MM-architekci --> mógłbyś podać podstawę takowych "strat moralnych"?
Prawa autorskie
Zwiń
To jest podklejony temat.
X
X
-
-
Bo trzeba było iść do adwokata, specjalisty od Prawa Autorskiego. Policja nie jest od tego by ścigać wykorzystujących bezumownie zdjęcia.Życzę powodzenia ale nie widzę tego zbyt różowo. Miałem podobną sprawę jakiś czas temu , wykorzystanie moich zdjęć w katalogu reklamowym dużej firmy , złożyłem zawiadomieniena policji ,wszystkie dowody, orginały zdjęć ,zrzuty ze strony, żadnych wątpliwośći.
I co ... po kilku miesiącach przyszło umorzenie. Można było się odwoływać , ale sobie odpuściłem bo sprawę prowadzi prokaratura właściwa dla miejsca zamieszkania pozwanego , czyli sprawy w drugim końcu polski i ciężko się przebić przez lokalne układy.
zdRAWKiFotograf platoniczny
Komentarz
-
Jaka chcesz podstawe ? Wybacz rozmawialem z policjantem jakis czas temu , jedna sprawa to wycena strat zw z publikacja np inna sprawa ze mozna dochodzi rozszczen za "wyzadzona krzywde" , bo ktos w koncu moze poczul sie urazony publikacja ? Oczywiscie marna szansa zeby z tego tytulu cos wyskrobac , u nas nie ameryka ;]
!!! Łączenie podwójnego wpisu !!!
A i podczas rozmowy z prawnikiem ZPAFU , rowniez o tym wspominal , o stratach moralnych itp ale to tylko w wypadku pozwu do sadu.no comment...Komentarz
-
Akurat na znajomoĹci prawa funkcjonariuszy Policji to bym zbytnio nie polegaĹ.
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawÄ, Ĺźe jeĹli SÄ d nie zasÄ dzi peĹnej kwoty ĹźÄ danej w pozwie, to powĂłd ponosi czÄĹÄ kosztĂłw postÄpowania i kosztĂłw sÄ dowych?Komentarz
-
Z komórki pisałem, nie wiem czemu krzaki wyszły. Napiszę jeszcze raz:
Akurat na znajomości prawa funkcjonariuszy Policji to bym zbytnio nie polegał.
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że jeśli Sąd nie zasądzi pełnej kwoty żądanej w pozwie, to powód ponosi część kosztów postępowania i kosztów sądowych?Komentarz
-
no tak jasne zdaje sobie sprawe , tylko jesli ktos zawinil , to zakladam ze sad jednak dziala tak jak powinien dzialac i nie dojdzie do tego ze sam bede musial dokladac do interesu
w pierwszej kolejnosci i tak warto cisnac na zalatwienie sprawy polubownieno comment...Komentarz
-
Jeśli przesadzi z żądaniem to być może będzie musiał dołożyć do interesu...
Jeśli chodzi o "straty moralne" to niezbyt widzę możliwość ich wykazania. Przypominam, że mówimy o realiach RP a nie USA. I życie to nie pewien program na TVN czy filmy amerykańskie.Komentarz
-
No wiec wlasnie. Tak naprawde rzadko kiedy dojdzie do jakichs strat moralnych , ale jesli np powiedzmy firma wykorzysta zdjecia mojej mamy , to mam prawo czuc sie urazony ( poza faktem wykorzystania samych zdjec ) , tym bardziej jak np reklama bedzie no nie wiem , nie moralna , albo przesmiewcza. Mysle ze wtedy troche inaczej sie to traktuje , ale to margines spraw pewne ;]no comment...Komentarz
-
-
Jeśli mogę tutaj to chciałbym przedstawić swój prozaiczny problem.
Robiłem zdjęcia na pewnej imprezie oficjalnej. Dzień po tej imprezie zadzwonił do mnie dziennikarz z pewnej lokalnej gazety z zapytaniem czy nie przesłałbym mu paru zdjęć do wykorzystania.
Zgodziłem się i wysłałem zdjęcia- kilka do wyboru.
Gazeta ukazała się drukiem i moje zdjęcia są tam oczywiście zamieszczone ale z podpisem: foto: archiwum
Tak się więc zastanawiam czy to jest fair, że nie wymieniają mojego imienia i nazwiska pod zdjęciem? Podpis że zdjęcie jest z ich archiwum jednoznacznie tez wskazuje że są jego właścicielami/autorami co nie jest prawdą.
W korespondencji mailowej, którą prowadziliśmy nie pisałem, że chcę abym był wymieniony jako autor bo wydawało mi się to oczywiste. Mam już za sobą publikację zdjęcia w przewodniku turystycznym oraz w kalendarzu z firmy DEMART i kiedy tam zapytałem czy będę wymieniony jako autor to miła Pani odpowiedziała: ależ to oczywiste.
Tak więc w tym przypadku już o to nie pytałem.
Zastanawiam się teraz, że może taka praktyka jest stosowana w gazetach i mojego nazwiska wcale pod zdjęciem być nie musi - co sądzicie?Komentarz
-
Mi tez kilka razy się tak zdarzyło. Był też przypadek, że obce zdjęcie było podpisane moim nazwiskiem. Innym razem moje zdjęcie zostało podpisane cudzym. Trochę to drażni...Komentarz
-
Że zakładanie że coś w gazecie jest oczywiste , jest nie porozumieniem , i masz efekt.
Generalnie powinni podpisać , czemu nie zrobili , to bym starał się teraz wyjaśnić.
PS. Powiedziałeś im że udostępnisz , nie wspomniałeś o warunkach , więc oni mogli uznać że nie ma dosłownie żadnych. Może to być też błąd osoby która skład robiła i nie miała info czyje to.no comment...Komentarz
-
Dzięki za opinie- dla własnej satysfakcji sprawę wyjaśnię. Zresztą w tej gazecie wszystkie zdjęcia są podpisane foto: archiwum oprócz tych które robił sam dziennikarz - tam jest on wymieniony z imienia i nazwiska.
Jak już napisałem wcześniej nie żądałem aby moje dane były pod zdjęciem bo uważałem, że to sprawa oczywista - zresztą zobaczymy co facet powie.Komentarz
-
Z drugiej strony - jesli nie wspomnial o warunkach, to moze powinni przyjac warunki standardowe ? Mogl nie wspominac, bo mogl nie miec warunkow specjalnych. Jakies normy jednak sa wszedzie przeciez...Komentarz
-
Też tak uważam ale gazeta to gazeta , zdjęć czasem na tony przerabiają i olewają to i owo.no comment...Komentarz
Komentarz