Analog vs Cyfra

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • muflon
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 6763

    #856
    Zamieszczone przez chomsky
    Prawdziwy fotograf foci zas analogiem MF.
    Napisz to na jakiejś grupie maniaków dużego formatu, to Cię wyśmieją że takie mikrofilmy to może na 10x15 dobre
    zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

    Komentarz

    • Jester
      Początki nałogu
      • 2005
      • 337

      #857
      Zamieszczone przez Tomasz Golinski
      Idę szukać kaset magnetofonowych. Może jeszcze gdzieś się walają.
      Kup sobie nowe w hipermarkecie. Pełno ich leży...

      J

      Komentarz

      • Jester
        Początki nałogu
        • 2005
        • 337

        #858
        Zamieszczone przez KuchateK
        Nie wiem, czy nie wtrącam się do wątku, który ma 100 lat, ale chciałem swoje 3 grosze na temat tego testu:
        Jest - oględnie mówiąc - lekko stronniczy
        Skany z Pentaxa robione są Imaconem. Tak się składa, że kiedyś półtora roku pracowałem w firmie, ktora była dystrybutorem Imacona na Polskę. Firma sprzedawała, ja - szkoliłem ludzi, którzy go kupowali. Miałem mnóstwo czasu, żeby ten skaner porównać ze skanerami bębnowymi, na których pracowałem równolegle w takiej jednej agencji reklamowej. Mówiąc najkrócej - do takiego testu NIE WOLNO używać skanera, który jest najsłabszym ogniwem w łańcuszku. Nie wiem, jakie szkła podpięli do tego Pentaxa (nie znam się na Pentaxach), nie wiem, czy to dobre szkła, ale Imacon to PŁASKI skaner (zdjęcia wkłada się w sztywną ramkę, która - odpowiednio zamocowana - wygina się, tworząc coś-w-rodzaju bębna - mają taki skaner np. na Dzikiej w Warszawie, w swoim folderku reklamowym używają nazwy "skaner płasko-bębnowy", czy jakoś tak). A elementem skanującym jest zwykła linijka ccd, jak w każdym płaskim skanerze. I na skanach widać, że to nie jest bęben - różnica klasy, albo i dwóch (główna, od razu rzucająca się różnica w skanach z bębna i z Imacona: ostrość, ostrość, jeszcze raz ostrość. Z Imacona wychodzi MYDŁO. Poza tym każdy bęben ma większą dynamikę, czyta detale w cieniach, które dla Imacona są już czarną aplą).
        Do takiego testu - o ile ma to być test rozdzielczości kliszy (czy co tam próbowali w nim udowodnić) - powinno się użyć NAJLEPSZEGO dostępnego skanera, a nie takiego, jaki akurat jest pod ręką, nawet, jeżeli jest bardzo drogi (Imacon swego czasu był niewiele tańszy od bębnowych modeli entry). W głowie mi się nie mieści, że ktoś może się porywać na robienie takich testów i umieszczanie ich w sieci robiąc TAKIE kompromitujące błędy w dobieraniu sprzętu. Nawet, jeżeli autor tego testu jest fotografem - gigantem, to udowodnił, na testach nie zna się kompletnie. Dlaczego po prostu nie zadzwonił do jakiejś dużej agencji reklamowej w swojej okolicy i nie zapytał u źródła na jakim sprzęcie te klisze powinny zostać zeskanowane, żeby go potem nie wyśmiano?
        Podsumowując: to jest test SKANERA z bardzo średniej półki, nie kliszy (i to w dodatku Velvii, która jest materiałem "gęstym", WYJĄTKOWO wymagającym dla skanera).

        J

        Komentarz

        • Jac
          Pełne uzależnienie
          • 2004
          • 4813

          #859
          przeciez na dole tego testu jest porownanie do skanera bebnowego, co oczywiscie nie zmienia faktu ze caly test powinien byc w oparciu o skany z tego sakbera, co oczywiscie nie zmienia faktu ze nawet jesli dzieki saknowaniu bebnowemu jakosc bedzie porywnywalna ;-) to i tak wygoda/predkosc/cena w przypadku cyfry bedzie wieksza/wieksza/nizsza ;-)
          Instagram

          Komentarz

          • Jester
            Początki nałogu
            • 2005
            • 337

            #860
            Zamieszczone przez Jac
            przeciez na dole tego testu jest porownanie do skanera bebnowego, co oczywiscie nie zmienia faktu ze caly test powinien byc w oparciu o skany z tego sakbera, co oczywiscie nie zmienia faktu ze nawet jesli dzieki saknowaniu bebnowemu jakosc bedzie porywnywalna ;-) to i tak wygoda/predkosc/cena w przypadku cyfry bedzie wieksza/wieksza/nizsza ;-)
            Jakość? Skany na bębnie z... nie pamiętam, jaki format miał ten Pentax w teście. Nawet, jeżeli miał 6x4,5 jakość będzie lepsza niż z cyfry, przybajmniej w porównaniu do dIIMarka. 6x7 - będzie duużo lepiej, niż z 6x4,5 .Nie wiem, jak ze ścianką cyfrową, ale cena tej ścianki zniechęca do porównań.
            Jeżeli chodzi o wygodę i prędkość... Po co chcesz skanować klisze? Ja akurat mam skaner bębnowy i szczerze mówiąc nie pamiętam, kiedy ostatni raz skanowałem swoje slajdy. Nie odczuwam potrzeby pokazywania ich na www, na negatywach pstrykam 3 klisze na rok i mam upatrzony lab, który woła je i robi odbitki na poczekaniu z kliszy (trwa to pół godziny. Obrobisz 36 swoich rawów i zrobisz z nich odbitki w pół godziny?), a nie z moich skanów, slajdy najlepiej wyglądają rzucone na ekran...
            Cena? Opłacalność cyfry jest tym większa, im więcej zdjęć robisz. Otóż wyobraź sobie, że przy moim pstrykaniu klisza jest NIEPORÓWNYWALNIE tańsza. Nie każdy robi 3000 zdjęć miesięcznie - ja zrobiłem cyfrą 6000 zdjęć przez półtora roku. 1/3 to były testy nowej zabawki, zostają 4 tysiące, z których 90% nigdy bym nie zrobił na kliszy, z góry wiadomo było, że pójdą do kosza.
            Jak widać - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

            J

            Komentarz

            • chomsky
              Początki nałogu
              • 2005
              • 485

              #861
              Jester- tak, tak, wydaje mi sie, ze wielu docenia "taniosc" cyfry ze wzgledu na ilosc zdjec, ktore nigdy nie powinne byc zrobione. Pewnie uzylem juz tego argumentu, ale czesto chodzac godzinami i dniami nie pstryknalem jednej fotki- nic ciekawego nie dostrzeglem, co warte by bylo fotki. Koledzy zas niektorzy pisza, ze na byle przypadkowym spacerze, w byle jaka pogode i w byle jakim lesie ( widac to na fotkach) walneli 700 fotek.
              No comments.
              czesc.Ch.
              P.s. poniewaz informacja nas zadusza ( tyle zdjec i blogow w sieci) potrzebna nam dyscyplina mentalna. Po co zamulac swiat i rodzine ( przyjaciol) tysiacami nijakich fotek.
              Po co tysiace plastikowych gadzetow- grajacych, focacych i cykajacych?
              Dla mnie analog jest lekarstwem na ta cala idiotyczna konsumpcje i reklame dobr, tak naprawde nikomu niepotrzenych. 3/4 uzytkownikow nie potrzebuje tych urzadzen a swiat nie oczekuje od tych osobnikow by raczyli bliznich potezna porcja swoich arcydziel. Dobrze, ze foca i pisza blogi, w koncu nie musze tego ogladac i czytac, gorzej jak zaczna grac na instrumentach i spiewac gdzie popadnie (to malo prawdopodobne, -populacja trafi palcem w spust migawki, zagrac na gitarze, czy wydobyc jakikolwiekm glos z trabki jest trudniej).
              Zreszta czesc z nich jezdzi w kolo swoimi pojazdami- niechby juz focili, (to bezszkodliwe hobby), lub chodzi na mecze futbolowe.
              Ostatnio edytowany przez chomsky; 2228.
              Analog ma "dusze".

              Komentarz

              • Jac
                Pełne uzależnienie
                • 2004
                • 4813

                #862
                no pewnie ze tak, im wiecej robisz na analogu tym mniej jest to oplacalne, dla mnie do nauki (po przedszszkolu na analogu) lepsza jest cyfra, nie twierdze ze nie wroce kiedys do analaoga.. ale jesli wroce to napewno nie ze wzgledu na jego lepsza jakosc zdjec bo tego sie dopatrzec nie moge... spieramy sie defacto tylko o rodzaj nosnika na ktorym rejestrujemy swoje "klatki", fotografia jest jedna, wygoda i jakosc (nie wchodzac w szczegoly, bo w niektorych parametrach film bedzie lepszy) jak dla mnie jest po stronie cyfry...
                Instagram

                Komentarz

                • Jester
                  Początki nałogu
                  • 2005
                  • 337

                  #863
                  Zamieszczone przez Jac
                  fotografia jest jedna, wygoda i jakosc (nie wchodzac w szczegoly, bo w niektorych parametrach film bedzie lepszy) jak dla mnie jest po stronie cyfry...
                  Wygoda - zależy od zastosowań.
                  Jakość - nie zależy. Na razie klisza, chociaż cyfrą też focę. Na imieninach i takich tam...

                  J

                  Komentarz

                  • GrzegorzS
                    Bywalec
                    • 2005
                    • 156

                    #864
                    Zamieszczone przez chomsky
                    (...)
                    Co by nie pisać i co by nie cytować to w pewnym sensie podoba mi się Twoje patrzenie na świat i forma przedstawiania tego "odczuwania". A dlaczego? Bo ruszyło mnie do refleksji i pewnej w związku z tym zmainy postawy woli. Na kilka rzeczy mam inne zdanie lecz myślę że gdybym Cię spotkał w jakimś studenckim schronisku to prędzej czy później wódkę byśmy razem wypili.
                    40D+BG-E2N+70-200/4+Tamron 28-75/2,8 580EX II"Lepiej milczeć i być podejrzewanym o głupotę niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości ..."

                    Komentarz

                    • minek
                      Pełne uzależnienie
                      • 2005
                      • 1386

                      #865
                      Chomsky tu niedawno pisał analogach i o zegarkach na sprężynę. I tu muszę coś dodać... Nie znoszę, poprostu nienawidzę, niecierpię wszytkich budzików elektronicznych, i tych w telefonach, radiach i innych podobnych bipaczy! Nie dość, że mnie nie budzą po ludzku, to wku*ją do tego, mają te idiotyczne funkcje drzemki, czyli wku*ją co 10 minut ... i tak przez godzinę albo dwie.

                      Zupełnie serio i poważnie, moim ulubionym budzikiem jest klasyczny Poltik z dwoma dzwonkami na głowie i dzyndzlem pomiędzy. Analogowy, na sprężynę (dwie nawet).
                      Cykanie wieczorem symaptycznie usypia, dzwonek - budzi. prawdziwy dzwonek o cudownym brzmieniu!
                      Poprostu zawodowy budzik, dla profesjonalistów.
                      Kiedyś, na studiach taki miałem i byłem z nim tak zgrany już i zżyty, że potrafiłem sięgnąć ręką i zablokować mechanizm tuż zanim zaczął się wiercić, kręcić i wyrywać, celem zrobienia hałasu (-:
                      Ale wstawałem bez problemów!

                      Komentarz

                      • GrzegorzS
                        Bywalec
                        • 2005
                        • 156

                        #866
                        Czyli był/jest to mechanizm z duszą ;-)
                        40D+BG-E2N+70-200/4+Tamron 28-75/2,8 580EX II"Lepiej milczeć i być podejrzewanym o głupotę niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości ..."

                        Komentarz

                        • muflon
                          Pełne uzależnienie
                          • 2004
                          • 6763

                          #867
                          Zamieszczone przez minek
                          CZupełnie serio i poważnie, moim ulubionym budzikiem jest klasyczny Poltik z dwoma dzwonkami na głowie i dzyndzlem pomiędzy. Analogowy, na sprężynę (dwie nawet).
                          Ja na studiach miałem fajny budzik.. ruski, w kształcie "piersiówki" (butelka), również na sprężynę Używałem go tylko w sytuacjach wyjątkowych, np. egzaminy, albo poranny pociąg - z tej prostej przyczyny, że oprócz mnie stawiał na nogi całe piętro w akademiku
                          zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

                          Komentarz

                          • Raff
                            Uzależniony
                            • 2005
                            • 778

                            #868
                            A ja jako budzika używam radia i komórki. Nie lubię mechanicznych tykadeł, chyba że takie duże z wahadłem co subtelnie robią bim-bom Na ręce Casio, choć podoba mi się idea kinetycznego zegarka SEIKO. A czy jestem prawdziwym mężczyzną to niech się "kobiałki" wypowiedzą

                            Czasem biorę cyfrę by zrobić kilka zdjęć, czasem żadnego. Narzędzie jak każde inne. Nożem można chleb pokroić albo sprzedać między żebra. Nie w narzędziu problem, lecz w sposobie używania. Paru rzeczy w cyfrze mi brakuje ale nie ma to bezpośredniego związku ze sposobem zapisu. Ten mi bardziej odpowiada. Mogę popracować ze zdjęciem. Bez skanu. Nie mówię o B&W. To zabawa dla artystów. Ja się za artystę nie uważam.

                            Komentarz

                            • chomsky
                              Początki nałogu
                              • 2005
                              • 485

                              #869
                              Ja sie tam zegarkami przejmuje a tu taki kwiatek!
                              Zdjecie pieciu kobiet- kadr taki od pasa w gore. Buzie wszystkie jednakowe!
                              Opalone, gladziutki, bez syfkow, jak maski woskowe. Niczym sie nie roznia Dwie panie mialy po 18 lat jedna ze 35 ( najladniejsza) i dwie po 60 lat( jedna ze 75).
                              Zagadka! Jakim aparatem bylo robione to zdjecie.
                              Czesc.ch.
                              Analog ma "dusze".

                              Komentarz

                              • muflon
                                Pełne uzależnienie
                                • 2004
                                • 6763

                                #870
                                Zamieszczone przez chomsky
                                Zagadka! Jakim aparatem bylo robione to zdjecie.
                                Dowolnym, choćby i LF. I tak 90% pracy to pewnie PS Kiedyś przewijały się tu linki do takich artystów ;-)
                                zdjęcia lotnicze - zdjęcia ogólnie - airshow-reviews.com

                                Komentarz

                                Pracuję...