A co to za trudność stanowić ma dla amatora obsługa tryb "M"? Czy dla Ciebie opanowanie tego trybu było jakieś szczególnie trudne? Tryb M bywa czasem montowany w kompaktach za kilkaset zł i radzą sobie z nim kilkuletnie dzieci. Jedynki też, tak samo jak najprostszy kompakt mają tryb pełnego automatu i korzystają z niego profesjonaliści. Oczywiście głównie Ci którzy rozumieją jego ograniczenia i znają optymalny zakres jego zastosowań.
Co nowego u Canona? [Plotki]
Zwiń
Ten temat jest zamknięty
X
X
-
-
Co to znaczy "optymalny zakres jego zastosowań"? Bo rozumiem, że mówimy o full auto? W tym trybie nie da się niczego samodzielnie ustawić za wyjątkiem kardu, więc są tam same ograniczenia, a pożytku żadnego. Już lepiej wybrać "tryb P", który to tez pozostawia ekspozycję automatyce, ale ingerencja w wygląd zdjęcia wyjściowego (WB, korekta EV, picture Style itp) jest nieporównywalnie wieksza..Komentarz
-
Sory, nie wiedziałem, że full auto nie pozwala nam wybrać formatu RAW, gdzie wszelkie ustawienia typu WB picture style itp. można dokonać później przy jego wywoływaniu...Co to znaczy "optymalny zakres jego zastosowań"? Bo rozumiem, że mówimy o full auto? W tym trybie nie da się niczego samodzielnie ustawić za wyjątkiem kardu, więc są tam same ograniczenia, a pożytku żadnego. Już lepiej wybrać "tryb P", który to tez pozostawia ekspozycję automatyce, ale ingerencja w wygląd zdjęcia wyjściowego (WB, korekta EV, picture Style itp) jest nieporównywalnie wieksza..
Tryb P jest trybem w pełni automatycznym z możliwością ręcznego skorygowania ustawień. Optymalny zakres zastosowań to przykładowo sytuacja gdy zdjęcie trzeba wykonać szybko, bywa, że tak szybko, że nie tylko nie ma kiedy zastanawiać się nad optymalnym ustawieniem apratu, ale nawet i nad kadrem. Wtedy niezbędne korekty robi się przy wywoływaniu RAWów (w tym i kadrowanie). Nie wiem czy zauważyłeś, że dość często profesjonalni fotografowie nawet nie patrzą w wizjer przy robieniu zdjęć. Tłuką seriami do bólu by potem wybrać (czasem nawet nie osobiście) w miarę udane zdjęcie.hm...Komentarz
-
Dobrze, rozumiem. Ich target to amatorzy. Ale ile kosztuje ich "dorobienie" manualnego trybu video. 5min dla programisty firmware + jeden skok kółeczka tematycznego więcej. Sorry, ale to chyba jest znowu jakiś zabieg pozycjonowania puszek. Pewnie wyjdzie 1dsmkIV z prawdziwym trybem wideo.to nie jest slaby argument. 5D to jest, z amerykanskiego czy japonskiego punktu widzenia, aparat dla ksiegowego, nauczyciela (no dobra, nie kazdego nauczyciela
), accounta czy informatyka. nie dla profesjonalisty.
ten sprzet kosztuje okolo 3000$ z lensem. to jest zasieg finansowy przyzwoicie zarabiajacego amatora w kraju zachodnim. i to jest bardzo duza grupa targetowa dla 5D.
tak realnie. sam Westfal, jesli mnie pamiec nie myli, pisal kiedys o rynku docelowym 5D i ten aparat byl krojony pod japonskich ksiegowych. bo mieszkancy kraju przekwitlej wisni sa niewiarygodnymi onanistami sprzetowymi, a jak maja kase (a ksiegowi maja) to ja wydaja na gadzety elektroniczne, ktorymi "jaraja sie jak male misie". i to jest duza grupa nabywcza. i ja bym raczej, zamiast oburzenia na automatyzacje, cieszyl sie, ze ten aparat nie spiewa i tanczy a na ekranie nie ma tamagotchi
nie patrz z punktu widzenia malego kraju o relatywnie niskich zarobkach. bo to jest taka mala kropeczka na mapie marketingu Canona.
Ironia, chłopie, ironia!A co to za trudność stanowić ma dla amatora obsługa tryb "M"? Czy dla Ciebie opanowanie tego trybu było jakieś szczególnie trudne? Tryb M bywa czasem montowany w kompaktach za kilkaset zł i radzą sobie z nim kilkuletnie dzieci. Jedynki też, tak samo jak najprostszy kompakt mają tryb pełnego automatu i korzystają z niego profesjonaliści. Oczywiście głównie Ci którzy rozumieją jego ograniczenia i znają optymalny zakres jego zastosowań.Komentarz
-
Prawie FF bo 36 x 23,9 (format FX) to jeszcze nie to samo co 36x24 ;P
Oczywiście to żart nie chcę rozpętać żadnej wojny
5D EOS50 G9 580EXIIKomentarz
-
Nie, nie zauważyłem..
Przytocz mi ta magiczną dziedzinę fotografii, w której nie patrząc przez wizjer mozna zrobić dobre zdjęcie.. Ja przy 85mm mam problem, żeby "na oko" strzelic kadr, który nie nadaje się tylko do kosza, a co dopiero tacy fotografowie sportowi przy 400, albo 600..? Fotografowie ślubni raczej tez tak nie focą, bo w zasadzie nic ich nie goni, nie robią żadnej akcji, więc serie na oślep też nie wchodzą w grę.. W fotografii przyrodniczej, uwaga ta sama co do fot. sportu a landszafciarze.. przeciez oni mają duuzo czasu..
Jedynie reporterka przychodzi mi do głowy, bo tam bardzo ważny jest czas; ale skoro czas jest ważny, to gdzie tam siedzenie nad obrabianiem RAW'ów..?:-)
Komentarz
-
Naprawde nie slyszales? Ja bym bardziej powiedzial, ze to szkola fotografii, jedna z technik, a nie zawezal do dziedziny. Po prostu celujesz "w kierunku" i strzelasz "nie patrzac" ;-)
Mozna naprawde zobaczyc widok reporterow rozmawiajacych miedzy soba, a aparaty skierowane np. na nudnych przemawiajacych, raczej stojacych, niz poruszajacych sie. Ale nie tylko.
Zdziwilbys sie ile ciekawych ujec mozna w ten sposob zrobic, nawet dynamicznych (obiekt w ruchu). Ja tez kiedys nie wierzylem, ale sprobowalem i zaskoczylem sie pozytywnie. Udalo mi sie uzyskac ciekawe fotografie, ktorych nie zrobilbym "zwracajac uwage", "cyzelujac".Pozdrawiam!Komentarz
-
Tą technikę, to ja widzę, tylko gdy Ci nudni przemawiający wychodzą z sali i wokół nich gromadzi się rój redaktorów. Jak jakiś biedny fotoreporter nie może się dopchac, to nie pozostaje mu nic innego jak robić "na zombie" jakimś D3, albo jedynką z podpiętym zoomem 70-200 + flash na wprost (obowiązkowo!) ale to tylko te przypadki. Na inne pewnie tego nie zauważam, bo wszyscy wtedy śpią i jest mały ruch
Sorry, to nie moja działka i nie moja technika.. Póki co, od abstrakcji staram sie trzymać z daleka..:-)Ja tez kiedys nie wierzylem, ale sprobowalem i zaskoczylem sie pozytywnie. Udalo mi sie uzyskac ciekawe fotografie, ktorych nie zrobilbym "zwracajac uwage", "cyzelujac".
PozdrawiamKomentarz
-
W reporterce w tłumie nie jest to tak bardzo egzotyczna rzecz. Ja kiedyś w taki sposób robiłem na Wawelu zdjęcia Mazowieckiemu. Jeszcze miałem zenita
. Jedno nawet całkiem fajnie wyszło. Tylko z tymi seriami był problem
.
Teraz w dobie cyfry, automatyki i LV to bajka. Zasada "strzelaj ile wlezie zawsze coś się wybierze" ma tutaj całkiem szerokie zastosowanie
8).
"Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
Flash na wprost bo tam często nie bardzo jest o co odbićTą technikę, to ja widzę, tylko gdy Ci nudni przemawiający wychodzą z sali i wokół nich gromadzi się rój redaktorów. Jak jakiś biedny fotoreporter nie może się dopchac, to nie pozostaje mu nic innego jak robić "na zombie" jakimś D3, albo jedynką z podpiętym zoomem 70-200 + flash na wprost (obowiązkowo!) ale to tylko te przypadki.Komentarz
-
Komentarz
-
Jak widzę o obiektywach krótszych niż 85mm też nie słyszałeś, fotografów którzy fotografują w tłumie też nie widziałeś. Rozróżnić małej ilości czasu na robienie zdjęć od małej ilości czasu na obróbkę też nie potrafisz. Tego, że profesjonaliści mogą robić kiepskie zdjęcia (z założenia, bo jakość w nich jest bez większego znaczenia w przeciwieństwie do tego co na zdjęciu) też nie dopuszczasz. Tyle, że wystarczy obejrzeć zdjęcia w przeciętnej gazecie by się o tym przekonać. Z mojej strony EOT.Nie, nie zauważyłem..
Przytocz mi ta magiczną dziedzinę fotografii, w której nie patrząc przez wizjer mozna zrobić dobre zdjęcie.. Ja przy 85mm mam problem, żeby "na oko" strzelic kadr, który nie nadaje się tylko do kosza, a co dopiero tacy fotografowie sportowi przy 400, albo 600..? Fotografowie ślubni raczej tez tak nie focą, bo w zasadzie nic ich nie goni, nie robią żadnej akcji, więc serie na oślep też nie wchodzą w grę.. W fotografii przyrodniczej, uwaga ta sama co do fot. sportu a landszafciarze.. przeciez oni mają duuzo czasu..
Jedynie reporterka przychodzi mi do głowy, bo tam bardzo ważny jest czas; ale skoro czas jest ważny, to gdzie tam siedzenie nad obrabianiem RAW'ów..?:-)hm...Komentarz
-
Jeśli chodzi o "walenie serią" to teraz jest nowe doskonałe narzędzie do tego. Aparat robiący 30kl/s w całkiem przyzwoitej rozdzielczości. Do robienia zdjęć na oślep wymarzone wręcz narzędzie 8). Marki czy D3 to zawracanie głowy z ich śmiesznymi prędkościami
.
"Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
To naprawdę mało widzisz. Wiem przecież, że wiele kadrów w reporterce powstaje przez szerokokątne szkła, ale dla wychwycenia pojedyńczych osób z tłumu rzadko ma to zastosowanie (chyba, że z mocnym cropem)
widziałem, przeciez pisałem o tym w poprzednim poście..którzy fotografują w tłumie też nie widziałeś.
Nie. Jeśli zdjęcia mają trafić natychmiast do gazety, to nie ma czasu ani na jedno, ani na drugie..Rozróżnić małej ilości czasu na robienie zdjęć od małej ilości czasu na obróbkę też nie potrafisz
Dopuszczam i właśnie dlatego się zastanawiam skąd ten "profesjonalizm" wynika..Tego, że profesjonaliści mogą robić kiepskie zdjęcia (z założenia, bo jakość w nich jest bez większego znaczenia w przeciwieństwie do tego co na zdjęciu) też nie dopuszczasz
Poza tym dałeś tu tylko przykład owej reporterki, bo jakoś w fotografii sportu, czy przyrody, fotografowie nie mogą sobie pozwolić na taką przypadkowość..
Z mojej strony również EOTOstatnio edytowany przez Slider; 19413.Komentarz
Komentarz