JAKI PORTRET do 300D ???

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • JaW
    Początki nałogu
    • 2004
    • 258

    #16
    Zoomy są do portretów może i wygodne, ale nie ma to jak f/2.0 w 50-tce... Trzeba się nieco więcej nachodzić w poszukiwaniu właściwego kadru, ale warto. Czasem brakuje mi nieco szerszego kąta... i marze o jakims 20 albo 24mm. A 100mm f/2.8 w plenerku też jest super do portretow. Stałki są spoko, trzeba się przyzwyczaic, ale za niewielkie pieniadze mozna miec naprawde dobry zestaw.
    Pozdr - JaW
    Moja galeria Fotojaw
    Moje zdjęcia na plfoto
    Kiedyś miałem: 300D, Canon 28-135 IS, Canon 100mm Macro USM, Canon 50mm f/1.8, 550EX

    Komentarz

    • Janusz Body
      Moderator
      • 2004
      • 5757

      #17
      [quote="TomaszQ"]....ogniskową też nie bardzo bo już przy 75(120) mm przekraczasz zakres plastyki twarzy
      miałem kiedys ten obiektyw i niespecjalnie mi pasował do portretu ... choć znam człowieka który i to z powodzeniem :wink: wbijał gwoździa w ścianę suwmiarką ...[/quote


      Eh.... "starożytny i podręcznikowy" obiektyw do portretu to 135mm (ok. 85mm dla cropu 1.6). Co to jest "zakres plastyki twarzy"!? Im dłuższa ogniskowa tym MNIEJSZE zniekształcenia. Zrób zdjęcie twarzy z 30 cm to będziesz miał "plastykę" że hej. Po mojemu to ogniskowa powinna być na tyle duża żeby nie było zniekształceń a obietk (twarz) wypełniała kadr i, na tyle mała żeby obiektyw dało się udźwignąć. Widziałem piękne portrety robione 500-setką a nie widziałem dobrych robionych z odległości pół metra.

      Pozdrawiam,
      Janusz

      Janusz,
      Old enough to know better - but I do it anyway.

      Komentarz

      • dzi
        Bywalec
        • 2004
        • 240

        #18
        Zamieszczone przez Janusz Body
        Widziałem piękne portrety robione 500-setką a nie widziałem dobrych robionych z odległości pół metra.
        chciałbym zobaczyc taki portret 500tką - masz gdzieś link do tego?

        Komentarz

        • Arkan
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 1401

          #19
          ogniskową też nie bardzo bo już przy 75(120) mm przekraczasz zakres plastyki twarzy
          Hmm, bardzo ciekawe. Jedną z lepszych portretówek jaką mam w analogu jest Sonnar 135/3.5. Jak widzisz światło też jest 3.5 a nie 1.8. W 300d z powodzeniem używam 85/1.8. Rzecz bardziej polega na tym gdzie robisz sesje. Jak studio to 85 (czyli 50 w 300d0, jak plener to lepsze jest 135(85 w 300d), bo nie musisz włazić na modela.
          Drugą sprawą jest to, że obiektyw portretowy powinien miękko rysować i tu pojawia się pewien problem z 50-ką która po prostu jest za ostra (oczywiście można potem zmiękczyć w PS-ie itd, ale to chyba nie o to chodzi w tym wątku).

          Obiektywem portretowym jest 85/1.8 (do tego został zaprojektowany), ale ładne portrety da się zrobić zarówno 50-ką, jak i zoomem 70-200/4 L - kwestia wyboru. Jeśli ma być to szkło dedykowane to 85/1.8, jeśli zastosowania ogólne i przy okazji portret, to zarówno 50-ka, jak i 70-200 są dobrymi wyborami. Ewentualnie rozważ Sigmę 70-200/2.8

          Arkan
          Pentax K-5 II, Leica M9

          Komentarz

          • Jurek Plieth
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 2087

            #20
            Zamieszczone przez Arkan
            Drugą sprawą jest to, że obiektyw portretowy powinien miękko rysować i tu pojawia się pewien problem z 50-ką która po prostu jest za ostra
            To wcale nie jest tak, albo raczej tak być nie musi. Najlepiej mieć obiektyw w którym soft można załączyć, lub wyłączyć - vide EF 135.
            Ostry obiektyw dla fotografii dziecięcej, czy 'dziewczecej' jest najczęściej niepożądany. Natomiast zmiękczony portret starca wygląda karykaturalnie.
            To takie fotograficzne abecadło i przepraszam, że je przypominam...
            http://plieth.com

            Komentarz

            • Krzychu
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 3611

              #21
              Zamieszczone przez Jurek Plieth
              Zamieszczone przez Arkan
              Drugą sprawą jest to, że obiektyw portretowy powinien miękko rysować i tu pojawia się pewien problem z 50-ką która po prostu jest za ostra
              To wcale nie jest tak, albo raczej tak być nie musi. Najlepiej mieć obiektyw w którym soft można załączyć, lub wyłączyć - vide EF 135.
              Jurek, powiedz ileuużywałeś obiektywów portretowych ? To o czym pisze Arkan to nie jest zmiękczenie widziane na folderach reklamowych tandetnych filtrów zmiękczających... EF85/1.8 jest delikatnie miękki i nawet portret starca nie będzie wyglądał karykaturalnie...
              Co do obiektywów z włączanym softem to jest masa na rynku... Cały jeden, w dodatku raczej średni...
              I lepiej mieć ostry obiektyw i dokupić do niego Softara niż coś co będzie zawsze miękkie...

              Zamieszczone przez Jurek Plieth
              To takie fotograficzne abecadło i przepraszam, że je przypominam...
              Dziękujemy
              Pozdrowienia,
              KZ
              KZ Aviation Photography

              Komentarz

              • Arkan
                Pełne uzależnienie
                • 2004
                • 1401

                #22
                Ostry obiektyw dla fotografii dziecięcej, czy 'dziewczecej' jest najczęściej niepożądany. Natomiast zmiękczony portret starca wygląda karykaturalnie.
                Oczywiście Jurku masz rację - trochę uogólniłem, ponieważ najczęściej portretuję mojego synka i żonę. Prawdą jest natomiast, że panie bardzo źle reagują na portrety "dermatologiczne", a to niestety jest 50-ka przy f2.8.

                Arkan

                [ Dodano: 11-10-2004 ]
                EF85/1.8 jest delikatnie miękki i nawet portret starca nie będzie wyglądał karykaturalnie...
                Będzie o tyle, że oko dziadka będzie ostre a ucho już nie :wink: . Ja zrozumiałem, że Jurkowi chodzi o to, że twarze o mocnych i wraźnych rysach (takie twarze rzeźbione wiatrem i upływem czasu) nalerzy portretować w sposób twardy, aby dokładnie odzwierciedlić ich wygląd i fakturę skóry. Prawdą jest natomiast, że 85/1.8 jest wybitny do portretu - dzieci i panie miękko 1.8-2.8, a pow. 2.8 żyletka.

                Arkan
                Pentax K-5 II, Leica M9

                Komentarz

                • Jurek Plieth
                  Pełne uzależnienie
                  • 2004
                  • 2087

                  #23
                  Zamieszczone przez Krzychu
                  Jurek, powiedz ileuużywałeś obiektywów portretowych ?
                  Prawie wszystkie, które były powszechnie dostępne w latach 70-tych, 80-tych i aż do początku 90-tych Krótko mówiąc specjalnie miękkich wówczas nie było w ogóle, albo prawie w ogóle. Zmiękczałem bądź to filtrem zakładanym na obiektyw aparatu, albo dopiero pod powiększalnikiem!
                  Te szkła z możliwością załączania soft'u produkuje się chyba powszechnie dopiero od dość niedawna?
                  Oczywiście, że masz rację mówiąc iż lepiej mieć ostry obiektyw, który można zmiękczać filtrem, niż permanentnie miękki :wink: Dodałbym do tego żartobliwie, że w czasach PS'a w ogóle jakiekolwiek 'udziwnione' obiektywy tracą sens, jeśli nawet 'walącą się' architekturę prostuje się programowo
                  http://plieth.com

                  Komentarz

                  • Klosiu
                    Bywalec
                    • 2004
                    • 232

                    #24
                    ostatnio bawilem sie znajomego 85 mm 1.2 L poprostu bajka : 8)

                    szkielo zaczelo mi sie bardziej podobac od 24-70L
                    plastyka twarzy kolorki kontrast....tylko cena zabija
                    5d II | 50/1.4 | T 28-75/2.8

                    Komentarz

                    Pracuję...