Praca na 2 lampy - kościół

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • robson999
    Uzależniony
    • 2013
    • 716

    #61
    Odp: Praca na 2 lampy - kościół

    Zamieszczone przez KOKO74
    Nie kocąc się o lampy i kiedy i jak używać i czy należy używać a wracając do sedna pytania o ergonomie
    Często przy polityce mam na sobie dwa X 1D + szkła + lampy ( na przykład ostatnio na strajkach w jastrzębiu pod j.S.W. ) I takiej sytuacji dla mnie bardzo pomocne i super wygodne są szelki reporter. U mnie bajera się sprawdziły tak ze w kościele i na galach bardzo ułatwiają prace na dwa body
    REPORTERstrap DUAL X | Świat Wasylewskich
    Fajna sprawa. Śluby też robisz?
    5D, 2x6D, 16-35/4ISL, 20/1.4A, 24-70/2.8LII, 24-85/3.5-4.5, 50/1.4, 50/1.8STM, 55/1.8, 85/1.8, 135/2L, 200/2.8LII, 70-300 4-5.6II, 100-300/5.6L, 400/5.6L
    600EX-RT, 430EXII, 568EXII
    CX241, i1DisplayPro, L850, SC-P600

    Komentarz

    • cubbus
      Początki nałogu
      • 2014
      • 389

      #62
      Odp: Praca na 2 lampy - kościół

      Strap to fajne rozwiązanie ale pojedynczy, bo podwójny na garniaku tak sobie wygląda na dodatek gniecie pięknie wszystko pod spodem.
      Widzę ostrość na nieskończoności...!

      Komentarz

      • Fotosz
        Coś już napisał
        • 2015
        • 90

        #63
        Odp: Praca na 2 lampy - kościół

        Ja już kilka razy miałem chęć odbić sobie błysk w kościele i to najlepiej od okolic ołtarza... Zawsze jednak mam blokadę psychiczną i nie chodzi mi tu o sam błysk w kościele... W ferworze pracy, odbijając błysk od ściany za plecami boję się, że ksiądz dostanie kilka razy po oczach i mnie "grzecznie" wyprosi... Przykładów na chęć skorzystania z lampy można by mnożyć w nieskończoność. Ostre światło, cienie pod oczami, kolorowe światło z witraży na twarzach, no i kamerzyści z ledowym oświetleniem. Raz miałem takiego, walił halogenem zamontowanym na kamerze. Albo kościół purpurowy albo twarze młodych zielone... Ratowałem się potem w rawach, cięcie, składanie zdjęcia z dwóch niezależnie obrabianych kopii - masakra... W takich sytuacjach muszę próbować błyskać, najlepiej odbijając światło nie od księdza

        PS.
        na chrzcinach czasami też jest masakra, często pracuje się w głębokim cieniu. Nie to co na ślubie para młoda zazwyczaj jest jako tako oświetlona. A wyciąganie szczegółów z cienia powoduje że kolory są przekłamane no i szuuumi.
        Fotografia ślubna Kraków - zajęcie zrodzone z pasji
        Mój blog - nie tylko tematy ślubne

        Komentarz

        Pracuję...