Prawa autorskie

Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • jkl8
    Początki nałogu
    • 2008
    • 274

    #376
    Zamieszczone przez MM-architekci
    Pewna firma "XXX" zajmujaca sie oprawa medialna imprez umiescila na swojaj stronie foto z netu - jak sie okazalo moje ( zostal jedynie na stronie lodzcity.pl zamieszczone ).

    Pytanko jeszcze , czy to oplacalne , tzn jakiej kwoty moge sie domagac ze tak powiem za "calosc".
    Po pierwsze nie odpuszczając tej sprawy przyczyniasz się do wyrabiania pewnej kultury postępowania i dajesz do zrozumienia, że przywłaszczenie cudzego nie popłaca.
    Po drugie firma xxx już zorientowała się że wdepnęła tylko teraz najchętniej załagodziłaby sprawę. Z Twojego opisu wywnioskowałem, że raczej chcieliby, aby wszyscy zapomnieli o zdarzeniu.
    ZPAF jest dość skuteczny w takich postęowaniach no i ma wyrobioną markę.
    I na koniec pytanie czy jest to opłacalne, gdzieś już napisałeś że zaproponowałeś kwotę 450 zł za wykorzystanie zdjęć. Czyli gdzieś już to sobie wyliczałeś.

    Komentarz

    • MM-architekci
      Pełne uzależnienie
      • 2008
      • 2227

      #377
      Tzn owe 450zl wiem oczywiscie ze nijak ma sie do tego co juz zrobili , ale , coz , ja nie jestem osoba ktora kazda sytuacje wykorzysta na swoja korzysc , wiec wyciagnalem reke do nich z sensowna propozycja , poprostu. Jesli jednak oleja przyslowiowo sprawe , to pewnie wtedy moja cierpliwosc sie skonczy.

      PS. Co do oplacalnosci to moze inaczej , staram sie realnie oszacowac "szkody" wynikajace z tej kradziezy. Za sam fakt wykorzystania foty w sumie wyszlo mi 450 zl x3 tytulem odszkodowania czyli 1350 zl , ponadto za to ze w sumie dwukrotnie doszlo do publikacji ( firma XXX i YYY ) to kwota powinna byc razy dwa pomnozona. Natomiast fakt przypisania sobie praw do zdjecia i dysponowanie nim jak wlasnym , tego juz nie wiem. Podejrzewam ze zglaszajac sprawe do ZPAF-u bede musial przedstawic swoje roszczenia i chcialbym zeby byly realne i konkretne , a nie wyssane z palca.
      no comment...

      Komentarz

      • jkl8
        Początki nałogu
        • 2008
        • 274

        #378
        Zamieszczone przez MM-architekci
        Podejrzewam ze zglaszajac sprawe do ZPAF-u bede musial przedstawic swoje roszczenia i chcialbym zeby byly realne i konkretne , a nie wyssane z palca.
        Przede wszystkim przygotuj się na udowadnianie, że wykorzystano Twoje zdjęcie lub jego fragment. Do tego dodajesz zrzuty ekranowe i korespondencję z firmą XXX. W ZPAF-ie znajdzie się osoba kompetentna, która nie tylko będzie pilotować sprawę, ale również słyży radą na każdym etapie postępowania więc i do roszczeń nieco ukierunkuje, czy choćby zasugeruje jeśli będzie wydawało jej się że zbyt wysoko stawiasz wymagania.

        Komentarz

        • MM-architekci
          Pełne uzależnienie
          • 2008
          • 2227

          #379
          Z tym problemu nie bedzie , screeny sa , strony zapisane , wydruk no i fakt ze jednak firma XXX przyznala sie do pobranie zdjecia z netu i pewnie nie jest w stanie przedstawic dowod od kogo je uzyskala i na jakich warunkach. Tak czy owak w sobote w ZPAF-ie dyzur ma mecenas i spr skonsultowac ta sprawe.
          no comment...

          Komentarz

          • gadget_zary
            Pełne uzależnienie
            • 2008
            • 1046

            #380
            Nie będę zakładał nowego wątku, tak więc odświeżam.

            Ok. miesiąc temu moja dziewczyna powiedziała mi że na stronie MDK Żary(młodzieżowy dom kultury w Żarach) widnieją w galerii moje zdjęcia któe robiłem dla siebie podczas kilku imprez organizowanych przez MDK.
            Zdjęcia są niepodpisane i umieszczone w galerii strony. Zostały one przekazane prywatnie jednej z choreografów pracujących dla MDK (prywatnie moja znajoma, instruktorka i przyjaciółka mojej dziewczyny), ona natomiast (bez mojej wiedzy i zgody) przekazała je dyrektorstwu MDK z wyraźnym zaznaczeniem kto jest ich autorem. Zdjęcia są sprzed ponad roku + 1 sprzed kilku miesięcy, zrobiłem już zrzuty ekranu, wydrukowałem ustawę o prawach autorskich oraz zabezpieczyłem sobie oryginalne pliki RAW zdjęć wraz z danymi XMP obróbki w Camera RAW. Nie mam zamiaru żądać jakichś pieniędzy w ramach odszkodowanie, jedyne co chcę to wyraźne zaznaczenie kto jest autorem zdjęć (inaczej mówiąc każde zdjęcie ma zostać podpisane imieniem i nazwiskiem oraz adresem strony autora).
            Czy sprawa nie jest z góry przesądzona przez to że w sumie sam przekazałem zdjęcia jednemu z pracowników MDK ?? (prywatnie - nie było mowy o publikowaniu ich gdziekolwiek). Rozmawiałem już z ojcem mojego kolegi który jest prawnikiem i wg. niego powinienem walczyć o swoje i nie ma co do tego wątpliwości. A co wy myślicie o tej sytuacji ??? Czy można to w ogóle nazwać kradzieżą ?
            Ostatnio edytowany przez gadget_zary; 14635.

            Komentarz

            • HuleLam
              Pełne uzależnienie
              • 2006
              • 1641

              #381
              Zamieszczone przez gadget_zary
              Czy sprawa nie jest z góry przesądzona przez to że w sumie sam przekazałem zdjęcia jednemu z pracowników MDK ?? (prywatnie - nie było mowy o publikowaniu ich gdziekolwiek). Rozmawiałem już z ojcem mojego kolegi który jest prawnikiem i wg. niego powinienem walczyć o swoje i nie ma co do tego wątpliwości. A co wy myślicie o tej sytuacji ??? Czy można to w ogóle nazwać kradzieżą ?
              1. Prawnik ma rację "o swoje trzeba walczyć"
              2. Jeżeli zależy Ci tylko na wyegzekwowaniu praw autorskich prywatnych (podanie autorstwa zdjęć) to wróżę szybki sukces. Jeżeli pragniesz satysfakcji w sprawach majątkowych (honorarium / tantiemy), to:
              a) licz się ze skorzystaniem z porady prawnika
              b) licz, że sprawa może wylądować w Sądzie
              c) licz, że w ramach "regresji" należnego Tobie świadczenia (któe koniec końców MDK wypłaci) będą nękać Twoją znajomą...
              3. Wszyscy mnie zaraz zakrzyczą, ale ja bym tego kradzieżą nie nazwał - naruszono "tylko" Twoje prawa autorskie - przywatne i majątkowe
              zdravki!
              Fotograf platoniczny

              Komentarz

              • jaś
                Pełne uzależnienie
                • 2007
                • 2601

                #382
                Zamieszczone przez SimOn!
                No raczej normalne.
                A pomysl zrobil bys sobie fotki portretowe powiedzmy, ladnie za nie zapalcil i wyszed ze studia, potem poszedl bys do wujka, ktory ma firme rozklejajaca bilbordy, a on w prezencie urodzinowym zrobil by kampanie z wykorzystaniem Twojego zdjecia.
                To co teraz ten fotograf zacznie Cie scigac za to ze to Jego zdjecia ?!?
                No a jak wkleisz zdjecie do dyplomu czy paszportu i zaczniesz go pokazywac publicznie to co tez nalezy mu sie za to "dzialka".
                Moim zdaniem to nie jest normalne, moim zdaniem to ona może sobie te zdjęcia powiesić na ścianie w swoim domu , w swoim hotelu już nie. niestety od paszportowego działka też się należy a nawet nie działka a wszystko się należy
                Ostatnio edytowany przez jaś; 9531.
                Jestem szumofobem
                S50/1.4A. Mam ostrego kundla.
                Używam Lee: BS, LS, Lee Landscape Polarizer 105mm, .6, .9 soft i hard, holder 2 sloty + pierścień

                Komentarz

                • MM-architekci
                  Pełne uzależnienie
                  • 2008
                  • 2227

                  #383
                  Chcialem sie spytac osob ktore korzystaly z pomocy ZPAF.

                  Czy to normalne ze sprawe ktora zglosilem dobre 3 miesiace temu w sumie jak nie lepiej , do tej pory nie ruszylo to z miejsca ? jakies 5-6 tyg dostalem maila od prawnika ZPAF-u ze napisz pismo itd itp i cisza , rozumiem ze moga miec sporo pracy itd , ale to jest w takiej sytuacji czekac ? W ogole mam wrazenie ze teraz to d%^pa blada i strata czasu mozna dla mnie na niekorzysc dzialac.

                  Jest sens w takim ukladzie na wlasne reke cos robic ?
                  no comment...

                  Komentarz

                  • PATIszon
                    Dopiero zaczyna
                    • 2008
                    • 15

                    #384
                    A ja mam pytanie troche z innej beczki, ale chyba podpadajace pod ten topik, wiec zadam je tu.

                    Czy jest jakies prawo zabraniajace robienia zdjec ludziom/zwierzetom z ludzmi podczas ogolnodostepnych imprez typu zawody i co za tym idzie wstawiania ich podem na ogolnodostepne fora internetowe?

                    Komentarz

                    • Patryk_mirek
                      Bywalec
                      • 2008
                      • 235

                      #385
                      Zamieszczone przez PATIszon
                      A ja mam pytanie troche z innej beczki, ale chyba podpadajace pod ten topik, wiec zadam je tu.

                      Czy jest jakies prawo zabraniajace robienia zdjec ludziom/zwierzetom z ludzmi podczas ogolnodostepnych imprez typu zawody i co za tym idzie wstawiania ich podem na ogolnodostepne fora internetowe?
                      robić zdjęcia zawsze możesz (no chyba że fotografujesz zabezpieczenia pałacu prezydenckiego lub innego obiektu strategicznego (do których się NIE zaliczają dworce pkp)), gorzej jest z publikacją bo czasem tego nie możesz zrobić...

                      Z tego co mnie uczyli to wolno publikować jeśli:
                      -masz zgodę organizatora imprezy -mój ulubiony podpunkt (czyt jeśli wchodzisz na koncert i masz zgodę/akredytacje od organizatora to Ci wolno praktycznie wszystko bo wchodzący na imprezę zaakceptowali regulamin)
                      -osoba fotografowana jest jedynie szczegółem -czyt grupa ludzi (za grupę umownie bierze się 3+ osoby w kadrze), albo fotografujesz jakiś budynek i gdzieś w tle się jakiś ludź zaplącze...
                      -fotografujesz osobę publiczną podczas wykonywania swoich obowiązków, występowania itp (czyt możesz sfotografować policjanta na służbie (z wyjątkiem "kominiarza" np z AWB, czy tajniaka który wypadł z radiowozu łapać zbója -ich twarzy raczej nie wolno uwieczniać i publikować) polityka, artystę na scenie itp)

                      Zazwyczaj wystarczy zapytać fotografowaną osobę o zgodę na publikację, ludzie się raczej chętnie się na to zgadzają kiedy się uśmiechniesz, strzelisz zdjęcie i zapytasz czy możesz opublikować (lub w odwrotnej kolejności), niż jeśli pójdziesz dalej jak gdyby nigdy nic i opublikujesz bez pytania.
                      W celu uzyskania zgody nie są zabronione wszelkie sztuczki i kruczki socjotechniczne, ba! czasem nawet one uratują przed pobiciem/zjedzeniem ;]
                      Ostatnio edytowany przez Patryk_mirek; 15540.
                      C 50D, C 350D, C 50E. Słoiki: kit, S 10-20 f/4-5,6, T 28-75 f/2.8, C 50mm f/1.8, C 85mm 1.8, Sigma 70-200 f/2.8, 580EX

                      Regulamin pkt 8.

                      Komentarz

                      • MM-architekci
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 2227

                        #386
                        No coz generalnie nie polecam zglaszania spraw do ZPAF-u , minely 4 miesiace a ja ostatecznie zostalem na lodzie , totalna olewka na sam koniec i nawet brak maila z odpowiedzia ze maja mnie gdzies ... nie warto tracic czasu i jesli komus zalezy zeby pociagnac do opowiedzilnosc "kogos" to popytac sie wsrod znajomych i prawnika rozeznanego w prawie autorskim ewentualnie odrazu zlozyc doniesienie do prokuratury ( o ile kradziez i wykorzystanie foto podpada pod paragraf to prokuratura musi rozpatrzec taka sprawe )

                        W sumie teraz moge napisac ze kradziezy i przypisania sobie praw autorskich do zdjecia ponosi firma TSE z warszawy ktory organizuje oprawa do eventow oraz gazeta "Muzyka i Technologie" , moze jakis slad w googlach zostanie.
                        no comment...

                        Komentarz

                        • jkl8
                          Początki nałogu
                          • 2008
                          • 274

                          #387
                          We wcześniejszym poście napisałeś, że prawnik ZPAF-u poradził Ci napisać jakieś pismo, czy zrobiłeś to? do kogo to miało być pismo? czy zostało wysłane pocztą ze zwrotnym potwierdzeniem?, czy kontakt z prawnikiem był tylko mailowy?
                          Jeśli chodzi o prokuraturę i zgłoszenie kradzieży to pewnie dostałbyś odpowiedź, że kradzieży nie było tzn. było naruszenie praw autorskich. Wiem że osoba fotografująca odbiera to jako kradzież, ale kodeks nie uznaje tego za kradzież. Jeśli nie ZPAF i prokuratura to może powództwo cywilne.

                          Komentarz

                          • MM-architekci
                            Pełne uzależnienie
                            • 2008
                            • 2227

                            #388
                            To prawnik ZPAF pisze pismo zawsze , wlasnie tu jego rola jest wazna... a pismo oczywiscie mialo byc skierowane do TSE i gazety.

                            Do prokuratury nie zglaszam kradziezy a przypisanie sobie praw autorskich - to podpada pod paragraf ( bodaj do 2 lat pozbawienia wolnosci ) wiec sprawa karna. A to czy do tego doszlo , do zlamania prawa , to wlasnie zadaniem prokuratury jest ustalic.

                            Ja nie wiem czy po takim czasie nadal jako tak jest sens ciagnac sprawe :/ , czy ktos mial podobna sytuacje ze czekal na ZPAF i ostatecznie nic z tego nie wyszlo ?
                            no comment...

                            Komentarz

                            • antoni.fotosik

                              #389
                              Prawa autorskie do zdjęć

                              Drodzy Forumowicze,

                              Piszę do Was z prośbą o poradę "prawie prawną". Jeżeli umieściłem tego posta w niewłaściwym miejscu proszę o usunięcie lub przeniesienie. Wierzę jednak, że na tym forum jest wiele osób, które mogą posiadać wiedzę, która może mi pomóc jak również wierzę, że odpowiedzi mogą być przydatne innym kiedyś w przyszłości.

                              Zajmuję się specjalistyczną dziedziną fotografii. Z pewnych względów nie chciałbym tutaj określać tego dokładnie natomiast można ją porównać do fotografii powietrznej, podwodnej itp. W każdym razie ta fotografia wymaga specjalistycznego i dedykowanego sprzętu jak również dwóch dodatkowych elementów: umiejętności i uprawnień.

                              W każdym razie jakiś czas temu jedna z lokalnych gazet w Polsce opublikowała w wydaniu codziennym takie „specjalistyczne” zdjęcie mojego autorstwa jako jedno z newsów na okładce bez mojej zgody i wiedzy zapewne licząc, że autor nigdy się o tym nie dowie. Ta informacja dotarła jednak do mnie. Pomaszerowałem do znajomego prawnika i …tutaj zaczęły się schody jeżeli chodzi o wysokość roszczenia.

                              Otóż mój prawnik poinformował mnie, że sprawa wygląda jak następuje:
                              Załóżmy, że szacuję swoją stratę na kwotę np. 5000zł (na tyle wyceniam wartość zdjęcia) i o taką kwotę pozywam wydawnictwo. Od tej kwoty musze zapłacić 7% kosztów sądowych tj 350zł. Zgodnie z polskim prawem przysługuje mi odszkodowanie w wysokości dwu lub trzykrotnej sumy zasądzonej przez sąd, więc jeżeli sąd zasądzi odszkodowanie w pełnej kwocie, której żądałem to otrzymam odszkodowanie w wysokości 5000zł x 2 lub 5000zł x 3 w zależności od formy (to jest nieistotne tutaj).
                              Polska to jednak nie Ameryka. Jednak jeżeli sprawę wygram, ale sąd orzeknie mniejszą kwotę odszkodowania np. 500zł to wówczas tak jakbym wygrał sprawę w 10% a przegrał w 90%. Otrzymam odszkodowanie w wysokości 500zł x2 lub x3 czyli np. 1500zł, natomiast 7% od niewygranej kwoty (czyli od 4500zł) mi przepada. Jestem również odpowiedzialny za zapłacenie kosztów adwokackich strony przeciwnej za te „przegrane” 90%. możliwość uzyskania jakiegokolwiek dowodu od któregoś z kolegów po fachu. Faktem jest jednak, że jestem w tej sprawie poszkodowany i to nie ulega kwestii. W takiej sytuacji sąd powoła biegłego, ale – zgodnie z opinią mojego prawnika - jego ocena może być loterią. Strona przeciwna również będzie zapewne przedstawiała dowody, że oni za zdjęcia płacą np. po 50zł.

                              I tutaj moje pytanie: czy jest jakiś cennik na którym mogę oprzeć wartość mojego roszczenia? A może ktoś ma dostęp do orzeczeń sądów na podstawie których mogę się oprzeć?

                              Bardzo dziękuję za ewentualną pomoc
                              Pozdrawiam,
                              Antoni

                              Komentarz

                              • arturs
                                Pełne uzależnienie
                                • 2006
                                • 4196

                                #390
                                Zamieszczone przez antoni.fotosik
                                Drodzy Forumowicze,

                                Piszę do Was z prośbą o poradę "prawie prawną". Jeżeli umieściłem tego posta w niewłaściwym miejscu proszę o usunięcie lub przeniesienie. Wierzę jednak, że na tym forum jest wiele osób, które mogą posiadać wiedzę, która może mi pomóc jak również wierzę, że odpowiedzi mogą być przydatne innym kiedyś w przyszłości.

                                Zajmuję się specjalistyczną dziedziną fotografii. Z pewnych względów nie chciałbym tutaj określać tego dokładnie natomiast można ją porównać do fotografii powietrznej, podwodnej itp. W każdym razie ta fotografia wymaga specjalistycznego i dedykowanego sprzętu jak również dwóch dodatkowych elementów: umiejętności i uprawnień.

                                W każdym razie jakiś czas temu jedna z lokalnych gazet w Polsce opublikowała w wydaniu codziennym takie „specjalistyczne” zdjęcie mojego autorstwa jako jedno z newsów na okładce bez mojej zgody i wiedzy zapewne licząc, że autor nigdy się o tym nie dowie. Ta informacja dotarła jednak do mnie. Pomaszerowałem do znajomego prawnika i …tutaj zaczęły się schody jeżeli chodzi o wysokość roszczenia.

                                Otóż mój prawnik poinformował mnie, że sprawa wygląda jak następuje:
                                Załóżmy, że szacuję swoją stratę na kwotę np. 5000zł (na tyle wyceniam wartość zdjęcia) i o taką kwotę pozywam wydawnictwo. Od tej kwoty musze zapłacić 7% kosztów sądowych tj 350zł. Zgodnie z polskim prawem przysługuje mi odszkodowanie w wysokości dwu lub trzykrotnej sumy zasądzonej przez sąd, więc jeżeli sąd zasądzi odszkodowanie w pełnej kwocie, której żądałem to otrzymam odszkodowanie w wysokości 5000zł x 2 lub 5000zł x 3 w zależności od formy (to jest nieistotne tutaj).
                                Polska to jednak nie Ameryka. Jednak jeżeli sprawę wygram, ale sąd orzeknie mniejszą kwotę odszkodowania np. 500zł to wówczas tak jakbym wygrał sprawę w 10% a przegrał w 90%. Otrzymam odszkodowanie w wysokości 500zł x2 lub x3 czyli np. 1500zł, natomiast 7% od niewygranej kwoty (czyli od 4500zł) mi przepada. Jestem również odpowiedzialny za zapłacenie kosztów adwokackich strony przeciwnej za te „przegrane” 90%. możliwość uzyskania jakiegokolwiek dowodu od któregoś z kolegów po fachu. Faktem jest jednak, że jestem w tej sprawie poszkodowany i to nie ulega kwestii. W takiej sytuacji sąd powoła biegłego, ale – zgodnie z opinią mojego prawnika - jego ocena może być loterią. Strona przeciwna również będzie zapewne przedstawiała dowody, że oni za zdjęcia płacą np. po 50zł.

                                I tutaj moje pytanie: czy jest jakiś cennik na którym mogę oprzeć wartość mojego roszczenia? A może ktoś ma dostęp do orzeczeń sądów na podstawie których mogę się oprzeć?

                                Bardzo dziękuję za ewentualną pomoc
                                Pozdrawiam,
                                Antoni
                                jeśli sprawa jest taka oczywista i fotografia jest specjalistyczna i wymaga drogiego sprzętu to znaczy że jest do wygrania - i na Twoim miejscu skontaktowałbym się z prawnikiem ZPAFu - oni takimi rzeczami się zajmują i pewnie wiedzą wszystko co i jak
                                5DmkI, C85f1.2|580 EXII|

                                Komentarz

                                Pracuję...