War photographer

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • lempl
    Uzależniony
    • 2006
    • 684

    #136
    W tym biznesie panuje olbrzymia konkurencja i nawet jeśli któryś z fotografów ma jakieś napady człowieczeństwa, to jeśli nie będzie potrafił sobie z nimi radzić to szybko wyleci z gry. W filmie jeden dziennikarz mówi, że część reporterów wolałaby żeby obiekt umarł bo mieliby mocniejsze zdjęcie...
    Nie twierdzę, że ich praca nie pełni jakiejś funkcji społecznej, ale to nie znaczy, że mam mieć dla nich szacunek. Mogę podziwiać opanowanie, bezkompromisowość itp, ale moralnie to dla mnie najgorszy typ ludzi.

    To co mówił Nathley do kamery... a co miał mówić?

    Tak jak wspomniana historia z dziewczynką. Jeden sęp był zadowolony , bo miał pełny brzuszek a drugi bo miał pełną kliszę. Mi starcza jaj na przyglądanie się jak jeden owad zjada drugiego owada, ptaki i ludzie to nie dla mnie.
    A swoją drogą gdyby ta cholerna dziewczynka była dorosłym mężczyzną, to pewnie dalej moglibyśmy się wzruszać i podziwiać pracę tego fotografa.

    Jest zawód, są chętni żeby go wykonywać. I tyle...
    Jeden pomaga ratując od śmierci, inny 'pomaga' szukając fotogeniczności w śmierci.

    Komentarz

    • Nivelen

      #137
      Zamieszczone przez maciejj
      Witam.

      Mają panowie, może, napisy polskie do War Photographer?
      Pozdrawiam.
      Polskich nie widziałem, ale może angielskie sie przydadzą ? http://napisy.org/Szukaj.php?s=war+photographer

      Komentarz

      • McKane
        Pełne uzależnienie
        • 2004
        • 2015

        #138
        Zamieszczone przez lempl
        Jest zawód, są chętni żeby go wykonywać. I tyle...
        Jeden pomaga ratując od śmierci, inny 'pomaga' szukając fotogeniczności w śmierci.
        Stary to co piszesz to bzdura kompletna. Fotografowanie smierci, wojny i okrucienstw wcale nie musi isc w parze z obojetnoscia na ludzka krzywde.

        Mozna bylo sfotografowac dziewczynke a potem udzielic jej pomocy ... jedno drugiemu nie przeszkadza. Fotograf to zawod a nie inny gatunek czlowieka.

        Zeby bylo bardziej obrazowo ... napisal bys tak jako zawodowy kierowca ? -> "Jade samochodem patrze wypadek i nikogo dookola. Ale przeciez nie jestem lekarzem wiec jade dalej. Jeden pomaga ratując od śmierci, inny 'pomaga' szukajac zbytu dla majtek"
        http://www.bykom-stop.avx.pl/

        Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

        Komentarz

        • CYNIG
          Uzależniony
          • 2005
          • 694

          #139
          Zamieszczone przez McKane
          Stary to co piszesz to bzdura kompletna. Fotografowanie smierci, wojny i okrucienstw wcale nie musi isc w parze z obojetnoscia na ludzka krzywde...
          Niestety nie jest to co pisze lempl taka bzdura jak by sie wydawalo. Znam nieco z osobistych obserwacji sposoby dzialania i mentalosc tych panow. Nie nazwe ich hienami bo zywie zbyt duzy szacunek do tych zwierzat.
          https://500px.com/tkasiak/galleries

          Komentarz

          • rolaj
            Uzależniony
            • 2006
            • 584

            #140
            Czytając niektóre z wypowiedzi pomyślałem sobie o ludziach, którzy robią co mogą, aby reporterowi uniemożliwić albo przynajmniej utrudnić fotografowanie, przyglądają mu się podczas pracy z niesmakiem i nieskrywanym oburzeniem, a po wszystkim pierwsi wyciągają rece po zdjęcia i wertują gazety. I z takim samym oburzeniem reagują na to, że jest ich na fotografiach zbyt mało, albo nie daj Boże nie ma wcale.
            A ciekawe spostrzeżenia nt. spustoszeń jakie w psychice owych "hien" jak, elegancko i z szacunkiem dla zwierząt, piszą o reporterach wojennych niektórzy koledzy, zawarte są w holenderskim bodajże dokumencie o dziennikarzach, którzy wdzierali się do Iraku z pierwszą linią wojsk nie zważając na sprzeciw Amerykanów. Byli tam ludzie z RMF, Czarnecki z ZETki a także pewna fotografka ze stanów, dla której było to pierwsze poważne zadnie zawodowe. Owa "hiena" tak zasmakowała w padlinie, że została na zawsze w Bagdadzie. A że przy okazji straciła wspólny język z najbliższymi, rozstała się z chłopakiem? Cóż - nikt jej kopniakmi tam nie wysyłał. Mogła pojechać np. do Serengeti. Nachtway robi to co lubi. To nie znaczy wcale, że lubi cierpienie, także cudze. Z pewnością ma przekonanie, że robi to najlepiej jak potrafi (a potrafi jak mało kto). I przekonanie, że to jest potrzebne i ważne. Takiego przekonania Kolegom (i sobie też...) w tą Wielkanoc życzę!
            Ostatnio edytowany przez rolaj; 5875.

            Komentarz

            • McKane
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 2015

              #141
              Zamieszczone przez CYNIG
              Niestety nie jest to co pisze lempl taka bzdura jak by sie wydawalo. Znam nieco z osobistych obserwacji sposoby dzialania i mentalosc tych panow. Nie nazwe ich hienami bo zywie zbyt duzy szacunek do tych zwierzat.
              Ja nawet jestem przekonany ze tak jest ale nie widze powodu dla ktorego nalezaloby sie godzic na ten stan rzeczy mowiac ze jeden leczy drugi nie pomaga bo fotografuje.

              Moze faktycznie nie do konca zrozumialem intencje lempla w tym co napisal i tak przygladajac sie drugi raz jego wypowiedzi mozna ja zrozumiec w nieco inny sposob. Nie bede przeredagowywal mojego poprzedniego posta ale teraz bym napisal go nieco inaczej

              Pozdrawiam
              http://www.bykom-stop.avx.pl/

              Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

              Komentarz

              • CYNIG
                Uzależniony
                • 2005
                • 694

                #142
                Zamieszczone przez rolaj
                Czytając niektóre z wypowiedzi pomyślałem sobie o ludziach, którzy robią co mogą, aby reporterowi uniemożliwić albo przynajmniej utrudnić fotografowanie, przyglądają mu się podczas pracy z niesmakiem i nieskrywanym oburzeniem, a po wszystkim pierwsi wyciągają rece po zdjęcia i wertują gazety. I z takim samym oburzeniem reagują na to, że jest ich na fotografiach zbyt mało, albo nie daj Boże nie ma wcale.
                Powyzsze oparles na jakichs konkretnych informacjach czy to tylko Twoje gdybanie??? (o tych co sie oburzaja a potem narzekaja)

                Zamieszczone przez rolaj
                ... A że przy okazji straciła wspólny język z najbliższymi, rozstała się z chłopakiem? Cóż - nikt jej kopniakmi tam nie wysyłał...
                Dokladnie tak, kazdy "ekstremalny" zawod niesie za soba dodatkowe koszty, czy to zdrowotne, czy to rodzinne czy tez inne.

                Zamieszczone przez rolaj
                ... To nie znaczy wcale, że lubi cierpienie, także cudze...
                NIe lubi, po prostu czyjes cierpienie staje sie dla nich "towarem" ktory da sie sprzedac i na ktorym mozna zrobic sobie marke.

                Zamieszczone przez rolaj
                Z pewnością ma przekonanie, że robi to najlepiej jak potrafi (a potrafi jak mało kto). I przekonanie, że to jest potrzebne i ważne...
                Tu sie zgadzam w 100% tyleze nie zmienia to postaci rzeczy
                https://500px.com/tkasiak/galleries

                Komentarz

                • lempl
                  Uzależniony
                  • 2006
                  • 684

                  #143
                  McKane: Jeśli ktoś wybiera ten zawód to chyba nie po to żeby nieść czynną pomoc? Robi to raczej dla adrenaliny, sławy, pieniędzy itp.
                  To jest jakby nie patrzeć show bussines, jest konkurencja i nie ma miejsca na sentymenty. Oni są w pracy i nie mogą się rozpraszać tym co czuje obiekt bo muszą pilnować światło, po za tym robota ucieka. Ich praca polega na dokumentowaniu a nie na pomocy. Od pomocy sa inni. Jeśli jeden z nich mówi, że w tym zawodzie są osoby którzy woleliby żeby częściej im ludzie przed kamerą umierali to chyba nie mówi o jednej czarnej owcy? A może?
                  Wcale nie twierdzę, że fotograf wojenny to inny gatunek czlowieka.
                  Nie twierdzę też, że nie mają wrażliwości, że nie czytają poezji, nie głosują na demokratów czy nie chodza o zachodzie słońca na łakę ganiać motyle. Chodziło mi tylko o to, że to ludzie który potrafi swoje człowieczeństwo zostawić w domu. To na pewno trudne i jeśli ktos to potrafi to cóż, dobrze dla niego. Mogę ich podziwiać za coś tam, ale na mój szacunek nie zasługują nawet jeśli ich praca czemuś służy.
                  Przykład, przykład... O, paparazzi nikt nie lubi!
                  To oni są jak paparazzi, tylko mają większe jaja.
                  !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                  Uprzedziłeś mnie McKane, napisałem, że tez nie będę edytować i rzeczywiście nie zdedytowałem...
                  Ostatnio edytowany przez lempl; 5800. Powód: Automerged Doublepost

                  Komentarz

                  • rolaj
                    Uzależniony
                    • 2006
                    • 584

                    #144
                    Zamieszczone przez CYNIG
                    Powyzsze oparles na jakichs konkretnych informacjach czy to tylko Twoje gdybanie??? (o tych co sie oburzaja a potem narzekaja)
                    Wyobraź sobie, że na osobistych doświadczeniach.

                    Komentarz

                    • McKane
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 2015

                      #145
                      Zamieszczone przez lempl
                      McKane: Jeśli ktoś wybiera ten zawód to chyba nie po to żeby nieść czynną pomoc? Robi to raczej dla adrenaliny, sławy, pieniędzy itp.
                      Nie no racja to nie pomoc humanitarna, bardziej chodzilo mi o takie sytuacje jak ta z dziewczynka i sepem. Zrobil zdjecie zycia a osobe ktora mu je dala skazal na smierc. W rezultacie pewnie sam doszedl do wniosku ze to byl zly wybor i swoim samobojstwem dal przyklad innym jak nie postepowac by nie rozpoczac procesu samodestrukcji.

                      Zamieszczone przez lempl
                      To jest jakby nie patrzeć show bussines, jest konkurencja i nie ma miejsca na sentymenty. Oni są w pracy i nie mogą się rozpraszać tym co czuje obiekt bo muszą pilnować światło, po za tym robota ucieka. Ich praca polega na dokumentowaniu a nie na pomocy. Od pomocy sa inni. Jeśli jeden z nich mówi, że w tym zawodzie są osoby którzy woleliby żeby częściej im ludzie przed kamerą umierali to chyba nie mówi o jednej czarnej owcy? A może?
                      No ja osobiscie mam nadzieje jednak ze to przypadki a nie norma chociaz nie raz juz sie rozczarowalem na takim idealizmie.

                      Zamieszczone przez lempl
                      Wcale nie twierdzę, że fotograf wojenny to inny gatunek czlowieka.
                      Nie twierdzę też, że nie mają wrażliwości, że nie czytają poezji, nie głosują na demokratów czy nie chodza o zachodzie słońca na łakę ganiać motyle. Chodziło mi tylko o to, że to ludzie który potrafi swoje człowieczeństwo zostawić w domu. To na pewno trudne i jeśli ktos to potrafi to cóż, dobrze dla niego. Mogę ich podziwiać za coś tam, ale na mój szacunek nie zasługują nawet jeśli ich praca czemuś służy.
                      Jesli postepuja tak jak piszesz to zaden szacunek im sie nie nalezy.

                      Po napisaniu tego zdania pojawily sie jednak watpliwosci. Jak oglada sie zdjecie to nikt nie zastanawia sie czy fotograf byl hiena cmentarna - ocenie podlega sama tworczosc. Jesli fotografia robie wrazenie czlowiek mysli ze zrobil to niezly fotograf - ba niektorzy mysla ze tez chcieliby takie fotografie robic.

                      Cholera nie ma to jak w dwoch postach znalezc argumenty przeciwko samemu sobie. Miejmy nadzieje jednak ze tych ktorzy zostawiaja cale czlowieczenstwo w domu historia odpowiednio oceni.

                      Pozdrawiam
                      http://www.bykom-stop.avx.pl/

                      Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

                      Komentarz

                      • lempl
                        Uzależniony
                        • 2006
                        • 684

                        #146
                        Ja nie dyskutuję ze sobą Piszę tylko, że to nie jest czb. Można patrzeć od strony odbioru społecznego tego co zdjęcia przedstawiają, można oceniać wartość artystyczną, można oceniać postawę moralną fotografa, można oceniać jego odwagę itd itd.
                        Kat w krajach z karą śmierci też jest potrzebny. A że lubi swoją pracę. To chyba dobrze?
                        !!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
                        Zamieszczone przez McKane
                        Zrobil zdjecie zycia a osobe ktora mu je dala skazal na smierc. W rezultacie pewnie sam doszedl do wniosku ze to byl zly wybor i swoim samobojstwem dal przyklad innym jak nie postepowac by nie rozpoczac procesu samodestrukcji.
                        Może nie tyle doszedł do wniosku, tylko źli ludzie mu wmówili, że człowiekiem się jest na nie bywa.
                        Mam nadzieję, że ci krórzy to zrobili zdają sobie sprawę, że tez mają krew na rękach!

                        A tak a propos, nie udzielenie pomocy w niektórych krajach jest przestępstwem(sic!).
                        Ostatnio edytowany przez lempl; 5800. Powód: Automerged Doublepost

                        Komentarz

                        • Korean
                          Dopiero zaczyna
                          • 2006
                          • 42

                          #147
                          Śmieszy mnie wasze porównanie dwóch światów. Jednego w którym panuje głód, wojna, gdzie codziennością jest widok śmierci ludzi. Drugiego naszego gdzie mamy niezmącony pokój, a ze śmiercią spotykamy się może raz na 10 lat.

                          Poczytajcie sobie książkę Gustawa Herlinga-Grudzińskiego Inny świat bądź opowiadania Tadeusza Borowskiego takie jak Pożegnanie z Marią, Proszę państwa do gazu . I dopiero wtedy komentujcie bo zdobędziecie jakieś pojęcie o tym. Nigdy nie można oceniać tamtej rzeczywistości po przez pryzmat naszego świata


                          Porównywanie Fotoreporterów do paparazzi albo Hien jest żałosne. Reasumując fajnie pieprzyć głupoty jak się mieszka w ciepłym mieszkanku a wokół panuje niezmącony spokój. Strasznie mnie to dziwi jak ludzie którzy nie maja wyobrażenia co się tam dzieje udzielają się jak by przeżyli 2 wojny światowe. Popytajcie się swoich dziadków czy podczas wojny postępowali humanitarnie.

                          Żal dupę ściska jak widzę wypowiedzi Lempla

                          PS. Przepraszam za nie niecenzuralne słowa ale były one niezbędne do wyrażenia moich poglądów .

                          Komentarz

                          • CYNIG
                            Uzależniony
                            • 2005
                            • 694

                            #148
                            Zamieszczone przez Korean
                            Porównywanie Fotoreporterów do paparazzi albo Hien jest żałosne.
                            Wiesz cos o tym (o sposobie ich pracy, zachowaniu w terenie itd) z praktyki czy piszesz "bo ci sie tak wydaje" ??? (Dla uscislenia, piszemy tu o "war photographer" a nie ogolnie o reporterach.)

                            Zamieszczone przez Korean
                            Strasznie mnie to dziwi jak ludzie którzy nie maja wyobrażenia co się tam dzieje udzielają się jak by przeżyli 2 wojny światowe...
                            Skad zalozenie ze piszacy nie znaja tego z wlasnego zycia? Nie przykladaj do wszystkich wlasnej miary. Oczywiscie nie pisze o wojnach swiatowych ale i po nich konfliktow zbrojnych nie brakowalo.

                            Zamieszczone przez Korean
                            Popytajcie się swoich dziadków czy podczas wojny postępowali humanitarnie.
                            A tego to juz niestety calkiem nie rozumiem.

                            Zamieszczone przez Korean
                            PS. Przepraszam za nie niecenzuralne słowa ale były one niezbędne do wyrażenia moich poglądów.
                            Nie przepraszaj, na ocene wlasnej kultury kazdy sam sobie pracuje.
                            https://500px.com/tkasiak/galleries

                            Komentarz

                            • McKane
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 2015

                              #149
                              Zamieszczone przez Korean
                              Poczytajcie sobie książkę Gustawa Herlinga-Grudzińskiego Inny świat bądź opowiadania Tadeusza Borowskiego takie jak Pożegnanie z Marią, Proszę państwa do gazu . I dopiero wtedy komentujcie bo zdobędziecie jakieś pojęcie o tym. Nigdy nie można oceniać tamtej rzeczywistości po przez pryzmat naszego świata
                              Bardzo cieszy mnie ze w klasie maturalnej znasz lektury obowiazkowe. Zacznij czytac inne ksiazki zeby nieco poszerzyc swoj swiatopoglad to moze nieco wiarygodniejsze stana sie Twoje wypowiedzi.

                              Zamieszczone przez Korean
                              Porównywanie Fotoreporterów do paparazzi albo Hien jest żałosne. Reasumując fajnie pieprzyć głupoty jak się mieszka w ciepłym mieszkanku a wokół panuje niezmącony spokój.
                              A widziales zdjecie na ktorym nad martwym cialem stoi z 7 fotografow szukajac jak najlepszego ujecia ? Fotomontaz pewnie ?

                              Zamieszczone przez Korean
                              Strasznie mnie to dziwi jak ludzie którzy nie maja wyobrażenia co się tam dzieje udzielają się jak by przeżyli 2 wojny światowe. Popytajcie się swoich dziadków czy podczas wojny postępowali humanitarnie.
                              No tak skoro sie udzielasz w tym watku napewno przezyles niejedna wojne i w niejednej jeszcze wezmiesz udzial. Pokaz nam swoje zdjecia z pola walki.

                              Zamieszczone przez Korean
                              PS. Przepraszam za nie niecenzuralne słowa ale były one niezbędne do wyrażenia moich poglądów .
                              No tak w dzisiejszych czasach bez niecenzuralnych slow ani rusz. Kiedys pisarze potrafili kwieciscie sie wyrazac bez bluznierstw zapytaj dziadkow
                              http://www.bykom-stop.avx.pl/

                              Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

                              Komentarz

                              • Korean
                                Dopiero zaczyna
                                • 2006
                                • 42

                                #150
                                streszczając:

                                Pytam się kto daje wam prawo do krytykowania skoro tak samo jak ja macie nikłe pojęcie o tym co tam sie dzieje ?

                                faktycznie uogólniłem ale raczej mały procent polskiego społeczeństwa (mówie o tych którzy urodzili się po wojnie) miało styczność z wojna.

                                Komentarz

                                Pracuję...