normalnie idziesz do typka i umawiasz sie co do warunków odszkodowania. Jesli bedzie oporny to wystepujesz do sądu i zawiadamiasz prokuraturę.
Prawa autorskie
Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
-
-
Komentarz
-
bardzo dobry temat, oceniam na maksymalną ilość gwiazdek. Miło słyszeć że w idzie coś zdziałać w takim przypadku
Loty widokowe nad morzem - teraz mnie pochłaniają, 1Ds kurzy się na półce...Komentarz
-
Komentarz
-
Teraz taka historyjka...
Pracuje w wojsku.
Robiłem zdjęcia na spotkaniu z uczniami jednej ze szkół w moim regionie.
Zdjęcia zostały zamieszczone na stronach internetowych wojska za moją zgodą.
Nagle zdjęcie ukazuje się w lokalnej prasie. Prawdopodobnie ściągnięte z internetu.
Nic o tym nie wiedziałem. Gazeta wydrukowała artykuł i obok moje zdjęcie.
Co mogę z tym faktem zrobić? Chyba tak nie powinni zrobić co?
Z drugiej strony mógł dać im zdjęcie dyrektor tej szkoły, któremu
co prawda nie dawałem zdjęcia. Mógł on je ściągnąć z netu.
Teraz zrobię jemu nieprzyjemności?
Taki dylemat.
Podpowiecie coś może drodzy koledzy?40D / C 17-85 / C 85 1.8 / C 17 - 40 f/4 L / C 70-200 f/4 L /Komentarz
-
Pracuje w wojsku.
Robiłem zdjęcia na spotkaniu z uczniami jednej ze szkół w moim regionie.
Zdjęcia zostały zamieszczone na stronach internetowych wojska za moją zgodą.
Nagle zdjęcie ukazuje się w lokalnej prasie. Prawdopodobnie ściągnięte z internetu.
Nic o tym nie wiedziałem. Gazeta wydrukowała artykuł i obok moje zdjęcie.
Co mogę z tym faktem zrobić? Chyba tak nie powinni zrobić co?
Z drugiej strony mógł dać im zdjęcie dyrektor tej szkoły, któremu
co prawda nie dawałem zdjęcia. Mógł on je ściągnąć z netu.
Teraz zrobię jemu nieprzyjemności?
Taki dylemat.
Podpowiecie coś może drodzy koledzy?
Zadzwonić do gazety i wyjaśnić sprawę. To takie piractwo "na chama". Na zasadzie "słabszy jest to się nie upomni".
Janusz,
Old enough to know better - but I do it anyway.Komentarz
-
Podejrzewam że ktoś z twoich przełożonych albo rzecznik jednostki po prostu dał zgodę na wykorzystanie tych zdjęć.
Bywa że wykorzystuję do gazety zdjęcia nadsyłane przez rzeczników jednostek a nie zawsze zrobione ich ręką (w wojsku jest zadziwiająco dużo dobrych fotografów, szacunek panowie) albo też ze stron jednostek. Zwykle pytam rzecznika o autora fot i podpisuję. Zawsze upewniam się, że jednostka ma prawa do fot.
Zwykle foty ze stron takich instytucji jak wojsko policja czy straż są rozdawane gratis jako forma promocji.
Rozliczenie między instytucją a mundurowym autorem to wewnętrzna sprawa danej służby. Pewnie odbywa się ono w formie bezgotówkowej.Komentarz
-
Bzdury kolego piszesz
W 1-szym rzędzie należy zapoznać się z:
Ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Następnie skontaktuj się z dyrektorem szkoły, celem ustalenia na jakich zasadach ukazał się artykuł o tym spotkaniu w jego szkole. Na sam koniec jak już będziesz mieć wiedzę ogólną o aspektach prawnych tej kwestii oraz o całej "otoczce" powstania tego artykułu możesz przedzwonić do redakcji gazety i ostatecznie wyjaśnić kwestie dla Ciebie sporne (jeśli one oczywiście szybciej nie zostaną rozwiązane w rozmowie z dyrektorem szkoły). Sądzę, ze należałoby też się spytać kierownictwa jednostki, czy aby przypadkiem nie wyrazili zgody tej redakcji na wykorzystanie zdjęć zamieszczonych na stronie internetowej jednostki.
Jeśli chodzi o stwierdzenie przedmówcy: To takie piractwo "na chama". Na zasadzie "słabszy jest to się nie upomni" to z tym się zgadzam
Ostatnio edytowany przez Jago; 16499.C R5m2; C RF 24-70 L; C RF 100-500 LKomentarz
-
Dzięki. Od zawsze wiedziałem, że jestem idiotą.
To chyba te same bzdury co ja powtarzasz.
Każesz tylko człowiekowi czytać ustawę. A po co?
To znowu głupi jestem i bzdury wypisuję czy to Ty drogi Kolego czytać ze zrozumieniem nie umiesz?
Nie lubię ludzi którzy zarzucają mi pisanie bzdur po czym powtarzają właściwie to co napisałem.
Wiecej umiaru, pokory i uważania na słowa bo mogą być obraźliwe. Ja się czuję poważnie urażony. Słowami, że bzdury piszę.
EDIT: Jako właściciel zdjęcia nie muszę przeprowadzać śledztwa "jak" i "dlaczego". Zresztą prawdę zna zapewne tylko redakcja gazety.Ostatnio edytowany przez Janusz Body; 194.
Janusz,
Old enough to know better - but I do it anyway.Komentarz
-
-
Gazeta opublikowała twoje zdjęcie bez pisemnej zgody autoraPracuje w wojsku.
Robiłem zdjęcia na spotkaniu z uczniami jednej ze szkół w moim regionie.
Zdjęcia zostały zamieszczone na stronach internetowych wojska za moją zgodą.
Nagle zdjęcie ukazuje się w lokalnej prasie. Prawdopodobnie ściągnięte z internetu.
Nic o tym nie wiedziałem. Gazeta wydrukowała artykuł i obok moje zdjęcie.
Co mogę z tym faktem zrobić? Chyba tak nie powinni zrobić co?
Z drugiej strony mógł dać im zdjęcie dyrektor tej szkoły, któremu
co prawda nie dawałem zdjęcia. Mógł on je ściągnąć z netu.
Teraz zrobię jemu nieprzyjemności?
Taki dylemat.
Podpowiecie coś może drodzy koledzy?
Ty dałes zdjecia na strone nikt nieuzgadniał że wykorzysta to jako "materiały promocyjne"
proponuje grzecznie się z gazetą porozumiec
i niech sami coś zaproponują-zapłacic 200zł za zdjęcie to chyba dla nich nie problem?
Ja mam lepszą historie
W wigilie wracam do domu wchodze do autobusu a tam na oknie wielki plakat z moim zdjeciem reklamujący koncert
Zadzwoniłem do organizatora i okazało się ze ściagneli sobie moje zdjecie z jednego serwisu(mała fota z internetu trafiła na duży plakat-niewiem jak grafik dał rade) nie robiłem z tego awantury bo koncert był niekomercyjny
ale dogadałem się i organizator odwdzięczył się w inny sposób
Pouczyłem ich że takie działanie może się dla nich zle skończyc kiedyś...
każdy ma prawo do błędów ale oni swój naprawili.EF-S 18-55, Tamron 28-75 SP AF XR Di f/2.8
,Canon 70-200 f/4 ,
speedlight 580 EX II,eos 50e,sigma 28-80 3.5-5.6,sherpa 600R,Hama NiMH 2500 i 2600+Hama Delta Bravo...
Moja strona http://gocalfoto.bho.pl/Komentarz
-
-
To się jakoś nawet nazywa, hipo...potam czy jakoś tak? ;-)Nie bądź taki obrażalski.
http://canon-board.info/search.php?q...dy&showposts=1I don't pretend to understand Brannigan's Law. I merely enforce itKomentarz
-
-
Są sytuacje, w których można zupełnie nieświadomie i bez złej woli stać się złodziejem. Tutaj możliwy jest scenariusz, że redakcja wykazała dobrą wolę i skontaktowała się z właścicielem strony jednostki wojskowej i uzyskała zgodę na publikację zawartych tam materiałów. Redakcja nie ma do dyspozycji żadnych instrumentów, żeby zweryfikować, czy ta zgoda jest wystarczająca z prawnego punktu widzenia. Zrobiła tyle ile mogła, żeby nie złamać prawa. I mimo to klops. Wina leży po stronie osoby udzielającej zgody (bo nie powinna była) a konsekwencje może ponieść redakcja. Nie znam sprawy, ale mogło tak być.
Znam firmę (A), której przydarzyła się spora nieprzyjemność. Pewien czas temu zleciła wykonanie strony WWW wyspecjalizowanej firmie (B). Po pewnym czasie do A zgłosiła się kancelaria prawna firmy C, która domaga się odszkodowania tytułem bezprawnego wykorzystania mapki dojazdu, która na tej stronie się znalazła. Dla C stroną sporu jest A, która z kolei nie jest w stanie zweryfikować legalności materiałów użytych przez B.
I co? Jeszcze nie wiem. Sprawa w toku. Jeśli A przegra to będzie się mogło domagać odszkodowania od B ale to wszystko trwa, kosztuje i zostawia smród.Komentarz
Komentarz