Rozliczenie z klientem

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • robertskc7
    Pełne uzależnienie
    • 2010
    • 1513

    #31
    Odp: Rozliczenie z klientem

    A co robicie jak dzwoni do Was para młoda po miesiącu od rozliczenia i użala się, że rodzice są bardzo niezadowoleni bo nie ma ciotek i wujków przy stołach ?
    www.robertzbiec.pl

    Komentarz

    • aptur
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 3837

      #32
      Odp: Rozliczenie z klientem

      Zamieszczone przez robertskc7
      A co robicie jak dzwoni do Was para młoda po miesiącu od rozliczenia i użala się, że rodzice są bardzo niezadowoleni bo nie ma ciotek i wujków przy stołach ?
      W umowie była adnotacja że na zdjęciach będą wszyscy goście?

      Komentarz

      • tombas
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 2194

        #33
        Odp: Rozliczenie z klientem

        Zamieszczone przez robertskc7
        A co robicie jak dzwoni do Was para młoda po miesiącu od rozliczenia i użala się, że rodzice są bardzo niezadowoleni bo nie ma ciotek i wujków przy stołach ?
        mam taki zapis
        "Autor/wykonawca oświadcza że, dokumentacja fotograficzna będzie przejawem jego samodzielnej działalności twórczej o indywidualnym charakterze"
        czyli tak to widziałem i tak to pokazałem, a to jak robią inni mnie w...i
        Do zdjęć mam wszystko, prócz talentu...
        (R6, RP, RF 15-35 f/2.8L, RF 28-70 f/2L, RF 100 f/2.8L, RF 70-200 f/2.8L, EL-1, 470EX-AI)

        Komentarz

        • aptur
          Pełne uzależnienie
          • 2005
          • 3837

          #34
          Odp: Rozliczenie z klientem

          Takie kwestie, że wszyscy wujkowie i ciocie mają być obecni na zdjęciach to się umawia przed zleceniem. Po fakcie się zwyczajnie nie da

          Komentarz

          • briho
            Bywalec
            • 2010
            • 219

            #35
            Odp: Rozliczenie z klientem

            Zamieszczone przez robertskc7
            A co robicie jak dzwoni do Was para młoda po miesiącu od rozliczenia i użala się, że rodzice są bardzo niezadowoleni bo nie ma ciotek i wujków przy stołach ?
            Ja na spotkaniach przy podpisywaniu umowy mówię, że nie mam możliwości zrobić zdjęć wszystkim gościom weselnych, dlatego proszę młodych, żeby wskazali mi te najważniejsze dla nich osoby, których zdjęcia koniecznie chcą mieć. Poza tym mam taki punkt w umowie: "Z uwagi na reportażowy charakter utworu fotograficznego Wykonawca nie gwarantuje, że każda z osób obecnych na uroczystości zostanie uwieczniona na zdjęciach. Wykonawca na życzenie Zamawiającego może wykonać zdjęcia pozowane z najważniejszymi uczestnikami uroczystości (najbliższa rodzina i wskazani goście)."

            Komentarz

            • TomekCanon
              Coś już napisał
              • 2016
              • 50

              #36
              Odp: Rozliczenie z klientem

              Ja akurat jestem kamerzystą, ale to akurat to samo.
              1.Rozliczenie:
              W tamtym roku 80% par płaciło po 1 w nocy, gdy wychodziłem.
              Dwa wesela były tak: zaliczka przy podpisaniu umowy, połowa pozostałej kwoty na weselu, reszta przy odbiorze.
              W tym roku głównie zaliczka, reszta przy odbiorze. Często wyjeżdżam dalej, więc tak do 50 km materiał dowożę, powyżej wysyłam paczkę kurierem za pobraniem. Miałem takiego osobnika(handlarzyna samochodowy z zawodu), że nie chciał odebrać paczki, ale zagroziłem mu, że albo odbierze, albo filmu nigdy nie zobaczy, bo ja ze swojej strony go dostarczyłem.
              Bo w umowie mam nawet zapis: Wypłata wynagrodzenia następuje po zakończeniu pracy Zleceniobiorcy - odbiór osobisty, przesyłka pobraniowa.

              2.Zdarzają się klienci, którzy mówią mi wprost - chcemy mieć już z panem spokój, zapłacimy od razu jak pan jest.
              Czasami jak coś wypadnie i potrzeba kasy, np.ostatnio miałem dość kosztowną awarię PC, to da się dogadać i płacą od razu, a w zamian dorzucam im np.3 kopie filmu gratis i każdy jest zadowolony

              3.Co do problemu, że nie ma kogoś na filmie/zdjęciach: a co mnie to obchodzi?! Kamerzysta/fotograf na ślubie/weselu wykonuje REPORTAŻ, a nie zaaranżowane show czy sesję zdjęciową. Fotograf z którym współpracuję,w dniu wesela jedyne zdjęcia pozowane robi grupowe, z rodzicami i świadkami.
              Na wyższe sztuki artystyczne jest plener.

              Przypadek oszustwa: na weselu panna młoda puściła listę, na której goście wpisywali się kto chce płytę z wesela.
              Obiecała zapłacić przelewem po otrzymaniu materiałów. OK. Płyty wysłałem - kasy od 2 miesięcy brak.
              Olałem temat, ale od tego czasu albo dostaję kasę do ręki wraz z listą od razu po zebraniu, albo nie bawię się w to.

              4.Wódka i ciasto: w zeszłym roku ciasto raz (ok.Krakowa), wódka w 80% wesel.
              W tym roku ciasto raz (w ostatnią sobotę), wódka w 30% wesel, choć na jednym dostałem dwie butelki, za to że zostałem godzinę dłużej by nagrać 4 min.materiału.

              Generalnie ja wódki nie lubię i nie piję od 4 lat, więc mam to gdzieś.
              Ostatnio edytowany przez TomekCanon; 56229.
              Mam: R, R6, A7 IV Szkła: 16-35 2.8L II, 35 1.4L, 135 2.0L, 70-200 4L, Sony 24-70 F4
              Miałem (dużo tego): Canony: 20D,40D,60D,70D,2x5D,2x5D II,3x5D III,5D IV, 2x6D,6D II,7D,7D mark II. I Nikony: D50, D90, 2xD7000, D200, D610. Sony: A100, A6300, A7 II, A7 III

              Komentarz

              • robertskc7
                Pełne uzależnienie
                • 2010
                • 1513

                #37
                Odp: Rozliczenie z klientem

                Zamieszczone przez aptur
                Takie kwestie, że wszyscy wujkowie i ciocie mają być obecni na zdjęciach to się umawia przed zleceniem. Po fakcie się zwyczajnie nie da
                Dzięki za logiczny komentarz. tlTo pierwszy taki przypadek. Posiadam odpowiednie zapisy w umowie z PM. Sięganie po nie po zleceniu jest trochę nie smaczne moim zdaniem. Tak samo jak tłumaczenie, że mogliście palcem pokazać.
                www.robertzbiec.pl

                Komentarz

                • aptur
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 3837

                  #38
                  Odp: Rozliczenie z klientem

                  Zamieszczone przez robertskc7
                  Sięganie po nie po zleceniu jest trochę nie smaczne moim zdaniem.
                  Zgadzam się w 100%. Dlatego wciąż twierdzę, że takie sprawy należy uzgadniać przed zleceniem.
                  Przy okazji. Masz IMO bardzo przyzwoite portfolio. Konfliktowi klienci zdarzają się zawsze i każdemu. Jestem pewien, że jesteś w stanie wytłumaczyć PM dlaczego na zdjęciach nie ma wszystkich ciotek i wujków.

                  Komentarz

                  • briho
                    Bywalec
                    • 2010
                    • 219

                    #39
                    Odp: Rozliczenie z klientem

                    Zamieszczone przez robertskc7
                    Dzięki za logiczny komentarz. tlTo pierwszy taki przypadek. Posiadam odpowiednie zapisy w umowie z PM. Sięganie po nie po zleceniu jest trochę nie smaczne moim zdaniem. Tak samo jak tłumaczenie, że mogliście palcem pokazać.
                    Dlaczego niesmaczne? W takiej sytuacji chronisz po prostu swoje interesy przed roszczeniowym klientem. Przykładowo w zeszłym roku trafiła mi się klientka, która po oddaniu zdjęć miała pretensje, że nie usunąłem jej worków pod oczami. Taki ma po prostu typ urody, te "wory" rzeczywiście były widoczne, ale ja natury nie poprawiam, fotografuję to, co zastane . Powołałem się na zapis w umowie, że retusz twarzy wykracza poza zakres obróbki zdjęć ślubnych, którą wykonuję. I na tym temat się zakończył. Oczywiście takie sytuacje nie są częste, ale nie po to klient podpisuje się pod umową, żeby potem zmieniać jej ustalenia przez jakieś swoje widzimisię.

                    Tak poza tym warto dopisać sobie do umowy, że w przypadku braku uwag zgłoszonych przez Zamawiającego w momencie odbioru zdjęć, uznaje się, że zostały one przyjęte bez zastrzeżeń. U mnie wygląda to tak, że spotykam się z klientami, oglądają albumy, a pozostałe zdjęcia pokazuję na tablecie. Nie mają uwag, to daję do podpisania potwierdzenie odbioru przedmiotu umowy. Jak podpiszą i zapłacą, to temat uznaję za zamknięty.
                    Ostatnio edytowany przez briho; 32081.

                    Komentarz

                    • pan.kolega
                      Pełne uzależnienie
                      • 2008
                      • 2817

                      #40
                      Odp: Rozliczenie z klientem

                      Wina jest po obu stronach. Klienci nie maja czasu na wybieranie fotografa, biora pierwszego lepszego z ogłoszenia albo czyjejś rekomendacji, podpisuja i myśla, że dostana to co sami uważaja za standard, bo przecież to fachowcy. W końcu dentyście np. się nie tłumaczy jak plombować. Tak jak osoba imieniem Pat o nieokreślonej płci ( ze skeczu w US w TV show SNL) szła do fryzjera i na pytanie "jak ostrzyc" odpowiadała " do your magic". A fryzjer starał się rozpoznać płeć ogladajac uważnie krocze Pat(a), na co nie było szans.

                      Fotograf z kolei zamiast wybadać oczekiwania zasłania się z lenistwa podpisanym papierem i "licencja artystyczna", żeby strzyc każdego równo od miski i następny proszę, bez względu na płeć, rasę i orientację seksualna. Dla mnie fotograf ślubny musi być elastyczny, wszechstronny i pracować dla mnie, żeby dostarczyć produkt na miarę. Jak orkiestra, która potrafi zagrać wszystko. Jak chce robić swój styl to proszę bardzo, w końcu dlaczegoś go(ja) wybrałem, ale musi też zrobić to, czego ja chcę, czyli np. zdjęcia pozowane. Jak nie, to nie. Zawsze znajdę takiego, który się zgodzi. Chyba, że chodzi o naprawdę topowego fotografa, który może sobie wybierać klientów, ale wtedy wiemy w co wchodzimy. Natomiast szeregowy fotograf powinien być dobrym rzemieślnikiem zanim zostanie wielkim artysta.
                      I don't always shoot wide angle zooms, but when I do, I prefer the 16-35 f/4 IS.

                      Komentarz

                      • obcy21
                        Początki nałogu
                        • 2010
                        • 467

                        #41
                        Odp: Rozliczenie z klientem

                        Zamieszczone przez briho
                        Dla mnie koniec "pracy fotograficznej", to moment gdy zakończę obróbkę i skompletuję wszystkie materiały dla klienta, czyli średnio jakoś miesiąc po ślubie. No ale rozumiem, że Ty od razu po zakończonej pracy na weselu oddajesz klientom cały materiał zdjęciowy? Stres stresem, ale to chyba trochę nie w porządku wobec klienta, żeby płacił całą kwotę nie widząc zdjęć. To działa w obie strony, są nieuczciwi klienci, ale może zdarzyć się też nieuczciwy fotograf.
                        dla mnie "praca fotograficzna" to samo robienie zdjęć, aparatem!
                        I nie jest to nie w porządku wobec klienta, czy Ty idąc do sklepu kupujesz przykładowo chleb którego cena wynosi 2PLN, płacisz przy kasie 0,50PLN a resztę uregulujesz po konsumpcji jak faktyczni się okaże dobry? Bądźmy poważni do biznes, a nie praca charytatywna i nie robię zdjęć bo jest to moja życiowa pasja. Ktoś chce abym zrobił zdjęcia w jego dniu to akceptuje warunki umowy bądź je negocjuje (jest taka możliwość) ale dla świętego spokoju nie zmieniam sposobu rozliczenia, powietrzem i oczekiwaniem na pieniądze rodziny nie wykarmię...
                        Regulamin pkt 8.

                        Komentarz

                        • MC_
                          Pełne uzależnienie
                          • 2009
                          • 3444

                          #42
                          Odp: Rozliczenie z klientem

                          Porównanie słabe.
                          Lepiej: zapłacić 2 pln w piekarni i przyjść po chleb za miesiąc.

                          Komentarz

                          • horak
                            Uzależniony
                            • 2010
                            • 589

                            #43
                            Odp: Rozliczenie z klientem

                            Zamieszczone przez obcy21
                            dla mnie "praca fotograficzna" to samo robienie zdjęć, aparatem!
                            I nie jest to nie w porządku wobec klienta, czy Ty idąc do sklepu kupujesz przykładowo chleb którego cena wynosi 2PLN, płacisz przy kasie 0,50PLN a resztę uregulujesz po konsumpcji jak faktyczni się okaże dobry? Bądźmy poważni do biznes, a nie praca charytatywna i nie robię zdjęć bo jest to moja życiowa pasja. Ktoś chce abym zrobił zdjęcia w jego dniu to akceptuje warunki umowy bądź je negocjuje (jest taka możliwość) ale dla świętego spokoju nie zmieniam sposobu rozliczenia, powietrzem i oczekiwaniem na pieniądze rodziny nie wykarmię...
                            Szczerze mówiąc to lata mi to jak kto rozlicza się z klientem bo to każdego indywidualna sprawa i każdy może sobie robić jak mu się podoba ale mam prawo wyrażenia swojego zdania z punktu widzenia gdybym był takim klientem. Więc jako klient nigdy nie zdecydowałbym się na fotografa któremu muszę zapłacić za sam fakt że, fotograf pojawi się na moim ślubie z aparatem i zacznie robić zdjęcia. Ok może mógłbym zapłacić część przed, część w trakcie i część po oddaniu ale na pewno nie całość tylko dlatego że wziął aparat na ślub. Dlaczego miałbym płacić z góry za niekompletne wykonanie zlecenia ?
                            Ostatnio edytowany przez horak; 34022.

                            Komentarz

                            • tomfoot
                              Pełne uzależnienie
                              • 2010
                              • 2362

                              #44
                              Odp: Rozliczenie z klientem

                              Zamieszczone przez obcy21
                              dla mnie "praca fotograficzna" to samo robienie zdjęć, aparatem!
                              I nie jest to nie w porządku wobec klienta, czy Ty idąc do sklepu kupujesz przykładowo chleb którego cena wynosi 2PLN, płacisz przy kasie 0,50PLN a resztę uregulujesz po konsumpcji jak faktyczni się okaże dobry? Bądźmy poważni do biznes, a nie praca charytatywna i nie robię zdjęć bo jest to moja życiowa pasja. Ktoś chce abym zrobił zdjęcia w jego dniu to akceptuje warunki umowy bądź je negocjuje (jest taka możliwość) ale dla świętego spokoju nie zmieniam sposobu rozliczenia, powietrzem i oczekiwaniem na pieniądze rodziny nie wykarmię...
                              Chleb jest gotowym produktem i dlatego za niego musisz zapłacić. To, ze fotograf przychodzi do roboty nie oznacza, ze wykona gotowy produkt - dlatego nie powinien z góry dostawać calej należności. Podobnie nikt nie oczekuje, ze zapłacisz z chleb w momencie gdy piekarz przychodzi do pracy.

                              Komentarz

                              • tombas
                                Pełne uzależnienie
                                • 2006
                                • 2194

                                #45
                                Odp: Rozliczenie z klientem

                                rozmowy,przykłady i dywagacje w tym watku niebezpiecznie zbliżają się do rozważań o wyzszości jednych swiąt nad drugimi, niech kazdy robi jak chce (tzn. jak rynek i klienci mu pozwalają)
                                Do zdjęć mam wszystko, prócz talentu...
                                (R6, RP, RF 15-35 f/2.8L, RF 28-70 f/2L, RF 100 f/2.8L, RF 70-200 f/2.8L, EL-1, 470EX-AI)

                                Komentarz

                                Pracuję...