Analog vs Cyfra

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • MacGyver
    Cenzor
    • 2006
    • 7043

    #1021
    Zamieszczone przez Kubaman
    Cudowna figura się tu rysuje..
    Klisza wychodzi drożej niż cyfra, jeśli ktoś robi dużo zdjęć.
    No raczej jak ktoś robi średni dużo :-)
    W związku z tym, wasze szacowne grono od kilku stron usiłuje wcisnąć kit, że dobry fotograf robi zdjęć bardzo mało, a jak robi dużo to **** nie fotograf.
    A to zależy fotograf czego
    A jak podaję już na deser obszary, gdzie nie można robić mało (trudno taka specyfika) to słyszę "o rany, nie zaczynaj znów"
    Nie można robić mało, ale niekoniecznie trzeba pstryać ile wlezie, bez opamiętania. Nie zmienia to oczywiście faktu, że reporter gazety codziennej focący w dzisiejszych czasach analogiem byłby masochistą. Inną sprawa jest że znaczna część tych panów, zafascynowana możliwością zrobienia jednego dnia 1000 zdjęć, bez generowania ogromnych kosztów pstryka jak leci, seriami, wychodząc z założenia że coś się tam potem wybierze, żeby było dobre. Być może właśnie stąd tak niski jest poziom fotografii gazetowej.
    Wszystko w porządku, jeśli tylko jesteście zadowoleni z samych siebie. Fotografowanie analogiem zdaje sie mieć dla was wartość samą w sobie do tego stopnia, ze usprawiedliwia robienie gniotów, podczas gdy robienie gniotów dla przyjemności fotografującego cyfrą jest zwykłym barbarzyństwem.
    Ja tam analogiem foce dla przyjemności. A poza tym klisz używam tam gdzie nie ma czasu na dokładne mierzenie światła, a rozpiętość tonalna matrycy nie pozwala na swobodne fotografowanie, bez martwienia się o smołę w cieniach i przepalenia.
    To w zupełności nikomu by nie przeszkadzało, wszak możecie robić zdjęcia pudełkiem po butach - to dopiero zmaganie z kadrem i światłem - gdyby nie pojawiła się teza przewodnia tego wątku: cyfra jest gorsza od analoga, a fotograf cyfrowy to pół idiota bez mózgu (na szczęście przynajmniej Adamek i sven zostali już zrehabilitowani ). Jest to tym dziwniejsze, że profesjonaliści mówią inaczej, a wśród nas profesjonalistów tej klasy brak. Są za to domowi filozofowie, którzy wiedzą lepiej, co dla mnie jest dobre. Tego nie pojmuję, i pojąć nie mogę.
    Ja tam używam i cyfry i analogów. I jeszcze długo będę używał bo zastosowania i możliwości obu tych "technik" póki co nie w pełni się ze sobą pokrywają
    EDIT: najśmieszniejsze jest w tym to, że przez 10 lat ja sam fociłem analogiem. Kiedy go kupowałem musiałem wydać kupę szmalu jak na moje ówczesne możliwości. Dorobiłem się własnej ciemni, gdzie przesiedziałem sporo czasu sącząc najpierw lemoniadę, a później piwko. Teraz zostałem gadżeciarzem, bo kupiłem sobie L-kę i chodzę z żoną na pokazy lotnicze, gdzie nota bene ostatnio spotkałem Stanisława Markowskiego - przyjaciela mojego Taty - robiącego cyfrą. Jak jesteście takie pasjonaty fotografii, powinniście wiedzieć kto to. Mam wspaniałe zdjęcia, które robił mi porządnym sprzętem z AF kiedy byłem zupełnym dzieckiem. Ale on się nie nadyma jak wy.
    Popatrz, większość piszących w tym wątku opiera się na własnych obserwacjach i przemyśleniach. A Ty głównie cytujesz i powołujesz się kto co zrobił i kto co powiedział. Z całym szacunkiem dla obu panów, których przytoczyłeś, daleko mi do ich fotograficznego poziomu a wręcz gdybym próbował się do nich porównywać byłoby to żałosne, ale nie oznacza to wcale że nie mam prawa mieć własnego zdania, opierać się na własnych obserwacjach i robić zdjęcia tak jak lubię i czym lubię.
    Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

    Komentarz

    • minek
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 1386

      #1022
      Zamieszczone przez Kubaman
      Cudowna figura się tu rysuje..
      Klisza wychodzi drożej niż cyfra, jeśli ktoś robi dużo zdjęć.
      I jak tu z Tobą dyskutować. To już nie pierwszy raz, gdzie w dyskusji, niby to podsumowując podajesz swoje zdanie jako zdanie ogółu (że niby tak wynika z dyskusji).
      A moje zdanie jest takie: Cyfra wychodzi taniej dopiero gdy staje się narzędziem pracy. A i to nie zawsze.

      Jest to tym dziwniejsze, że profesjonaliści mówią inaczej, a wśród nas profesjonalistów tej klasy brak. Są za to domowi filozofowie, którzy wiedzą lepiej, co dla mnie jest dobre. Tego nie pojmuję, i pojąć nie mogę.
      Nie oburzaj się, bo sam się do tych ,,domowych filozofów'' zaliczasz, tylko masz inne zdanie. Po to mamy sobie takie forum, żeby podyskutować. Ot, w myśl zasady, jeden woli rybki, drugi lubi sikać do akwarium. Czy jakoś tak.

      Aha, ja nie zauważyłem, żeby ktoś mówił, co jest dobre dla Ciebie czy innych. Opowiadamy sobie o tym co kto lubi i w jaki sposób mu jest lepiej i dlaczego.

      EDIT: najśmieszniejsze jest w tym to, że przez 10 lat ja sam fociłem analogiem.
      A to na prawdę jest bardzo śmieszne (-:

      Zamieszczone przez MacGyver
      A poza tym klisz używam tam gdzie nie ma czasu na dokładne mierzenie światła, a rozpiętość tonalna matrycy nie pozwala na swobodne fotografowanie, bez martwienia się o smołę w cieniach i przepalenia.
      A ja zawsze staram się naświetlić poprawnie (to znaczy tak jak chcę żeby wyszło) (-:

      Komentarz

      • MacGyver
        Cenzor
        • 2006
        • 7043

        #1023
        Zamieszczone przez minek
        A ja zawsze staram się naświetlić poprawnie (to znaczy tak jak chcę żeby wyszło) (-:
        Czasami starać się a mieć na to jakiekolwiek szanse to dwie zupełnie inne bajki
        Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

        Komentarz

        • Skipper
          Pełne uzależnienie
          • 2006
          • 1112

          #1024
          ale po co wy sie z nim scieracie? on wie lepiej bo wie... i tyle jak nie wie lepiej to tez wie lepiej... 10 lat robił analogiem miał ciemnie a wy co... nic wiec tracicie szanse by siedziec cicho
          a z racji tego iz sie z nim nie zgadzacie to bedziecie zaraz trollami


          BTW jest jeden uznany fotograf z NG ktory bierze 1000 rolek filmu na kazdy wyjazd i prawie nigdy mu nie wystarcza... a prawda jest taka nie znam cyfry ktora by potrafiła oddac to co Velvia 50...
          David Doubilet do swoich podwodnych zdjec równiez uzywa tylko analoga...
          Ostatnio edytowany przez Skipper; 6441.


          EOS Digital 17-200; f/1.4; f1.8; f/4; ; IS; Speedlite 580EX + Apple

          Komentarz

          • Kubaman
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 4709

            #1025
            Zamieszczone przez MacGyver
            ale nie oznacza to wcale że nie mam prawa mieć własnego zdania, opierać się na własnych obserwacjach i robić zdjęcia tak jak lubię i czym lubię.
            ale ja o niczym innym tu nie piszę :smile: . Szanuję każdą możliwą opcję: głupie jasie, kompakty, analogi, średni format, cyfrę, Canona, Nikona itd. To przecież nie ja twierdzę, że jesteście gorsi bo analogowi, tylko odwrotnie (a w każdym razie chomsky, a wy go popieracie). Tylko i wyłącznie o to mi chodzi. A zdania Tomaszewskiego podałem jako ciekawostkę, opinię profesjonalisty.


            Skipper, jesteś beznadziejnie prosty.
            www.jakubszyma.pl

            www.szyma.com

            Komentarz

            • MacGyver
              Cenzor
              • 2006
              • 7043

              #1026
              Zamieszczone przez Kubaman
              ...To przecież nie ja twierdzę, że jesteście gorsi bo analogowi...
              Ale ja nie jestem analogowy, 90% swoich zdjęć robię cyfrą.
              ...tylko odwrotnie (a w każdym razie chomsky, a wy go popieracie). Tylko i wyłącznie o to mi chodzi.
              Ja nikogo nie popieram, wyrażam tylko swoje zdanie
              A zdania Tomaszewskiego podałem jako ciekawostkę, opinię profesjonalisty.
              Tak, ale potem próbowałeś udowodnić że skoro Tomaszewski tak powiedział to jest to prawda absolutna i niepodważalna, zawsze i w każdej sytuacji.
              Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

              Komentarz

              • Skipper
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 1112

                #1027
                Zamieszczone przez Kubaman
                Skipper, jesteś beznadziejnie prosty.
                w twoich ustach to komplement choc nie wiem czy sens tego zrozumiesz
                wiec choc zrozum ze nie wiesz wszystkiego najlepiej a duzo zyskasz


                EOS Digital 17-200; f/1.4; f1.8; f/4; ; IS; Speedlite 580EX + Apple

                Komentarz

                • Bagnet007
                  Pełne uzależnienie
                  • 2006
                  • 1344

                  #1028
                  Zamieszczone przez Kubaman
                  Cudowna figura się tu rysuje..
                  Klisza wychodzi drożej niż cyfra, jeśli ktoś robi dużo zdjęć.
                  W związku z tym, wasze szacowne grono od kilku stron usiłuje wcisnąć kit, że dobry fotograf robi zdjęć bardzo mało, a jak robi dużo to **** nie fotograf. A jak podaję już na deser obszary, gdzie nie można robić mało (trudno taka specyfika) to słyszę "o rany, nie zaczynaj znów".
                  O rany... dlaczego czytasz tak fragmentarycznie. Dalej było napisane:
                  Zamieszczone przez Ja
                  -Ci, którzy robią pokazy lotnicze itp. robią to mkIII lub podobnymi.
                  A wcześniej:
                  Zamieszczone przez Ja
                  -Ale ja nie mam nic przeciw waleniu serii a tym bardziej AFowi.
                  -Racja, analog ma zawężone spektrum tematyczne.
                  -...
                  Gdzie ja napisałem, że są cieniasami bo nie robią analogami i walą seriami?? Nigdzie !

                  Zamieszczone przez Kubaman
                  Wszystko w porządku, jeśli tylko jesteście zadowoleni z samych siebie. Fotografowanie analogiem zdaje sie mieć dla was wartość samą w sobie do tego stopnia, ze usprawiedliwia robienie gniotów, podczas gdy robienie gniotów dla przyjemności fotografującego cyfrą jest zwykłym barbarzyństwem.
                  Kolejny wyssany z palca argument.

                  Zamieszczone przez Ja
                  Tak samo bym postępował, gdyby miał cyfrę.
                  To wynika ze specyfiki dziedziny fotografii która mnie interesuje (nie interesują mnie fruwające ptaki czy samoloty). Mnie interesuje pejzaż otwarty bądź miejski. Z tego co wiem to fotografia profesjonalna nie kończy się na pokazach lotniczych ? Po co powstały aparaty średnio czy wielkoformatowe ? Na pewno nie po to, aby uchwycić boom podczas przekraczania bariery dźwięku przez samolot. Chcesz robić poważne zdjęcia architektury śmiesznym tilt&shiftem Canona/Nikona/... ? Możesz, ale właśnie m.in. to jest sfera fotografii w której wielki format czuje się jak ryba w wodzie. Zapinasz kasetę, regulujesz obiektyw w każdej płaszczyźnie, wszystko jest tak jak należy. Robisz skan i 1Ds mkII z podpiętym 35L jest wbity w ziemię (już nie mówię o jakości zdjęcia tylko pod względem ostrości). Tak, to jest opinia amatora, ale podparta opinią profesjonalisty- Piotra Kotuchy. Tego było trzeba ? Opinii fachowca ? ... już jest. "Jak jesteście takie pasjonaty fotografii, powinniście wiedzieć kto to."

                  Komentarz

                  • Kubaman
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 4709

                    #1029
                    Zamieszczone przez MacGyver
                    Tak, ale potem próbowałeś udowodnić że skoro Tomaszewski tak powiedział to jest to prawda absolutna i niepodważalna, zawsze i w każdej sytuacji.
                    Zamieszczone przez Kubaman
                    po pierwsze podawałem wam tylko opinię profesjonalisty, z którą zresztą można polemizować. Profesjonalista ów jest dla mnie zdecydowanie większym autorytetem niż chomsky i na opinii T.T. mogę prawdziwie polegać, choćbym się z nią nawet nie zgadzał.
                    jak widać nie

                    jedynym grzechem jaki popełniłem, to że zaprotestowałem twierdzeniu, że za 300pln można mieć to samo co w dobrej cyfrze, ale z lepszą jakością. To wywołało takie straszliwe protesty.


                    Bagnet, poczytaj kpiny chomsky'ego, zrozumiesz o czym piszę. Dlaczego czytasz tylko swoje posty?


                    EDIT: zresztą, rozpoczynałem tę dyskusję ciekawy waszych opinii o tym co powiedział Tomaszewski. Teraz toczę walkę z całą armią przeciwników, a w sumie nie wiem po co. Do tego do dyskusji włączył się mój ulubieniec troll co sprawia, że może być tylko gorzej. Dobrego wieczoru życzę, analogowcy !
                    www.jakubszyma.pl

                    www.szyma.com

                    Komentarz

                    • Bagnet007
                      Pełne uzależnienie
                      • 2006
                      • 1344

                      #1030
                      Zamieszczone przez Kubaman
                      Dobrego wieczoru życzę, analogowcy !
                      Dobry pomysł Ty... cyfrowcu . Idę spać, ale wcześniej osiągnę stan nirwany wdychając opary świeżo otwartego slajdu i słuchając trzasku kurtynowej migawki o horyzontalnym przebiegu (takiej 100% analogowej) .

                      Komentarz

                      • MacGyver
                        Cenzor
                        • 2006
                        • 7043

                        #1031
                        Zamieszczone przez Kubaman
                        jak widać nie
                        A potem broniłeś jej jak niepodległości :-)
                        jedynym grzechem jaki popełniłem, to że zaprotestowałem twierdzeniu, że za 300pln można mieć to samo co w dobrej cyfrze, ale z lepszą jakością. To wywołało takie straszliwe protesty.
                        Nie można mieć tego samego, ale można mieć coś, co pozwoli wygenerować obraz identycznej jakości.

                        Pozdrawiam :-)
                        Cyfrowo - analogowiec z rozdwojeniem jaźni potęgowanym dwusystemowością
                        Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

                        Komentarz

                        • Bahrd
                          Pełne uzależnienie
                          • 2007
                          • 3053

                          #1032
                          Zamieszczone przez Skipper
                          [...]

                          BTW jest jeden uznany fotograf z NG ktory bierze 1000 rolek filmu na kazdy wyjazd i prawie nigdy mu nie wystarcza... a prawda jest taka nie znam cyfry ktora by potrafiła oddac to co Velvia 50...
                          David Doubilet do swoich podwodnych zdjec równiez uzywa tylko analoga...
                          Dżizas! Ciekawe jak pogodzić 1000 rolek chemii (z której 99% pójdzie do śmieci wcześniej, a pozostały 1% później) z uszanowaniem natury propagowanym przez NG?

                          Poza tym, Panie i Panowie:
                          Zastanówcie się: Wasi poprzednicy sprzed 100/200/300 lat - adepci malarstwa - kłócili się zapewne, co lepsze - akwarela/gwasz czy olej/tempera.
                          Oczywiście porównanie kliszy do akwareli nie wytrzyma mocniejszej krytyki, ale mam wrażenie, jedna jak i druga pozostanie (jest już?) ciekawostką raczej niż normą. Dlaczego? Bo "trudniej się w nich robi"!
                          Dla przykładu: wymieńcie z pamięci najbardziej znane akwarele/gwasze? A potem olejne...

                          Tak więc Koleżanki i Koledzy Analogowcy - jesteście i będziecie ekskluzywni 'per se'!
                          A nam - cyfrakom - pozostaje trzaskać metalową migawką 'wertykalną' setki tysięcy zdjęć w nadziei, że to jedno zrobi wreszcie na Was wrażenie...
                          EOS - conditio sine Kwanon...

                          Komentarz

                          • Jester
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 337

                            #1033
                            Zamieszczone przez KuchateK
                            Te linki wracają jak bumerang.
                            Mnie tam nieodmiennie ciekawi czemu do takich testów nie skanuje się zdjęć na bębnach? Imacon i Minolta to skanery płaskie. Imacon nawet niezły - ale gorszy od płaskiego Scanmate Plus, (który właśnie poszedł na Allegro za 600 złotych - to apropos wątku o potwornych cenach skanerów).
                            I druga ciekawostka: czemu na litość boską debil robiący te testy ROZCIĄGA zdjęcia z cyfrówki? Ja wiem, że najlepiej porównywać zdjęcia tej samej wielkości, ale to chyba nie miał być test algorytmów interpolacji Canona 1D? Z natury mydlane zdjęcia z cyfry rozciągnięte robią się jeszcze bardziej mydlane - i wszyscy się cieszą, że klisza jest do d..y, bo widać na skanach ziarno.
                            Podsumowując: fajne testy. Tendencyjne mocno, ale - jak widać - skuteczne ;-)

                            J

                            Komentarz

                            • MacGyver
                              Cenzor
                              • 2006
                              • 7043

                              #1034
                              Zamieszczone przez Bahrd
                              Dżizas! Ciekawe jak pogodzić 1000 rolek chemii (z której 99% pójdzie do śmieci wcześniej, a pozostały 1% później) z uszanowaniem natury propagowanym przez NG?
                              Potem zatrudnia się kolesi takich jak ja, co robią z tego czysta wodę i nawóz pod drzewka :-)
                              Poza tym, Panie i Panowie:
                              Zastanówcie się: Wasi poprzednicy sprzed 100/200/300 lat - adepci malarstwa - kłócili się zapewne, co lepsze - akwarela/gwasz czy olej/tempera.
                              Oczywiście porównanie kliszy do akwareli nie wytrzyma mocniejszej krytyki, ale mam wrażenie, jedna jak i druga pozostanie (jest już?) ciekawostką raczej niż normą. Dlaczego? Bo "trudniej się w nich robi"!
                              Dla przykładu: wymieńcie z pamięci najbardziej znane akwarele/gwasze? A potem olejne...
                              Nie do końca trafione porównanie. Wymienione przez Ciebie techniki malarskie rozwijały się równolegle, a matryce można zakwalifikować jako następce tradycyjnych materiałów światłoczułych.
                              Tak więc Koleżanki i Koledzy Analogowcy - jesteście i będziecie ekskluzywni 'per se'!
                              E tam, ekskluzywni to są użytkownicy Hasselbladów, wszystko jedno czy analogowych czy cyfrowych ;-)
                              A nam - cyfrakom - pozostaje trzaskać metalową migawką 'wertykalną' setki tysięcy zdjęć w nadziei, że to jedno zrobi wreszcie na Was wrażenie...
                              Nadzieja jest matką.... no nieważne
                              Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

                              Komentarz

                              • adamek
                                Pełne uzależnienie
                                • 2004
                                • 2265

                                #1035
                                Skoro jestem wywołany do tablicy to się wypowiem.

                                a) nie fotografuje otworkami, pudełkami po butach, po filmach, czy innymi płytkami sferycznymi - bo mnie to kompletnie nei jara. Robiłem kiedyś takie fotki, widziałem dużo - ja nie kumam tego klimatu, być może moja percepcja jest za wąska. Aczkolwiek - szacunek dla tych którzy potrafią zrobić coś fajnego (no dobra, widziałem tylko jedną fajną fotę i jeden fajny projekt robiony otworkami, ale cii )

                                b) Tak samo jak minek - nie umiem konwertować ładnie cyfry na b&w. Nie mówię że się nie da - mówię że ja zamiast spędzać godziny nad photoshopem (btw mam zainstalowane teraz tylko elements 2.0 i mi kompletnie wystarcza ) i nauczyć się jak to się robi - wolę wziąć książkę, czy coś . A poza tym lubię ziarno negatywu - a że tego też nei potrafię zasymulować na komputerze, to ciągle używam negatywów.

                                c) Cyfrę kupiłem do zarabiania. I... zarabiam nią. Jest dużo prościej i szybciej niż analogiem - bo i tak każdy odbiorca moich zdjęć chce je w postaci cyfrowej... Oczywiście, jakieś własne projekty (kolorowe) także robię cyfrowo bo.. wystarcza mi jej jakość. A nie widzę jakiejś różnicy na odbitce kolorowej między cyfrą a negatywem małoobrazkowym. (być możę, to jest moja wina - zgubiłem neidawno okulary. ). Różnicę widzę dopiero na poziomie slajdu średnioobrazkowego --> lecz nie stać mnie na aparat na śerdni obrazek. A co dopiero na duży.

                                d) I tak najfajniej się fotografuje kamerą wielkoformatową. I to nei ze względu na jakość slajdu 4x5 cala (bo film 6x7 cala to i tak strasznie dużo...) ale na nieogranizone możliwości. Może kiedyś jak kupię sobie kamerę to będe wyglądał tak... http://blogs.gettyimages.com/sport/2...ships-wrap-up/

                                Miłego dnia
                                adam jastrzębowski
                                cyfra i analog. obiektywy, statyw i monopod
                                tu tu

                                Komentarz

                                Pracuję...