Ubezpieczenie sprzetu

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • MarekC
    Uzależniony
    • 2005
    • 647

    #46
    Zamieszczone przez Vitez
    I zeby ubezpieczyciel wyplacil pieniazki to trzeba znac na pamiec regulamin ubezpieczenia i mocno sie pilnowac zeznajac Policji by ci wpisali do protokolu to co trzeba.
    A dokladniej - roznice pomiedzy rabunkiem a kradzieza.
    Trzeba powiedziec Policji "powiedzial ze mi przypier* i w koncu to zrobil po czym zabral wszystko co mialem przy sobie" - to jest rabunek a nie "wyrwal mi torbe i uciekl" - to jest kradziez, nie objeta ubezpieczeniem.
    W cenie ubezpieczenia mieszkania w PZU mam wykupioną opcję zwrotu do 10% wartości ubezpieczenia za skradziony sprzęt.. podałem twe wątpliwości znajomemu likwidatorowi szkód. Faktycznie jest prawie tak jak piszesz. Musisz udowodnić że zabór sprzętu powstał wbrew twej woli, z użyciem siły lub przemocy. I takiego słownictwa musi użyć Policja wezwana do/po zdarzeniu. W praktyce wystarczy w większości przypadków powiedzieć Policjantowi, że będziesz domagał się zwrotu kasy z ubezpieczenia i oni już wiedzą co wpisac w protokół.
    Prawie odnosi się w moim konkretnym wypadku do tego, że jeśli ktoś wyrwie mi z ręki torbę ze sprzętem też dostanę odszkodowanie, gdyż sprawca wyrywając ją musiał użyć siły :-) Choć osobiście wolałbym nigdy tego nie sprawdzać
    Pozdrawiam
    Marek

    Komentarz

    • michal_sokolowski
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 1159

      #47
      WARTA - ta firma ma pakiet Elektronika, tak jak pisałem warunkiem jest prowadzenie działalności gosp. , składka roczna około 500 zł. to jest ubezpieczenie od rabunku/kradzieży na zewnątrz - czyli nie w mieszkaniu.
      Wszystko mozna upozorować - samochód też możecie wstawić do garażu kolegi i powiedzieć że wam ukradli... to samo telewizor w pokoju (chyba nie powiecie, że telewizora w mieszkaniu nie można ubezpieczyć?)...
      Nie znam regulaminu tego pakietu Elektronika - będę znał we czwartek, pogadam z konsultantem Warty w moim mieście.
      pozdro.
      moja fotografia ślubna oraz dziecięca i kobiet na CB - zapraszam!

      Komentarz

      • Zielony
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 2928

        #48
        Zamieszczone przez michal_sokolowski
        Nie znam regulaminu tego pakietu Elektronika - będę znał we czwartek, pogadam z konsultantem Warty w moim mieście.
        pozdro.
        dowiedz się wszystko, weź jakąś ulotkę lub namiar na wuwuwu...

        BTW, zastanawiam się jak zabezpieczają się reporterzy...
        w sumie oni nie mają chyba problema, bo mają działalność, a pozatym sprzecior też chyba w większości należy do wydawnictw, czy nie??
        sigpic


        Komentarz

        • Vitez
          zło konieczne
          • 2004
          • 19804

          #49
          Zamieszczone przez marcingreen
          a pozatym sprzecior też chyba w większości należy do wydawnictw, czy nie??
          Ano nie. Gdzies byl artykul ze wiekszosc wydanictw/gazet przestawia sie na wspolprace z reporterami posiadajacymi wlasna dzialalnosc i wlasny sprzet zamiast miec etatowych.

          Komentarz

          • ukasbadu
            Coś już napisał
            • 2005
            • 94

            #50
            Zamieszczone przez Vitez
            Ano nie. Gdzies byl artykul ze wiekszosc wydanictw/gazet przestawia sie na wspolprace z reporterami posiadajacymi wlasna dzialalnosc i wlasny sprzet zamiast miec etatowych.
            Outsourcing wkrada się wszędzie niestety i każdy ucieka od kosztów zatrudnienia i kłopotów z tym związanych :-(.
            , Tamron 17-50 2.8, + Sonnar 135 + Linux

            Komentarz

            • Pikczer
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 2578

              #51
              Wracjac do ubezpieczenia sprzetu w naszym kraju...
              Moj kumpel mial samochod i radio SONY, ktore mialo wykupione ubezpieczenie. Zwrot kosztow naprawy zbitej szyby i radia. Pieknie opisane. w koncu mu walneli szybe i ukradli radio. Poszedl bidak do PZU, okazal ubezpieczenie, a tam (o dziwo) pani nie przejeta powiedziala:
              "prosze przyniesc rachunek za naprawe i radyjko, a my Panu oddamy pieniazki".
              Uczciwy koles jak mu powiedziano, tak uczynil. Tylko jak przyszedl z papierkami, to Pani wyznala, ze:
              "szybka i naprawa w naszym cenniku kosztuje o polowe mniej, a radyjko juz stracilo na wartosci i rowniez polowa pieniazkow"

              Taki kraj. A ci, co wiedza jak to nieuczciwie robic, sami sobie wala radia z samochodow, samochody i inne takie i maja z tego podwojne zyski. My zas musimy na nich zarobic

              Domyslam sie, ze z ubezpieczeniem sprzetu foto jest podobnie. Kto bardziej cwany, ten sprzeda go kumplowi a z Warty dostanie jeszcze kaske. Wiekszosc uczciwych jednak, jak pojdzie po odszkodowanie uslyszy: "polroczny Canon 1D - wartosc wyceniona przez nas 500 pln. Dziekujemy zapraszamy do korzystania z naszych uslug.
              Ostatnio edytowany przez Pikczer; 2878.

              Komentarz

              • Vitez
                zło konieczne
                • 2004
                • 19804

                #52
                Zamieszczone przez Pikczer
                Wiekszosc uczciwych jednak, jak pojdzie po odszkodowanie uslyszy: "polroczny Canon 1D - wartosc wyceniona przez nas 500 pln. Dziekujemy zapraszamy do korzystania z naszych uslug.
                I wtedy, jesli maz cierpliwosc to pozostaje sad + niezalezny rzeczoznawca.

                Komentarz

                • AGO
                  Początki nałogu
                  • 2005
                  • 351

                  #53
                  niestety trzeba sie sadzic: mi buchneli auto, ktore bylo ubezpieczone w PZU.
                  Auto posiadalo bodate wyposazenie dodatkowe (tak, tak za to sie placi jak jest wycena wartosci), a szkode liczyli mi ze szpadla (bez wyposazenia).
                  Chcieli wyplacic mi 0 30% mniej. Po zaangazowaniu w sprawe prawnika wyplacili 10% mniej co bylo zgodne z moim swiatopogladem .

                  live is brutal

                  Komentarz

                  • Pikczer
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 2578

                    #54
                    Zamieszczone przez Vitez
                    I wtedy, jesli maz cierpliwosc to pozostaje sad + niezalezny rzeczoznawca.
                    Masz racje, ale ja jakos sie na nim sparzylem. Moj tata kiedys podal pewnych ludzi do sadu. Sprawe mial wygrana od samego poczatku. Mowili mu to prawnicy i sedzina. Sprawa jednak toczyla sie 2 lata a odszkodowanie bylo smiechu warte (wiecej wydal na parkomaty

                    Komentarz

                    • oskarkowy
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 2513

                      #55
                      Zamieszczone przez michal_sokolowski
                      egzekwowanie ?
                      ktoś daje Ci w głowę, zabiera sprzęt i uciekla... dzwonisz na policję, oni przyjeżdżają, spisują co trzeba, potem idziesz z tym do firmy ubezpieczeniowej i tyle..
                      Oj nie.. Nawet nie wiesz, jak się mylisz.
                      Moja mama pracuje w tej największej spółce
                      Kiedyś mi wytłumaczyła jak to działa. Bo niby skąd ubezpieczyciel ma mieć pewność, że naprawdę ktoś Ci wyrwał sprzęt z ręki? A może go sprzedałeś a teraz chcesz naciągnąć firmę?
                      Będą Ci piętrzyli całą masę trudności, żeby tylko nie wypłacić kasy.
                      Tak to już działa..
                      Jarek

                      Komentarz

                      • Dziki

                        #56
                        Kiedyś napisałem przydługi post na tem. ubezpieczenia sprzętu, ale na forum dslr . Oczywiście różowo nie jest - tak jak np. w serwisie na żytniej i naszych zderzeniach z firmą canon, ale (i tu się powtórzę) ubezpieczenia są tak samo skomplikowaną dziedziną jak fotografia . Ubezpieczenia sprzętu elektronicznego oferuje większość towarzystw ubezp. majątkowych. Zakres ubezpieczeń czasem jest bardzo szeroki, włącznie z np. przypadkowym zniszczeniem przez użytkownika. Faktem jest, że nie są one sprzedawane na prawo i lewo, tylko właśnie np. firmom, jako uzupełnienie ubezp. majątku, czy wybranym grupom odbiorców. Ale, tak czy inaczej, ajk chcesz mieć dobre odbitki to idziesz do fotojokera albo punktu w auchan? Jak chcesz mieć dobre ubezpieczenie to rady szukaj u fachowców z wyższej półki. Agent firmy ubezpieczeniowej sprzeda Ci to, co zapamiętał z 2 godzinnego szkolenia produktowego, mówiąc to, co chcesz usłyszeć, bo za konsekwencje swojej niewiedzy nie odpowiada (co najwyżej utratą klienta). Broker ubezpieczeniowy odpowiada Ci za dostarzcenie oferty spełniającej Twoje wymagania i pomoc w przypadku, gdy z ubezpieczenia trzeba skorzystać. A firma ubezpieczeniowa przy likwidacji szkody inaczej rozmawia z Kowalskim z ulicy, a inaczej z brokerem, który wie jakie ma prawa, jak je egzekwować i może postraszyć wyciągnięciem z firmy np większego portfela ubezpieczeń.
                        Pozdrawiam

                        Komentarz

                        • Vitez
                          zło konieczne
                          • 2004
                          • 19804

                          #57
                          Pozostaja jeszcze pytania do powyzszego postu - kto moze skorzystac z uslug brokera ubezpieczeniowego (chociazby podstawowy podzial na firma/osoba prywatna ? ) i ile go to bedzie kosztowac .

                          Komentarz

                          • Diabeł
                            Początki nałogu
                            • 2004
                            • 360

                            #58
                            Ostanio rozmawiałme z agentem ubezpieczeniowym z PZU
                            Ubezpieczając mieszkanie w PZU umowa standartowa obejmuje też rabunek do 10 % wartości ubezpieczenia. W PZU w moim przypadku gdymy chciał dostać zwrotu 5000 zł mieszkanie musiałbym ubezpieczyć na max. kwotę 50000 co rocznie wychodzi około 400zł.
                            Moje zdjęcia
                            Fotografia Przyrodnicza

                            Komentarz

                            • oskarkowy
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 2513

                              #59
                              Czyli średnio zaawansowany użytkownik tego forum musiałby ubezpieczyć mieszkanie na przynajmniej 200.000zł (sic!) a i tak nie byłoby pewności, czy pzu raczy uznać zaistniałą szkodę. A nawet jeśli uzna, to na jaką kwotę samodzielnie wyceni skradziony sprzęt.
                              Już lepiej zainwestować w pitbulla (Vitez, to nie jest sposób dla nas ), przygarnąć teściową (w ramach odstraszania ewentualnych nieproszonych gości), czy kupić paralizator albo gaz (OIDP są u nas dozwolone). Wywalanie kasy na ubezpieczenia IMO mija się z celem.
                              Mimo wszystko powtórzę rzucone wcześniej pytanie: ile kosztuje zatrudnienie brokera?
                              Jarek

                              Komentarz

                              • DarekSzu
                                Bywalec
                                • 2004
                                • 170

                                #60
                                Ciekawy temat ale jaki będzie finał ???
                                Analog i cyfra

                                Komentarz

                                Pracuję...