A jednak kabel ma znaczenie!

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Czacha
    fotograf
    • 2004
    • 4868

    #1

    A jednak kabel ma znaczenie!

    Okazuje się, że nawet głupi kabel od internetu czy USB ma znaczenie na jakość przesyłanego sygnału.

    zero wcale nie musi być zerem, a jedynka jedynką

    cz.1 High Fidelity oraz cz.2 High Fidelity


    Nie wiem jak Wy, ale ja zamawiam taki kabel - kosztuje w sumie tyle co Photoshop, ale jest szansa ze zdjecia nie beda wymagaly obrobki bo przepuszczenie ich przez dobry kabel sprawi ze beda wygladaly jak by byly juz po postprocessie
    https://www.piotrczechowski.pl
  • Kolekcjoner
    Obertroll
    • 2006
    • 18793

    #2
    Odp: A jednak kabel ma znaczenie!

    Co do USB nie wiem ale w przypadku HDMI czy SDI ma ogromne. Przy kiepskim kablu te pakiety czy co tam się sypią.
    "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
    Kapitan Wagner

    Komentarz

    • Czacha
      fotograf
      • 2004
      • 4868

      #3
      Odp: A jednak kabel ma znaczenie!

      Ale w jaki sposób plik na wejsciu może różnić się od pliku na wyjściu? Jeśli się różni to znaczy ze w czasie przesyłu nastąpił bląd. W jaki sposob zdjecie ktore wazy w aparacie 8MB moze po zgraniu wazyc 11MB ?
      https://www.piotrczechowski.pl

      Komentarz

      • michalab
        Pełne uzależnienie
        • 2006
        • 1580

        #4
        Odp: A jednak kabel ma znaczenie!

        Ja kiedyś coś podobnego słyszałem w jednym z popularnych marketów ze sprzętem elektronicznym, z ust sprzedawcy.

        --- Kolejny post ---

        Zamieszczone przez Kolekcjoner
        Co do USB nie wiem ale w przypadku HDMI czy SDI ma ogromne. Przy kiepskim kablu te pakiety czy co tam się sypią.
        I co gorszy obraz jest?
        Zapraszam

        Komentarz

        • jaś
          Pełne uzależnienie
          • 2007
          • 2601

          #5
          Odp: A jednak kabel ma znaczenie!

          jest popyt i wiara to czemu nie produkować i sprzedawać, świat nie rządzi się logiką dwuwartościową, cena kabelka jak na kabelek usb rzeczywiście spora ale skoro ten człowiek słyszy różnicę i jeszcze potrafi ją tak obrazowo opisać to czemu ma mieć niezaspokojone potrzeby.
          Jestem szumofobem
          S50/1.4A. Mam ostrego kundla.
          Używam Lee: BS, LS, Lee Landscape Polarizer 105mm, .6, .9 soft i hard, holder 2 sloty + pierścień

          Komentarz

          • kosio
            Dopiero zaczyna
            • 2012
            • 43

            #6
            Odp: A jednak kabel ma znaczenie!

            Nie znacie się i tyle - u mnie jpgi przesyłane kablem 1,8m są mniejsze niż jak przesyłam je kablem 3m ;p
            pstrykacz nie fotograf*

            *(przecinek wstawić gdzie kto chce)

            Komentarz

            • Kolekcjoner
              Obertroll
              • 2006
              • 18793

              #7
              Odp: A jednak kabel ma znaczenie!

              Zamieszczone przez michalab
              I co gorszy obraz jest?
              Tak, albo go w ogóle nie ma albo rwie albo są dropy. HDMI jest bardzo mało odporne na błędy w SDI jest dużo lepiej tyle, że tu już jest praktycznie stuprocentowa zerojedynkowość - znaczy się albo sygnał jest albo go nie ma.
              Swoją drogą w przytoczonych artykułach poziom chamstwa jest zatrważający (może braki wiedzy lub pewności sądów tak nadrabiają).
              "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
              Kapitan Wagner

              Komentarz

              • akustyk
                gajowy
                • 2004
                • 12226

                #8
                Odp: A jednak kabel ma znaczenie!

                Zamieszczone przez Czacha
                Ale w jaki sposób plik na wejsciu może różnić się od pliku na wyjściu? Jeśli się różni to znaczy ze w czasie przesyłu nastąpił bląd. W jaki sposob zdjecie ktore wazy w aparacie 8MB moze po zgraniu wazyc 11MB ?
                uwzgledniasz w tym momencie tylko transfer blokowy!

                a przy przesylaniu strumieniowym w czasie rzeczywistym liczy sie nie, zeby transmisja byla w 100% pelna i poprawna, ale zeby z przechwyconej, niekompletnej informacji, dalo sie odtworzyc uzyteczny sygnal.

                na plycie CD kazde 8 bitow zapisane jest przy pomocy 14. a i tak nie zawsze udaje sie kazda milisekunde odczytac. co nie przeszkadza odtwarzac plyte i sluchac muzyki. podobnie ogladac film HD po kablu HDMI.

                natomiast czym innym jest skopiowanie pliku zawierajacego ta muzyczke czy wideo. to juz jest blok, ktory musi dotrzec w calosci poprawnie, ale bez zalozenia real-time'u. tutaj co najwyzej trwa to dlugo.



                przy filmach z bluracza dobrze widac tandetny kabel - klatki moga rwac, obraz zamierac, kolory przeklamywac, itd. itp.
                Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
                www albo tez flickr

                Komentarz

                • jaś
                  Pełne uzależnienie
                  • 2007
                  • 2601

                  #9
                  Odp: A jednak kabel ma znaczenie!

                  Zamieszczone przez Czacha
                  Ale w jaki sposób plik na wejsciu może różnić się od pliku na wyjściu? Jeśli się różni to znaczy ze w czasie przesyłu nastąpił bląd. W jaki sposob zdjecie ktore wazy w aparacie 8MB moze po zgraniu wazyc 11MB ?
                  jak to jak dobry kabel przesyła wszystkie bity a zły niektóre gubi . ten był słaby i zgubił 3MB a dodatkowo doszedł szum - już wiem dlaczego mam takie zaszumione zdjęcia co prawda nie używam tanich kabli usb ale do cen z artykułu jeszcze trochę mi brakuje .

                  --- Kolejny post ---

                  Oczy są najdoskonalszym instrumentem jak patrzę na te zdjęcia to wcale nie przypominają tego co widziałem i czułem jak je robiłem - pewnie winien kabel lub tania chińska podróba sandiska, na oryginalnych sandiskach te zdjęcia mają więcej magii.
                  Jestem szumofobem
                  S50/1.4A. Mam ostrego kundla.
                  Używam Lee: BS, LS, Lee Landscape Polarizer 105mm, .6, .9 soft i hard, holder 2 sloty + pierścień

                  Komentarz

                  • michalab
                    Pełne uzależnienie
                    • 2006
                    • 1580

                    #10
                    Odp: A jednak kabel ma znaczenie!

                    Zamieszczone przez akustyk
                    prze widac tandetny kabel - klatki moga rwac, obraz zamierac, kolory przeklamywac, itd. itp.
                    Ale ile z tej transmisji trzeba stracić, aby coś takiego obserwować? pewnie przynajmniej kilka % - jeśli tak to można śmiało powiedzieć, że kabel jest po prostu walnięty.
                    Płyta CD to inna bajka, bo ona się normalnie zużywa i tam utrata danych na takim poziomie po pewnym czasie będzie występować.
                    Zapraszam

                    Komentarz

                    • Grzesiek_PL
                      Uzależniony
                      • 2008
                      • 834

                      #11
                      Odp: A jednak kabel ma znaczenie!

                      Kiedyś podpinałem aparat poprzez dwie najtańsze przedłużki USB, w celu dużego podglądu na laptopie po zrobieniu zdjęcia, i niekiedy live view. Wszystko działało ok

                      Komentarz

                      • akustyk
                        gajowy
                        • 2004
                        • 12226

                        #12
                        Odp: A jednak kabel ma znaczenie!

                        Zamieszczone przez michalab
                        Ale ile z tej transmisji trzeba stracić, aby coś takiego obserwować? pewnie przynajmniej kilka % - jeśli tak to można śmiało powiedzieć, że kabel jest po prostu walnięty.
                        jak pisalem wyzej - redundancja informacji w przypadku plyt CD to 75% a i tak bledy odczytu sa. nagminne. co onacza, ze nie zawsze udaje sie odczytac nawet polowy bitow (7 z 14)

                        mowiac o plytach CD - ja nawet slyszalem na przyzwoitym zestawie HiFi dzialanie takich magicznych czeskich "gumek" (naklada sie to na obwod plytki) jak rowniez nie mniej magicznego "krazka" (takiego nakladanego na plyte, zeby ja docisnac) na jakosc dzwieku - organoleptycznie to po prostu bylo slychac. maniakiem odsluchu kabelkow nie jestem (daleko mi - jestem pasjonatem sluchania muzyki, nie dzwiekow!) ale uszy mam generalnie dosc dobre. przy czym nie robilem tam proby dosluchania sie, wrecz sceptycznie podchodzilem do tego testu. ale obiektywnie roznice slyszalem, wieksza niz bym sie spodziewal.

                        wyjasnieniem sytuacji zapewne jest wlasnie dokladnosc odczytu. plyty CD sa niestety dziadowsko tloczone (nie sa jednolite "centrycznie" ani tez ich grubosc nie jest jednakowa). tak wiec drgaja dosc mocno podczas obrotu, przez dokladnosc odczytu przez laser szlag bierze...

                        co ciekawe - od jakiegos miesiaca mam w kompie czytnik BD i regularnie ripuje sobie filmy na dysk. w porownaniu z ripowaniem DVD jest przepasc w kulturze pracy - dyski BD sa cichutkie, nie trzepia kompem i nie budza rodziny w srodku nocy


                        Zamieszczone przez michalab
                        Płyta CD to inna bajka, bo ona się normalnie zużywa i tam utrata danych na takim poziomie po pewnym czasie będzie występować.
                        mysle, ze to znacznie mniej znaczacy czynnik w tym wypadku.
                        Ostatnio edytowany przez akustyk; 984.
                        www albo tez flickr

                        Komentarz

                        • michalab
                          Pełne uzależnienie
                          • 2006
                          • 1580

                          #13
                          Odp: A jednak kabel ma znaczenie!

                          Zamieszczone przez michalab
                          Płyta CD to inna bajka, bo ona się normalnie zużywa i tam utrata danych na takim poziomie po pewnym czasie będzie występować.
                          Zamieszczone przez akustyk
                          mysle, ze to znacznie mniej znaczacy czynnik w tym wypadku.
                          Zamieszczone przez akustyk
                          wyjasnieniem sytuacji zapewne jest wlasnie dokladnosc odczytu. plyty CD sa niestety dziadowsko tloczone (nie sa jednolite "centrycznie" ani tez ich grubosc nie jest jednakowa). tak wiec drgaja dosc mocno podczas obrotu, przez dokladnosc odczytu przez laser szlag bierze...
                          Ok zgoda, ale co do tego ma jakoś kabelka? Jeśli kabel podczas transmisji traci tyle samo, co laser przy odczycie z płyty to chyba jednak, można go uznać za walnięty.
                          Ostatnio edytowany przez michalab; 8064.
                          Zapraszam

                          Komentarz

                          • dinderi
                            Pełne uzależnienie
                            • 2009
                            • 3028

                            #14
                            Odp: A jednak kabel ma znaczenie!

                            Zamieszczone przez akustyk
                            wyjasnieniem sytuacji zapewne jest wlasnie dokladnosc odczytu. plyty CD sa niestety dziadowsko tloczone (nie sa jednolite "centrycznie" ani tez ich grubosc nie jest jednakowa). tak wiec drgaja dosc mocno podczas obrotu, przez dokladnosc odczytu przez laser szlag bierze...
                            Można to łatwo potwierdzić. mam płytę SACD, której ścieżkę CD skopiowałem 1:1, żeby móc słuchac jej równiez w samochodzie. Kopia została zapisana na CD Verbatim, całkiem znośnej jakości. Odtwarzając ten sam materiał na odtwarzaczu SACD, słychać niekiedy (zaznaczam, że trzeba sie wsłuchać i musi to być trochę lepszy sprzęt niż plastikowe głośniki z superhipermega marketu za tysiąc) różnice, pozwalające na identyfikację, czy gra oryginalna płyta, czy kopiowana. Przejawia się to podobnie do szumów, które słychać przy wysokiej kompresji MP3-jek. Tak jak by odtwarzacz w miejsce błędu wpisywał z automatu 0.
                            Kontakt ze mną tylko przez e-mail: "mirekkania na yahoo kropka com kropka au". PW nie czytam.
                            09. Rób i pokazuj zdjęcia, które podobają się tobie, a nie oglądającym.

                            ---Moje zdjecia na FB---

                            Komentarz

                            • Kolekcjoner
                              Obertroll
                              • 2006
                              • 18793

                              #15
                              Odp: A jednak kabel ma znaczenie!

                              Zamieszczone przez michalab
                              Ale ile z tej transmisji trzeba stracić, aby coś takiego obserwować? pewnie przynajmniej kilka % - jeśli tak to można śmiało powiedzieć, że kabel jest po prostu walnięty.
                              A jakie to ma znacznie ile %. W przypadku zastosowań komercyjnych (a z takimi mam do czynienia) kupuję kable co do których mam pewność że na imprezie mi nie zrobią kawału. Przy czym w przypadku HDMI to te krótkie praktycznie mogą być bądź jakie ale pond 3m już trzeba uważać.
                              Co do skrętek to w przypadku mikserów audio jedyny problem jaki się pojawia to ich wytrzymałość mechaniczna - dlatego też stosuje się skrętki w gumie o dość pokaźnej cenie za metr.
                              Generalnie temat kabli to rzeka ale w praktyce jest to czynnik którego nie da się lekceważyć.
                              "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                              Kapitan Wagner

                              Komentarz

                              Pracuję...