Przeczytalem od poczatku Wasze komentarze i dochodze do wniosku, ze nie rozumiem dlaczego wystarczy zapodac kontrowersyjne pytanie zeby Ci tzw. spokojni, tolerancyjni itp. nie wyciagneli z siebie chamstwa. Kurcze - czy nie mozna nawet na tak intrygujacy/kontrowersyjny i nieczesto przedstawiany temat kulturalnie bez emocji pogadac bez osobistych wycieczek?
Powiem szczerze, ze bardzo spodobalo mi sie to pytanie o sesje na cmentarzu gdyz po pierwsze sam jestem fotografem, po drugie osoba wierzaca a po trzecie... wlasnie - nigdy sam nie wpadlem na pomysl zeby ktos chcial sobie robic takie zdjecia.
Wg mnie nie jest to taka prosta odpowiedz i wcale nie musi byc z zalozenia odbierana jako cos zlego. Piszecie o szacunku do zmarlych. Ale nigdzie nie bylo napisane dlaczego mlodzi chca tej sesji, jak chca ja zorganizowac i po co ja robia.
Ja sam mialem w swoim zyciu taki przypadek, ze moj slub byl zaplanowany na konkretny dzien. Ten sam dzien mialem juz wygrawerowany na obraczkach. Jednak moj brat juz tego nie dozyl... zmarl na raka. Zbiegiem okolicznosci - w dzien wygrawerowany na obraczkach przyszlo mi organizowac pogrzeb brata a nie swoj slub. Ok - nie pomyslalem wogole o takiej sesji i nawet teraz bym jej nie zrobil, jednak nie widze w tym braku taktu. Wiadomo, ze tu nie chodzi o to zeby skakac po grobach i calowac sie z usmiechem na ustach miedzy kwiatami/zniczami. Wiadomo tez, ze nie pokazywalbym ich nikomu ani nie zamieszczal w albumie, jednak gdzie tu beszczeszczenie czy nietakt??? Wazna jest forma i cel tego dzialania a nie sam fakt wybrania miejsca. Przeciez smierc jest nieodlacznym atrybutem zycia. Nawet w naszej religii. Cmentarz, to miejsce gdzie leza nasi bliscy. Gdzie przychodzimy sie do nich pomodlic, porozmawiac, podzielic czesto swoimi problemami jak i radoscia, przychodzimy czasem po rade badz zwyczajnie "odwiedzic".
Wg mnie - temat kontrowersyjny, jednak wykonany z konkretnego powodu i na wysokim poziomie nie ma w sobie nic zlego. A ci, co sie najbardziej obruszaja wydaje mi sie, ze sa na tyle prostymi fotorgafami, ze taki pomysl przerasta ich fotograficzna "tfurczosc" a jego brak, rekompensuja atakiem i oburzeniem.
ps
swoja droga chetnie bym zobaczyl taki fotoreportaz uchwycony na wysokim poziomie. Ale pewnie przy tego typu zdjeciach musialby zaistniec rowniez i jakis komentarz/opis aby tego opacznie nie odebrac.
Powiem szczerze, ze bardzo spodobalo mi sie to pytanie o sesje na cmentarzu gdyz po pierwsze sam jestem fotografem, po drugie osoba wierzaca a po trzecie... wlasnie - nigdy sam nie wpadlem na pomysl zeby ktos chcial sobie robic takie zdjecia.
Wg mnie nie jest to taka prosta odpowiedz i wcale nie musi byc z zalozenia odbierana jako cos zlego. Piszecie o szacunku do zmarlych. Ale nigdzie nie bylo napisane dlaczego mlodzi chca tej sesji, jak chca ja zorganizowac i po co ja robia.
Ja sam mialem w swoim zyciu taki przypadek, ze moj slub byl zaplanowany na konkretny dzien. Ten sam dzien mialem juz wygrawerowany na obraczkach. Jednak moj brat juz tego nie dozyl... zmarl na raka. Zbiegiem okolicznosci - w dzien wygrawerowany na obraczkach przyszlo mi organizowac pogrzeb brata a nie swoj slub. Ok - nie pomyslalem wogole o takiej sesji i nawet teraz bym jej nie zrobil, jednak nie widze w tym braku taktu. Wiadomo, ze tu nie chodzi o to zeby skakac po grobach i calowac sie z usmiechem na ustach miedzy kwiatami/zniczami. Wiadomo tez, ze nie pokazywalbym ich nikomu ani nie zamieszczal w albumie, jednak gdzie tu beszczeszczenie czy nietakt??? Wazna jest forma i cel tego dzialania a nie sam fakt wybrania miejsca. Przeciez smierc jest nieodlacznym atrybutem zycia. Nawet w naszej religii. Cmentarz, to miejsce gdzie leza nasi bliscy. Gdzie przychodzimy sie do nich pomodlic, porozmawiac, podzielic czesto swoimi problemami jak i radoscia, przychodzimy czasem po rade badz zwyczajnie "odwiedzic".
Wg mnie - temat kontrowersyjny, jednak wykonany z konkretnego powodu i na wysokim poziomie nie ma w sobie nic zlego. A ci, co sie najbardziej obruszaja wydaje mi sie, ze sa na tyle prostymi fotorgafami, ze taki pomysl przerasta ich fotograficzna "tfurczosc" a jego brak, rekompensuja atakiem i oburzeniem.
ps
swoja droga chetnie bym zobaczyl taki fotoreportaz uchwycony na wysokim poziomie. Ale pewnie przy tego typu zdjeciach musialby zaistniec rowniez i jakis komentarz/opis aby tego opacznie nie odebrac.
Komentarz