popieram Jarka - a co do artystycznego podejścia do swoich prac chyba trzeba troszkę odpuścić nie warto- zwłaszcza jak się chce z tego żyć - choć może to brzmi paradoksalnie, prezentujesz, czy pokazujesz przyszłym klientom tylko zdjęcia dobre wg ciebie, choć z tym też trzeba uważać - zresztą kiedy robiłem zdjecia starałem się podchodzić do par indywidualnie, dlatego zdjecia są bardzo różne jedne są bardziej inne mniej typowe może dlatego wiekszość moich klentów to byli młodzi ludzie po studiach, tak to się jakoś poustawiało i miałem parę razy okazje widzieć reakcje przeciętnych klientów dla których ważniejsze by było żeby wokół zdjecia była ramka z serduszkami niż żeby ich było na tym zdjęciu widać
Zdjęcia ślubne zawodowca !!!
Zwiń
X
-
-
otóż to!, o tym właśnie pisałem na początku mojej wypowiedzi.Zamieszczone przez perlpaInna sprawa że można się napracować nad zdjęciami a goście dorobią sobie odbitki w jakimś gównianym labie i wypracowane zdjęcia stają się antyreklamą.
ze mnie też chyba miły gość, bo dwa razy też dałem płytki za darmo w full size tzn sic!, sam do tego dopłaciłem do płytka też kosztuje...Zamieszczone przez perlpaKiedy robiłem analogiem klisze oddawałem za free - taki miły ze mnie gość.
no, ale trudno - człowiek uczy się całe życie...
następnym razem 300x400pix i po sprawie
Komentarz
-
perpla rozumiem, ze jeszcze zajmujesz siędziałalnoscią -polecam ci program ProShow Gold kosztuje jakieś 70$ a możesz zrobić pokaz DVD,VCD czy na PC i nikt z tych zdjeć nie zrobi odbitek, naprawdę warto dodatkowo jak masz drukarkę z możliwością nadruku na płycie to można zrobić fajny materiał reklamowyKomentarz
-
Wybaczcie drobne OT, ale czytając po raz kolejny wywody jak to "utrudniacie" poźniejsze korzystanie waszych dzieł (320x400pix, tylko sladshow, itp) zaczęłem się zastanawiać jak to jest z WASZĄ odpowiedzialnością za źle wykonaną pracę? Czy w takim przypadku po prostu nie przyjmujecie zapłaty, czy też ponosicie dodatkowe koszty rekompensujące młodym wasze ewentualne błędy? Czy w przypadku, gdy nie zgadzacie sie na przekazanie klientom "negatywów" gwarantujecie wykonanie odbitek w określonym (krótkim!) czasie za np. 10 lat?
Aha, nie podważam zasadności ograniczeń w umowach (o tym były już inne wątki), ani nie zarzucam nikomu złośliwości/braku umiejętności/itp!, ale po pewnych doświadczeniach znajomych chciałbym wiedzieć jak tego typu sprawy są załatwiane. Jeżeli to za duży OT to i tak Vitez usunie
__________________________________________________ _____
Komentarz
-
[QUOTE=przemo_21]Trzeba mieć nadzieję iż społeczeństwo się wuedukuje. Van gogha też nie rozumieli i nikt nie kupił ani jednego obrazu, a teraz zobacz jakie cenny są. QUOTE]
Raczej nie ma co mieć nadzieji trzeba sobie uświadomić swoje zboczenie, panowie i panie, w podobny sposób o "reszcie świata" mówią pewnie koneserzy wina, filateliści i pozostali normalni inaczej
jeśli nie masz pojęcia o filatelistyce to nakleił byś błękitnego mauritiusa (podobno jeden z najdroższych znaczków) na list do cioci i nawet byś o tym nie wiedział
podobnie jest z innymi dziedzinami nie tylko sztuki, oczywiście edukacja daje pewne efekty ale w niektórych wypadkach to strata czasu. A jeśli chce się zarabiać na fotografii to albo trzeba dorobić się stylu który docenią koneserzy albo zejść do poziomu człowieka który na ślubnym zdjęciu musi mieć serduszko i wtedy jest ok
to pierwsze rozwiązanie jest oczywiście bardzo trudne i bez odrobiny talentu nie do ZDOBYCIA A TO DRUGIE BYWA BOLESNE
Komentarz
-
Przyznam że się nad czyms podobnym zastanawiałem ale doszedłem do wniosku, być może mylnego, że bedę robił tylko zdjęcia a nie pokazy slajdów. Tak naprawde liczą się odbitki. Do tej pory żaden z klientów nie skusił się na taka dodatkową opcję z przysłowiowe pare groszy. Za friko nie chce mi się bawić. Wolę ten czas poświęcić na dopieszczenie zdjęć - choć za to też nikt nie dopłaciZamieszczone przez mario1275perpla rozumiem, ze jeszcze zajmujesz siędziałalnoscią -polecam ci program ProShow Gold kosztuje jakieś 70$ a możesz zrobić pokaz DVD,VCD czy na PC i nikt z tych zdjeć nie zrobi odbitek, naprawdę warto dodatkowo jak masz drukarkę z możliwością nadruku na płycie to można zrobić fajny materiał reklamowy
PozdrawiamKomentarz
-
Czyżbyśmy byli "Błędnymi Rycerzami" co ich nikt nie prosi o "dobre zdjecia" a my na siłę chcemy klientów obdażyć naszą Sztuką przez dzuże S. ? ;-)Komentarz
-
I dlatego warto sporzadzac umowy na pismie i wszystko okreslicZamieszczone przez delltiWybaczcie drobne OT, ale czytając po raz kolejny wywody jak to "utrudniacie" poźniejsze korzystanie waszych dzieł (320x400pix, tylko sladshow, itp) zaczęłem się zastanawiać jak to jest z WASZĄ odpowiedzialnością za źle wykonaną pracę? Czy w takim przypadku po prostu nie przyjmujecie zapłaty, czy też ponosicie dodatkowe koszty rekompensujące młodym wasze ewentualne błędy? Czy w przypadku, gdy nie zgadzacie sie na przekazanie klientom "negatywów" gwarantujecie wykonanie odbitek w określonym (krótkim!) czasie za np. 10 lat?Komentarz
-
Ja bym to okreslil prostym slowem - profesjonalizm.Zamieszczone przez przemo_21Czyżbyśmy byli "Błędnymi Rycerzami" co ich nikt nie prosi o "dobre zdjecia" a my na siłę chcemy klientów obdażyć naszą Sztuką przez dzuże S. ? ;-)
Wykonuje prace tak, zebym nie mial sobie nic do zarzucenia, a ze czasem jest to sztuka dla sztuki.Komentarz
-
Dołączam się do pytania w 100%.Zamieszczone przez delltiWybaczcie drobne OT, ale czytając po raz kolejny wywody jak to "utrudniacie" poźniejsze korzystanie waszych dzieł (320x400pix, tylko sladshow, itp) zaczęłem się zastanawiać jak to jest z WASZĄ odpowiedzialnością za źle wykonaną pracę? Czy w takim przypadku po prostu nie przyjmujecie zapłaty, czy też ponosicie dodatkowe koszty rekompensujące młodym wasze ewentualne błędy?
To jest oczywiste. Pytanie brzmiało: jak to określasz np. Ty?Zamieszczone przez Jarek JaworskiI dlatego warto sporzadzac umowy na pismie i wszystko okreslic
BTW, mi już zdjęcia ze ślubu nie będą potrzebne ;-) ale jeśli ktoś mnie będzie pytał o pomoc w wyborze fotografa (albo dorobię się na tyle starych dzieci ;-)), to będe usilnie odradzał takiego, który nie oddaje plików w full size. Albo (jeśli uprą się na konkretnego), to znajdę najlepszy możliwy skaner i sam pliki w dobrej jakości zrobię.Komentarz
-
A moze wezmiesz DE UAN MARK 6 i sam foty zrobisz?Zamieszczone przez muflonto znajdę najlepszy możliwy skaner i sam pliki w dobrej jakości zrobię.
Z papieru skanowane to juz tej swietlistosci moze nie byc
...Komentarz
-
W życiu ;-) A jakbym kiedyś (chyba po pijaku ;-)) się dał namówić i zaczął Was wypytywać "jak robić śluby" to macie mnie komisyjnie kopnąć w dupęZamieszczone przez KuchateKA moze wezmiesz DE UAN MARK 6 i sam foty zrobisz?
Komentarz
-
-
A czy Ktoś zastanawiał się nad sytuacją , w której dajecie zdjęcia na CD w pełnej rozdzielczości , wypracowane , dopieszczone itd , a ktoś naświetla je w byle jakim labie gdzie wychodzą purpurowe , ciemne albo za jasne itd ??????
Na pytanie kto to robi ł odpowie że WY ( nie lab) , a ktoś kto kto te foty zobaczy powie że ON mi zdjęć nie będzie robił. Dając zdjęcia w pełnej rozdzielczości traci się potencjalnych klientów. Tylko VCD lub DVDKomentarz
-
Zgadza się, dokładnie rozumiem o czym mówiszZamieszczone przez Tomasz1972A czy Ktoś zastanawiał się nad sytuacją , w której dajecie zdjęcia na CD w pełnej rozdzielczości , wypracowane , dopieszczone itd , a ktoś naświetla je w byle jakim labie gdzie wychodzą purpurowe , ciemne albo za jasne itd ??????
Ale mnie jako potencjalnego (albo niedoszłego ;-) ) klienta mało obchodzi, co "ktoś" z takimi zdjęciami zrobi - ważne, co ja chcę z nimi zrobić. Oczywiście każdy może sobie ustalić reguły jakie chce - najwyżej będzie jednego klienta mniej
- byle to wszystko było powiedziane i ustalone jasno, nie drobnym drukiem w piętnastym punkcie umowy.
Komentarz
Komentarz