Ile sprzętu dzwigaleś/laś w górach?
Zwiń
X
-
-
ej w ogóle niestworzone rzeczy piszecie O_o
Ja zabieram body z obiektywem i już, ew. drugi obiektyw...no ale dla mnie liczy się każdy kilogram do tego stopnia, że statyw ok, ale jak mi ktoś go będzie nosił :P I to pod warunkiem jednodniowej wycieczki, jak mam spakowany plecak z pełnym wyposażeniem (śpiwór, żarcie, ciuchy na kilka dni, buty itd.) to ani myślę targać takich ciężarów ^^
Chyba żeby iść ROBIĆ ZDJĘCIA... ale zwykle to pakuje body to kabury i śpiesznie wyciągam, żeby zdążyć złapać ujęcie i nie zatrzymywać grupy - ale fakt, ze to zależy z kim i po co się idzie.Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistośc /Henri Cartier - BressonKomentarz
-
Ostatnio na Aconcagua (Andy argentyńskie) miałem Nikona F100 + 24-120 oraz Canona S95. Z lenistwa powyżej bazy nosiłem tylko S95.pozdrawiam
PrzemekKomentarz
-
Ja właśnie wróciłem z gór . "Dźwigałem" olka E-PL1 + 2 szkła. 5d2 i 7 kg. gratów zostało w plecaku w domu. Ze zdjęć jestem zadowolony. (ale wyrzuty sumienia są! "tyle szmalu zamrożone
"
Komentarz
-
Dokładnie to samo. Nie tylko dźwiganie jest argumentem, ale właśnie łatwość zrobienia zdjęcia bez zatrzymywania grupy.
Jeśli za każdym zdjęciem musze robić nawet krótki postój i inni na mnie czekają, to po 20 razie będą mieli mnie dość.Komentarz
-
u mnie jest tak, że każdy woli od czasu do czasu poczekać gdyż:
1. jeśli jedziemy razem to wszyscy wiedzą, że będę robił zdjęcia i potrzebuję trochę czasu
2. w zamian mogą większość zdjęć dostać
3. sami nie muszą dźwigać aparatów, zastanawiać się nad ujęciami i stroną techniczną, obrabiać - i dostają gotowe fotki
i wszyscy są zadowoleni
Fiu fiu
Komentarz
-
U mnie mniej więcej podobnie z tymi podpunktami, tyle że rzadko kiedy zdarza mi się prosić o zaczekanie na mnie z powodu chęci zrobienia zdjęć. W biegu dużo idzie zrobić, a na wschody i tak wychodzę sam i czekam na grupę na szczycie, albo schodzę z powrotem zanim ta zdąży wyjść z miejsca postoju.
Natomiast często zdarza mi się prosić o to by poczekali 2min zanim się przełączę z trybu postojowego w tryb wędrowny - dla zwykłych osób to tylko założenie plecaka, a u mnie troszkę więcej
Komentarz
-
problem polega na tym, że jak się jest takim słabeuszem (jak ja) i idzie tak czy siak wolno, to nie bardzo jest szansa zrobić zdjęcie dogonić, albo wyprzedzić trochę, dlatego jak się idzie z mocną grupą i jest długi dzień do przejścia to... to właśnie trzeba mieć trochę w nogach
Temu mnie czasem umykają dobre momenty
Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistośc /Henri Cartier - BressonKomentarz
-
Trenuuuuj! Albo znajdź chłopaka do dźwigania plecaka - takie schematy też już widziałem, i to niejednokrotnie
Komentarz
-
skylight ciężko jest pogodzić typowych piechurów z fotografami - każdy ma inny priorytet; piersi chcą zejść jak najwięcej a drugim zależy na dobrym świetle, kadrze itpproblem polega na tym, że jak się jest takim słabeuszem (jak ja) i idzie tak czy siak wolno, to nie bardzo jest szansa zrobić zdjęcie dogonić, albo wyprzedzić trochę, dlatego jak się idzie z mocną grupą i jest długi dzień do przejścia to... to właśnie trzeba mieć trochę w nogach
Temu mnie czasem umykają dobre momenty
najlepiej znaleźć towarzystwo które pozwoli ci focić np. umawiacie się że idziecie w miejsce xy na wschód czy zachódKomentarz
-
problem polega na tym, że zwykle nie wybieram znajomych w góry pod względem preferencji fotograficznych i muszę się pogodzić z tym, że jednak moje robienie zdjęć to kwestia drugoplanowa podczas wycieczki... a chłopak do noszenia ciężkich rzeczy swoją drogą
Jednak przy ciezkim podejściu dyndający aparat (nawet schowany w kaburę) to już i tak zuo 
[Treeeeeeeeenuję, trenuję od kilku lat, ale słabe efekty
]
Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistośc /Henri Cartier - BressonKomentarz
-
Dlatego ja górskie wycieczki kontempluje w samotności. Uwielbiam dowlec się na jakiś dobry punkt widokowy (rzecz jasna nie taki z barierkami i wszędobylską swołoczą) uwalić tyłek, w spokoju się rozkładać ze sprzętem i dopieszczać parametry zdjęcia. Każdy, kto trochę zdjęć już w swoim życiu zobaczył jest w stanie potem łatwo odróżnić, które zdjęcie jest efektem chwilowej symbiozy fotografa ze scenerią, a które są zwykłym "wyceluj, strzel i gnaj dalej".Komentarz
-
zależy jakie...czasem po prostu raźniej i/lub bezpieczniej jak ktoś jeszcze idzie np. samotne, nocne wędrówki na wschód słońca trudno nazwać przyjemnymi
skylight bez nastawienia się na fotografię trudno coś dobrego w górach zrobić, fotografowanie landszaftów to w głównej mierze wyczekiwanie na odpowiednie światło, łażenie 100 razy w jedno miejsce żeby trafić jakieś fajne warunkiKomentarz
-
Ja staram się przekonać towarzystwo, żeby jednak zrozumieli również i moje potrzeby.
A jak opadniesz z sił to Cię po prostu zostawią, bo przecież jesteś słabeuszem?
Jeśli Cię nie rozumieją to może jednak warto zacząć chodzić samotnie?
no powiem Stary, że Ty to chyba największy fotograf/turysta na świecie jesteś -potrafisz nawet doprowadzić do "symbiozy fotografa ze scenerią" - i pewnie dlatego odnosisz się do innych turystów z taką pogardą - "wszędobylska swołocz"? Szkoda tylko, że w Twojej galerii np. Tatry II - zupełnie tego nie widać - czyżby "swołocz" Ci przeszkodziła?Dlatego ja górskie wycieczki kontempluje w samotności. Uwielbiam dowlec się na jakiś dobry punkt widokowy (rzecz jasna nie taki z barierkami i wszędobylską swołoczą) uwalić tyłek, w spokoju się rozkładać ze sprzętem i dopieszczać parametry zdjęcia. Każdy, kto trochę zdjęć już w swoim życiu zobaczył jest w stanie potem łatwo odróżnić, które zdjęcie jest efektem chwilowej symbiozy fotografa ze scenerią, a które są zwykłym "wyceluj, strzel i gnaj dalej".
A ja tam mogę dopieszczać parametry zdjęcia nawet obok wycieczki szkolnej, z za barierki, z miejsca gdzie wyjechałem kolejką
Fiu fiu
Komentarz
-
Cenię sobie taki, a nie inny kontakt z przyrodą i mam do tego prawo. Jeżeli ktoś potrafi uraczyć się widokiem Mona Lisy w Luwrze, to tylko pracownik muzeum - z wiadomych względów. Dlatego ja wolę ominąć całe zgromadzenie i pójść 100 metrów dalej, żeby na jakimś skrawku trawy móc popodziwiać w spokoju. Jeżeli Tobie są bliższe oblegane punkty widokowe, to Twoja sprawa. Nie rozumiem tylko, po co te grubo szyte aluzje w moją stronę, jakobym strącał wzrokiem ludzi ze skał i jednocześnie miał patent na wrażliwość?
no powiem Stary, że Ty to chyba największy fotograf/turysta na świecie jesteś -potrafisz nawet doprowadzić do "symbiozy fotografa ze scenerią" - i pewnie dlatego odnosisz się do innych turystów z taką pogardą - "wszędobylska swołocz"? Szkoda tylko, że w Twojej galerii np. Tatry II - zupełnie tego nie widać - czyżby "swołocz" Ci przeszkodziła?Ostatnio edytowany przez Mateusz87; 42759.Komentarz
Komentarz