Zoomy są do portretów może i wygodne, ale nie ma to jak f/2.0 w 50-tce... Trzeba się nieco więcej nachodzić w poszukiwaniu właściwego kadru, ale warto. Czasem brakuje mi nieco szerszego kąta... i marze o jakims 20 albo 24mm. A 100mm f/2.8 w plenerku też jest super do portretow. Stałki są spoko, trzeba się przyzwyczaic, ale za niewielkie pieniadze mozna miec naprawde dobry zestaw.
JAKI PORTRET do 300D ???
Zwiń
X
-
Pozdr - JaW
Moja galeria Fotojaw
Moje zdjęcia na plfoto
Kiedyś miałem: 300D, Canon 28-135 IS, Canon 100mm Macro USM, Canon 50mm f/1.8, 550EX -
[quote="TomaszQ"]....ogniskową też nie bardzo bo już przy 75(120) mm przekraczasz zakres plastyki twarzy
miałem kiedys ten obiektyw i niespecjalnie mi pasował do portretu ... choć znam człowieka który i to z powodzeniem :wink: wbijał gwoździa w ścianę suwmiarką ...[/quote
Eh.... "starożytny i podręcznikowy" obiektyw do portretu to 135mm (ok. 85mm dla cropu 1.6). Co to jest "zakres plastyki twarzy"!? Im dłuższa ogniskowa tym MNIEJSZE zniekształcenia. Zrób zdjęcie twarzy z 30 cm to będziesz miał "plastykę" że hej. Po mojemu to ogniskowa powinna być na tyle duża żeby nie było zniekształceń a obietk (twarz) wypełniała kadr i, na tyle mała żeby obiektyw dało się udźwignąć. Widziałem piękne portrety robione 500-setką a nie widziałem dobrych robionych z odległości pół metra.
Pozdrawiam,
Janusz
Janusz,
Old enough to know better - but I do it anyway.Komentarz
-
chciałbym zobaczyc taki portret 500tką - masz gdzieś link do tego?Zamieszczone przez Janusz BodyWidziałem piękne portrety robione 500-setką a nie widziałem dobrych robionych z odległości pół metra.
Komentarz
-
Hmm, bardzo ciekawe. Jedną z lepszych portretówek jaką mam w analogu jest Sonnar 135/3.5. Jak widzisz światło też jest 3.5 a nie 1.8. W 300d z powodzeniem używam 85/1.8. Rzecz bardziej polega na tym gdzie robisz sesje. Jak studio to 85 (czyli 50 w 300d0, jak plener to lepsze jest 135(85 w 300d), bo nie musisz włazić na modela.ogniskową też nie bardzo bo już przy 75(120) mm przekraczasz zakres plastyki twarzy
Drugą sprawą jest to, że obiektyw portretowy powinien miękko rysować i tu pojawia się pewien problem z 50-ką która po prostu jest za ostra (oczywiście można potem zmiękczyć w PS-ie itd, ale to chyba nie o to chodzi w tym wątku).
Obiektywem portretowym jest 85/1.8 (do tego został zaprojektowany), ale ładne portrety da się zrobić zarówno 50-ką, jak i zoomem 70-200/4 L - kwestia wyboru. Jeśli ma być to szkło dedykowane to 85/1.8, jeśli zastosowania ogólne i przy okazji portret, to zarówno 50-ka, jak i 70-200 są dobrymi wyborami. Ewentualnie rozważ Sigmę 70-200/2.8
ArkanPentax K-5 II, Leica M9Komentarz
-
To wcale nie jest tak, albo raczej tak być nie musi. Najlepiej mieć obiektyw w którym soft można załączyć, lub wyłączyć - vide EF 135.Zamieszczone przez ArkanDrugą sprawą jest to, że obiektyw portretowy powinien miękko rysować i tu pojawia się pewien problem z 50-ką która po prostu jest za ostra
Ostry obiektyw dla fotografii dziecięcej, czy 'dziewczecej' jest najczęściej niepożądany. Natomiast zmiękczony portret starca wygląda karykaturalnie.
To takie fotograficzne abecadło i przepraszam, że je przypominam...Komentarz
-
Jurek, powiedz ileuużywałeś obiektywów portretowych ? To o czym pisze Arkan to nie jest zmiękczenie widziane na folderach reklamowych tandetnych filtrów zmiękczających... EF85/1.8 jest delikatnie miękki i nawet portret starca nie będzie wyglądał karykaturalnie...Zamieszczone przez Jurek PliethTo wcale nie jest tak, albo raczej tak być nie musi. Najlepiej mieć obiektyw w którym soft można załączyć, lub wyłączyć - vide EF 135.Zamieszczone przez ArkanDrugą sprawą jest to, że obiektyw portretowy powinien miękko rysować i tu pojawia się pewien problem z 50-ką która po prostu jest za ostra
Co do obiektywów z włączanym softem to jest masa na rynku... Cały jeden, w dodatku raczej średni...
I lepiej mieć ostry obiektyw i dokupić do niego Softara niż coś co będzie zawsze miękkie...
DziękujemyZamieszczone przez Jurek PliethTo takie fotograficzne abecadło i przepraszam, że je przypominam...
Komentarz
-
Oczywiście Jurku masz rację - trochę uogólniłem, ponieważ najczęściej portretuję mojego synka i żonę. Prawdą jest natomiast, że panie bardzo źle reagują na portrety "dermatologiczne", a to niestety jest 50-ka przy f2.8.Ostry obiektyw dla fotografii dziecięcej, czy 'dziewczecej' jest najczęściej niepożądany. Natomiast zmiękczony portret starca wygląda karykaturalnie.
Arkan
[ Dodano: 11-10-2004 ]
Będzie o tyle, że oko dziadka będzie ostre a ucho już nie :wink: . Ja zrozumiałem, że Jurkowi chodzi o to, że twarze o mocnych i wraźnych rysach (takie twarze rzeźbione wiatrem i upływem czasu) nalerzy portretować w sposób twardy, aby dokładnie odzwierciedlić ich wygląd i fakturę skóry. Prawdą jest natomiast, że 85/1.8 jest wybitny do portretu - dzieci i panie miękko 1.8-2.8, a pow. 2.8 żyletka.EF85/1.8 jest delikatnie miękki i nawet portret starca nie będzie wyglądał karykaturalnie...
ArkanPentax K-5 II, Leica M9Komentarz
-
Prawie wszystkie, które były powszechnie dostępne w latach 70-tych, 80-tych i aż do początku 90-tychZamieszczone przez KrzychuJurek, powiedz ileuużywałeś obiektywów portretowych ?
Krótko mówiąc specjalnie miękkich wówczas nie było w ogóle, albo prawie w ogóle. Zmiękczałem bądź to filtrem zakładanym na obiektyw aparatu, albo dopiero pod powiększalnikiem!
Te szkła z możliwością załączania soft'u produkuje się chyba powszechnie dopiero od dość niedawna?
Oczywiście, że masz rację mówiąc iż lepiej mieć ostry obiektyw, który można zmiękczać filtrem, niż permanentnie miękki :wink: Dodałbym do tego żartobliwie, że w czasach PS'a w ogóle jakiekolwiek 'udziwnione' obiektywy tracą sens, jeśli nawet 'walącą się' architekturę prostuje się programowo
Komentarz
-
ostatnio bawilem sie znajomego 85 mm 1.2 L poprostu bajka : 8)
szkielo zaczelo mi sie bardziej podobac od 24-70L
plastyka twarzy kolorki kontrast....tylko cena zabija5d II | 50/1.4 | T 28-75/2.8Komentarz
Komentarz