Analog vs Cyfra

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Kubaman
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 4709

    #166
    Czacha to ja skorzystam z okazji, i przeproszę, że mimowolnie dałem się wplątac w "dyskusję" z Arkanem, gdzie byłeś argumentem w dyskusji.

    Jak napisałem cenię twoją twórczość, i nie chcę, żeby ktoś przeinaczał moje wypowiedzi tak, żebym miał przy okazji cię obrażać.
    www.jakubszyma.pl

    www.szyma.com

    Komentarz

    • Raff
      Uzależniony
      • 2005
      • 778

      #167
      takie spory od lat bywały i będą - amigowcy kontra pececiarze (vel grzybiarze), harleyowcy i reszta świata. wv garbus też jakby z duszą. nie widzę w tym nic złego, dopóki nie brakuje tolerancji (pluralizmu) i nie próbuje się gnoić innych używając quasi filozoficznych argumentów. a tutaj niestety takie rzeczy mają miejsce. pikanterii to dodaje, ale niesmak również się pojawia... fotografia to sposób na życie, profesja, hobby lub dobra zabawa. dla mnie wszystko po trosze (a najwięcej dobrej zabawy). i choć negatyw ma póki co przewagę jakościową, to liczę na to że cyfra go niedługo dogoni, bo dzięki niej mogłem i mogę nadal się łatwiej i szybciej rozwijać (dzięki niższym kosztom prób). a postępu nie ma co gnoić, bo się nie wygra, a człowiek się tylko gorzej czuje. kiedyś ojciec mojego kolegi, kiedy z podnieceniem oglądaliśmy nasze bw z powiększalnika powiedział "a po co robić czarno-białe jak są kolorowe?". tak też można ostatecznie liczy się dobry "obraz", który coś "przekazuje". środki techniczne to wciąż tylko środki. ciekawe czy np. malarze (bo jakoś pomimo odległosci ty dwóch dziedzin sztuki oba operuja światłem przecież) tak ideologizują płótna, pędzle, farby i blejtramy?

      Komentarz

      • piotrgr
        Bywalec
        • 2005
        • 164

        #168
        Poczytałem sobie ten wątek i tak się zastanawiam nad przytaczanym argumentem o ilości fotek w cyfrze - może jestem inny niż większość. Przyznam na początku sporo "strzelałem' ale też nie jakieś zawrotne ilości, sprzęt trzeba było poznać, przypomnieć sobie to co się zapomniało. Po tym początkowym okresie, nie "walę" jakiś zawrotnych ilości raczej porównywalnie do analoga może pare % więcej i to raczej w szczególnych warunkach i tu właśnie "cyfra" się przydaje bo akurat nie ma czasu, a jest jakiś ciekawy motyw i można kilka fotek, ze różnymi nastawami cyknąć.
        __________________
        30D 8) + KIT, EF 28/2.8, EF 50/1.8, S APO SMII 70-300/4-5.6, 420 EX, Sherpa 250R i RUP-43

        Komentarz

        • chomsky
          Początki nałogu
          • 2005
          • 485

          #169
          Jurek Plieth- nie pisalem o trojwymiarowosci ( do tego potrzebne sa ponoc jakies okularki, czy cos? istnieje fotografia stereoskopowa wykorzystujace stereoskopowa zdolnosc ludzkiego wzroku- baza oczu) ale ja nie o tym. Ja o tym jak w zdjeciach cyfrowych sylwetki na bliskim planie paskudnie sa wyodrebnione z tla ( przez kontur- paskudny) co powoduje wrazenie sztucznosci, jakby tlo bylo malowane w atelier z XIX wieku. Koszmar.
          Postacie na zdjeciach z nanalogu bardzo plastyczniie wtapiaja sie wtlo i nie stercza jakby je ktos wycial nozyczkami z gazety i nakleil na tlo.
          Bo analog ma dusze!
          Jestem pewny, ze kto jak kto, ale Ty zrozumiesz o co mi chodzi.
          Czesc.Ch.
          Analog ma "dusze".

          Komentarz

          • Raff
            Uzależniony
            • 2005
            • 778

            #170
            Zamieszczone przez chomsky
            Ja o tym jak w zdjeciach cyfrowych sylwetki na bliskim planie paskudnie sa wyodrebnione z tla ( przez kontur- paskudny) co powoduje wrazenie sztucznosci, jakby tlo bylo malowane w atelier z XIX wieku.
            Czesc.Ch.
            no dla mnie zdjęcia z cyfry są jednak bardziej płaskie, zwłaszcza na twarzach to widać. w ogóle ludzie, zwłaszcza kolor skóry to największy problem cyfry. w przypadku wielu zdjęć (np. przdmiotów) można by się głowić czy to D czy A. nie podam zadnych argumentów technicznych, bo i po co? nawet jak tysiąc testów wyjdzie tak czy siak, dla mnie liczy się moja (i innych) percepcja zdjęcia. z negatywem jak zpłytą analogową - ta lepsza jest od 16-bitowego kompaktu, ale przy pewnej rozdzielczości ta różnica przestaje być słyszalna nawet dla wyrtawnego ucha. tak samo pewnie będzie z fot. cyfrową. no, chyba że chodzi o jakies niuanse w recepcji przez analogowy ludzki móz (?)

            Komentarz

            • Tomasz Golinski
              Pełne uzależnienie
              • 2004
              • 8623

              #171
              Ludzki mózg na pewno nie jest analogowy. Prędzej kwantowy.
              30D | 85/1.8 | 135/2 | 70-200/4 | T17-50/2.8 | 100-300/4.5-5.6 | 50/1.4 | 650 | 430EX | Sherpa 600r
              Zdjęcia - Iran, folk, jazz, wątek galeriowy



              Komentarz

              • chomsky
                Początki nałogu
                • 2005
                • 485

                #172
                E tam, ja mam mozg analogowy, zupelnie mam sie z nim dobrze a z tego co czytam to widze jego przewagi na mozgami cyfrowymi.
                Czesc.ch.
                Analog ma "dusze".

                Komentarz

                • sv

                  #173
                  Zamieszczone przez chomsky
                  E tam, ja mam mozg analogowy, zupelnie mam sie z nim dobrze a z tego co czytam to widze jego przewagi na mozgami cyfrowymi.
                  Czesc.ch.
                  szkoda, ze tylko ty to widzisz
                  czesc. sv.

                  Komentarz

                  • snowboarder
                    Pełne uzależnienie
                    • 2004
                    • 1358

                    #174
                    Zamieszczone przez chomsky
                    Ja o tym jak w zdjeciach cyfrowych sylwetki na bliskim planie paskudnie sa wyodrebnione z tla ( przez kontur- paskudny) co powoduje wrazenie sztucznosci, jakby tlo bylo malowane w atelier z XIX wieku. Koszmar.
                    Postacie na zdjeciach z nanalogu bardzo plastyczniie wtapiaja sie wtlo i nie stercza jakby je ktos wycial nozyczkami z gazety i nakleil na tlo.
                    Bo analog ma dusze!
                    Jestem pewny, ze kto jak kto, ale Ty zrozumiesz o co mi chodzi.
                    Czesc.Ch.




                    kolejny odcinek ckliwej opowiastki - tytul: "Kontury"


                    Komentarz

                    • thorin
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 1990

                      #175
                      Moze to sprzatnac wszystko ?
                      Najezdza sie tu na uzytkownika kotry moglby niejednego z nas nauczyc, mnie osobiscie Chomsky duzo pomogl, mam u niego nie tylko dlug wdziecznosci, a tutaj forum przeciwko niemu... Nie adresuje tego posta pod niczyim adresem po prostu nie rozumiem tego watku...

                      Pozdrawiam
                      Krzysiek

                      Komentarz

                      • Jac
                        Pełne uzależnienie
                        • 2004
                        • 4813

                        #176
                        Zamieszczone przez thorin
                        Moze to sprzatnac wszystko ?
                        Najezdza sie tu na uzytkownika kotry moglby niejednego z nas nauczyc, mnie osobiscie Chomsky duzo pomogl, mam u niego nie tylko dlug wdziecznosci, a tutaj forum przeciwko niemu... Nie adresuje tego posta pod niczyim adresem po prostu nie rozumiem tego watku...

                        Pozdrawiam
                        Krzysiek
                        nie odbieraj tego jako cos przeciwko komus.. dyskusja jest o pogladach na rzeczy niepoliczalne, nienamacalne :-) i nigdy nie bedzie kompromisu, nikt nikogo nie przekona choc by trwala jeszcze przez kolejne tygodnie...

                        Chomsky'ego nie znam ale cenie za to ze ma swoje zdanie, choc nie rozumiem ale moze kiedys mu przyznam racje chociaz raczej watpie.
                        Instagram

                        Komentarz

                        • thorin
                          Pełne uzależnienie
                          • 2005
                          • 1990

                          #177
                          eee Jac moze sie narazam na lincz, ale chocby niewiem jak oplacalne bylo uzywanie cyfry, i niewiem jak bardzo szkodzily chemikalia, to ciemnia to jednak fajna rzecz porownywanie raczej mija sie z celem, wymiana pogladow to juz bardziej, moze jednak bez lapania sie za slowka
                          Ostatnio edytowany przez thorin; 2366.

                          Komentarz

                          • McKane
                            Pełne uzależnienie
                            • 2004
                            • 2015

                            #178
                            Az sobie poczytalem calosc w kafejce chociaz zimno tu jak cholera. Powinni mi wrocic opis nalogowiec czy jak to tam lecialo.

                            Pomijajac osobiste przytyki napisze tylko ze uwazam iz auto-hdr w widzianej przeze mnie postaci napewno polepszy ogolna jakosc zdjec natomiast mocno zabije dla mnie przyjemnosc z fotografowania.

                            Sven nigdy nie twierdzilem ze przy cyfrze szare polowki nie sa wazne ... jednak przy auto hdr mozna je bedzie wywalic na smietnik. Generalnie w tej kwestii sie zgadzamy tylko niezbyt dobrze doczytales badz jestes juz tak negatywnie nastawiony ze cokolwiek nie napisze to sie do tego przyczepisz chociazby byl to blad ortograficzny.

                            Cholera zamykaja kafeje wiecej wiec nie napisze.
                            http://www.bykom-stop.avx.pl/

                            Najnowsze fotografie cegiel znajdziesz w mojej galerii http://canon-board.info//showthread.php?t=11296

                            Komentarz

                            • chomsky
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 485

                              #179
                              Dzieki panowie, cieszy mnie to, ze mozemy sobie niektorzy pogaworzyc w milej atmosferze, pomimo nieuniknionej roznicy zdan, na to czy owo zagadnienie. Pozdrawiam Thorin.
                              Dla mnie dyskusje sprzetowe to kwestie bardzo malo wazne, zupelnie sie nimi nie przejmuje ( dawniej czekalem na nowe szkielka czy puszki z takimi wypiekami na twarzy, kolejne małe rozczarowania spawily, ze kwestie jakiegos dziadowskiego sprzetu przyjely w moim zyciu wlasciwe miejce i proporcje)a rozmowy na forum traktuje jako rozrywke i wprawke. Takze jako przygode nazwijmy to socjologiczna. Nigdy nie martwilo mnie czym foce ani czym jezdze, raczej z kim gadam i predzej interesuje mnie co pije, bo nie cierpie lichych trunkow lub co jadam, niz to czym foce. Zreszta jest to i dlatego takze niewazne bo zrobie zdjecie wszystkim, nawet pudlem po butach i to lepsze niz inni deesami ze stalkami 1,2. Dlatego, ze nie foce cegiel, nedznych osiedli z balkonu i dezodorantow ustawionych w misterne piramidy podparte butelkami po martini ( kto pije to g.... , mam nadzieje, ze kobiety).
                              Z tego samego powodu wole prawdziwe fotki niz fotoplastik.
                              Ale zapewne troszke przesadzam, ostatnie fotki z dslr prawie mi sie podobaja, zapewne dlatego, ze bardzo sa malarskie i analogowe. Widac mozna upodobnic choc troche cyfrowa chalke do prawdziwych fotek.
                              Dlatego moje narzekania potrwaja niedlugo, syfra w koncu osiagnie akceptowalny poziom jakosciowy. Z tego co widze niektore firmy dostrzegly wlasciwa droge rozwoju tej technologii. Nie klepia wydmuszkow co pol roku, tylko poswiecaja konstrukcjom wiecej uwagi. Z czasem to zaprocentuje. Sporo swiadomych uzytkownikow dostrzega bezsens "owczego pedu", rozpoczyna zmudne poszukiwania, z czasem uwienczone mniejszym czy wiekszym sukcesem.
                              czesc.Ch.
                              Analog ma "dusze".

                              Komentarz

                              • KuchateK
                                Pełne uzależnienie
                                • 2005
                                • 4895

                                #180
                                Eeee... Fotografy od siedmiu bolesci. Trzasnac puszka z zelatyna, kupa piachu i innego zelastwa to i moja ciotka potrafi Autofokusy, swiatlomierze... Przycelowac troche i bedzie. Pstryk i juz...

                                Plotno, farby, pedzle, sztalugi... To jest profi. A nie jakas tam fotografia
                                ...

                                Komentarz

                                Pracuję...