Forum Canon-Board.info jest własnością prywatną. Decyzje Właściciela Forum są ostateczne.
Celem serwisu i forum Canon-Board.info jest wymiana doświadczeń i gromadzenie wiedzy z zakresu fotografii,zarówno techniki fotografowania jak i dot. sprzętu, w szczególności sprzętu fotograficznego marki Canon.
Zasady Forum
Wypowiedzi na Forum należy konstruować z zachowaniem ogólnie przyjętych zasad dobrego wychowania. Naruszenia nie będą tolerowane. Nie zezwala się na publikowanie materiałów (linki, zdjęcia, treści) o treści wulgarnej, sprzecznej z prawem lub mogące wywoływać spory, polemiki , działania, na tle religijnym, politycznym czy światopoglądowym.
Pisząc nową wiadomość - sprawdź czy wnosi ona coś do dyskusji oraz czy nie odbiega ona od tematu wątku. Niemile widziane jest pisanie postów w stylu "zgadzam się" i koniec lub powtarzanie argumentów.
Zanim założysz nowy temat, sprawdź w wyszukiwarce, czy nie był on już wcześniej poruszany na forum. W 90% przypadków był. Jeśli masz pytania związane z takim tematem, dopisz nowego posta do istniejącego wątku (o ile już nie ma w nim na nie odpowiedzi).(Z uwagi na ograniczenia techniczne wbudowanej wyszukiwarki Forum, alternatywnie proponujemy używać wyszukiwarki Google z komendą
"szukana_fraza site:Canon-Board.info")
Zakładając wątek nadaj mu tytuł, który dobrze podsumuje jego treść. Jeśli masz pytanie dotyczące obiektywu/aparatu, to podaj jego nazwę i zaznacz na czym problem polega. Nie jest mile widziane pisanie postów pod tytułem: "Pomocy", "Nie działa", "Co kupić?".
Należy przestrzegać tematyki na poszczególnych forach. Mam nadzieję że tematyka poszczególnych
forów jest dość jasna i proszę o jej przestrzeganie. Pisanie w nieodpowiednich miejscach powoduje dodatkową pracą dla moderatorów.
Ortografia - każdy piszący na forum powinien dokładnie sprawdzić pisownie przed wysłaniem posta. Zwracanie uwagi innym użytkownikom na ich błędy ortograficzne może odbywać się jedynie przez przesyłanie prywatnej wiadomości do użytkownika lub zaraportowanie posta do moderatorów. Należy unikać niechlujnego pisania wiadomości. Jeżeli szanujesz czas i wiedzę innych użytkowników Forum i chcesz od nich otrzymać odpowiedź, zadbaj o schludny i poprawny ortograficznie wygląd swojej wiadomości. Moderatorzy mają prawo poprawiać błędy w treści posta i przyznawać ostrzeżenia za rażące naruszenia niniejszego punktu. Dopuszczamy pisanie bez polskich liter.
Nie mile widziane jest odsyłanie do archiwum bez podania linka do odpowiedniego wątku.
Reklama na forum.
Dopuszczalne jest reklamowanie działalności fotograficznej tj. usług fotograficznych, wykonywania fotografii.
Wszystko co jest przeznaczone DLA fotografów uznawane jest za działalność komercyjna (np. warsztaty, albumy, odbitki, cały sprzęt fotograficzny).
Zasady reklamowe uregulowane są szczegółowo w odpowiedniej sekcji FAQ 'Zasady reklamy i działalności komercyjnej' które stanowią załącznik do niniejszego regulaminu.
Oferty sprzedaży/kupna sprzętu należy umieszczać jedynie w odpowiednim podforum zgodnie z zasadami Działu Giełda. Użytkownicy naruszający zasady działalności komercyjnych będą odpowiednio ostrzeżeni/ukarani, a ich wpisy usunięte.
Prezentowane zdjęcia muszą mieć rozmiar do 1280 pikseli w poziomie i do 900 pikseli w pionie.
Dostęp do forum z bramek internetowych może być niemożliwy z przyczyn technicznych - dla ograniczenia dostępu "anonimom" lubujących się w nagminnym łamaniu Regulaminu Forum. Zakładanie kolejnych użytkowników w celu ominięcia nałożonych ograniczeń na użytkownika (blokada tzw. Ban czasowy lub stały) skutkować będzie blokadą na numer IP.
Zasady porządkowe
Moderatorzy mają prawo ostrzegać w przypadku naruszenia ww. zasad lub netykiety oraz zablokować możliwość wypowiadania się na forum (czasowo lub stale) w przypadku poważnych/powtarzających się przypadków łamania regulaminu przez użytkownika. Administrator ma prawo zablokować konto użytkownika w przypadku rażącego naruszenia regulaminu. Administrator forum nie usuwa kont "na życzenie".
Posty i wątki naruszające regulamin, prawo lub dobre obyczaje będą edytowane, przenoszone lub kasowane przez moderatorów. Moderatorzy nie usuwają postów, ani nie zamykają wątków "na życzenie", tak więc proszę się dwa razy zastanowić zanim się coś napisze.
Zastrzeżenia co do decyzji i działań Moderatorów należy zgłaszać w pierwszej kolejności poprzez prywatną wiadomość do danego Moderatora. Kolejnym krokiem jest link 'Kontakt' na dole strony Serwisu do Właściciela forum ? użytkownik fomag . Moderatorzy nie mają prawa zmieniać decyzji innych moderatorów.
2014.10.12 - zmiana dot. działań komercyjnych; patrz też tutaj: http://www.canon-board.info/faq.php
2017.12.01 - zmiana pkt 9. dotycząca dopuszczalnych rozmiarów zdjęć, od teraz można 1280 x 900 pikseli.
Gdzieś widziałem takie zestawienie możliwości odwzorowania detali cyfry i analoga, niestety teraz nie znajdę.
W wynikach 1Ds mkII minimalnie przewyższa małoobrazkową Velvię100 (choć z jej specyfikacji wynika, że potrafi "zobaczyć" do 160l/mm, a to więcej niż 1Ds).
Lecz generalnie myślę, że takie porównania to sobie można... .Nie ze względu, że mały obrazek wypadł odrobinę gorzej, ale dlatego że różnice zobaczy się dopiero przy gigantycznych powiększeniach. Ja jak dotąd nie robiłem nic większego od 20x30cm, a na pewno nie będę wychodził powyżej 40x60cm. Przy takich powiększeniach jakość jest wyśmienita.
Do analoga trzeba mieć cierpliwość i wyczucie :smile:
Jeśli chcesz mieć dobre zdjęcie, musisz się postarać przez naciśnięciem spustu bo drugiej szansy już nie będzie. Jeśli się uda to klisza na pewno się odwdzięczy :wink:
gościu mówił o najlepszych aparatach i szkłach cyfrowych kontra najlepsze zestawy analogowe. Żaden szajs za 300pln + byle jaki film nie poradzi nawet śmiesznej 350tce. Mówił o przewadze cyfry nad najlepszymi slajdami . Szkło konkretnie 35/1.4/L - pracuje równie dobrze na analogu jak i na cyfrze.
BTW, opowiadał, że w NG właśnie zwrócono uwagę jedynemu fotografikowi robiącemu w analogu, aby zważał na zbyt wysokie koszty. I ja to potrafię zrozumieć, skoro Tomaszewski mówił nam, że ma 2,5 miliona slajdów czekających do zeskanowania.. Jasne, że dla Kowalskiego to temat odległy. Podobnie jak doskonała jakość w analogu.
gościu mówił o najlepszych aparatach i szkłach cyfrowych kontra najlepsze zestawy analogowe. Żaden szajs za 300pln + byle jaki film nie poradzi nawet śmiesznej 350tce.
Za 300zl możesz kupić korpus na bagnet FD + stałka. Nie powiedziałbym, że to szajs.
Mówił o przewadze cyfry nad najlepszymi slajdami . Szkło konkretnie 35/1.4/L - pracuje równie dobrze na analogu jak i na cyfrze.
Tyle, że do tego szkła można podpiąć body analogowe za 300zł (np. EOS 50), a w cyfrze 5D za 7000zł.
gościu mówił o najlepszych aparatach i szkłach cyfrowych kontra najlepsze zestawy analogowe. Żaden szajs za 300pln + byle jaki film nie poradzi nawet śmiesznej 350tce. Mówił o przewadze cyfry nad najlepszymi slajdami . Szkło konkretnie 35/1.4/L - pracuje równie dobrze na analogu jak i na cyfrze.
No bez przesady ... za te kase mozna miec naprawde niezlej klasy szklo m42 czy FD + dobry film (czemu napisales zeby brac szajs tego nie rozumiem) i efekt jest rownie dobry pewnie nie do odroznienia.
Zamieszczone przez Kubaman
I ja to potrafię zrozumieć, skoro Tomaszewski mówił nam, że ma 2,5 miliona slajdów czekających do zeskanowania.
Troche to mi jedzie konfabulacja Facet ma 54 lata. W 1977 zaczal sie zajmowac foto powazniej. W 30 lat zrobil wiec minimum 2,5 mln zdjec (pisze minimum bo mu zostalo do zeskanowania tyle a pewnie cos sobie juz cos zdigitalizowal). To daje 83333 zdjec rocznie czyli 228 zdjec dziennie - minimum
gościu mówił o najlepszych aparatach i szkłach cyfrowych kontra najlepsze zestawy analogowe.
Nie widziałem skanów z wielkiego formatu więc się nie wypowiem, ale...
Zamieszczone przez Kubaman
Żaden szajs za 300pln + byle jaki film nie poradzi nawet śmiesznej 350tce.
ale to był cios poniżej pasa
Czy znajdzie się jakiś chętny na bitwę analog vs. digital ? Ja z przyjemnością wypuszczę do walki moje 28mm kupione za dokładnie 129zł
Czy to Kubaman mysli ze jakosc zdjec w analogu zalezy od puszki i ze dopiero dobra puszka da dobre zdjecia a AE1 nie da bo kosztuje 150- 200 zl? I ze FD1,8 za 80 zl jest gorsze od jakiejs wypasnej L. Bo na niektorych to dopiero koszty robia wrazenie i wszystko muuuusi kosztowac by dawalo fajne fotki.
Ciesze sie, ze Tomaszewski jest az takim autorytetem.
Atutem analoga jest to, ze byle Zenit da rownie fajna fotke jak EOS 1V, byle swiatlo bylo niezle a szklo przyzwoite. Niezle enerdowskie szkla z byle jaka puszka zapewniaja juz przyzwoita jakosc. Zreszta matryca da rowniez piekne kolorowe i ostreee fotki, pod warunkiem, ze nie placza sie w kadrze ludzie.
Problemem jest to, ze niektorym sie poplatala fotografia z gromadzeniem wypasnego sprzetu i tylko najlepsze wg.nich daje akceptowalna jakosc.
Radosna tworczosc literacka takich szczesliwych kolekcjonerow sledze od dluzszego czasu, z zapartym tchem.
Przyznaje, nie mialbym nic przeciwko posiadaniu dobrej ( drogiej) optyki, choc nie jest to warunek sine qua non uprawiania fotografii. Na dluzsza mete wole tansze i nieco gorsze. Rzuce w schronisku na stol i ide sie wysikac do ciasnej toalety. Posiadacze drogich ( duzych i ciezkich, L- wiadomo) szkiel musza torbiska wciskac miedzy nogi, co jak wiadomo grozi.
Dlatego OM1 + 3 stalki to niezly interes. Ale troche tlucze migawka, wiec AE1 P+ trzy stali to lepsiejszy interes w niskich swiatlach. Nie czuc migawki. Jak oni to zrobili?
Natomiast jak cyfrzak tlucze sie na Zawracie to go slychac przy piwie w Murowancu. Przez co zamierzaja zamknac Orla Perc. I dlatego chocby warto focic analogami.
Czesc.Ch.
gościu mówił o najlepszych aparatach i szkłach cyfrowych kontra najlepsze zestawy analogowe. Żaden szajs za 300pln + byle jaki film nie poradzi nawet śmiesznej 350tce...
To żeś pojechał, cyfrową nowomową. W fotografii analogowej o jakości zdjęcia decyduje wyłącznie obiektyw i użyty materiał. Od puszki wymaga się jedynie aby migawka trzymała czasy naświetlania a korpus nie wpuszczał światła (to drugie, w zasadzie, tyczy się wyłącznie aparatów radzieckich oraz całkowicie "muzealnych"). Oczywiście można tu użyć argumentu dokładności pomiaru światła, ale akurat to jest problemem zarówno w aparatach cyfrowych jak i analogowych i jeśli nie focisz w trybie zielony kwadracik, nie determinuje bezpośrednio jakości zdjęcia, bo każdego światłomierza można się nauczyć i stosować odpowiednie korekty.
Cztery czarne eosy, pół-eos i pentax... a dokładniej to tutaj
Czy to Kubaman mysli ze jakosc zdjec w analogu zalezy od puszki i ze dopiero dobra puszka da dobre zdjecia a AE1 nie da bo kosztuje 150- 200 zl? I ze FD1,8 za 80 zl jest gorsze od jakiejs wypasnej L. Bo na niektorych to dopiero koszty robia wrazenie i wszystko muuuusi kosztowac by dawalo fajne fotki.
Ciesze sie, ze Tomaszewski jest az takim autorytetem.
Atutem analoga jest to, ze byle Zenit da rownie fajna fotke jak EOS 1V, byle swiatlo bylo niezle a szklo przyzwoite. Niezle enerdowskie szkla z byle jaka puszka zapewniaja juz przyzwoita jakosc. Zreszta matryca da rowniez piekne kolorowe i ostreee fotki, pod warunkiem, ze nie placza sie w kadrze ludzie.
Problemem jest to, ze niektorym sie poplatala fotografia z gromadzeniem wypasnego sprzetu i tylko najlepsze wg.nich daje akceptowalna jakosc.
Radosna tworczosc literacka takich szczesliwych kolekcjonerow sledze od dluzszego czasu, z zapartym tchem.
Przyznaje, nie mialbym nic przeciwko posiadaniu dobrej ( drogiej) optyki, choc nie jest to warunek sine qua non uprawiania fotografii. Na dluzsza mete wole tansze i nieco gorsze. Rzuce w schronisku na stol i ide sie wysikac do ciasnej toalety. Posiadacze drogich ( duzych i ciezkich, L- wiadomo) szkiel musza torbiska wciskac miedzy nogi, co jak wiadomo grozi.
Dlatego OM1 + 3 stalki to niezly interes. Ale troche tlucze migawka, wiec AE1 P+ trzy stali to lepsiejszy interes w niskich swiatlach. Nie czuc migawki. Jak oni to zrobili?
Natomiast jak cyfrzak tlucze sie na Zawracie to go slychac przy piwie w Murowancu. Przez co zamierzaja zamknac Orla Perc. I dlatego chocby warto focic analogami.
Czesc.Ch.
Jak dla mnie to super że zdjęcia tak mało zależą w analogu od puszki bo moja puszka nie jest najlepsza. Zdjęcia robię stałką 50mm f/1.8 i amatorskim zoomem dołącznonym do eosa 300v na razie niestety tyle.Coolpix daje dużo szumu i jest raczej sporadycznie używany przeze mnie a częściej przez moją drugą połowę.
Za 300zl możesz kupić korpus na bagnet FD + stałka. Nie powiedziałbym, że to szajs.
Potem wyjdzie, ze trzeba kupic swiatlomierz za 1500, skaner za 3-5k i fure innego zlomostwa bo nie ma w okolicy uczciwego labu zeby wywolac pasek zelatyny i przeniesc to jakos do formy ktora mozna ogladnac.
Zamieszczone przez Viracocha
Tyle, że do tego szkła można podpiąć body analogowe za 300zł (np. EOS 50), a w cyfrze 5D za 7000zł.
Tyle, ze patrzac na galopujace ostatnio ceny filmow i calej obslugi do tego na przyzwoitym poziomie, to "strasznie drogie" 5D zwroci sie po sporo mniej jak 10k klapniec liczac twojego EOS'a 50 z czyms na czym te zdjecia bedzie mozna utrwalic.
Biorac pod uwage, ze ktos sie chce nauczyc robic przyzwoite zdjecia, kupujac cyfre zaplaci za nauke "pi razy oko" tyle samo, a cala reszte pozniej (a 5D moze spokojnie dostarczyc 100k fotek) ma w zasadzie gratis. Ten aparat nie rozleci sie ani za trzy ani za piec lat.
Wiem, wiem, zaraz mi tu mr. chomsky wyskoczy i napisze ze zdjecia to sie robi jeden film na miesiac, w porywach 360 klatek na rok. Tyle, ze przy takich ilosciach troche ciezko na wlasnej skorze sie przekonac, jak rozne parametry, ustawienia i inne elementy, choc by chmura przeslaniajaca slonce, moga wplynac na efekt koncowy w danych warunkach. Sucha teoria ksiazkowa (czesto niezbyt aktualna w starciu z nowym sprzetem i cyfrowym nosnikiem) albo teoretyzowania roznych typow na forum niezbyt pozwalaja nauczyc sie "fachu". A 360 klatek to pstryka sie na jednej kilku godzinnej sesji z modelka aby miec z tego kilka procent czegos lepszego.
Czy ktos z was jest w stanie zagwarantowac, ze za dwa lata filmy nie beda po 50-80 czy 100 zeta plus wolanie, odbitki czy skanowanie i cala reszta? Kupujac cyfre jestem w stanie przewidziec ile bedzie dzialac, ile zdjec z niej uzyskam, jakie one beda i ile to wszystko bedzie mnie kosztowac.
Analog na dzisiejsze czasy nie daje zadnej pewnosci. A obserwujac zaniechanie produkcji juz calkiem sporej liczby materialow, podwyzki cen i olewanie przez wszystkich dookola analogow, ktorych obsluga staje sie coraz drozsza i bardziej klopotliwa, wydaje mi sie, ze porownywanie cen samego aparatu i szkiel to dosyc duze naduzycie z waszej strony.
Puszki analogowe, jak pisza koledzy wyzej, nie maja wplywu na jakosc fotki, zapewniaja lepszy lub gorszy komfort focenia, sa trwale lub niepewne ( sie rozlatuja gdzie popadnie- ale to raczej radzieckie wyroby) jednak, gdy sie je polubi, nie ma powodu by je wymieniac co roku jak te cyfrowe.
Fotografia schodzi na psy! To zabawa dla ludzi madrych i wrazliwych- elitarne hobby. Kwestie techniczne- sprzetowe zawsze byly w fotografii drugo- trzecio planowe. Gdy technika pozwolila w miare sprawnie focic a zarobki pozwolily na zakup zabawek, fotografia stala sie obszarem aktywnosci technomaniakow i szpanerow. Przez przypadek nie zakupili motocykla, czy beemwicy i teraz zatruwaja fora na calej kuli ziemskiej. A mogliby spokojnie palic gumy na parkingach osiedlowych i licytowac sie na instalacje na podtlenek azotu.
Czesc.Ch.
Skoro to ostatnio wszystko tak zboczylo w strone techniki, ciekawe czemu latwiej dzisiaj w biblioteczkach u ludzi znalezc antyczne ksiazki w calosci poswiecane sprawom technicznym fotografii analogowej a tak niewiele jest pozycji mowiacych o tym jak zrobic dobre zdjecie czy albumow z przykladami.
No chyba ze te pojedyncze rozdzialy o mocnych punktach kadru w ksiazkach przesyconych technikaliami to cala dostepna wiedza w tym temacie
po pierwsze podawałem wam tylko opinię profesjonalisty, z którą zresztą można polemizować. Profesjonalista ów jest dla mnie zdecydowanie większym autorytetem niż chomsky i na opinii T.T. mogę prawdziwie polegać, choćbym się z nią nawet nie zgadzał.
po drugie, to co można zrobić puszką FD ze szkłami manualnymi? Można zrobić dobre zdjęcie w zawężonym spektrum tematycznym ze względu na ograniczenia techniczne. A dobra puszka analogowa kosztuje tyle co 5D. Już widzę chomsky'ego fotografującego powiedzmy kolibry na FD Można, ale to się nazywa amatorka.
Dobra, zdjęcie jest i jest dobre. I można je sobie:
- zeskanować: - porządny skaner dla profesjonalisty to kilka tysięcy złotych
- powiększyć. Tak się składa, że Tomaszewski poczęstował nas opowieścią o odbitkach na papierze barytowym, twierdząc że np. w USA jest kilka ledwie miejsc w tej chwili, którym mógłby zlecić odbitkę dużego formatu do galerii lub na sprzedaż.
W obu przypadkach długofalowe koszty dla zawodowców są wyższe dla analoga niż dla cyfry.
Cały czas mówię o opinii profesjonalisty, który robi zdjęcia na najwyższym poziomie i robi je nieustannie. Jeśli się zgodzimy, że to inna bajka i nas nie dotyczy, to musimy się również zgodzić, że po prostu nie widzimy różnicy :eek: ;-) , ot co.
P.S> moja opinia czy poglądy nie są tu poruszane, podałem wam jako ciekawostkę opinię kogoś kto się zna lepiej. Ale że łatwiej polemizować z kubamanem..
po pierwsze podawałem wam tylko opinię profesjonalisty, z którą zresztą można polemizować. Profesjonalista ów jest dla mnie zdecydowanie większym autorytetem niż chomsky i na opinii T.T. mogę prawdziwie polegać, choćbym się z nią nawet nie zgadzał.
To jest pewne, że ma spoooro większe doświadczenie od nas wszystkich razem wziętych, ale po jednej jego wypowiedzi mocno się zdziwiłem. W którymś wątku już to raz pisałem, ale powtórzę. Chodzi mi mianowicie o stwierdzenie, że jego (jak by nie patrzeć) najlepszy cyfrowy mały obrazek na rynku bije na głowę format 4x5. Może zrobił te 2,5mln slajdów, ale z tym po prostu nie można się zgodzić Nie chodzi tylko o moją opinię, to żaden problem udowodnić przykładami.
Zamieszczone przez Kubaman
po drugie, to co można zrobić puszką FD ze szkłami manualnymi? Można zrobić dobre zdjęcie w zawężonym spektrum tematycznym ze względu na ograniczenia techniczne. A dobra puszka analogowa kosztuje tyle co 5D. Już widzę chomsky'ego fotografującego powiedzmy kolibry na FD Można, ale to się nazywa amatorka.
Całe szczęście, że zajmuję się pejzażem. Do tego wystarczy mi pudełko po butach i dobry obiektyw
Racja, analog ma zawężone spektrum tematyczne. Wysoka jakość = niska czułość.
Zamieszczone przez Kubaman
Dobra, zdjęcie jest i jest dobre. I można je sobie:
- zeskanować: - porządny skaner dla profesjonalisty to kilka tysięcy złotych...
Wcale nie trzeba go kupować. Są od tego odpowiednie zakłady.
Zamieszczone przez Kubaman
P.S> moja opinia czy poglądy nie są tu poruszane, podałem wam jako ciekawostkę opinię kogoś kto się zna lepiej. Ale że łatwiej polemizować z kubamanem..
Nie miałbym śmiałości polemizować z T.T. :smile: , przedstawiam tylko moje stanowisko.
P.S> moja opinia czy poglądy nie są tu poruszane, podałem wam jako ciekawostkę opinię kogoś kto się zna lepiej. Ale że łatwiej polemizować z kubamanem..
Przytaczasz pewne opinie wiec nic dziwnego ze ludzie komentuja. O ile fakt ze facet jest full profi pozostaje bez watpliwosci tak jego ilosc zdjec do zeskanowania przypomina nieco opowiesci wedkarzy o tym jaka rybe ostatnio zlowili i jak walczyla
Wcale nie trzeba go kupować. Są od tego odpowiednie zakłady.
to również koszty, zapewne dla zastosowań profesjonalnych bardzo wysokie. Stąd moja polemika na temat fikcyjnych 300pln jako kompletnego kosztu analoga.. Gadanie chomsky'ego, że cyfra jest drooooga jest wzięte z kosmosu, no chyba, że ktoś robi mało, wąsko-i-monotematycznie i do szuflady bez odbitek lub skanów wysokiej jakości. Ale wtedy cała ta gadanina o mega-super-hiper jakości nie ma sensu.
Chomsky chce najwyraźniej pokazać, że jest lepszy - bo robi na nic nie wartym, zakurzonym i zawodnym sprzęcie, co jakoby jemu, jako fotografowi dodaje chluby i sprawia, że prawdziwie rozumie fotografię, w przeciwieństwie do elektronicznych gadżeciaży. Podobnie jest z programowaniem w notatniku, czy odpalaniem Linuksa z dyskietki i w trybie konsoli.. to prawdziwe wtajemniczenie. To wyciąganie kuli z rany w dziczy bez znieczulenia, zardzewiałym nożem do oprawiania tuczników
Sam wiele odbitek z BW zrobiłem w mojej ciemni. Zabawa fantastyczna, ale z jakością profesjonalnych, komercyjnych odbitek to miało niewiele wspólnego Nie sądzę, aby u was było to diametralnie lepsze, więc wracamy do wątku zabawowo - hobbystycznego. Ale w takim razie o czym my w ogóle mówimy :rolleyes:
Komentarz