Czy to sztuka?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • bebesky
    Pełne uzależnienie
    • 2006
    • 1231

    #16
    kurcze to ze mną jest coś nie tak
    mnie się ten kot w ogóle nie podoba i raczej do mnie nie "przemawia"

    Kiedyś u mnie w mieście wybudowali pomnik, który większości oglądających raczej pomnika nie przypominał. Mnie się odrobinę inaczej kojarzył ale tylko dlatego że wiedziałem że ten biały kolor to wapno a nie farba - gdybym tego nie wiedział - całkiem inaczej bym postrzegał to "dzieło".

    Komentarz

    • dr11
      Pełne uzależnienie
      • 2007
      • 1143

      #17
      Nie, że coś z Tobą nie tak
      Po prostu masz inne spojrzenie.
      Tak jak nie każdy może wysłuchać koncertu muzyki współczesnej, nie każdego bawi Disco Polo, nie dla wszystkich szpinak jest jadalny, itd...
      .

      Komentarz

      • x-mac
        Początki nałogu
        • 2009
        • 285

        #18
        Zamieszczone przez pank
        Grecy nazywali sztuką wszystko stworzone ręką człowieka, właściwie nie tylko ręką bo przemawianie też było sztuką, pod tą definicję zdjęcia się łapią.
        Zamieszczone przez MMM
        Początkujący w temacie fotografii najczęściej za bardzo przywiązują uwagę do spraw technicznych (ostrość, CA itd.) zamiast do przekazu.
        Sztuką jest to co oddziałuje na widza.
        To już zależy do którego kanonu się odwołujemy - greckiego (techne) czy łacińskiego (ars), starożytnego czy nowożytnego?
        Wg Greków sztuka bardziej wiązała się z rzemiosłem, a cokolwiek (np. poezja) stworzone pod boskim natchnieniem Muz już by nie zostało uznane za sztukę.
        Dopiero w dobie renesansu artyści zaczęli tworzyć pozory oddzielenia prawdziwej sztuki od rzemiosła, pobudek wyjaśniać nie trzeba - zapewne te same co dzisiaj
        Dzisiaj sztuką jest wszystko co się za nią uważa, może być to obieranie ziemniaków w zachęcie, wsadzanie sobie lalki w... no wiadomo gdzie, wieszanie fiuta na krzyżu, może i nieostry kot. Gdyby takiego kota na CB pokazał jakiś nowicjusz, został by zjedzony, jak pod zdjęciem jest znany podpis to już mamy sztukę, ech...
        No cóż, świat nowożytny "nieco" rozszerzył definicję - np. pokolenie "Brit Art" (m.in. Damien Hirst, Chris Ofili).
        CB ostatnim bastionem konserwatyzmu!

        fotopolis
        Specjalnie na wystawę w Yours Gallery autor przygotował nowy zestaw zdjęć, który nie był wcześniej nigdzie pokazywany.
        Widocznie świat krytyki nie dojrzał wcześniej do odbioru takiego przekazu...

        Zamieszczone przez model
        Ostatnio też słyszałem, że sztuka staje się sztuką, kiedy przetrwa próbę czasu.
        O, i ja bym się ku temu skłaniał

        A co do przykładów - hmm, setka na jedną rękę, setka na drugą i dobry chirurg zaczyna funkcjonować, ale temu jeszcze ręka drży i obraz ma zamazany...
        Ostatnio edytowany przez x-mac; 24035.

        1 2 3

        Komentarz

        • robgr85
          Pełne uzależnienie
          • 2007
          • 1719

          #19
          Ciekawi mnie [bez urazy] jakie by były komentarze forumowiczów widzących w powyższych tworach sztukę z przekazem, ładunkiem, gdyby jakiś inny forumowicz prędzej podpisał się pod nimi (lub podobnymi, mniej znanymi dziełami sztuki) i poddał ocenie w dziale 'galerie użytkowników'...

          Bebesky - nie przejmuj się - do mnie wyżej zaprezentowane prace też nie przemawiają.

          Pozdrawiam.
          Ostatnio edytowany przez robgr85; 10571.
          Loty widokowe nad morzem - teraz mnie pochłaniają, 1Ds kurzy się na półce...

          Komentarz

          • siudym
            Pełne uzależnienie
            • 2006
            • 2249

            #20
            Niezla polemika To ja sie dolacze nieco inaczej - Ocencie te zdjecie:

            Mam swoje zdanie, ale ciekawy jestem co mysla inni.

            Komentarz

            • iREM
              Uzależniony
              • 2005
              • 951

              #21
              Zamieszczone przez MMM
              Takich zdjęć robić nie potrafię, dużo z tego co mi wychodzi jest zbyt dosłowna, bez pozostawienia widzowi miejsca na wyobraźnię, bez elementu nieokreśloności i przypadkowości. Ale pracuję nad tym :-)
              Wystarczy zapalić coś mocniejszego ;-)
              Kot byłby fajniejszy, gdyby go zrobić przez wizjer lunety. *














              * żeby nie było - nie palę haszu i nie morduję kotów - chciałem tylko być uszczypliwie ahtystycznie ohyginalny ;-)
              Wszystko można zrobić lepiej.
              www.irem.pl | 500px | foty.irem.pl

              Komentarz

              • MMM
                Pełne uzależnienie
                • 2006
                • 4250

                #22
                Zamieszczone przez siudym
                Niezla polemika To ja sie dolacze nieco inaczej - Ocencie te zdjecie:
                Nie wdając się w niuasne techniczne i to czy zaprezentowany efekt to podróbka czy oryginał analogowej fotografii średniego formatu, zdjęcie sprawia wrażenie fotografii sprzed lat. Charakterystyczna poza chłopca "na baczność" mówi że zdjęcie jest pozowane i najprawdopodobniej to tzw. fotka do albumu rodzinnego. Do tego szeroki kąt nadaje troszkę zdeformowanego, nierzeczywistego charakteru.
                Młodsi pewnie nie zobaczą tu nic, ot pstryk w (prawie) centralnym kadrze, nieostry, wyblakły, za to w ostrym słonecznym świetle. Troszkę starsi być może poczują nostalgię i dorobią sobie do tego całą historię, kojarząc postać ze zdjęcia ze sobą w czasach dzieciństwa.
                Digart

                Komentarz

                • pank
                  Pełne uzależnienie
                  • 2008
                  • 1502

                  #23
                  Zamieszczone przez x-mac
                  Wg Greków sztuka bardziej wiązała się z rzemiosłem, a cokolwiek (np. poezja) stworzone pod boskim natchnieniem Muz już by nie zostało uznane za sztukę.
                  No nie do końca. Rozróżniano 2 rodzaje sztuki, wyzwoloną i niewolniczą, ta pierwsza to właśnie poezja, retoryka architektura czy rzeźba, reszta to właśnie rzemiosło "niegodne wolnego człowieka".

                  Zamieszczone przez x-mac
                  Dopiero w dobie renesansu artyści zaczęli tworzyć pozory oddzielenia prawdziwej sztuki od rzemiosła, pobudek wyjaśniać nie trzeba - zapewne te same co dzisiaj
                  Też nie koniecznie. Artyści w renesansie traktowani byli jak każdy inny rzemieślnik, zlecało im się stworzenie np. fresku tak jak szewcowi zlecało się zrobienie pary butów, malarze czy rzeźbiarze nie byli osobną kastą, traktowaną lepiej niż inni rzemieślnicy. Owszem, wielcy, jak np. Michał Anioł przyjmowali zlecenia od władców, papieży czy bardzo bogatych mieszczan i traktowani trochę inaczej, ale ze znakomitymi np. szewcami było podobnie z tym że charakter ich rzemiosła sprawiał że byli znani tylko współcześnie.

                  Zamieszczone przez x-mac
                  No cóż, świat nowożytny "nieco" rozszerzył definicję - np. pokolenie "Brit Art" (m.in. Damien Hirst, Chris Ofili).
                  I bardzo dobrze, jetem wielkim entuzjastą wszystkiego co w sztuce zdarzyło się po wynalezieniu fotografii, z tym że niektóre kierunki w których się to rozwija to IMHO ślepe uliczki. Był taki program kiedyś w telewizji, koleś który pracował na złomowisku miał udawać artystę, tydzień pracował nad nim sztab ludzi i efekt był taki że krytycy nie byli w stanie odróżnić jego "dzieła" od prac wykształconych artystów. Moim zdaniem to doskonale pokazuje poziom, na jakim są niektóre współczesne prace. Inna sprawa, że odkąd sztuka zamiast ukazywać czy przekazywać ma komentować wiele zależy od inteligencji komentującego.
                  Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

                  Komentarz

                  • oxydum
                    Bywalec
                    • 2009
                    • 230

                    #24
                    Prawda jak zawsze leży gdzieś po środku, ale nie oszukujmy się: jesteśmy artystycznymi analfabetami. Edukacja większości z nas skończyła się w podstawówce na malowaniu domku z kominem( z dymem do nieba oczywiście) słońcem w lewym górnym rogu itd. To tak jakby rozmawiać o literaturze romantyzmu dopiero nauczywszy się czytać. Nie da się. Sztuka jak każda dziedzina życia rozwija się, podlega modom, presjom itd. Jeżeli popatrzymy na dzisiejszych artystów mając wielką edukacyjną wyrwę w życiorysie, czasem wydają nam się śmieszni, żenujący, ochydni, nijacy. Niestety sztuka ewoluuje, artysta co raz częściej nad warsztat stawia emocje jakie jego praca ma wywołać u odbiorcy. Często mówimy, że zrobilibyśmy to lepiej, inaczej, ładniej itd ale nie zrobiliśmy ani ładniej ani brzydziej, nie wpadliśmy na ten pomysł. Z drugiej strony część artystów próbuje nas, krótko mówiąc wydymać, wciskając kit i mówiąc, że nie znamy się na sztuce. Bo jak inaczej nazwać "dzieła" pojawiające się na aukcjach po 5 tys, których to sami autorzy nie powiesiliby sobie w wc, nie wspominając o ich wykładowcach. Ale mamy wolny rynek, jeśli ktoś wciśnie komuś poruszonego gniota z dorobioną ideologią za 5 tys to jest mistrzem (marketingu) ale czy artystą????? Ostatnio znalazłem na Allegro gumę Henryka Rogozińskiego zaaaaaaa 36 zł. Płakać się chce, świetny artysta ale nie miał mu kto dorobić ideologii.
                    EOS 5, 500N, 400D, 50D

                    Komentarz

                    • Wats0n
                      Uzależniony
                      • 2006
                      • 996

                      #25
                      Autor/ka tekstu o Brit Arcie powinna nadrobić zaległości z chemii z podstawówki, tak nawiasem mówiąc
                      Tako rzecze Watson.

                      /// //Galeria przejściowa

                      Komentarz

                      • pank
                        Pełne uzależnienie
                        • 2008
                        • 1502

                        #26
                        Zamieszczone przez oxydum
                        Prawda jak zawsze leży gdzieś po środku, ale nie oszukujmy się: jesteśmy artystycznymi analfabetami.
                        Te, analfabeta, za siebie pisz. :P
                        Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

                        Komentarz

                        • x-mac
                          Początki nałogu
                          • 2009
                          • 285

                          #27
                          Zamieszczone przez pank
                          No nie do końca. Rozróżniano 2 rodzaje sztuki, wyzwoloną i niewolniczą, ta pierwsza to właśnie poezja, retoryka architektura czy rzeźba, reszta to właśnie rzemiosło "niegodne wolnego człowieka".
                          Sztuka wyzwolona (tzw. septem artes liberales), czyli "umiejętności godne wolnego człowieka" to termin już łaciński, powstały gdzieś ok. V/VI w. n.e., Grekom nieznany. Dlatego wyróżniłem grecki od późnołacińskiego (średniowiecznego).

                          Artyści w renesansie traktowani byli jak każdy inny rzemieślnik, zlecało im się stworzenie np. fresku tak jak szewcowi zlecało się zrobienie pary butów, malarze czy rzeźbiarze nie byli osobną kastą, traktowaną lepiej niż inni rzemieślnicy.
                          Prawda - bo proces dopiero się wtedy rozpoczął, a obecnie obserwujemy tylko jego "bardziej dojrzałe" formy... np. przywołany złomiarz odzwierciedla nie tyle nieliczne prace co jeden z głównych nurtów sztuki współczesnej.
                          Z inteligencją odbiorcy to już zaczyna się robić śliski temat, bo można wypaść poza ramy "poprawności politycznej" Wniosek: wielu współczesnych twórców jest niepoprawnych politycznie - raz, że ich prace naruszają często przestrzeń duchowo-mentalną odbiorców, dwa, że brak zrozumienia dzieła (i nie chodzi o wielość interpretacji) implikuje sugestię, że widz jest gUPI

                          Postrzeganie sztuki było różne niezależnie od epoki powstania dzieła, dla jednych dana rzecz/zjawisko będzie sztuką, inni to odrzucą. To czy buntownik okaże się prekursorem w określonej dziedzinie czy też jego manifest przeminie, to zweryfikuje czas.
                          Patrząc na rozwój sztuki ze swojej perspektywy artystyczno-rzemieślniczej, brak mi przekonania, że od starożytności powstała jakakolwiek nowa wartość w architekturze, najwyżej zmieniły się środki wyrazu i forma przekazu - nihil novi sub sole.

                          1 2 3

                          Komentarz

                          • pank
                            Pełne uzależnienie
                            • 2008
                            • 1502

                            #28
                            W architekturze być może nie, w innych dziedzinach owszem. Bardziej chodziło mi o inteligencję nadawcy niż odbiorcy, bo mam wrażenie że z coraz bardziej błahych spraw robi się sztukę. Np. obieranie ziemniaków w zachęcie to był fajny happening z tym że wtórny, 100 lat wcześniej Duchamp domalował wąsy Monie Lizie czy wystawił "fontannę" i to był przełom. Może właśnie w tym problem, wszystkie autorytety, wielkie idee już dawno obśmiane czy skontestowane i współczesnym artystom niewiele zostało.
                            Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

                            Komentarz

                            • oxydum
                              Bywalec
                              • 2009
                              • 230

                              #29
                              Zamieszczone przez pank
                              Te, analfabeta, za siebie pisz. :P
                              zrobiłeś doktorat z historii sztuki czy zjadłeś wszystkie rozumy
                              EOS 5, 500N, 400D, 50D

                              Komentarz

                              • pank
                                Pełne uzależnienie
                                • 2008
                                • 1502

                                #30
                                Zamieszczone przez oxydum
                                zrobiłeś doktorat z historii sztuki czy zjadłeś wszystkie rozumy
                                Zara, zara, analfabetą przestaje się być jak się człowiek pisać i czytać nauczy, prawda?
                                Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący

                                Komentarz

                                Pracuję...