Jak być niewidzialnym??

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • rene
    Początki nałogu
    • 2006
    • 283

    #1

    Jak być niewidzialnym??

    PROSZĘ O NIEODSYŁANIE MNIE DO SKECZU MONTY PYTHONA

    Otóż ostatnimi czasu coraz częściej mam zaszczyt i niewątpliwą przyjemność bawić się w reporterkę. Nie zawsze jest to jednak jakieś duża impreza, pełna ludzi i zgiełku, czasem jest to wręcz "konfrontacja" 1 na 1. O ile na dużych imprezach ktoś z aparatem nie wzbudza zainteresowania, o tyle w pozostałych przypadkach dzieją się rzeczy przeróżne, od pospolitych pozowań, uśmieszków i całkowitego braku naturalności, poprzez peszenie się osoby fotografowanej, aż do najbardziej przykrych - uciekanie od obiektywu lub pogróżek. Te z grupy ostatniej zdarzały się na tyle często, że zamknąłem się w sobie, a mówiąc ściślej - mam opory przed bezczelnym fotografowaniem innych ludzi / miejsc / sytuacji.

    Stąd pytanie: jak być niewidzialnym? Co zrobić, aby nie zwracać na siebie uwagi (sam nie wierzę że to napisałem!! ), co robią koledzy dłużej siedzący w reporterce że ich "modele" wychodzą na zdjęciach naturalnie, mimo że zdają sobie doskonale sprawę z obecności fotografa?

    Od razu dodam, może uprzedzając pytania: nie, nie ubieram się w jaskrawe, świecące w ciemnościach ubrania, nie mam koguta przymocowanego do głowy, nie mam kolczyków w nosie, wargach, pośladkach, nie noszę butów ze światełkami w podeszwach.

    Podejrzewam że pojawią się sugestie aby zacząć od "zaprzyjaźnienia" się z osobami fotografowanymi, pogadania itp. Ale co w sytuacji gdy ta osoba mówi np po turecku?

    Pozdrawiam i czekam na porady, ale inne niż "kup sobie moro" :-)
  • piszczal
    Początki nałogu
    • 2006
    • 459

    #2
    strzały z biodra ;-)
    ale rozumiem Ciebie doskonale

    a jeszcze jest inny sposob, upatrz sobie stanowisko, ustaw statyw, aparat na statywie, ty z gazetą w łapce( dla kamauflarzu) , dyskretnie obserwujesz z kablem wyzwalacza w dloni
    aktualnie: Canon EOS R6 | Sigma A 35/1.4 DG HSM | Canon 135/2 L | Canon 16-35/4 L

    Komentarz

    • McKane
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 2015

      #3
      Ja nie mam doswiadczenia ale jako standardowy znajacy sie na wszystkim Polak moge powiedziec ze dobrym rozwiazaniem jest tele obiektyw

      Inna metoda ktora stosuje jest nieco trudniejsza ... podchodzi sie blisko ... aparat moze byc umiejscowiony roznie ... wysoko na klatce lub nizej (na pasku oczywiscie) albo na wysokosci pasa w reku... na obiektywie nakrecony szeroki kat. I dwie metody wyzwalania ... z biodra mozna strzelac spustem, z paska mozna uzyc pilota - metoda lepsza bo nie widza ze naciskasz spust a przy cichym w miare lustrze w gwarze rozmow mozna nawet tego nie uslyszec. Zaleta ... zupelnie naturalne niepozowane foty z gestykulacja bardzo dynamiczne (tez dzieki zastosowaniu szerokiego kata). Wada duzo przestrzelonych fotek, niekontrolowane kadry, niemoznosc uzycia lampy.

      To tyle od laika w temacie
      http://www.bykom-stop.avx.pl/

      Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

      Komentarz

      • adam_k
        Bywalec
        • 2006
        • 235

        #4
        to trudny temat i kiedyś też miałem kontakt z taką pracą. Tu nic nie poradzisz i ta praca nie jest dla każdego niestety mało "przyjemne" sytuacje się zdarzają i mi to nie odpowiadało więc zrezygnowałem. Musisz być odporny i mieć w nosie ewentualne zaczepki i rozwiązania szukać raczej w podejsciu emocjionalnym do tematu a nie technicznym. Musisz zadać sobie jedno ważne pytanie :-) czy chcesz to robić czy nie a potem aparat do ręki i w miasto :-)
        Nie martw się paparazzi mają jeszcze gorzej :-)

        Komentarz

        • Scream
          Początki nałogu
          • 2005
          • 295

          #5
          Swego czasu jak dopiero zaczynałem przygodę z fotografią to też miałem opory, żeby podtykać ludziom obiektyw pod nos. Minęło to z czasem choć czasami są sytuacje,że się zastanawiam czy powinien strzelić fotę czy nie.

          Generalnie wszystko zależy od sytuacji/miejsca/ludzi. Trzeba wyczuć moment kiedy można podejść i zrobić zdjęcie 'oficjalnie' a kiedy trzeba się trzymać na dystans, strzelać z biodra i robić inne tego typu triki.

          Strzały z biodra też wychodzą całkiem nieźle, choć jak tu już wspomniano nie zawsze można kontrolować kadr.

          Mnie się czasami udaje.

          Komentarz

          • Michu (Pentax)
            Początki nałogu
            • 2006
            • 306

            #6
            Akurat mnie ten rodzaj fotografi nie pociąga - a strzały tego typu z tele są już jakby mniej etyczne - ale zachęcam Cię do zaatakowania w tym temacie naszego administratora, Alkosa:
            Z poważaniem - Michu, Licencjonowany Pogromca Vampirów :)=

            Komentarz

            • rene
              Początki nałogu
              • 2006
              • 283

              #7
              Na wstępie dziękuję za porady. Rzecz w tym jednak że...

              W konfrontacji 1 na 1 raczej ciężko o podchody z aparatem, chowanie za pazuchą itp, bo w tym momencie demaskuję się 2 razy bardziej, zwłaszcza że aparat mam nie najdrobniejszych rozmiarów, a jego migawka... no cóż, znam bardziej dyskretne. Zresztą to trochę zalatuje paparazzi, a mi nie do końca o to chodzi. Bardziej by mnie interesowało jak nawiązać więź porozumienia z obiektem, jakaś mowa ciała, która tłumaczy "Jestem twoim przyjacielem, twoja prywatność i poczucie komfortu jest dla mnie tak samo ważne jak zrobienie dobrego zdjęcia, i chciałbym żebyśmy pomogli sobie nawzajem... W PRZECIWNYM WYPADKU BĘDĘ ZA TOBĄ ŁAZIŁ 24 H NA DOBĘ I CZEKAŁ AŻ WŁOŻYSZ PALEC DO NOSA ABY CIĘ OŚMIESZYĆ!!!!"

              Pytanie trywialne - istnieje w ogóle coś takiego, czy muszę być pierwszy?

              Komentarz

              • schabu
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 1352

                #8
                coz - na konferencjach itd to trzeba sie tak naprawde usmiechac do ludzi ktorym chcemy robic foty. jezeli sa to ludzie ktorzy nie czesto staja przed obiektywem to takie lekki usmieszek po nawiazaniu kontaktu wzrokowego rozladowuje atmosfere i taka osoba sie mnie Ciebie boi.ostatnio zrobilem tak podchodzac do starszej kobiety ktora na konferencji opowiadala o Katyniu - stanalem niedaleko, chwile posluchalem, popatrzyla na mnie, usmiechnalem sie lekko, ona tez i po chwili zrobilem jej kilka zdjec. nie bala sie ani nie odwracala glowy. no a jak osoba przed obiektywem jest juz doswiadczonym mowca to nawet nie "zauwazy" Ciebie z aparatem.
                jezeli chodzi o pogrozki to ostatnio mi gosc z Narodowego Odrodzenia Polski grozil na czerwcowym marszu rownosci w stolicy. po porstu sie odwrocilem i poszedlem w swoja strone, bo nie ma sie co w dyskusje wdawac w takim przypadku. tak na wszelki wypadek mozesz sobie kupic gaz
                a w sumie najlepiej bedzie jak ogladniesz film War Photographer - tam jest bardzo dobrze pokazany kontakt fotografa z reportazowymi modelami
                Na której strefie chcesz dostać porannego tosta?

                fotografia biznesowa

                Komentarz

                • Skipper
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 1112

                  #9
                  pewnie zaraz mnie wysmieja ale... do robienia ludzi na ulicy, bezdomnych etc to kup sobie najlepiej analogową Leice z serii M
                  bardzo nieinwazyjny aparat z rewelacyjnie cichą migawką bo prawda jest taka ze lustrzanki bywaja za duże i ludzie na nie dziwnie reagują


                  EOS Digital 17-200; f/1.4; f1.8; f/4; ; IS; Speedlite 580EX + Apple

                  Komentarz

                  • zabol
                    Uzależniony
                    • 2005
                    • 643

                    #10
                    aparat zawsze mam na wierzchu, w widocznym miejscu. Przeważnie trzymam go w prawej ręce. Wchodzie z aparatem tam gdzie mam robić foto. Zachowuję się z nim zupełnie natrualnie. Tak jakby aparat był czymś czego używa każdy z nas. [jak telefon kom.] Nie przełączam niczego w nim nerwowo. Wszystko ustawione już wcześniej. Przykładam do oka robie foto, uśmiecham się i idę dalej. Warto tez zagadać przed zrobieniem foto albo po. W zależności od sytuacji

                    [mam 20D z grip-em i najczęście podpiętą Sigmę 10-20 EX]

                    Komentarz

                    • radzio
                      Coś już napisał
                      • 2007
                      • 58

                      #11
                      Hmm często mam podobny problem. Jak znam osoby, którym robię zdjęcia to udaję że robię zdjęcie ... one w tym czasie pozują, jak myślą, że zdjęcie zrobione to ja wtedy naciskam sputst migawki i jest fajne naturalne zdjęcie z zaskoczenia. Jednak jak robię zdjęcia obcym ludziom to staram się to robić naturalnie bez zbędnych ceregieli i zawsze ładny uśmiech. A i jeszcze jedno .. staram się nie razić ludzi flashem ;]
                      Canon 400d + kit + Sigma 70 - 300 APO + Canon 50 1.8
                      Moje zdjęcia
                      Radzio Jogger - mój blog
                      Redlog.pl - blog piłkarski

                      Komentarz

                      • ewg
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 1079

                        #12
                        A ja sobie wykombinowałem taką teorię pierwotną i często mi się sprawdza, choć pewnie wymaga jeszcze udoskonaleń:

                        Człowiek to drapieżnik a każde dostrzeżone spojrzenie wprost wywoła w "ofierze" naturalne poczucie zagrożenia (czytaj: przestanie się zachowywać naturalnie). Obiektyw, zwłaszcza szeroki, już nie jest taki jednoznaczny więc można się schować za puszką i "polować" wizjerem a przy każdym odsłonięciu oczu patrzeć wyraźnie w nieco inną strone z podwójnym zaciekawieniem na twarzy (bez sztucznej przesady!) i zupełnym lekceważeniem dla rzeczywistego modela. Wtedy jest szansa, że ten (jeśli jednak coś już podejrzewa) nagle nam się odruchowo odwróci dokładnie tam gdzie chcemy, by sprawdzić na co patrzymy i to może byc ten moment. Oczywiście mowa o przypadkowym modelu a nie umówionym.
                        Dobrze jest wyglądać na zajętego, bo tu (znowu dzikość natury) stanie nieruchome z aparatem będzie odbierane jednoznacznie jako przygotowanie do ataku, a jeszcze z wpatrywaniem się to już w ogóle...

                        Czyli - nie patrzeć wprost, nie zamierać w oczekiwaniu.

                        Komentarz

                        • schabu
                          Pełne uzależnienie
                          • 2006
                          • 1352

                          #13
                          hehehe-dobre, naprawde dobre...
                          Na której strefie chcesz dostać porannego tosta?

                          fotografia biznesowa

                          Komentarz

                          • MacGyver
                            Cenzor
                            • 2006
                            • 7043

                            #14
                            Zamieszczone przez Skipper
                            pewnie zaraz mnie wysmieja ale... do robienia ludzi na ulicy, bezdomnych etc to kup sobie najlepiej analogową Leice z serii M
                            bardzo nieinwazyjny aparat z rewelacyjnie cichą migawką bo prawda jest taka ze lustrzanki bywaja za duże i ludzie na nie dziwnie reagują
                            Ja do fotografowania "na beszczela" używam Pentaxa MZ-7 - mała srebrno-czarna puszka z niedużymi szkłami, po odkręceniu gripa wygląda prawie jak kompakt i zupełnie nie rzuca się w oczy.
                            Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

                            Komentarz

                            • pito
                              Bywalec
                              • 2005
                              • 147

                              #15
                              pomocny bywa tez wizjer kątowy, niby gmerasz cos w puszcze, glowa pochylona w dol i trzaskasz foty

                              Komentarz

                              Pracuję...