Prawa autorskie

Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Kolaj
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 3293

    #316
    Zamieszczone przez My Nick
    Co do wszelkich odszkodowań to podoba mi się prawo w USA mówiące o tym że sprawca wypłaca poszkodowanemu do 300% (jeśli dobrze pamiętam) kwoty jaką zarobił wykorzystując coś bez zgody autora.
    Skoro już się droczymy, to co będzie, jak wykorzysta na stronie internetowej związaną partią polityczną? Strona a nawet cała organizacja nie jest, przynajmniej w teorii, działalnością komercyjną, więc ta zarobiona kwota będzie zerowa.

    Komentarz

    • Sergiusz
      Pełne uzależnienie
      • 2008
      • 2708

      #317
      Ja proponuję powrócić na moment do portfela. Jest takie przysłowie, że „okazja czyni złodzieja” Jak będziesz trzymał portfel w tylnej kieszeni spodni to będziesz sam sobie winny bo wiadomo, że tak to ewentualnie można nosić grzebień. Natomiast jeśli portfel będzie w kieszeni pod swetrem będzie znacznie bezpieczniejszy.

      Dawno, bardzo dawno temu fotograf na odwrocie zdjęcia umieszczał swoje dane z telefonem i zastrzegał swoje prawa do tego zdjęcia. Teraz takie napisy znajdują się na wydawnictwach muzycznych, filmowych, czy programach. Zobaczcie jak się pilnują muzycy i nie pozwalają fotografować na koncertach lepszym sprzętem czy chociażby zabytkowe pałace i parki chcą aby za fotografowanie coś niecoś na „dzień dobry” uiścić. A co robię fotografowie? Na ilu stronach www widnieje informacja o tym co grozi jak ktoś „wypożyczy” zdjęcie i jakie mu mogą za to grozić sankcje? Ile osób trzyma zdjęcia na niby bezpłatnych portalach niezbyt dokładnie zapoznając się z jego regulaminem stawiając krzyżyk obok „tak” Wydaje mi się, że podobnie jak portfela należy bardziej się przykładać do pilnowania swojej własności jeśli stanowi ona jakąkolwiek wartość. A ile jest osób, które tak naprawdę nie pamiętają gdzie, kiedy i w jakim celu umieściły swoje zdjęcie? Ja oczywiście nie bronię złodziejstwa ale w każdym programie z serii „Policja i Ty” znajdują się wskazówki jak się przed kradzieżą ustrzec. Podobne środki prewencyjne może trzeba stosować i w przypadku zdjęć. Na wielu stronach aby w nie wejść znajduje się intro. Może klikając na „pomiń intro” powinien pojawić się komunikat o tym czyje ogląda się zdjęcia i co grozi jeśli ktoś wejdzie w ich posiadanie na innej drodze niż kupna. Chodzi o takie prewencyjne pogrożenie palcem. Osoby o czystym sumieniu zaakceptują takie podstawowe środki bezpieczeństwa jeśli będą chciały pooglądać to lub tamto.

      Przykład samochodowy- jak komuś podprowadzą autko to zarówno Policja jak i ubezpieczyciel żąda kompletu kluczyków. Jak nie masz to lipa i bez mała traktowany jesteś jak przynajmniej ten co pomagał złodziejom a z ubezpieczenia nici. Kiedy dostaniesz zniżki na ubezpieczenie? Jak założysz alarm, będziesz trzymał autko na parkingu strzeżonym czy jak będziesz zostawiał otwarte z kluczykami w stacyjce?
      Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

      Komentarz

      • Kolaj
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 3293

        #318
        Zamieszczone przez Sergiusz
        Przykład samochodowy- jak komuś podprowadzą autko to zarówno Policja jak i ubezpieczyciel żąda kompletu kluczyków. Jak nie masz to lipa i bez mała traktowany jesteś jak przynajmniej ten co pomagał złodziejom a z ubezpieczenia nici. Kiedy dostaniesz zniżki na ubezpieczenie? Jak założysz alarm, będziesz trzymał autko na parkingu strzeżonym czy jak będziesz zostawiał otwarte z kluczykami w stacyjce?
        Ubezpieczyciel - Tak. Policja - Nie. Zresztą nawet, jak zostawisz kluczyki w stacyjce i ktoś to wykorzysta a następnie jakimś cudem zostanie złapany, to podlega pod ten sam paragraf. A tu właśnie mamy taką sytuację. Zdjęcie nie było zabezpieczone, zostało skradzione a sprawca złapany.

        Komentarz

        • Janusz Body
          Moderator
          • 2004
          • 5757

          #319
          Zamieszczone przez My Nick
          Janusz, teraz to się chyba tylko droczysz ale co mi tam.
          Nie, dlaczego. Przeczytaj co piszą w wikipedii na temat programów komputerowych - kwalifikacja jest jasna - kradzież a nie "nieuprawnione wykorzystanie". Zdjęcie na www czy program komputerowy są identycznie wirtualne. Mają identyczną ochronę praw autorskich itp. itd.

          Liczą się, po mojemu intencje sprawcy. Jeśli było to nieumyślne wykorzystanie, co baaaaaardzo teoretycznie może mieć miejsce to jedno a jeśli "w celu osiągnięcia korzyści" to już może być nieco inaczej. To niekoniecznie muszą być korzyści materialne.


          Zamieszczone przez My Nick
          ....
          Co do wszelkich odszkodowań to podoba mi się prawo w USA mówiące o tym że sprawca wypłaca poszkodowanemu do 300% (jeśli dobrze pamiętam) kwoty jaką zarobił wykorzystując coś bez zgody autora.
          Hmmmmmm... chyba też nie. Wysokość odszkodowania jest ustalana prawie dowolnie jeśli poszkodowany udowodni uszczerbek na zdrowiu a to się da zrobić. Np. ...Pochorowałem się jak zobaczyłem w jaki sposób wykorzystano moją pracę. Musiałem korzystać z pomocy psychoanalityka i byłem niezdolny do zarabiana pieniedzy przez pół roku. Poza tym można brać pod uwagę korzyści jakie mógł by osiągnąć prawowity właściciel gdyby jego dzieło nie zostało sprofanowane. Tyle, że to wszystko z powództwa cywilnego. Kradzież jest scigana z KK choć potrzebne jest doniesienie.

          Janusz,
          Old enough to know better - but I do it anyway.

          Komentarz

          • My Nick
            Bywalec
            • 2007
            • 219

            #320


            No poczytałem i tak: mowa jest o uzyskaniu takowego programu a nie o pracowaniu na nim. Mogę pobrać z sieci np PS i mieć go na płycie, i to jest raczej kradzież, ale na nim nie pracuje więc nie korzystam z czyjegoś dorobku intelektualnego. Dobre nie.
            I jeszcze to do poczytania: http://www.oeiizk.edu.pl/informa/jazdzewska/prawa.html
            EOS 400D 17-55 f2,8 IS USM 70-200 f2,8

            Komentarz

            • Elgi
              Bywalec
              • 2007
              • 105

              #321
              Wykorzystanie zdjęcia bez zgody autora.

              Pełzając po Internecie natchnąłem się na tego rodzaju informacje, zastanawiam się czy przedstawiona sytuacja jest do wygrania. Co o tym sądzicie, może mieliście podobne problemy?

              ArtAnna - Wizaż i Fotografia

              Komentarz

              • mate00sh
                Pełne uzależnienie
                • 2008
                • 1312

                #322
                Nóż się po prostu w kieszeni otwiera...

                Komentarz

                • amroz
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 772

                  #323
                  widocznie autorowi brak niepowtarzalnej osobowości a to co stworzył to nie dzieło. Widać że prawnik to jakiś znawca sztuki czy coś w tym rodzaju. ciekawa sprawa. tak to jest z idiotami. szkoda gadać.

                  Komentarz

                  • HuleLam
                    Pełne uzależnienie
                    • 2006
                    • 1641

                    #324
                    Zamieszczone przez Elgi
                    Pełzając po Internecie natchnąłem się na tego rodzaju informacje, zastanawiam się czy przedstawiona sytuacja jest do wygrania. Co o tym sądzicie, może mieliście podobne problemy?

                    http://gajec.pl/gmina/malpa-z-aparatem.html
                    Lewnik krótko po studiach napisał Fotografowi jaklieś dyrdymały - p. Marcin niech w te pędy leci do dobrego prawnika - nawet po opłaceniu jego honorarium powinno mu coś zostać z odszkodowania.
                    Fotograf platoniczny

                    Komentarz

                    • 4kwiatek
                      Bywalec
                      • 2006
                      • 232

                      #325
                      Hi...

                      Cytowane wyjaśnienie dotyczące twórczości (w niektórych zwrotach identyczne) już spotkałem w sprawie przeciwko Przyjaciółce (wątek na Cyberfoto). Moim zdaniem to cytat z jakiejś książki prawniczej - komentarz do ustawy o prawie autorskim.

                      A sprawa jest do wygrania, ale z praktyki wiem że nie warto iść w proces cywilny. Po takiej odpowiedzi dokonałbym doniesienia do prokuratury, tym bardziej ze tutaj strona sama się podłożyła bo nie kwestionuje autorstwa zdjęcia. Sprawę z KK można zawsze wycofać, ale spada z nas cieżar prowadzenia sprawy, a i odszkodowanie jest z mocy prawa wyższe i na dodatek się sumuje z tym z KC.

                      Pozdrawiam
                      Kwiatek...

                      Komentarz

                      • HuleLam
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 1641

                        #326
                        Darmowej porady prawnej Autorowi zdjęcia udzielił Olgierd w Lege Artis.
                        Fotograf platoniczny

                        Komentarz

                        • Olszewski
                          Uzależniony
                          • 2006
                          • 782

                          #327
                          !!! WYJAŚNIENIE SPRAWY !!!

                          Chciałbym się podzielić doświadczeniem odnośnie naruszenia praw autorskich przez Firmę (zwaną dalej Naruszycielem) do fotografii przedstawiającej trzy tulipany po przekątnej. Informacji dotyczących Naruszyciela i kwot pieniężnych nie ujawniam, gdyż nie są to w przypadku publikowanego poniżej tekstu, istotne i merytoryczne wiadomości.
                          Cała sprawa trwała dosyć długo, jednakże nie tylko z winy urzędów etc, ale także z powodów, że nie tylko taką sprawą człowiek żyje. Zdarzało mi się, że pewne formalności odwlekałem nawet miesiąc z przyczyn prywatnych, więc to jest też powód długiego czasu trwania tej sprawy.

                          W Listopadzie 2006 roku podczas odbioru kolejnego zlecenia z Labu Naruszyciela, który świadczy usługi z tego zakresu, natknąłem się na wystawione pod blatem plexi (będącym tuż przy stoisku Foto – zdjęcie było wystawione publicznie, jako coś w rodzaju wizytówki-reklamy usług jakie proponują) zdjęcie mojego autorstwa, które nie było podpisane moim imieniem i nazwiskiem (Naruszyciel nie mógł go posiadać, ponieważ zlecając wykonanie odbitek można nie podawać imienia i nazwiska, a do odbioru wystarczy pokwitowanie oddania zlecenia do realizacji – stąd Naruszyciel nie znał moich danych).
                          Zapewne większość osób skąd Naruszyciel mający w ofercie wykonywanie odbitek fotograficznych posiadał fotografię mojego autorstwa? Fotografię ową wywoływałem w Labie Naruszyciela w okolicach Maja 2006 roku. Domniemywać mogę, że to wtedy Lab bezprawnie zwielokrotnił fotografię, którą ja dostarczyłem mu do wywołania i wystawił pod blat plexi, naruszając tym samym prawa autorskie i osobiste.
                          Pracownicy Labu stwierdzili, iż powinienem być wielce ucieszony, iż fotografia podobała się na tyle, że została wystawiona pod blat plexi (pomijając oczywiście sam fakt, że to zwykła kradzież). Poprosiłem o udostępnienie jednego z aparatów dostępnych na sklepie (supermarket), aby wykonać fotografie, będącą dowodem w tej sprawie.
                          Następnego dnia stawiłem się w Firmie z żądaniem wypłaty honorarium z tytuły bezprawnego wykorzystania fotografii mojego autorstwa bez mojej wiedzy i zgody na obszarze sklepu. Oczywiście żądanie przyjęto, mimo, iż Pani Dyrektor działu Foto uparcie twierdziła, że nie doszło do żadnego naruszenia, nie znam prawa etc. Proszę się nie dać czymś takim zbyć!
                          W odpowiedzi na żądanie otrzymałem pismo, w którym podważono fakt, że jestem autorem fotografii (ponieważ Pani mecenas, prowadząca sprawę nie jest znawcą w dziedzinie fotografii i nie jest w stanie oszacować czy dostarczony przeze mnie plik jest plikiem oryginalnym zawierającym jedynie „znak wodny”) oraz, że brak jest jakichkolwiek podstaw faktycznych i prawnych, aby rozmawiać o naruszeniu praw autorskich i osobistych. Ponadto zarzucono mi brak dowodów oddania zlecenia do Labu oraz paragonu (tutaj faktycznie nie posiadałem owych dokumentów, gdyż nie byłem w stanie przewidzieć takiej sytuacji, a ponadto z reguły nie trzymam paragonów – chyba, że są podstawą gwarancji).
                          Wykonałem pewien eksperyment, którego wiarygodność również odrzucono. Mianowicie wywołałem owe zdjęcia, zachowałem wszelkie paragony, dowody zlecenia i osobiście stawiłem się w kancelarii i opisałem sugestie i dołączyłem odpowiednie pismo, zawierające spostrzeżenia jakie przedstawiłem pani mecenas. Po okresie miesiąca otrzymuje mimo wszystko taką samą odpowiedź.

                          Z późniejszych obserwacji wynikało jedno - był to czas stracony, a z przyczyn osobistych trwało to sporo czasu. Bo aż około roku, albo nawet lekko ponad. Dopóki pisałem jako tzw. „Kowalski” byłem zbywany, być może z nadzieją, „że wreszcie się odczepi”.
                          Postanowiłem przekazać sprawę do Związku Polskich Artystów Fotografików (zwanego dalej „ZPAF”), do Biura Naruszeń Praw Autorskich. Podpisałem ze ZPAFem umowę powierniczą, na mocy której powierzam w ochronę ZPAF swoje prawa autorskie, aby ten mógł reprezentować moje interesy.
                          ZPAF wystąpił z żądaniem zapłaty odpowiedniego honorarium za naruszenie praw autorskich i osobistych informując jednocześnie, że jeśli Naruszyciel nie ustosunkuje się do żądania lub nie przystąpi do negocjacji to ZPAF skieruje sprawę na drogę postępowania sądowego, obciążającym tym samym Naruszyciela kosztami procesu etc.

                          Tutaj ZPAF otrzymał informację, iż firma nie istnieje. Ciężko mnie osobiście stwierdzić co było przyczyną takiej odpowiedzi ze strony osoby reprezentującej Naruszyciela, ale kilka moich spostrzeżeń:

                          1) ZPAF posłużył się w piśmie tylko takimi danymi jak: Nazwa firmy, adres (ulica, numer, kod pocztowy, miejscowość)
                          2) To była ostatnia odpowiedź osoby reprezentującej firmę, prawdopodobnie osoba ta działała na zwłokę, gdyż wiedziała, że tą sprawą się już nie będzie zajmować.


                          W związku z dziwną odpowiedzią na żądanie, ZPAF wysłał jeszcze jedno pismo z żądaniem pisząc pełne dane firmy wraz z numerem NIP prezentowanym na paragonie oraz KRS, etc, odrzucając przy okazji stwierdzenie , iż nie można orzec winy na stronę Naruszyciela, gdyż miejsce, w którym fotografia została wystawiona pod blat plexi, było ogólnodostępne. ZPAF stwierdził jednoznacznie, iż jest to wina Naruszyciela wynikająca z niedbalstwa jakiego dopuścili się pracownicy.
                          I tutaj w kolejnego odpowiedzi pojawiła się niespodzianka … Odkąd ZPAF przejął sprawę Naruszyciel zupełnie inaczej zaczął podchodzić do sprawy.
                          Kancelaria prawnicza reprezentująca Naruszyciela wystosowała pismo w odpowiedzi na żądanie ZPAF, że wyraża wolę zakończenia przedmiotowej sprawy w drodze obustronnego porozumienia na następujących warunkach:

                          1) Naruszyciel wpłaci na rzecz ZPAF kwotę odpowiadająca odpowiedniej stawce honorarium autorskiego za wykorzystanie utworu.

                          2) Ja zrzeknę się wszelkich roszczeń w stosunku do Naruszyciela z tytułu naruszenia osobistych oraz majątkowych praw autorskich.

                          Oczywiście, Naruszyciel chciał zapłacić za naruszenie jak za wykupienie na "normalnej" drodze owej fotografii, na co nie zgodził się ZPAF oraz ja osobiście również.
                          W kolejnym piśmie ze strony ZPAF stwierdzono, że jak najbardziej interesuje Nas droga ugody, jednakże nie na zaproponowanych warunkach. Głownie chodziło o wypłatę honorarium jak za wykup fotografii na normalnej drodze. ZPAF zażądał zgodnie z ustawą wypłaty trzykrotności kwoty proponowanej przez kancelarie Naruszyciela w oparciu o Tabele minimalnych wynagrodzeń ZPAF argumentując tym, iż doszło już do zawinionego, poprzez niedbalstwo pracowników, naruszenia praw autorskich oraz honorarium za naruszenie praw osobistych, gdyż fotografia wystawiona pod blat plexi nie została podpisana imieniem i nazwiskiem autora.

                          Długo oczekiwana odpowiedź na to pismo nadeszła. List zawierał ugodę jaką Naruszyciel jest w stanie zawrzeć ze ZPAF. Jej postanowienia były następujące, iż Naruszyciel wypłaci honorarium za naruszenie praw autorskich i praw osobistych wysokości (patrz: odpowiednia kwota), będącą ostateczną propozycją ze strony Naruszyciela na jaką się zgodzi na drodze porozumienia.
                          Po rozmowie z prawnikiem ZPAF oraz chwili namysłu zdecydowałem, iż ta sprawa z wielu aspektów trwa już długo, aby ciągnąc ją dalej na drodze sądowej. Z racji na to, że byłem w stanie zaakceptować kwotę zaproponowaną przez Naruszyciela jako wystarczającą ugodę podpisano i sprawa została zamknięta.
                          Zapewne w tym moim streszczeniu mojego przypadku dużo faktów nie zostało uwzględnione, ale po prostu sprawa trwała dosyć długo i nie jestem w stanie streścić wszystkich postanowień w rozmowach telefonicznych, e-mailach etc.
                          Mam nadzieje, że komuś ten tekst kiedyś pomoże, jeśli znajdzie się w podobnej sytuacji.
                          Ja osobiście stwierdzam, iż mimo, że spór trwał dwa lata to warto było, gdyż w pewnym momencie nie chodziło o uzyskanie honorarium, ale o fakt, że moloch na polskim rynku, przyznał rację i poszedł na ugodę. Satysfakcja bezcenna!
                          40D/BG-E2N | 17-40/4.0 L | 85/1.8 USM | 430 EX |
                          Ktoś naruszył Twoje prawa?

                          Komentarz

                          • yacenty
                            Bywalec
                            • 2007
                            • 177

                            #328
                            spadłeś mi z tym z nieba,
                            bowiem pewna firma umiesciła w wizualizacjach swoich projektów fragmenty zdjęć zamieszczonych w mojej galerii internetowej bez zgody mojej jako właściciela galerii, ani bez zgody autorów.
                            Firma się przyznała, projekty poprawiła usuwając z nich nasze zdjęcia jednak stwierdziła ze 1000zl od zdjęcia to stanowczo za dużo i powiedziała ze mogą umieścić link do mojej strony jako wynagrodzenie przesyłam tylko informacje do właścicieli tych zdjęć aby wystosowali odpowiednie pisemko

                            pozwolisz ze podlinkuje do tego posta?
                            Powered by C7D MK II, C6D, 24-105/4L, 50/1.4, 580ExII, PW
                            www.agrofoto.pl

                            Komentarz

                            • ixi
                              Dopiero zaczyna
                              • 2006
                              • 49

                              #329
                              Zamieszczone przez Olszewski
                              !!! WYJAŚNIENIE SPRAWY !!!

                              Dalej, nie mogę ujawnić jaka to FIRMA wykorzystała fotografie etc, ponieważ tak stanowią warunki ugody.
                              a ja wiem - MM
                              ;-))

                              GRATULUJĘ!!!
                              Ostatnio edytowany przez ixi; 7835.
                              Zenit TTL :-D

                              Komentarz

                              • Olszewski
                                Uzależniony
                                • 2006
                                • 782

                                #330
                                Zamieszczone przez yacenty
                                spadłeś mi z tym z nieba,
                                bowiem pewna firma umiesciła w wizualizacjach swoich projektów fragmenty zdjęć zamieszczonych w mojej galerii internetowej bez zgody mojej jako właściciela galerii, ani bez zgody autorów.
                                Firma się przyznała, projekty poprawiła usuwając z nich nasze zdjęcia jednak stwierdziła ze 1000zl od zdjęcia to stanowczo za dużo i powiedziała ze mogą umieścić link do mojej strony jako wynagrodzenie przesyłam tylko informacje do właścicieli tych zdjęć aby wystosowali odpowiednie pisemko

                                pozwolisz ze podlinkuje do tego posta?
                                Pozwalam, po to napisałem, aby służył innym.

                                Krótko, Tabele Minimalnych Wynagrodzeń ZPAF dostępne na ich stronie, cena za wykupienie zdjęcia pomnożona przez 3. Jest tutaj pewien haczyk. Mamy rok 2009 (co prawda kryzys), ale ceny zupełnie inne niż w tabeli ZPAFu. Przyczyna prosta. Posłowie z ul. Wiejskiej w Warszawie pozwolili ZPAFowi na odpowiednie manipulowanie tabelami, jednak wkrótce te prawo odebrali, tabele pozostały z 2001 roku chyba i ZPAF do dziś walczy o prawo do zmian tych tabel, ale cóż... sejm pracuje jak sejm.

                                Otóż link do strony Twojej w chwili obecnej, mogą sobie wsadzić w buty za przeproszeniem. Dokonali już naruszenia, czas ponieść konsekwencje.
                                Twoją dobrą wolą byłoby zrezygnować z honorarium-zadośćuczynienia z tytułu naruszenia osobistych praw autorskich (niepodpisanie zdjęć), ale nie musisz tego robić. No i tutaj wchodzi odpowiednia stawka za naruszenie autorskich praw majątkowych (czyli wykorzystanie Twojego zdjęcia bez Twojej zgody i wiedzy).

                                Mógłbyś opisać jak dokładnie ta firma wykorzystała Twoje zdjęcie? Zakres, obszar (Polska, Świat), wielokrotnie, komercyjnie, non-profit? Itd. Oraz w czym konkretnie te zdjęcia były?


                                Zamieszczone przez ixi
                                a ja wiem - MM
                                ;-))

                                GRATULUJĘ!!!
                                Dziękuje, sprawa oficjalnie nie jest zakończona dopóki nie będzie pieniędzy na moim koncie, ale ugoda już poszła, więc lada tydzień.
                                Osobiście ciesze się, że udało mi się ją doprowadzić do końca - dla własnej satysfakcji.
                                Ty To napisałeś/aś, nie ja. Nie mam zielonego pojęcia o jakiej firmie mówisz Pozbyłem się wszelkich roszczeń z tego tytułu.
                                40D/BG-E2N | 17-40/4.0 L | 85/1.8 USM | 430 EX |
                                Ktoś naruszył Twoje prawa?

                                Komentarz

                                Pracuję...