkowy styl.
Dobra koniec wcześniejszych wredności, odpowiedź w dziwnej ankiecie : Marketing.....dlaczego? Bo te zdjęcia znane jako repoglamour, nie wnoszą raczej nic nowego do tematu, czego nie można znaleść na innych nie nazwanych tym "stylem".
To tylko zabawa...nie spinajcie się... 
Komentarz
-
-
Wszystko się zgadza, ale nawet Australian Pink Floyd Show wnoszą coś nowego do tematu(najwyższej klasy koncertowe widowiska), mimo iż grają tylko Floydów. Mimo to nie nazwali się Pink Floyd. Proste?Tego właśnie chyba nikt nie zrozumie....bo jeśli nie jest zastrzeżone to jest to ok, można używać i nikomu nic do tego, a jak twórca tego błyskotliwego słowa ma problem z tym, że inni używają to niech zastrzega...o ile zdąży bo już widze powstaje takie przeświadczenie, że jest to super mega chwytliwe słowo na którym można zarobić niesamowite pieniądze. Najlepiej niech zastrzegą też słowa : ślub, reportaż, glamour a także repo, repo-galmour, rep-glamour, repo-glamur i tysiące innych odmian w których wystarczy przestawić literke i ktoś mógłby sie podszywać bo ten wyjątkowy styl.
Zauważ, że właśnie osoby takie jak Kalina, Adam, Smoki, Julia, itp itd wyznaczyły te wszystkie drogi czy 'style' po których wszyscy dzisiaj się poruszają. Obejrzyj ostatnią całościówkę kogokolwiek z czołówki i porównaj ze zdjęciami robionymi 10 lat temu. Na prawdę nie widać różnicy? Marketing?
Komentarz
-
Aż sobie wrzuciłam w Google "repoglamour".
Ciekawostka - wejdźcie sobie w grafiki Google i pokażcie mi zdjęcia, które w odpowiedzi na tą frazę pochodzą z reportażu
Dla mnie to chwytliwy termin marketingowy i jako termin na pewno ma autora (który powinien był go zastrzec, jeśli żywi wobec niego afekt ojcowski), natomiast jako styl jest moim zdaniem prezentowany przez około 60% fotoreporterów zrzeszonych w WPJA i robienie z tego polskiego autorskiego wynalazku jest IMHO mocno, moooocno naciągane.Komentarz
-
Nazwali sie The Australian Pink Floyd Show, to tak jakby nazwać coś The repoglamour warsztatoshow :-DWszystko się zgadza, ale nawet Australian Pink Floyd Show wnoszą coś nowego do tematu(najwyższej klasy koncertowe widowiska), mimo iż grają tylko Floydów. Mimo to nie nazwali się Pink Floyd. Proste?
Zauważ, że właśnie osoby takie jak Kalina, Adam, Smoki, Julia, itp itd wyznaczyły te wszystkie drogi czy 'style' po których wszyscy dzisiaj się poruszają. Obejrzyj ostatnią całościówkę kogokolwiek z czołówki i porównaj ze zdjęciami robionymi 10 lat temu. Na prawdę nie widać różnicy? Marketing?
Różnice ? Jasne ,że widać , widać na całym świecie i NIGDY nie znajdziesz kto to naprawde zapoczątkował. Ewentualnie można zaryzykować że ktoś w Polsce z tych osób wymyślił to słowo, nic więcej bo to żaden styl jest, raczej dopasowanie słowa do wytłumaczenia pewnego połączenia(i tak do mnie to nie przemawia bo średnio widze tłumaczenie w stylu panna młoda ma być glamour a i w zwykłych zdjęciach reportażowych szukanie piękna, przecież to tylko czysty marketing bo jak to wytłumaczyć jak nie robisz repoglamour to już nie szukasz piękna w zdjęciach?). Zresztą dla mnie to autor może to słowo zastrzegać, ale sytuacja jest w tej chwili taka że tego podobno nie zrobił więc nie ma problemu.
Marketing? TYLKO i WYŁĄCZNIE
To tylko zabawa...nie spinajcie się... 
Komentarz
-
kolejny ja pierniczę ludzie jak się wam nie podoba to po cholerę piszecie w tym watko przecież naprawdę nikt was do tego nie zmusza, jak ktoś musi rozładować napięcie przedmiesiączkowe to może siłownia była by lepsza ROTFLżebyś zadał sobie minimum trudu i wszedł na stronę repoglamour.pl to wiedziałbyś to bez straty czasu na bezsensowne posty (patrz nagłówek: fotografia ślubna w stylu repoglamour)
btw. jeśli ktoś nazwałby swoje warsztaty photoshopin to też byłoby ok? idąc dalej warsztaty b2 mogą być? jeśli nikon nie byłby zastrzeżony to akademia nikona też byłaby spoko? może warsztaty z tomaszewskim bez niego?
http://www.repoglamour.pl/ proszę strona repoglamour.pl która prowadzi do forum, spędziłem na nim 10 minut i nie znalazłem wyjaśnienia co dokładnie znaczy słowo repoglamour i czym jest
a gdyby ktoś nazwał swoje warsztaty "Repoglamour po kujawsku" to było by już ok czy nie ?? a gdybym promował swoje warsztaty w polsce jako Polish Canon Seminars było by ok ?? oczywiście zakładamy ze mam dyplomy ukończenia takowych warsztatów
eee dobra wydaje mi sie ze temat można spokojnie zamknąć bo tylko następne mądre głowy mogą dołożyć kolejne dywagacje nikomu kompletnie nie potrzebneKomentarz
-
-
ale b2 - warsztaty od nazwisk naszych pochodzą, a Kalina i Adam wymyślili sobie nazwę na coś co już od dawna było czyli gładzenie masek w reportażu ślubnym
i do nich to przylgnęło. Co do "autentyczności" reportaży to mieliśmy już wiele przypadków nawet mocno nagradzanych prac ( nawet Pana Tomaszewskiego i jego słynnej pracy z Bożego Ciała )
Komentarz
Komentarz