Ile sprzętu dzwigaleś/laś w górach?

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • micles
    Zablokowany
    • 2006
    • 4359

    #466
    Zamieszczone przez jacek_73
    Są tacy, którzy maja świadomość że człowiek się zużywa...
    E tam, od 3kg większego ciężaru? (gdyby nie 70-200 to fota na CFK pewnie nie byłaby taka fajna ^^)
    Zamieszczone przez jacek_73
    Wiem co to załamanie pogody i jak w środku lipca śnieg zaczyna padać. Widziałem ludzi na tym śniegu w sandałach wyposażeni jedynie w małą butelkę wody mineralnej.
    Na podstawowym wyposażeniu górskim nie warto oszczędzać, ja już jedną letnio-jesienną 1,5h burzę mam za sobą i mnie tego nauczyła

    Komentarz

    • skylight
      Coś już napisał
      • 2012
      • 64

      #467
      ej w ogóle niestworzone rzeczy piszecie O_o
      Ja zabieram body z obiektywem i już, ew. drugi obiektyw...no ale dla mnie liczy się każdy kilogram do tego stopnia, że statyw ok, ale jak mi ktoś go będzie nosił :P I to pod warunkiem jednodniowej wycieczki, jak mam spakowany plecak z pełnym wyposażeniem (śpiwór, żarcie, ciuchy na kilka dni, buty itd.) to ani myślę targać takich ciężarów ^^
      Chyba żeby iść ROBIĆ ZDJĘCIA... ale zwykle to pakuje body to kabury i śpiesznie wyciągam, żeby zdążyć złapać ujęcie i nie zatrzymywać grupy - ale fakt, ze to zależy z kim i po co się idzie.
      Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistośc /Henri Cartier - Bresson

      Komentarz

      • przemo_k
        Bywalec
        • 2012
        • 130

        #468
        Zamieszczone przez piszczal
        Zastanawiam się, jak dużo sprzętu zabieracie na wędrówki po szlakach górskich?
        Albo jaki to sprzęt.
        Prosze o podzielenie się waszymi uwagami.

        Pozdrawiam
        Ostatnio na Aconcagua (Andy argentyńskie) miałem Nikona F100 + 24-120 oraz Canona S95. Z lenistwa powyżej bazy nosiłem tylko S95.
        pozdrawiam

        Przemek

        Komentarz

        • januszP.
          Uzależniony
          • 2006
          • 634

          #469
          Ja właśnie wróciłem z gór . "Dźwigałem" olka E-PL1 + 2 szkła. 5d2 i 7 kg. gratów zostało w plecaku w domu. Ze zdjęć jestem zadowolony. (ale wyrzuty sumienia są! "tyle szmalu zamrożone "

          Komentarz

          • Piotr_0602
            Pełne uzależnienie
            • 2008
            • 1075

            #470
            Zamieszczone przez skylight
            Chyba żeby iść ROBIĆ ZDJĘCIA... ale zwykle to pakuje body to kabury i śpiesznie wyciągam, żeby zdążyć złapać ujęcie i nie zatrzymywać grupy - ale fakt, ze to zależy z kim i po co się idzie.
            Dokładnie to samo. Nie tylko dźwiganie jest argumentem, ale właśnie łatwość zrobienia zdjęcia bez zatrzymywania grupy.

            Jeśli za każdym zdjęciem musze robić nawet krótki postój i inni na mnie czekają, to po 20 razie będą mieli mnie dość.

            Komentarz

            • Hom_er
              Bywalec
              • 2009
              • 191

              #471
              Zamieszczone przez Piotr_0602
              Jeśli za każdym zdjęciem musze robić nawet krótki postój i inni na mnie czekają, to po 20 razie będą mieli mnie dość.
              u mnie jest tak, że każdy woli od czasu do czasu poczekać gdyż:

              1. jeśli jedziemy razem to wszyscy wiedzą, że będę robił zdjęcia i potrzebuję trochę czasu
              2. w zamian mogą większość zdjęć dostać
              3. sami nie muszą dźwigać aparatów, zastanawiać się nad ujęciami i stroną techniczną, obrabiać - i dostają gotowe fotki

              i wszyscy są zadowoleni
              Fiu fiu

              Komentarz

              • micles
                Zablokowany
                • 2006
                • 4359

                #472
                U mnie mniej więcej podobnie z tymi podpunktami, tyle że rzadko kiedy zdarza mi się prosić o zaczekanie na mnie z powodu chęci zrobienia zdjęć. W biegu dużo idzie zrobić, a na wschody i tak wychodzę sam i czekam na grupę na szczycie, albo schodzę z powrotem zanim ta zdąży wyjść z miejsca postoju.

                Natomiast często zdarza mi się prosić o to by poczekali 2min zanim się przełączę z trybu postojowego w tryb wędrowny - dla zwykłych osób to tylko założenie plecaka, a u mnie troszkę więcej

                Komentarz

                • skylight
                  Coś już napisał
                  • 2012
                  • 64

                  #473
                  problem polega na tym, że jak się jest takim słabeuszem (jak ja) i idzie tak czy siak wolno, to nie bardzo jest szansa zrobić zdjęcie dogonić, albo wyprzedzić trochę, dlatego jak się idzie z mocną grupą i jest długi dzień do przejścia to... to właśnie trzeba mieć trochę w nogach Temu mnie czasem umykają dobre momenty
                  Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistośc /Henri Cartier - Bresson

                  Komentarz

                  • micles
                    Zablokowany
                    • 2006
                    • 4359

                    #474
                    Trenuuuuj! Albo znajdź chłopaka do dźwigania plecaka - takie schematy też już widziałem, i to niejednokrotnie

                    Komentarz

                    • meg83
                      Coś już napisał
                      • 2010
                      • 65

                      #475
                      Zamieszczone przez skylight
                      problem polega na tym, że jak się jest takim słabeuszem (jak ja) i idzie tak czy siak wolno, to nie bardzo jest szansa zrobić zdjęcie dogonić, albo wyprzedzić trochę, dlatego jak się idzie z mocną grupą i jest długi dzień do przejścia to... to właśnie trzeba mieć trochę w nogach Temu mnie czasem umykają dobre momenty
                      skylight ciężko jest pogodzić typowych piechurów z fotografami - każdy ma inny priorytet; piersi chcą zejść jak najwięcej a drugim zależy na dobrym świetle, kadrze itp

                      najlepiej znaleźć towarzystwo które pozwoli ci focić np. umawiacie się że idziecie w miejsce xy na wschód czy zachód
                      Facebook | Instagram | Twitter

                      Komentarz

                      • skylight
                        Coś już napisał
                        • 2012
                        • 64

                        #476
                        problem polega na tym, że zwykle nie wybieram znajomych w góry pod względem preferencji fotograficznych i muszę się pogodzić z tym, że jednak moje robienie zdjęć to kwestia drugoplanowa podczas wycieczki... a chłopak do noszenia ciężkich rzeczy swoją drogą Jednak przy ciezkim podejściu dyndający aparat (nawet schowany w kaburę) to już i tak zuo
                        [Treeeeeeeeenuję, trenuję od kilku lat, ale słabe efekty ]
                        Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistośc /Henri Cartier - Bresson

                        Komentarz

                        • Mateusz87
                          Coś już napisał
                          • 2011
                          • 78

                          #477
                          Dlatego ja górskie wycieczki kontempluje w samotności. Uwielbiam dowlec się na jakiś dobry punkt widokowy (rzecz jasna nie taki z barierkami i wszędobylską swołoczą) uwalić tyłek, w spokoju się rozkładać ze sprzętem i dopieszczać parametry zdjęcia. Każdy, kto trochę zdjęć już w swoim życiu zobaczył jest w stanie potem łatwo odróżnić, które zdjęcie jest efektem chwilowej symbiozy fotografa ze scenerią, a które są zwykłym "wyceluj, strzel i gnaj dalej".
                          http://mateuszmis.portfoliobox.net

                          Komentarz

                          • meg83
                            Coś już napisał
                            • 2010
                            • 65

                            #478
                            Zamieszczone przez Mateusz87
                            Dlatego ja górskie wycieczki kontempluje w samotności.
                            zależy jakie...czasem po prostu raźniej i/lub bezpieczniej jak ktoś jeszcze idzie np. samotne, nocne wędrówki na wschód słońca trudno nazwać przyjemnymi

                            skylight bez nastawienia się na fotografię trudno coś dobrego w górach zrobić, fotografowanie landszaftów to w głównej mierze wyczekiwanie na odpowiednie światło, łażenie 100 razy w jedno miejsce żeby trafić jakieś fajne warunki
                            Facebook | Instagram | Twitter

                            Komentarz

                            • Hom_er
                              Bywalec
                              • 2009
                              • 191

                              #479
                              Zamieszczone przez skylight
                              ...jak się jest takim słabeuszem (jak ja) i idzie tak czy siak wolno, to nie bardzo jest szansa zrobić zdjęcie dogonić, albo wyprzedzić trochę...
                              Ja staram się przekonać towarzystwo, żeby jednak zrozumieli również i moje potrzeby.
                              A jak opadniesz z sił to Cię po prostu zostawią, bo przecież jesteś słabeuszem?

                              Jeśli Cię nie rozumieją to może jednak warto zacząć chodzić samotnie?

                              Zamieszczone przez Mateusz87
                              Dlatego ja górskie wycieczki kontempluje w samotności. Uwielbiam dowlec się na jakiś dobry punkt widokowy (rzecz jasna nie taki z barierkami i wszędobylską swołoczą) uwalić tyłek, w spokoju się rozkładać ze sprzętem i dopieszczać parametry zdjęcia. Każdy, kto trochę zdjęć już w swoim życiu zobaczył jest w stanie potem łatwo odróżnić, które zdjęcie jest efektem chwilowej symbiozy fotografa ze scenerią, a które są zwykłym "wyceluj, strzel i gnaj dalej".
                              no powiem Stary, że Ty to chyba największy fotograf/turysta na świecie jesteś -potrafisz nawet doprowadzić do "symbiozy fotografa ze scenerią" - i pewnie dlatego odnosisz się do innych turystów z taką pogardą - "wszędobylska swołocz"? Szkoda tylko, że w Twojej galerii np. Tatry II - zupełnie tego nie widać - czyżby "swołocz" Ci przeszkodziła?

                              A ja tam mogę dopieszczać parametry zdjęcia nawet obok wycieczki szkolnej, z za barierki, z miejsca gdzie wyjechałem kolejką
                              Fiu fiu

                              Komentarz

                              • Mateusz87
                                Coś już napisał
                                • 2011
                                • 78

                                #480
                                Zamieszczone przez Hom_er

                                no powiem Stary, że Ty to chyba największy fotograf/turysta na świecie jesteś -potrafisz nawet doprowadzić do "symbiozy fotografa ze scenerią" - i pewnie dlatego odnosisz się do innych turystów z taką pogardą - "wszędobylska swołocz"? Szkoda tylko, że w Twojej galerii np. Tatry II - zupełnie tego nie widać - czyżby "swołocz" Ci przeszkodziła?
                                Cenię sobie taki, a nie inny kontakt z przyrodą i mam do tego prawo. Jeżeli ktoś potrafi uraczyć się widokiem Mona Lisy w Luwrze, to tylko pracownik muzeum - z wiadomych względów. Dlatego ja wolę ominąć całe zgromadzenie i pójść 100 metrów dalej, żeby na jakimś skrawku trawy móc popodziwiać w spokoju. Jeżeli Tobie są bliższe oblegane punkty widokowe, to Twoja sprawa. Nie rozumiem tylko, po co te grubo szyte aluzje w moją stronę, jakobym strącał wzrokiem ludzi ze skał i jednocześnie miał patent na wrażliwość?
                                Ostatnio edytowany przez Mateusz87; 42759.
                                http://mateuszmis.portfoliobox.net

                                Komentarz

                                Pracuję...