4 giga ?! Joj, to strasznie dużo jest... Więc zanim się doczekasz, to poczytaj co na forum pisali o sposobach archiwizowania na dyskach wewnętrzych, zewnętrznych, z macierzami lub bez, napędach, płytach, taśmach i róznych takich zabawkach typu aperture właśnie abo fotostation do poruszania się po takim bałaganie. Było dużo na ten temat.
Jak archiwizujecie zdjecia
Zwiń
X
-
-
Zupełnie nie rozumiem co to ma do rzeczy. Te 4GB to na DVD, które jest backupem "drugiego poziomu". "Normalny" backup na dysku zewnętrznym jest dokładną kopią tego co mam na komputerze. Czyli chyba tak samo jak u Ciebie (przynajmniej tak to zrozumiałem). Tyle, że trzymam te pliki w postaci standardowej (RAW/JPEG).
Ja to rozumiem choć nie mam jeszcze tylu zdjęć. Może poprzednio niezbyt precyzyjnie się wyraziłem. Chodzi mi wyłącznie o to, że jeśli Aperture może pracować zarówno na "bazie w jednym pliku" jak i regularnych folderach ze zdjęciami i nie robi mu to różnicy, to ja bym wybrał normalne foldery ze zdjęciami.
Chyba, że wydajność pracy Aperture na "jednym pliku" jest lepsza niż na folderach. W takim razie rozumiem wybór. Ale jako paranoik i tak robiłbym backup dodatkowo w RAW
Tak "na wszelki wypadek".
Jak nie ma prądu to dyskietka też nie pomoże :PWięc pora odróżnić archiwum programu tag - na dyskietce, do autoloaderów itp. na których zapisuje się archiwa dokumentów w dużych firmach. I też powiesz im, że jak można coś w zamkniętej taśmie przechowywać bez dostępu, bo siedzi taki magazynek w napędzie, w razie gdyby prądu zabrakło? Nie lepiej na dyskietce?
A na serio: to nie jest kwestia tego czy zapisujemy backup na HDD, DVD, BlueRay czy taśmach. Lubię taśmy :P
Jakbym miał w domu to bym używał. Ale zapisywałbym na nich RAWy. Podobnie jak dokumenty tekstowe zapisałbym w ODF a nie w DOC - choć teoretycznie za tym formatem też stoi duża i poważna firma i aktualnie nie ma problemu z odczytaniem takich plików.
I jeśli to możliwe, bardzo byłbym wdzięczny o darowanie sobie argumentów "ad personam", typu, że ktoś plecie farmazony itd. Ja nie znam Ciebie, Ty nie znasz mnie, praktycznie niczego o sobie nie wiemy. Jeśli chodzi o foto to jestem totalnym amatorem ale w tematach związanych z IT (w tym także przechowywania danych) trochę się orientuję.
Wydaje mi się więc, że takie gadanie nic nie wnosi do dyskusji a tylko psuje atmosferę :cool:
pozdrawiam!Komentarz
-
Ja nigdy nie archiwizowałbym swoich zdjęć w formie "zamkniętej", do której w razie czego, za XXX lat, nie można się dobrać normalnie, niskopoziomowo, na poziomie filesystemu. To tej samej klasy zasada co nieużywanie RAID, jeśli nie ma prostego, niezależnego od producenta sposobu na odzyskanie danych, gdy padnie kontroler/usmaży się zasilacz/nie będzie pod ręką drugiego identycznego.
Kopie robocze, cache prevek do szybkiego wglądu itp - spoko, niech sobie będzie nawet na niesformatowanym dysku w tajnych strukturach CupertinoFS
zwłaszcza jeśli zwiększa to wydajność pracy. Ale nie główne archiwum - to musi być bezpośrednio widoczne jako JPG/CR2, najlepiej w jakiejś sensownej strukturze katalogów. I wcale nie kłóci się to z metadanymi, wyszukiwaniem itp. - dobry program sobie poradzi 
BTW, moje archiwum: 300GB RAW, 125GB JPG, wszystko w 5 kopiach na różnych dyskach (wewnętrzny/2x zewnętrzny USB "backup roboczy" na biurku/2x zewnętrzny "backup długoterminowy" trzymany w piwnicy), częściowo dodatkowo na DVD i taśmach LTO2.
BTW#2: na dobrą sprawę to archiwizacja CR2 też nie jest tak w 100% koszerna, bo jednak format zamknięty. Ale lenistwo... i w sumie zawsze można sobie zapisać w backupie jakieś aktualne źródło dcrawa ;-)Komentarz
-
Hmmmm... pierwsze z drugim się nieco kłóci - w takim razie dlaczego nie DNG a CR2 ?Ja nigdy nie archiwizowałbym swoich zdjęć w formie "zamkniętej", do której w razie czego, za XXX lat, nie można się dobrać normalnie, niskopoziomowo, na poziomie filesystemu. (...) Ale nie główne archiwum - to musi być bezpośrednio widoczne jako JPG/CR2, najlepiej w jakiejś sensownej strukturze katalogów.
Wiem, sam nie konwertuję do DNG bo szkoda mi czasu/fatygi, ufając że za X lat nawet RAWy z 10D/G3 będą odczytywalne...Komentarz
-
U mnie tak.
1) NAS 1 (malutki zewnetrzny dysk z interface'm sieciowym) (nazwalem go zbiornik1)
2) NAS 2 (malutki zewnetrzny dysk z interface'm sieciowym) (nazwalem go zbiornik2)
3) Zewnetrzny HDD
4) ostatnio (poniewaz dostalem od DELLa) RD1000 - maly naped USB na wymienne kasetki z dyskami SATA (cos a'la tasma - nieco grubsza ale wezsza niz DLT). Mam 3 kasetki po 160GB - na razie starcza. Potem trzeba bedzie "upgrade zrobic".
Wszystko "zmirrorowane". mam 4 backupy zdjec. .CR2 oraz .JPG (mam jeszcze starsze zdjecia z malpek - od znajomych oraz z czasow jak nie wiedzialem o co chodzi w RAW).
Po ostatniej "czystce" mam ok 200GB zdjec (malutko). Poniewaz mam chrake na 5D MK II (i bede go niedlugo mial) musze sobie backup przemyslec na nowo (moze nawet online storage). .DNG nie robie. Jak przyjdzie czas to przekonwertuje. Narazie nie przejmuje sie tym
Nazewnicto: data, okolicznosc/miejsce, np. 05-02-2009-Londyn-Imreza u Davida
Jako magazynu uzywam Lightrooma i do daje sobie slowa kluczowe jak nie pamietam co i jak wpisuje czesc wydarzenia lokalizacji i po klopocieKomentarz
-
na chwile obecna mam okolo 200~250GB, z czego kopia glowna lezy na dysku wewnetrznym, a zapasowa na zewnetrznym. troche starych zdjec mam na plytach CD, ktore sprawdzilem. z tym ze na plytach CD z 2003-2004 zdarzaly mi sie problemy a wrecz niemozliwosci odczytu - stad m.in. dysk zewnetrzny mi sie wzial.
format - wylacznie MRW, CRW i CR2. na DNG mi szkoda czasu, zwlaszcza ze i z 10D i z 30D sa zauwazalnie wieksze niz gole RAW-yKomentarz
-
Ja myślę, że to kluczowy element naszych dywagacji, co byśmy dziś nie robili z naszymi backupami, co pewien czas oprócz upgrade aparatu, szkieł, kart pamięci, komputerów i innych gratów, backup będziemy upgrade'ować. Czyli i on się nie zestarzeje technologicznie... Nawet patrząc w przeszłość mogę*zobserwować ewolucję mojego systemu backup - i nikt mi nie powie, że właśnie osiągnęła wyżyny tejże ewolucji..
http://www.kadr.org.pl - ... zapraszam...Komentarz
Komentarz