Analog vs Cyfra

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • minek
    Pełne uzależnienie
    • 2005
    • 1386

    #1066
    Zamieszczone przez gawryl
    niemniej jednak - jak ktoś chce posiadać dobrej jakości kolorowe zdjęcia - to mamy problem ze skanowaniem - i cyfra tutaj wygrywa, bo nie trzeba się godzinami męczyć na skanowaniem każdej klatki.
    Nie trzeba godzinami. Skanowanie bardzo przypomina ,,wywoływanie'' z RAW. Sam ,,odczyt'' klatki trwa dłużej, a reszta to już zależnie od softu. Wystarczy, że skaner skanuje i przetwarza w > 8bit a przesyła w 16 bitach. Jak seria klatek jest podobnie naświetlonych, to wystarczy dokładnie ustawić pierwszą i reszta jest dobrze.

    Komentarz

    • Jester
      Początki nałogu
      • 2005
      • 337

      #1067
      Zamieszczone przez Bagnet007
      Kontrastowa Velvia potrzebuje ~ 4.8
      O ile mi wiadomo - nie ma skanera z takim Dmax, więc problem jest czysto teoretyczny

      Provia odrobinę więcej, gdyż ma mniejszy kontrast.
      Ale szczerze mówiąc to mi by nawet nie przeszkadzało kilkukrotne skanowanie jednej klatki z różnymi ekspozycjami. Nigdzie mi się nie spieszy :-)
      Jeżeli skaner się nie wyrabia - to kilkukrotne skanowanie nie ma za dużego sensu. To tak, jak robienie HDR-a z tego samego pliku rozjaśnionego w Photoshopie.

      Komentarz

      • Bagnet007
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 1344

        #1068
        Zamieszczone przez Jester
        O ile mi wiadomo - nie ma skanera z takim Dmax, więc problem jest czysto teoretyczny
        http://www.nikonusa.com/template.php...productNr=9238 :-D

        Zamieszczone przez Jester
        Jeżeli skaner się nie wyrabia - to kilkukrotne skanowanie nie ma za dużego sensu. To tak, jak robienie HDR-a z tego samego pliku rozjaśnionego w Photoshopie.
        Można zeskanować z różnymi korekcjami ekspozycji i poskładać w PSie.

        Komentarz

        • MacGyver
          Cenzor
          • 2006
          • 7043

          #1069
          Zamieszczone przez Bagnet007
          Można zeskanować z różnymi korekcjami ekspozycji i poskładać w PSie.
          Silver Fast sam robi HDR-y... i to nawet dokładana do skanerów wersja SE.
          Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

          Komentarz

          • Bagnet007
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 1344

            #1070
            Zamieszczone przez MacGyver
            Silver Fast sam robi HDR-y... i to nawet dokładana do skanerów wersja SE.
            Takie sofware'owe czy sam skanuje tyle razy ile mu potrzeba ?

            Komentarz

            • MacGyver
              Cenzor
              • 2006
              • 7043

              #1071
              Zamieszczone przez Bagnet007
              Takie sofware'owe czy sam skanuje tyle razy ile mu potrzeba ?
              A cholera go wie, ale że specjalnie dłużej to nie trwało, to pewnie software'owe :-) Jeszcze tego nie rozkminiłem, bo nowy skaner i Silver Fasta mam od wczoraj :-)
              Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

              Komentarz

              • Bagnet007
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 1344

                #1072
                Zamieszczone przez MacGyver
                A cholera go wie, ale że specjalnie dłużej to nie trwało, to pewnie software'owe :-) Jeszcze tego nie rozkminiłem, bo nowy skaner i Silver Fasta mam od wczoraj :-)
                Mam nadzieję, że pochwalisz się próbkami możliwości nowego nabytku :smile: ?

                Komentarz

                • Jester
                  Początki nałogu
                  • 2005
                  • 337

                  #1073
                  A, w intrukcji...
                  TEORETYCZNIE to te skanery mają naprawdę świetnie parametry. Tyle, że w praktyce ten Nikon na "gęstej" kliszy typu velvia widzi w cieniach mniej, niż bęben z teoretycznym Dmax=4. Epson Perfection 3200 ma teoretycznie 3200 dpi, w praktyce - może połowę, o dmax wogóle nie wspomnę, bo jest tak kiepskie, że małoobrazkowej velvii na nim nie poskanujesz nawet jako wglądówek.
                  Epson Pervection V700 Photo ma teoretycznie 4D i 6400 dpi rozdzielczości optycznej - jedno i drugie wyssane z palca. Na małoobrazkowej Velvii się wykłada koncertowo.
                  Kiedyś gdzieś widziałem stronę, na której jakiś fanatyk pomierzył rzeczywistą rozdzielczość i Dmax kilku amatorskich skanerów. Generalnie wyszło, że dmax było brane kompletnie z sufitu a rodzielczość maksymalna była w rzeczywistości dużo mniejsza, niż podawała instrukcja.
                  Poza tym już od dawna wiadomo, że inaczej naświetla się slajdy robione z myślą o skanowaniu, a inaczej te, które mają być tylko oglądane na rzutniku. Te drugie - mormalnie, naświetlane na światła, te pierwsze - jaśniej. A velvię to nawet sporo jaśniej

                  Można zeskanować z różnymi korekcjami ekspozycji i poskładać w PSie.
                  Samo skanowanie z różnymi korekcjami to chyba niewiele da, ale nie próbowałem. Sens miało by zrobienie paru zdjęć z różną ekspozycją (od za ciemnego do za jasnego), zeskanowanie 1:1, złożenie ich do kupy i zrobienie normalnego HDR-a. Tylko komu by się chciało...

                  J

                  Komentarz

                  • MacGyver
                    Cenzor
                    • 2006
                    • 7043

                    #1074
                    Zamieszczone przez Bagnet007
                    Mam nadzieję, że pochwalisz się próbkami możliwości nowego nabytku :smile: ?
                    No nie omieszkam, tylko się najpierw muszę nauczyć porządnie skanować
                    Niemniej, tytułem wyjaśnienia, mój skaner to zwykły płaski Canon 8600F. Nic specjalnego, ale na moje amatorskie potrzeby powinien wystarczyć. Jak coś czasami robię coś do celów komercyjnych to teraz już tylko cyfra :-| ... a gdybym bardzo musiał na negatywie (b&w) to i tak wybrane klatki zaniesie się na bęben.
                    Zamieszczone przez Jester
                    Samo skanowanie z różnymi korekcjami to chyba niewiele da, ale nie próbowałem...
                    Oj da, i to bardzo dużo, zwłaszcza w przypadku słabszego skanera. Spróbuj porównać tradycyjną odbitkę i skan z tej samej klatki negatywu.
                    Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

                    Komentarz

                    • Jester
                      Początki nałogu
                      • 2005
                      • 337

                      #1075
                      Oj da, i to bardzo dużo, zwłaszcza w przypadku słabszego skanera. Spróbuj porównać tradycyjną odbitkę i skan z tej samej klatki negatywu.
                      Ja miałem na myśli skanowanie TEJ SAMEJ klatki, jakiejś ciemnej velvii na przykład i bawienie się w HDR-a na skanerze. Jak zdjęcie jest za ciemne i zwyczajnie nie ma szczegółów w cieniach - to skanowanie go pięć razy niewiele pomoże... A odbitki ze skanem z negatywu nie będę porównywał, bo wiadomo, co jest lepsze

                      J

                      Komentarz

                      • Bagnet007
                        Pełne uzależnienie
                        • 2006
                        • 1344

                        #1076
                        Zamieszczone przez Jester
                        Ja miałem na myśli skanowanie TEJ SAMEJ klatki, jakiejś ciemnej velvii na przykład i bawienie się w HDR-a na skanerze. Jak zdjęcie jest za ciemne i zwyczajnie nie ma szczegółów w cieniach - to skanowanie go pięć razy niewiele pomoże... A odbitki ze skanem z negatywu nie będę porównywał, bo wiadomo, co jest lepsze

                        J
                        Ale my mamy na myśli poprawnie naświetloną klatkę i skanowanie jakimś kiepskim skanerem. Za jednym przejściem nie wyciągnie detali z cieni i świateł więc trzeba zrobić dwie ekspozycje (od strony skanera), raz na cienie raz na światła (lub jeszcze więcej jeśli potrzeba).

                        Komentarz

                        • Jester
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 337

                          #1077
                          Zamieszczone przez Bagnet007
                          Ale my mamy na myśli poprawnie naświetloną klatkę i skanowanie jakimś kiepskim skanerem.
                          I chciałoby Ci się pitolić ze skanowaniem jednej POPRAWNIE naświetlonej klatki parę razy? To już lepiej kupić od razu lepszy skaner. Twój czas też kosztuje i pitolenie się z jakimś Plustekiem za 299 złotych nie ma IMHO sensu. Pozornie szczędzisz pieniądze - i stracisz kupę czasu, a wynik i tak będzie gorszy niż skan na porządnym skanerze. Nie kalkuluje się nijak.

                          J

                          Komentarz

                          • Bagnet007
                            Pełne uzależnienie
                            • 2006
                            • 1344

                            #1078
                            Zamieszczone przez Jester
                            I chciałoby Ci się pitolić ze skanowaniem jednej POPRAWNIE naświetlonej klatki parę razy? To już lepiej kupić od razu lepszy skaner. Twój czas też kosztuje i pitolenie się z jakimś Plustekiem za 299 złotych nie ma IMHO sensu. Pozornie szczędzisz pieniądze - i stracisz kupę czasu, a wynik i tak będzie gorszy niż skan na porządnym skanerze. Nie kalkuluje się nijak.

                            J
                            Pewnie że tak :smile: To było tylko teoretyczne rozwiązanie. Dlatego właśnie nie kupiłem skanera za 299zł (tzn. w ogóle nie kupiłem ).

                            Komentarz

                            • MacGyver
                              Cenzor
                              • 2006
                              • 7043

                              #1079
                              Zamieszczone przez Jester
                              I chciałoby Ci się pitolić ze skanowaniem jednej POPRAWNIE naświetlonej klatki parę razy?
                              A co powiesz o tych, którym chce się pitolić w składanie HDR-ów ze zdjeć cyfrowych :-D
                              To już lepiej kupić od razu lepszy skaner. Twój czas też kosztuje i pitolenie się z jakimś Plustekiem za 299 złotych nie ma IMHO sensu. Pozornie szczędzisz pieniądze - i stracisz kupę czasu, a wynik i tak będzie gorszy niż skan na porządnym skanerze. Nie kalkuluje się nijak.
                              Porządnymi skanerami tez sie robi HDR-y :-) Tyle że soft, którego używa się do skanowania robi to sam, i to na tyle dobrze że nie trzeba się babrać w PSie :-)
                              Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj

                              Komentarz

                              • Jester
                                Początki nałogu
                                • 2005
                                • 337

                                #1080
                                Zamieszczone przez MacGyver
                                A co powiesz o tych, którym chce się pitolić w składanie HDR-ów ze zdjeć cyfrowych :-D
                                Stawiasz cyfrówkę na statywie i robisz 6 zdjęć. Składasz je do kupy, wychodzi przeważnie dziwoląg z aureolkami dookoła cieni, ale niektórym się podoba
                                I wszycho. Jak ktoś ma wprawę - to idzie jak z automatu.
                                W kliszy jest to trochę bardziej skomplikowane, bo będę się upierał, że zdjęcia, z którym skaner nie daje sobie rady - nie uratuje parokrotne skanowanie tego samego zdjęcia, w którym detali zwyczajnie nie ma. A robienie paru zdjęć a'la prawdziwy HDR na kliszy za trzy dychy rolka to herezja, i tak cud, jak ktoś się pokusi o dodatkowe zdjęcie w ramach zwyczajnego bracketingu.

                                Porządnymi skanerami tez sie robi HDR-y :-) Tyle że soft, którego używa się do skanowania robi to sam, i to na tyle dobrze że nie trzeba się babrać w PSie :-)
                                A ja będę się upierał, że oprogramowanie od porządnych skanerów czegoś takiego jak HDR nigdy nie miało (coś mi majaczy soft od Imacona, ale nawet jeżeli - to nigdy tego nie używałem, bo pewnie nie działało). To przyszło dopiero z cyfrówkami (a podobno mają taką fenomenalną rozpiętość tonalną) i dopiero teraz przeszło do skanerów, które nie dają sobie rady z bardziej wymagającymi (albo niedoświetlonymi) kliszami (a dziwne, bo te skanery ostatnio mają na papierze takie zaje...ste parametry, że powinny velvię prześwietlać na wylot razem z opakowaniem. A nie dają rady).

                                Ja z resztą bardzo chętnie zobaczyłbym efekt takiego HDR-a skanowanego kilka razy z jednej klatki - velvia może być Jeżeli ktoś ma taką klatkę do eksperymentowania i płaszczaka z hdr-em - to sam jestem ciekaw. Do A4/300 dpi A póżniej byśmy tą klatkę wrzucili na bęben bez żadnego HDRA-a. Przynajmniej jakaś korzyść by była z tego długaśnego wątku bez treści :smile:

                                J

                                Komentarz

                                Pracuję...