Analog vs Cyfra

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • marabut199
    Początki nałogu
    • 2006
    • 269

    #691
    Zamieszczone przez muflon
    Zatem najwidoczniej tradycyjna (czy to cyfrowa, czy to analogowa - "tradycyjna" w sensie know-how) fotografia stala sie sztuka i nie ma dla niej miejsca na masowym rynku. Ani to zle ani dobrze (mnie to ani ziebi ani parzy ;-) ) ale najwidoczniej tak jest i kropka.
    Absolutna racja. I tak na prawde nie ma znaczenia czy analog czy cyfra. Znaczenie ma tylko obraz - jego jakosc, przeslanie, wymowa...
    Tak bylo jak malowali pedzlami, tak bylo na dagerotypach, filmie i tak jest na matrycy. I tak bedzie na czymkolwiek co ja zastapi w przyszlosci.
    Zaczynalem DRUHEM...teraz tez mam plastikowy aparat.:rolleyes:

    Komentarz

    • chomsky
      Początki nałogu
      • 2005
      • 485

      #692
      Zamieszczone przez marabut199
      Jest rynek masowy, jest rynek na sztuke. Sztuki sie nie sprzedaje na rynku masowym, masowego badziewia sie nie sprzedaje jako sztuki.
      Tylko ja jestem "rynek masowy", sie musze dostosowywac a stary jestem i dlugo sie ucze a pewnych rzeczy nie naucze sie nigdy. Np walnac 500 zdjec na jednej imprezie.
      Ludzie! Rollsy sie nie psuja, Rollsy maja dusze, one umieraja, albo gina, ale sie nie psuja. Podobnie jak stare analogi.
      Cyfraki sie psuja masowo- zeby nie bylo, ze wymyslam to opieram swoj poglad na lekturze naszego forum.
      Stary analog nawet po smierci wyglada dostojnie i kazdy go z checia postawi na polce za szklem, w pokoju.
      Czy kto kiedy widzial stojace za szklem cyfraki? Nie? Dlaczego? Bo kto wystawia przedmiot, ktory nie ma "duszy".

      Chuck Norris foci cyfra!
      Czesc,Ch.
      Analog ma "dusze".

      Komentarz

      • kami74
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 1492

        #693
        Zamieszczone przez chomsky
        Chuck Norris foci cyfra!
        Czesc,Ch.
        Mylisz się. Chuck nie potrzebuje aparatu do robienia zdjęć
        5DII 24105f4L S7030045,6APODG 501.8II 430EX wyposażona w ponton VS600R
        MOJE PSTRYKI NA CB& GALERIA NETOWA

        później, późnym popołudniem, gdy cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są..

        Komentarz

        • Tomasz Golinski
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 8623

          #694
          Zamieszczone przez kami74
          Mylisz się. Chuck nie potrzebuje aparatu do robienia zdjęć
          Chuck Norris nie foci. Chuck Norris pamięta.
          30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
          Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



          Komentarz

          • marabut199
            Początki nałogu
            • 2006
            • 269

            #695
            Zamieszczone przez Tomasz Golinski
            Chuck Norris nie foci. Chuck Norris pamięta.
            Nie musi pamietac. ON WIE!
            Zaczynalem DRUHEM...teraz tez mam plastikowy aparat.:rolleyes:

            Komentarz

            • chomsky
              Początki nałogu
              • 2005
              • 485

              #696
              Chuck Norris to pseudonim artystyczny dwoch naszych forumnowiczow!

              Mam na polce dwa zmarle Liubitiele i Kijewa 19 ( tez zmarlego), oraz Czajki sztuk dwie, a kolega ma Moskwy i inne ( zmarle w czasach mojego dziecinstwa- rowiesniczki Ramzesa XIII). Piekny widok. Bedac w zaswiatach analogi nadal sluza swoim wlascicielom.
              Na placu sw. Piotra w Rzymie, lata cale pracowal starszy fotograf- Wloch, ubrany staromodnie, w kamizelce i kaszkiecie z lustrzanka dwuobiektywowa na korbke i stara lampa ( zarowka oprawiona w srebrna niewielka "patelnie"), zawsze byl zajety i krzatal sie a obok czekala niewielka kolejka chetnych. Zdjecia odbieralo sie po kilku godzinach. Porzadne zdjecia- troszke ta atrakcja kosztowala- a obok ze smetna mina stali fotografowie z nowoczesnymi lustami- bez klientow.
              Niech ta opowiesc stanie sie jeszcze jednym argumentem za stara technologia.
              Czesc.Ch.
              Analog ma "dusze".

              Komentarz

              • al9
                Dopiero zaczyna
                • 2006
                • 48

                #697
                kieva mam starszą jeszcze wersję - bez światłomierza.. Działa, migawka precyzyjna, jasny obiektyw... ( dokupiłem światłomierze z tamtych lat.. mam już 4!)
                sprzętu muszę trochę zabrać. mam c350 i eosa 300. Biorę oba body, bo nie umiem zrezygnować ze slajdów.. Do tego obiektywy, plecak, statyw...
                Ostatnio na wakacje jezdziłem samochodem i jakoś nie zauważyłem ile się tego złomu uzbierało... Dzięki za rady. Popatrzyłem sobie na yashikę. Rzeczywiście fajna. Pozdrawiam
                al

                Komentarz

                • chomsky
                  Początki nałogu
                  • 2005
                  • 485

                  #698
                  Samochod pelen sprzetu ( niewazne jakiego) to zawsze gratka dla zlodzieji.
                  Ostatnie ogloszenie z ktoregos forum jest o tym, jak przebili gosciowi kolo a potem ukradli z tynego siedzenia sprzecicho, gdy ten zmienial kolo.
                  Zupelnie inaczej foci sie aparatem za 200 zl, ktorego pozostawisz pod recznikiem bez strachu, gdy idziesz poplywac. Nawet piasku jakby przestajesz sie bac.
                  Analogowcy chetnie z soba rozmawiaja i wymieniaja poglady. Sa dla siebie mili, nie zazdroszcza sobie puszek ( a czego by mieli zazdroscic!), rozmawiaja czesciej o fotografii niz o sprzecie. To mi sie podoba w analogach- zblizaja ludzi do siebie.
                  czesc,Ch.
                  Analog ma "dusze".

                  Komentarz

                  • Tomasz1972
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 3042

                    #699
                    Zamieszczone przez chomsky
                    Samochod pelen sprzetu ( niewazne jakiego) to zawsze gratka dla zlodzieji.
                    Ostatnie ogloszenie z ktoregos forum jest o tym, jak przebili gosciowi kolo a potem ukradli z tynego siedzenia sprzecicho, gdy ten zmienial kolo.
                    Zupelnie inaczej foci sie aparatem za 200 zl, ktorego pozostawisz pod recznikiem bez strachu, gdy idziesz poplywac. Nawet piasku jakby przestajesz sie bac.
                    Analogowcy chetnie z soba rozmawiaja i wymieniaja poglady. Sa dla siebie mili, nie zazdroszcza sobie puszek ( a czego by mieli zazdroscic!), rozmawiaja czesciej o fotografii niz o sprzecie. To mi sie podoba w analogach- zblizaja ludzi do siebie.
                    czesc,Ch.
                    Fotografowałem analogami ........fotografuję cyfrą .
                    Czy skanowanie i obróbka za pomocą softu , przeźrocza , lub negatywu to anolog czy cyfra ?
                    Nie ważne czym focisz ważne że masz efekty których oczekujesz .

                    Kradną nawet zapalniczki za dwa złote , utrata sprzętu to nie tylko wartość materialana .

                    Analogowcy też sobie zazdroszczą : szkieł lamp i innego osprzętu wcale nie zbilżając WYZNAWCÓW do siebie.

                    Komentarz

                    • Tomasz Golinski
                      Pełne uzależnienie
                      • 2004
                      • 8623

                      #700
                      Hehe, Chomsky, lepiej, żeby ukradli aparat z duszą, niż plastikową wydmuszkę?
                      30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
                      Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



                      Komentarz

                      • Raff
                        Uzależniony
                        • 2005
                        • 778

                        #701
                        To czy ludzie sobie zazdroszczą sprzętu, czy są dla siebie mili zależy od digitalizacji ich sprzętu i ich ceny! Demagogia, aż pachnie Moj 300D to dzisiaj cieniak, że strach i tani jak przeciętne szkiełko. Może ktoś mnie polubi przynajmniej A tak w ogóle - LUBMY SIĘ bez względu na te wszystkie pierdoły, które w tym wątku wypisujemy :-P

                        Komentarz

                        • marabut199
                          Początki nałogu
                          • 2006
                          • 269

                          #702
                          Zamieszczone przez Raf_1975
                          To czy ludzie sobie zazdroszczą sprzętu, czy są dla siebie mili zależy od digitalizacji ich sprzętu i ich ceny! Demagogia, aż pachnie Moj 300D to dzisiaj cieniak, że strach i tani jak przeciętne szkiełko. Może ktoś mnie polubi przynajmniej A tak w ogóle - LUBMY SIĘ bez względu na te wszystkie pierdoły, które w tym wątku wypisujemy :-P
                          Lubie Cie RAF:rolleyes:
                          Zaczynalem DRUHEM...teraz tez mam plastikowy aparat.:rolleyes:

                          Komentarz

                          • chomsky
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 485

                            #703
                            Zamieszczone przez Tomasz Golinski
                            Hehe, Chomsky, lepiej, żeby ukradli aparat z duszą, niż plastikową wydmuszkę?
                            Oczywiscie, ze utrata przyjaciela bardziej boli, niz plasticzaka. Przyjaciela zostawiasz w domu za szklem a nad morze bierzesz w zastepstwie kupionego za 150 na allegro innego analoga ( najlepiej innej firmy- by sie pobawic czyms nowym, z dobra optyka za 100 zl).
                            Jak stracisz nie boli! Jak nie stracisz to dorobisz sie nastepnego przyjaciela, przyjaciol nigdy malo. A kolekcja za szklem rosnie!
                            Tomasz 1972- analogowcy naprawde gadaja na luzie, nawet za bardzo teraz nie zartuje. Pewnie, jacys kolekcjonerzy albo i inni dziwni leicowcy maja za uszami ( kto rozsadny kupowal leice- od razu szla za szklo, bez zawierania przyjazni),
                            Natomiast spotykam sytuacje gdy nawet koledzy kloce sie okropnie o swoje plasticzaki- robia to niezwykle powaznie. Zreszta nie musze niczego Wam tlumaczyc, znacie to z lektury roznych forum.
                            Zeby nie bylo. Analogowcy tez potrafia byc nieznosni.
                            Na koniec- jak pieknie i delikatnie tyrka naciag w analogu! Wy za to mozecie wlaczyc sobie muzyczke ( lub sztuczna migawke-Boze kto to wymyslil?). Jeno z wiekszych osiagniec techniki cyfrowej, przejete prosto z chinski zegarkow.

                            Czesc.Ch.
                            Analog ma "dusze".

                            Komentarz

                            • popmart
                              Pełne uzależnienie
                              • 2005
                              • 1721

                              #704
                              chomsky aż 71 stron pitolenia o duszach, terkocie i twoich fantazjach nt analoga... cóż nie mogę tego zrozumieć, oraz tego że byle pierdoła jest w analogu szczytem orgazmu natomiast inna byle pierdoła w cyfrze jest super do ****? to się nazywa "polaryzacją sądów"

                              czasu nie zatrzymasz większość labów skanuje twoje super filmy i zmienia je w kaszanę gorszą niż to co daje matryca... i tak już będzie zawsze (albo gorzej bo za parę lat większośc z tych labów w ogóle odmówi Ci obróbki kliszy)

                              Idąc dalej tą drogą niewątpliwie za parę lat będą matryce które będą miały nawet lepsze parametry naświetlania niż profesjonalne filmy w tą stronę to idzie....i się raczej nie zatrzyma.

                              dewaluacja fotografii ? tak to prawda ale tylko połowicznie bo z masówki jak słusznie stwierdzono może wyjść tylko przeciętność najwyżej, ale to nie znaczy że więcej ludzi nie odkryje w sobie talentu wręcz przeciwnie a to boli tgz "profesjonalnych fotografów" widać to na warszawskiej giełdzie jak skomlą że cyfra ich zabija ... nie to oni nie potrafią się dostosować do zmieniającego się świata i RIP ....

                              mi tan wsjorawno w sumie ale w większości wypowiedzi czuć nutkę : wszystko dobre byleby było odpowiednio stare...

                              BTW przeczytałem o Freudzie we wcześniejszych wątkach a tak się składa że ja od takich spraw właśnie jestem : dezaktualizacja = BZDURA to kanon psychologii Freud jest jak Newton w fizyce, on odkrył kanony nauki takie jak to że Człowiek ma PODŚWIADOMOŚĆ która ma wpływ na świadome działania człowieka oraz to że ma MECHANIZMY OBRONNE (psychiczne), oraz wydzielił trzy podstawowe składniki osobowości ID, EGO i SUPEREGO. a co do terapii psychoanalitycznej z której to jest przede wszystkim znany laikom to jest ona jak zawsze dopasowana do konkretnego czasu i miejsca (środowiska) w którym żyje i pacjent i terapeuta i jego była - przełom XIX i XX Wiedeń, co nie zmienia faktu że jest on twórcą podstawowych kanonów w relacji terapeuta-pacjent .

                              Komentarz

                              • marabut199
                                Początki nałogu
                                • 2006
                                • 269

                                #705
                                Popmart - diagnoza i lecz Chomsky'ego...
                                Zaczynalem DRUHEM...teraz tez mam plastikowy aparat.:rolleyes:

                                Komentarz

                                Pracuję...