Ja nie uzywam PS-a

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Pikczer
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 2578

    #1

    Ja nie uzywam PS-a

    Postanowilem zalozyc watek dla tych, co faktycznie nie uzywaja Photoshopa do obrabiania swoich zdjec. I choc jest to sprzeczne z ideą cyfrową, to moze znajda sie tacy, co faktycznie zawierzyli wylacznie swojemu talentowi fotograficznemu, a nie graficznemu, pomimo tego, iz uzywaja lustrzanek cyfrowych.

    Serdecznie zapraszam

    ps
    mam nadzieje, ze watek nie bedzie pusty
  • DoMiNiQuE
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 3548

    #2
    mam nadzieje, ze nie ma zbyt wiele takich osob
    a napewno dla nich dSLR nie jest najlepszym rozwiazaniem

    Komentarz

    • cahe
      Dopiero zaczyna
      • 2005
      • 19

      #3
      ja robie cyfrą, ale też analogiem (samowołalne BW) i używam PS'a - do różnych celów :-)
      potłuczone lustro, pomałana migawka, tragiczne oko i troche szkła opakowanego w metalowe, przerdzewiałe korpusy... i zero efektów!

      Komentarz

      • bonk
        Uzależniony
        • 2005
        • 636

        #4
        no to powiem tak
        na codzien musze robic tyle w photoshopie (praca w reklamie)
        ze swoich zdiec nie tykam prwie wcale
        czasmi do BW zamienie, extremalnie rzadko podostrzzam


        ponadto mam takie zboczenie - fotografia to fotografia, a grafika to grafika
        nie mieszam tych dwoch dziedzin.

        a jak widze kolesia jakiegos co na fototoku pokazuje swoje prace fotoszopowe
        nazywajac je fotografiami to mnie krew zalewa

        taki ze mnie łysy radykalista
        Ostatnio edytowany przez bonk; 3313.

        Komentarz

        • akustyk
          gajowy
          • 2004
          • 12226

          #5
          no dobra... a jak ktos robi RAW-y w ACR to co ma wybrac?
          www albo tez flickr

          Komentarz

          • Pikczer
            Pełne uzależnienie
            • 2005
            • 2578

            #6
            Zamieszczone przez akustyk
            no dobra... a jak ktos robi RAW-y w ACR to co ma wybrac?
            Wiem o co Ci chodzi, ale odpowiedz sobie sam. Dzieki RAWom mozesz tak podciagnac zdjecie, jakbys robil zaje....ym sprzetem i fantastycznymi zdolnosciami.

            Komentarz

            • Pikczer
              Pełne uzależnienie
              • 2005
              • 2578

              #7
              Zamieszczone przez [DoMiNiQuE]
              mam nadzieje, ze nie ma zbyt wiele takich osob
              a napewno dla nich dSLR nie jest najlepszym rozwiazaniem
              Czemu tak uwazasz????
              Nie wszyscy chca zdjecia wywolywac. To = oszczednosc.
              Ilosc przywiezionych i wyselekcjonowanych zdjec tez = oszczednosc. Natychmiastowy efekt = uzytecznosc.
              Czy te atuty sa w sprzecznosci z cyfra???

              Komentarz

              • twilight
                Dopiero zaczyna
                • 2005
                • 45

                #8
                Ja nie dotykam PS-a poza poprawkami po skanerze (skanuje wylacznie odbitki wiec drobne poprawki typu jasnosc-kontrast-wyostrzenie sa konieczne zeby skan upodobnic do oryginalu ) Ale ja jestem analogowy wiec sie nie licze

                Komentarz

                • Pikczer
                  Pełne uzależnienie
                  • 2005
                  • 2578

                  #9
                  Zamieszczone przez twilight
                  Ale ja jestem analogowy wiec sie nie licze
                  I chwala Ci za to
                  Za pare lat, tacy jak Ty beda na wage zlota

                  Komentarz

                  • akustyk
                    gajowy
                    • 2004
                    • 12226

                    #10
                    Zamieszczone przez Pikczer
                    Wiem o co Ci chodzi, ale odpowiedz sobie sam. Dzieki RAWom mozesz tak podciagnac zdjecie, jakbys robil zaje....ym sprzetem i fantastycznymi zdolnosciami.
                    znaczy co moge podciagnac?
                    kompozycje? swiatlo? pogode?

                    tak, wywolujac RAW-y koryguje bardzo precyzyjnie barwy, podbijam mocno kolor i ukladam tonalnosci zdjecia. tak, potem przepuszczam zdjecie przez plug-iny Velvia lub Provia (w zaleznosci od potrzeby), zeby uzyskalo wlasciwy, mocny kolor.

                    dlaczego? dlatego, ze w przypadku krajobrazu/przyrody, domyslny "look" matrycy wyglada jak kupa. w analogu nie robi sie takich zdjec na NPH czy Portrze, tylko wlasnie na Velvii lub Provii. to dlaczego fakt posiadania cyfry z matryca (badz co badz jedna i niewymienialna - wiec mozliwie najbardziej uniwersalna, czytaj: do niczego nie optymalna) ma mnie skazywac na plaskie, wyprane zdjecia?

                    wywolanie RAW-a jest tak integralna czescia kreacji zdjecia, jak jego naswietlenie, bo naswietlajac juz mam w glowie wyobrazenie co bede chcial uzyskac i jak dobrac parametry ekspozycji, zeby to zdjecie bylo optymalne do wywolania. nie do wygladu na ekraniku LSD, czy w bezposredniej, automatycznej konwersji do JPEG.

                    to zle...?

                    hmmm... jesli moze byc dowod przez autorytet, to rzuce tylko haslem: Ansel Adams i system strefowy. starczy?



                    czego nigdy nie robie ze zdjeciami to: copy&paste'y, dodge/burn-y i inne lokalne modyfikacje, inne niz odplamkowanie ew. wyczyszczenie winiety w rogach (niestety, polar+uchwyt Cokin daje winiete). w zdjeciach przyrodniczych ponad to nie kadruje i nie wyrownuje poziomow (zdarza mi sie przy reportazowych czy przy tzw. komercji).

                    sam ocen w jakim stopniu to jest zdjecie a w jakim obrobka dla Ciebie. dla mnie gotowe zdjecie cyfrowe to naswietlony RAW wraz z plikiem XMP do niego.

                    albo tez papierowe - odbitka 20x30cm i wzwyz. na takim rozmiarze, de facto, zle zrobione manipulacje graficzne i niewprawne korekty wychodza na jaw bardzo szybko. a na dobrze zrobione to ja nie mam czasu... jak przywoze 300 zdjec z weekendu w gorach i nad kazdym z nim spedzam minutke zeby dobrac korekte w ACR... policz sobie ile to czasu :-) nawet mi sie zdarza nie odplamkowac, jak mnie po kilku godzinach wywolywania szlag trafia
                    Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
                    www albo tez flickr

                    Komentarz

                    • Pikczer
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 2578

                      #11
                      Zamieszczone przez akustyk
                      wywolanie RAW-a jest tak integralna czescia kreacji zdjecia, jak jego naswietlenie, bo naswietlajac juz mam w glowie wyobrazenie co bede chcial uzyskac i jak dobrac parametry ekspozycji, zeby to zdjecie bylo optymalne do wywolania. nie do wygladu na ekraniku LSD, czy w bezposredniej, automatycznej konwersji do JPEG.

                      to zle...?
                      Nie mowie, ze to zle, ale w takim razie to nie dla Ciebie watek
                      To sa dwa zdjecia. Jedno, to byl jpg a drugie raw. Jedyne co zrobilem, to podciagnalem z niego kolory, aby byly blizsze temu co sam widzialem. ale to juz ingerencja.

                      Komentarz

                      • akustyk
                        gajowy
                        • 2004
                        • 12226

                        #12
                        Zamieszczone przez Pikczer
                        To sa dwa zdjecia. Jedno, to byl jpg a drugie raw. Jedyne co zrobilem, to podciagnalem z niego kolory, aby byly blizsze temu co sam widzialem. ale to juz ingerencja.
                        w takim razie faktycznie, nie dla mnie watek. bo jakos nie lubie robic gniotow, albo bawic sie w przekrecanie knefli WB, kontrastu czy czego tam. jak robie zdjecia to skupiam sie na tym co fotografuje, a nie na tym co w aparacie przekrecic, zeby wygladaly akceptowalnie. skoro mam RAW, to moge nie tracic czasu na takie rzeczy i nie rozdrabniac sie na nie. z tego co widze, moje zdjecia tez na tym zyskuja. z technikaliow przed naswietleniem interesuje mnie tylko wlasciwy pomiar. no i pomysl na zdjecie i kompozycja. a kolory, kontrast - to kwestia absolutnie wtorna.
                        www albo tez flickr

                        Komentarz

                        • muflon
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 6763

                          #13
                          Pikczer, skoro juz uwazasz ze RAWy sa "be" to Twoje twierdzenie ma taki sam sens, jak "prawdziwa fotografia to tylko slajd, negatywy to dla tych co nie potrafia fotografowac i wola nadrobic sztuczkami w ciemni".
                          zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

                          Komentarz

                          • Janusz Body
                            Moderator
                            • 2004
                            • 5757

                            #14
                            Zamieszczone przez Pikczer
                            Wiem o co Ci chodzi, ale odpowiedz sobie sam. Dzieki RAWom mozesz tak podciagnac zdjecie, jakbys robil zaje....ym sprzetem i fantastycznymi zdolnosciami.
                            Sorry ale to wszystko jakiś absurd. Właściwie akustyk juz wszystko napisał. Dodam tylko, że z marnego, zepsutego zdjęcia (nawet gdybyś się nazywał Thomas Knoll) nie uda się zrobić poprawnego. Dzięki RAW-om możesz nieco poprawić to co aparat popsuł.

                            W fotografii tradycyjnej też są takie możliwości np. wywoływanie filmów tak jakby miały czułość zupełnie inną od nominalnej. W ciemni też JEST jakaś obróbka "post factum" więc dlaczego obróbka PS albo Gimpem miała by być be...

                            Janusz

                            Janusz,
                            Old enough to know better - but I do it anyway.

                            Komentarz

                            • akustyk
                              gajowy
                              • 2004
                              • 12226

                              #15
                              Zamieszczone przez muflon
                              Pikczer, skoro juz uwazasz ze RAWy sa "be" to Twoje twierdzenie ma taki sam sens, jak "prawdziwa fotografia to tylko slajd, negatywy to dla tych co nie potrafia fotografowac i wola nadrobic sztuczkami w ciemni".
                              i jesli slajd to tylko Astia. bo Velvia czy chocby nawet Provia to podkrecanie kolorow

                              to ja jednak wole juz dostac etykietke "szopiarz", niz robic krajobrazy, ktore wygladaja jak wymiot
                              www albo tez flickr

                              Komentarz

                              Pracuję...