No tak, jakoś przeoczyłem...
Zamienniki baterii
Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
-
-
To nie polecaj!!!!!Ja polecam co 2-3 cykle rozładować baterię do zera np żarówką 12V. Ważne w tej operacji jest żeby nie dopuścić do długiego "leżenia" baterii z żarówką która już nie świeci. 2-3 godziny nie robi różnicy, ale 12 godzin może jej zaszkodzić.
Ja stosuję tą metodę z każdą baterią i w efekcie każda jest jak nowa, nawet w laptopie który ma już 3 lata i działa nieraz po 24h na dobę
Poczytaj po co jest elektronika w baterii Li-ion. Właśnie po to żeby odłączać
pobór kiedy stan baterii jest krytycznie niski a ty polecasz oszukiwanie
elektroniki w celu wyładowania baterii do końca i utlenienie elektrody!
Osobiście dziękuje za takie sposoby - gdyby to miało pomóc baterii to wprowadzono by taki system do ładowarki - rozładowywanie do zera.
Dlatego rozsądnym użytkownikom radzę trzymać się instrukcji obsługi!400D, 18-55 , 50mm 1.8 IIKomentarz
-
Widzisz nie polecam rzeczy wyssanych z palca.
Mówię o tym co stosuje od kilku lat i co daje mi dobre rezultaty.
Ładowarki mikroprocesorowe mają funkcje rozładowywania ogniw do zera, poza tym odświeżenie baterii właśnie na tym polega, cykliczne rozładowywanie do zera i ładowanie do pełna.
Swego czasu miały to nawet telefony komórkowe (siemens C35 bodajże) dodatkowo notebooki IBM maja również funkcje regeneracji baterii w ten właśnie sposób.
Nie zamierzam się tutaj z nikim kłócić i przekonywać kto ma racje, opisałem swoje doświadczenia i nie zmuszam nikogo by tak właśnie robił.Pozdrawiam - Michał Słonczyński
Komentarz
-
Hmm, z tego co pamiętam "wykłady gościnne" na prfc to jest jakoś tak jak pisze Barth, Li-Io nie można rozładowywać "na siłę", poniżej tego na co pozwala elektronika. Zresztą z Ni-Mh to też już nie jest to co ze starymi bateriami, ja swoim urządzam "refresh" może raz na rok i starcza.Komentarz
-
Rozladowanie baterii/aku do zera powoduje nieodrwacalne zniszczenie ogniwa, niezaleznie czy jest to Li-Jon, Ni-MH, Ni-Cd czy jaki kolwiek inny typ. Uzytkownicy ogniw Ni-Cd uzywali do rozladowywania aku (przed ladowaniem, aby uniknac efektu pamieci) zarowki samochodowej z kierunkowskazu, jednak z czasem wyszedl na jaw problem z rozladowywaniem akumulatorow do zera- niszczono je w ten sposob. Stosowano rozne uklady zapobiegajace ciaglemu poborowi mocy z ogniw i dopiero rozwiazanie odcinajace obwod poskutkowalo. Tak wiec z wlasnego jak i moich kolegow doswiadczenia odradzam ingerowania w elektronike akumulatorow gdyz moze nas spotkac przykra niespodzianka.Komentarz
-
Hmm... ja swoje pierwsze zestawy Ni-Mh przez jakiś czas rozładowywałem właśnie tak, żaróweczka (i to mała, żeby mieć pewność że na 100% nic nie zostanie), rozładowanie do zera, potem przerwa i jeszcze raz, żeby jakieś resztki wypompować. Po roku przestałem, głównie dlatego że mi się znudziło ;-) Działają do dziś (~4 lata), spadek pojemności w czasie porównywalny z tymi, które kupowałem później.
(próbka ok. 40 ogniw AA, wszystkie oprócz jednej czwórki Duracelli to Energizery od 1850 do 2500mAh)Komentarz
-
odświeżyć?Zamienniki mają to do siebie że potrzebują lepszego traktowania w stosunku do oryginałów z tytułu gorszych ogniw.
Używałem wielu zamienników, zarówno w telefonach komórkowych, aparatach i innych urządzeniach zasilanych innym źródłem niż paluszki i nie miałem nigdy większych problemów.
Niejednokrotnie zamienniki wytrzymywały dłużej niż oryginały (czas).
Podstawa używania zamienników jest pamiętanie o tym że nie wolno ich doładowywać gdy nie są do końca rozładowane jak i pamięć o tym że trzeba je czasem odświeżyć.
Komentarz
-
muflon skad wiesz ze wyladowaly sie do zera? Zarowka przestala swiecic? To nie znaczy ze prad juz nie plynie. Ni-Mh maja to do siebie, ze traca napiecie podczas ubytku pojemnosci, pod koniec cyklu zarowka przestaje swiecic gdyz napiecie jest zbyt male, jednak prad plynie dalej. Zostaw tak podlaczony zestaw na 8h po zaprzestaniu swiecenia, to przekonasz sie o czym pisalem
Komentarz
-
No może 8 to nie, ale najczęściej moja "rozładowywarka" chodziła w nocy, także statystycznie jestem w 100% pewny, że przynajmniej kilka razy kilka godzin było dokładnie takich jak piszesz - żarówka już nie świeci, accu rozładowuje się dalej.muflon skad wiesz ze wyladowaly sie do zera? Zarowka przestala swiecic? To nie znaczy ze prad juz nie plynie. Ni-Mh maja to do siebie, ze traca napiecie podczas ubytku pojemnosci, pod koniec cyklu zarowka przestaje swiecic gdyz napiecie jest zbyt male, jednak prad plynie dalej. Zostaw tak podlaczony zestaw na 8h po zaprzestaniu swiecenia, to przekonasz sie o czym pisalem
Komentarz
-
Dziś wyładowały mi się baterie w gripie, obie wcześniej były ładowane jedna po drugiej i obie świeżo załadowane wsadzone do gripa. Z ciekawości zostawiłem w gripie oryginalną baterie Canona i nie można było robić zdjęć, zamieniłem na drugą PG i ta jeszcze spokojnie śmigała. Dodam, że bateria PG jest tylko tydzień starsza od Canonowskiej i zazwyczaj robiłem na niej 100-200 zdjęć więcej, jak widać po 2 latach dalej jest lepsza od oryginału.Komentarz
-
ja dzisiaj na giełdzie kupilem cos takego
http://www.allegro.pl/item225024404_...350d_400d.html
i koles powiedzial ze sprzedaje je o 4 lat i nigdy nikt sie nie skarżył , a do tego daje 6 miechów gwarancji
Komentarz
-
o got... rozladowanie li-ion do zera to zniszczenie ogniwa. rozladowywac do zera mozna, ale nie trzeba ni-mh (najczesciej oznaczone pomaranczowym paskiem - np sony, sanyo), starsze typy ni-mh trzeba rozladowywac do zera podobnie jak ni-cd. w necie widzialem gdzies prace mgr w pdf dotyczaca ogniw. byla tam czesc teoretyczna i czesc badawcza. bardzo ciekawy material. polecam poszukac w google. tytulu niestety nie pamietam i linka tez nie.
zreszta goniwa li-ion przechowuje sie naladowane a ni-mh rozladowane.5Dc, 70d, C 10-22, S 18-35, S 50 1.4EX, T 70-200 2.8 macro, T90 2.8 VC, ciut m42, yn 568Komentarz
-
W zasadzie to tego nawet nie da sie zrobic
A gdzie tam, o ile mnie pamiec nie myli, ponizej 0.9V nastapi wtedy gwaltowna i nieodwracalna utrata pojemnosci.
Prawie, bo "prawie naładowane" i "prawie rozładowane"Komentarz
-
Ja powiem tak - wszystkie akumulatory jakie dotychczas posiadałem - a było tego sporo np. do telefonów komórkowych i aparatów fotograficznych zawsze rozładowywałem do końca. Tzn. bateria znajdowała się w urządzeniu do rozładowania. I zaręczam, że żadnego spadku jakości nie zauważyłem. Tak że nie wierze w jakieś naukowe opracowania o nierozładowywaniu do końca, a jeśłi już to skłaniam się do tego co ktoś wyżej powiedział, że rozładowanie do końca nie jest możliwe. Np. aktualnie na oryginalnej baterii do C350D, którą posiadam od kwietnia 2006 r. ostatnio udało mi sie zrobić prawie 700 fotek (w tym kilkanaście z użyciem wbudowanej lampy błyskowej). Średnio na jednym ładowaniu na tej baterii wykonuję ok. 650 zdjęć (przyznaję, że pozostało mi to jeszcze z pracy biurowej i notuję ilość wykonanych zdjęc pomiędzy ładowaniami). Jedna uwaga - jeżeli puszka leży kilka dni nieużywana faktem jest, że bateria ulega samorozładowaniu i wtedy jestemn w stanie na jednym łądowaniu wykonać niewiele więcej ponad 400 zdjęć. Ale przy foceniu przez 2-5 dni moge wykonać tak jak wyżej napisałem prawie 700 zdjęć.Komentarz
-
Zarówno w 350D jak i 30D korzystałem z zamienników Premium gold, które sprawdzały się znakomicie. Teoretyczna pojemność oczywiście zawyżona :-), ale nie ustępowały niczym oryginałowi, zarówno pod względem trwałości jak i wydajności.R6, 5DIII, 24L, 35L, 50L, 85L, 135L, 16-35L, 24-70L, 70-200L, 100-400L, 580x2, 430 i inne graty
Komentarz
Komentarz