Zdjęcia nocne

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • alkabanas
    • 2011
    • 5

    #76
    To jest właśnie to Tylko wiadomo, chyba mocno ten efekt wyostrzyłeś i teraz wygląda to jak kreskówka. Aczkolwiek ścimniły się miejsca mocno doświetlone a rozjaśniły całkiem ciemne. Co do programu kolegi z forum, co wpisać w szukajke, ew. proszę o link do tematu z tym softem.. Teraz już wszystko jasne, chodziło mi o taki delikatny HDR. Po prostu nie wiedziałem, że to też to tylko w mniejszym stopniu, dzięki śliczne!
    Pozdrawiam,
    Kaban
    _____________________________________
    550D+kit 18-55 + Camrock TE68

    Komentarz

    • grzechol54
      Dopiero zaczyna
      • 2010
      • 33

      #77
      kilkadziesiat fotek wieczorowych pstryknolem-nie wszystkie jakby sie chcialo,ale generalnie o kej.obowiazkowo statyw,niskie iso i odpowiedni czas.

      Komentarz

      • hekselman
        Uzależniony
        • 2005
        • 568

        #78
        Jak powiedziałem - z malutkiego jpega cudu nie będzie:-)
        Co mogę jeszcze podpowiedziec?
        Wpisz w szukajkę "Machnery" ...
        Robiąc nocne zdjęcia nie staram się za wszelką cene ciągnąć w dół ISO - wiele znakomitych zdjęć straciłem z powodu zbyt długich czasów: drgać aparat potrafi od naprawdę "niewiadomoczego".
        Robiąc zdjęcie - podglądam je na ekraniku używając minimalnego podświetlenia obrazka.
        UŻywam pomiaru "uśrednionego" i z reguły niedoświetlam 1-3 działek wg wskazania.
        Oczywiście robię RAW.
        Ciekawym trickiem przy dłuższych czasach jest dobłyskiwanie planu przenośną lampą błyskową - odpalaną manualnie przez asystenta.Sprawny - potrafi i 3 x na klatke podświetlić plan wiązką z "manuala" ustawionego na najdłuższą ogniskową.
        Pora jest chyba kluczem do sukcesu przy zdjęciach nocnych - tzw "złota godzina" daje znacznie więcej naturalnie widocznych planów niż najlepsze doświetlenie - niestety wymaga szybkości i czasem wielokrotnych podejść.
        Generalnie: robić i oglądać :-)Robić tak by od razu zdjęcie miało max z klimatu jaki chcesz wynieść ze zdjęciem.

        Komentarz

        • iso
          Uzależniony
          • 2009
          • 547

          #79
          powód jest banalnie prosty - złe obiekty sobie dobrałeś. pierszy jest podświetlony beznadziejnie, a spójrz na przykłady które podałeś. Przy moście mogłeś domknąć bardziej przysłonę, bo wydaje się nieostre. No i popracuj przy balansie bieli.

          Komentarz

          • endrju
            Początki nałogu
            • 2008
            • 275

            #80
            Do nocnych wymóg to PS? Co za bzdura?
            Polecam poznanie zalet RAW, lekturę/praktykę (do wyboru) z lepiej oświetlonymi miejscami i coś powinno wyjść. Nawet z ciemnym niebem. Też się uczyłem - efekty w galerii. I nadal nie umiem, tak sądzę.
            C 5D + C 40D + S 8/3.5+ T 28-75/2.8 + C 50/1.4 + C 85/1.8 + Helios 58/2 + Tair 11-A 135/2.8
            &
            C 430 EX II + 2x4GB Ext III + 3x4GB Ultra II + dużo chęci + mało czasu... ;-)

            :: Galeria zdjęć :: Prognoza pogody

            Komentarz

            • oxydum
              Bywalec
              • 2009
              • 230

              #81
              Zdjęcia wyglądają na lekko poruszone. Może to z powodu wietrznej pogody albo niestabilnego podłoża. Jest taka piękna pora przed komplentym zmrokiem, kiedy na niebie są jeszcze resztki światła, mimo, że mamy wrażenie, że jest już ciemno. Granatowe niebo o niebo lepiej wygląda niż głęboka czerń a resztki dziennego światła choć trochę doświetlą fotografowany obiekt. Pomyśl o HDRach, choćby z jednego Rawa.
              EOS 5, 500N, 400D, 50D

              Komentarz

              • iso
                Uzależniony
                • 2009
                • 547

                #82
                w zimę (dokładnie 31 grudnia) na południu polski taka magiczna pora to okolice 16-16.30. 1/60 iso400 f/1.4 zdjęcia miód malinka, zwłaszcza w mieście. na początku grudnia kiedyś przed 7 rano wyszedłem, jeszcze latarnie były zapalone, też efekt podobny, tylko wtedy jeszcze padał taki gęsty puch, co dodało klimatu jeszcze bardziej.

                Komentarz

                • hekselman
                  Uzależniony
                  • 2005
                  • 568

                  #83
                  No po polsku to sie nazywa z m i e r z c h :-).
                  Moment gdy słońce (nawet niewidoczne) zbliża sie do horyzontu czyli zachodzi - i niedługi czas "po".
                  Światła już powłączane; cienie na obiektach, na niebie odcienie ciemnego niebieskiego a jednocześnie rysują się np kształty brył budynków: dachy, wieże itp.
                  Znany inaczej wśród fotografujących "nocnie" jako "złota godzina" :-)

                  Komentarz

                  • Ciboq
                    Coś już napisał
                    • 2010
                    • 91

                    #84
                    Zamieszczone przez Army
                    Z poczytanek na forum dedukuje, ze jezeli chcesz otrzymac taki realny efet to albo HDR albo HDR(z jednego rawa - ustawiasz ekspozycje na swiatla i na ciebie na 2 zdjeciach i "sklejasz". W wielu przypadkach filtr szary polowkowy by pomogl.
                    mialem to szeroko skomentowac ale ...
                    jest roznica miedzy HDR i DRI nie wiesz nie pisz
                    i filtr polowkowy ??? w nocy hmm ale po co ??

                    co do nocnych zdjec to zaczac dyskusje nalezalo by od pytania do czego bedziemy strzelac
                    dom na pustkowiu ?? panorame miasta ?? kazda sytuacja jest inna (ilosc swiatla w scenie)

                    Komentarz

                    • Sergiusz
                      Pełne uzależnienie
                      • 2008
                      • 2708

                      #85
                      Zmierzch albo świt to najlepsza pora na zdjęcia nocne o ile ktoś nie potrafi sobie zrobić nocy w dzień.
                      Nie ogranicza mnie wyobraźnia ponieważ jej nie posiadam.

                      Komentarz

                      • leopold
                        Bywalec
                        • 2009
                        • 125

                        #86
                        Zamieszczone przez hekselman
                        No po polsku to sie nazywa z m i e r z c h :-).
                        Moment gdy słońce (nawet niewidoczne) zbliża sie do horyzontu czyli zachodzi - i niedługi czas "po".
                        :-)
                        Sorrrki, nie do końca....
                        Słońce niewidoczne ale zbliżające się do horyzontu wschodzi a nie zachodzi.
                        Zmierzch - górny skraj widocznej tarczy Słońca pod horyzontem (przy obliczeniu momentu początku zjawiska należy oczywiście brać pod uwagę refrakcję).
                        Zmierzch cywilny - wysokość horyzontalna górnego skraju widocznej tarczy Słońca od 0 do -6 stopni.
                        Zmierzch żeglarski - odpowiednio od -6 do -12 stopni.
                        Zmierzch astronomiczny - odpowiednio od -12 do -18 stopni.
                        Pozdrawia Leopold
                        !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                        Zamieszczone przez leopold
                        Sorrrki, nie do końca....
                        Słońce niewidoczne ale zbliżające się do horyzontu wschodzi a nie zachodzi.
                        Zmierzch - górny skraj widocznej tarczy Słońca pod horyzontem (przy obliczeniu momentu początku zjawiska należy oczywiście brać pod uwagę refrakcję).
                        Zmierzch cywilny - wysokość horyzontalna górnego skraju widocznej tarczy Słońca od 0 do -6 stopni.
                        Zmierzch żeglarski - odpowiednio od -6 do -12 stopni.
                        Zmierzch astronomiczny - odpowiednio od -12 do -18 stopni.
                        Pozdrawia Leopold
                        Nie będę męczył PT Koleżeństwa dodatkowymi rozważaniami, co formalnie nazywa się formalnie wschodem... (zależnie od kontekstu: i zjawisko i ściśle określony moment)
                        Ostatnio edytowany przez leopold; 27483. Powód: Automerged Doublepost

                        Komentarz

                        • hekselman
                          Uzależniony
                          • 2005
                          • 568

                          #87
                          Zamieszczone przez Sergiusz
                          ... o ile ktoś nie potrafi sobie zrobić nocy w dzień.
                          Nie jest to aż tak trudne :-)
                          Nazywa sie ta metoda "noc amerykańska".
                          Daje sie tyle światła sztucznego do doświetlenia planu by było dominujące - do tego stopnia by światło naturalne zginęło.
                          Sposób stosowany na planach filmowych - ale i nie tylko! Wiedzą o tym szczególnie posiadacze plenerowych zestawów błyskających. W fotografi widoczkowej - praktycznie nie do zrealizowania bo jednak cały wic polega by ci na planie pozapalali światł gdy MY tego potrzebujemy.Mało tego - nie moga to byc normalne światła tylko odpowiednio mocniejsze. W przypadku superprodukcji filmowej - no problem. No - oczywiście do tego filtry niebieskie i szare - maskujące niebo.
                          Wszystko wzieło się z niskiej czułości materiałów filmowych i konieczności pogodzenia tego - z wymaganą scenariuszem dynamiką kręconych scen.

                          Komentarz

                          • airhead
                            Pełne uzależnienie
                            • 2008
                            • 2495

                            #88
                            Zamieszczone przez leopold
                            Sorrrki, nie do końca....
                            Słońce niewidoczne ale zbliżające się do horyzontu wschodzi a nie zachodzi.
                            Zmierzch - górny skraj widocznej tarczy Słońca pod horyzontem (przy obliczeniu momentu początku zjawiska należy oczywiście brać pod uwagę refrakcję).
                            Zmierzch cywilny - wysokość horyzontalna górnego skraju widocznej tarczy Słońca od 0 do -6 stopni.
                            Zmierzch żeglarski - odpowiednio od -6 do -12 stopni.
                            Zmierzch astronomiczny - odpowiednio od -12 do -18 stopni.
                            całe forum... nawet pojęcia "zmierz" się ludzie nawzajem czepiają...
                            Canon 6D + 20/2,8; 35/1,4; 85/1,8; 70-210/3,5-4,5
                            Fujifilm x100

                            mgrochocki.wordpress.com

                            Komentarz

                            • leopold
                              Bywalec
                              • 2009
                              • 125

                              #89
                              Zamieszczone przez airhead
                              całe forum... nawet pojęcia "zmierz" się ludzie nawzajem czepiają...
                              Wedle woli: można się obrazić, można się nauczyć
                              Pozdrawia skrupulatny Leopold

                              Komentarz

                              • Janusz Body
                                Moderator
                                • 2004
                                • 5757

                                #90
                                Zamieszczone przez leopold
                                ....
                                Zmierzch żeglarski - odpowiednio od -6 do -12 stopni.
                                Który to zmierzch bądź świt żeglarze nazywają nautycznym :-)


                                Zamieszczone przez leopold
                                ...
                                Nie będę męczył PT Koleżeństwa dodatkowymi rozważaniami, co formalnie nazywa się formalnie wschodem... (zależnie od kontekstu: i zjawisko i ściśle określony moment)
                                eeeee.... nie ma tego tak dużo. Widoczny i astronomiczny i wystarczy. Gorzej i trudniej wytłumaczyć różnicę pomiędzy horyzontem i widnokręgiem. :-)

                                Janusz,
                                Old enough to know better - but I do it anyway.

                                Komentarz

                                Pracuję...