czyli co omnibounce to jak już przy lampie 45 stopni, a promax ogólnie lepszy
[test] Nasadki na lampę błyskową :-)
Zwiń
X
-
-
-
jeszcze mam pytanie co do takiego rozwiązania : http://allegro.pl/item211406206_nasa...dej_lampy.html
to jest podobne do tego zestawu za 300zł tylko ze nie ma się kombinacji. Tylko jak to wygląda w praktyce?Komentarz
-
http://allegro.pl/item211406206_nasa...dej_lampy.html
coś takiego mam do sprzedania,uzywałem tego z 420EX, teraz leży w szafce, należy tylko kupić rzepy.HeniekKomentarz
-
-
420 nie miała wysuwanej płytki i zakupiłem właśnie ten dyfuzor, 580 już ją ma i od czasu do czasu płytka się przydaje, stofen jest wygodniejszy w użyciu ale daje lekko pomarańczowy zafarb, jeśli robisz w rawach to nie ma problemu da się to skorygować. Dla mnie efekt jest z nich podobny.HeniekKomentarz
-
Lumiquest Promax System ... czy ktos z Was korzysta z tego patentu ?? jak to sie sprawuje w praktyce, zauwazyliscie jakies wady tego zestawuCanon FFKomentarz
-
Mi bardzo pasuje omnibounce z wyrżniętą dziurą z przodu (coś takiego opisywał chyba Niekerk u siebie, sprawdza się super). Oczywiście wtedy te 45 stopni można sobie darować w wielu przypadkach.www.t-jack.pl
Sprzęt: 5D mk II, 30D, 17-40/4L USM, 85/1,8 USM, 50/1,2L USM, 100/2,8L Macro, 135/2L USM, 2x580EX II, 6x430EX II, 2x430EX, Pocket Wizard Transcivers, lampy studyjne Bowens + akcesoria.Komentarz
-
Komentarz
-
www.t-jack.pl
Sprzęt: 5D mk II, 30D, 17-40/4L USM, 85/1,8 USM, 50/1,2L USM, 100/2,8L Macro, 135/2L USM, 2x580EX II, 6x430EX II, 2x430EX, Pocket Wizard Transcivers, lampy studyjne Bowens + akcesoria.Komentarz
-
Komentarz
-
Ja używam Lumiquest Promax System.
Zachęcony opisem na stronach Wrotniaka (www.wrotniak.com), kupiłem toto w USA (70$, taniej niż w kraju).
Wcześniej próbowałem Lumiquest MAXI Bouncer, ale to się kompletnie nie sprawdzało (za duży, za ciężki, nie chce sie trzymać na lampie). Może to nadaje się do błyskania lampą ustawioną na statywie, ale lampą na stopce aparatu zupełnie nie da się operować, bo ciężki dyfuzor spada.
Promax System to zupełnie co innego.
Jest dużo mniejszy, na tyle że zdziwiłem się gdy go dostałem. Przyszedł w niedużym, płaskim etui, które łatwo wsadzić do każdej torby. W eutui jest sam dyfuzor złożony na płasko (po rozłożeniu robi się większy), oraz mleczna nakładka i 3 kolorowe wkładki (biała, srebrna i złota).
Na stałe do lampy się przykleja rzepy.
Na rzepy mocuje się sam dyfuzor. Jest on całkiem sztywny i trzyma się naprawdę dobrze - nawet przy obracaniu aparatu. Ogólnie jakość jest bardzo dobra - na pewno o niebo lepsza od jakiś kartonowych samoróbek. Dyfuzor ma otwory na górze i rozdziela światło - część idzie przez otwory, a częśc (20% wg producenta) na wprost. Coś jak "kukułka" w wyższych modelach Metz-a. Podobną wersję (choć nie tej jakości) można by zrobić z kartonu.
To czego nie można zrobić z kartonu, a jest w zestawie, to mleczna nakładka na przód dyfuzora. wtedy światło odbite na wprost jest dodatkowo rozpraszane przez coś w rodzaju "stofena".
Dochodzą jeszcze 3 kolorowe wkładki, zasłaniające otwory w dyfuzorze (te przez które idzie światło na sufit). Biała, srebrna i złota (dają różne efekty). Srebrna daje chyba najmniejszą stratę światła, ale ochładza.
Ogólnie zestaw daje sporo możliwości, bo mamy różne kombinacje zestawień:
1) sam dyfuzor -> 80% światła od sufitu (lub ściany) i 20% na wprost
2) sam dyfuzor + mleczna wkładka -> 80% od sufitu, pozostałe 20% zmiękczone przez wkładkę na wprost
3-5) dyfuzor + kolorowa wkładka -> światło na wprost (otwory na sufit zasłonięte) odbite od białej, srebrnej lub złotej wkładki (czyli de facto 3 wersje)
6-8 ) dyfuzor + kolorowa wkładka + mleczna zmiękczająca wkładka (czyli pełny zestaw) -> najlepsze gdy nie ma od czego odbić, efekt naprawdę dobry, nie wygląda jak typowe, brzydkie błyskanie gołą lampą na wprost
Jeśli ktoś ma lampę Metza z drugim palnikiem ("kukułką"), ilość zestawień mu się zwiększa x2 (z włączoną "kukułką" lub bez), a nawet więcej. Mając "kukułkę" można kierować sam główny palnik w bok lub do tyłu, a i tak mamy jakieś oświetlenie na wprost.
Wtedy polecałbym sam dyfuzor bez wkładek, główny palnik skierowany na ścianę z boku lub do tyłu -> efekt: odbicie 80% głównego palnika od sufitu, 20% głównego palnika od ściany z boku plus "kukułka" z lampy na wprost. Praktycznie 3 źródła światła z jednej lampy na sankach aparatu.
Całość mocno się trzyma na lampie i bez problemu możemy kręcić palnikiem, dowolnie układać aparat - trzyma się bez problemu. Jakosć bardzo dobra. Ale mocno powiększa rozmiary lampy (troche straszy ludzi), nie jest tak dyskretne jak jakieś plastiki Omnibounce, choć efekty dużo lepsze.Komentarz
-
bardzo dziekuje za szczegolowy opis ... teraz czas aby sprawdzic to w praktyce wiec musze rozejrzec sie za tym po sklepachCanon FFKomentarz
-
w USA 70$ w B&H (przy dzisiejszym kursie nie jest aż tak atrakcyjne, ale gdy w lipcu kurs zbliżał się do 2 zł...
W sklepach internetowych widzę że chcą jakieś 340 zł, ale widziałem gdzieś na Alledrogo za coś koło 240 czy 260 zł czyli już sensownie.
A tu link do kilku fotek, jak toto wygląda:
http://wrotniak.com/photo/lq/index.html
jakościowo jest lepsze niż wygląda na zdjęciach.
Ja jestem bardzo z tego zadowolony.
To jest (złożone) mniejsze niż mi się wydawało, a założone na lampę rozmiar ma optymalny. Większe dyfuzory Lumiquestu robią się za ciężkie by dobrze utrzymać się na lampie.Komentarz
-
no coz trzeba bedzie nazbierac chociaz cena nie jest tragiczna jak mi sie wydawalo, jak do tej pory szukam optymalnego rozwiazania ktore w pelni mnie zadowoli, jak do tej pory mialem zwykly stofen pozniej LIGHTSPHERE ale to nie to co chcialem, pozatym ciezki po zalozeniu na lampe kolejny ciezar do dzwigania
teraz zobaczymy czy to sie sprawdzi, na pierwszy rzut oka latwe do umocowania, lekkie i ma rozne filtry, mam metza z kukuleczka wiec zabawa bedzie przednia.
mam pytanie stosowales ten patent latem przy ostrym swietle slonecznym w celu doswietlenia osoby lub tez wyeliminowania cieni na twarzy ??Canon FFKomentarz
Komentarz