Przestroga dla kolegów Canonowców

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • gietrzy
    Pełne uzależnienie
    • 2004
    • 5727

    #16
    Zamieszczone przez [DoMiNiQuE]
    gietrzy, nie kupiuj nigdy batonikow XXXX!! Sa niedobre, zawieraja konserwanty a orzeszki wchodza w zeby! Pamietaj, ostrzegalem
    No nie do końca, podał pierwszą literę. Ty piszesz XXXX Gdybyś napisał SXXXXX wiedziałbym, że nie służą Ci orzeszki ze Snikersa.
    Tak jak podejrzewałem jest to lokalna firemka-kurier. Znają ją ludzie z północy.

    Peace.
    the silence is deafening

    Komentarz

    • stdanielo
      Pełne uzależnienie
      • 2005
      • 1081

      #17
      a to firma NOKIDEM )
      www.kondereszko.pl
      https://www.flickr.com/photos/stdanielo/

      Komentarz

      • Drozdi
        Początki nałogu
        • 2006
        • 418

        #18
        Zamieszczone przez Piotr Połoczański
        Mam zamiar walczyc o swoje, o podstawy normalnego traktowania klientow i o podstawowa, ludzka uczciwosc.
        I dobrze!

        Moglbys podac nazwe firmy, ktora toleruje taki sposob zaplaty.
        - poprawna pisownia i ortografia w internecie

        Komentarz

        • Diodak
          Uzależniony
          • 2005
          • 696

          #19
          Każdy w takiej sytuacji zakipiał by ze złości . Ja przejechałem się parę razy na Stolicy (obecnie UPS), a najbardziej zadowolony jestem z usług GLS (dawniej Szybka paczka). Zamawiałem kilka lat temu swoją pierwszą lustrzankę i Stolica przeszła samą siebie... napierw stwierdziła, że adresat nieznany, a za drugim razem zgubiła aparat na sortowni... znalazł się po tygodniu. Oczywiście TIP który mi wysyłał aparat musiał zapłacić podwójne koszty przesyłki bo stwierdzili winę nadającego lol... jednym słowem cyrk. W GLS jest inaczej, jak nie ma mnie w domu kurier dzwoni na koma i pyta kiedy będę. Jak jestem w innym mieście to kurier proponuje dostarczenie pod inny adres lub dostarczenie następnego dnia - to jest kultura!

          Co do samego przekrętu to warto mieć w takich sytuacjach jakiś papier na podkładkę i sprawdzić co na nim jest napisane .
          Ostatnio edytowany przez Diodak; 2436.
          EOS 450D, EF 24mm 1.4 L, EF 50mm 1.2 L, EF 24-105mm L, EF-S 10-22mm

          Komentarz

          • p13ka
            Pełne uzależnienie
            • 2004
            • 1013

            #20
            Zamieszczone przez Diodak
            W GLS jest inaczej, jak nie ma mnie w domu kurier dzwoni na koma i pyta kiedy będę. Jak jestem w innym mieście to kurier proponuje dostarczenie pod inny adres lub dostarczenie następnego dnia - to jest kultura!
            Ja mam swoją przygodę z GLS. Paczuszka nadana w piątek, kurier dzwoni domofonem w południe w poniedziałek. Nikogo nie ma w domu, co dziwi kuriera, który dzwoniąc do mnie na komórkę dzieli się ze mną swoim zdziwieniem. Uświadamiam człowieka, że inni też pracują, nie tylko on. Podaję mu adres alternatywny do mnie do pracy i godziny w jakich można mnie złapać. Umawiamy się, na następny dzień.
            O 7:00 rano następnego dnia dzwoni do mnie kurier, inny niż dzień wcześniej, i z głupia frant pyta o adres, na jaki ma dowieźć paczkę, bo ma adnotację na tej, co wróciła do magazynu, że zły adres.
            Powtarzam adres alternatywny do mnie do pracy i godziny. Jesteśmy umówieni. Nikt nie przyjechał. Oddzwaniam wieczorem do kuriera (na szczęście miałem jego komóre w połączeniach odebranych z rana), i mówię, że nikt nie przywiózł mi tej paczki. Kurier zdziwiony: "To kolega nie przywiózł?".
            Witki mi opadły! Przekazał jakiemuś koledze i tyle. Dzwonie do ichniej centrali. Miły pan wszystko obiecał wyjaśnić. Szybko oddzwania, i mówi, że kurier był, ale drzwi mu się nie otworzyły to sobie poszedł. (drzwi same się rozsuwają).
            W końcu połączył mnie z tym fajtłapą, umówiliśmy się i następnego dnia o 10:00 odebrałem paczkę (drzwi się rozsunęły).

            Z perspektywy czasu może i śmieszne, ale w trakcie tych dwóch dni mięsem rzucałem.
            Ostatnio edytowany przez p13ka; 185.

            Komentarz

            • dentharg
              Uzależniony
              • 2005
              • 867

              #21
              A i pewnie pare siwych przybylo..
              Postprocessing: AfterShot Pro + pluginy

              Komentarz

              • Diodak
                Uzależniony
                • 2005
                • 696

                #22
                Zamieszczone przez p13ka
                Ja mam swoją przygodę z GLS. Paczuszka nadana w piątek, kurier dzwoni domofonem w południe w poniedziałek. Nikogo nie ma w domu, co dziwi kuriera, który dzwoniąc do mnie na komórkę dzieli się ze mną swoim zdziwieniem.

                [ciach]

                W końcu połączył mnie z tym fajtłapą, umówiliśmy się i następnego dnia o 10:00 odebrałem paczkę (drzwi się rozsunęły).

                Z perspektywy czasu może i śmieszne, ale w trakcie tych dwóch dni mięsem rzucałem.
                Ale to świadczy o tym akuratnym kurierze a nie o całej firmie ... wszędzie się trafiają takie rodzynki . Sytuacja rzeczywiście komiczna, czasem mam wrażenie, że niektórzy ludzie są z innej planety albo nie mają w głowie funkcji "pomyśl" :razz: .
                EOS 450D, EF 24mm 1.4 L, EF 50mm 1.2 L, EF 24-105mm L, EF-S 10-22mm

                Komentarz

                • p13ka
                  Pełne uzależnienie
                  • 2004
                  • 1013

                  #23
                  Zamieszczone przez Diodak
                  Ale to świadczy o tym akuratnym kurierze a nie o całej firmie ...
                  Ta krótka, zabawna historyjka świadczy w sumie o trzech kurierach
                  Ja jako konsument oceniam firmę po jakości świadczonych usług, także przez kurierów. :-)

                  Komentarz

                  • KMV10
                    Pełne uzależnienie
                    • 2005
                    • 2320

                    #24
                    Dobra było o DHL to niech będzie o DHL ale gdzie indziej.
                    Wybraźcie sobie coś takiego.
                    Siedzisz sobie w Cambridge (UK) i korespondujesz z grupą badawczą w USA. Oni właśnie kończą otrzymywanie dużego kryształu pewnego związku chemicznego a Ty masz właśnie okno pomiarowe na jednym z nowocześniejszych spektrometrów neutronowych. Szybka umowa na publikację oraz współpracę i kryształ wędruje przez Atlantyk za pośrednictwem DHL. Nic prostrzego. Lecz przecież są obiady a jeść trzeba, a kurier zjawia się właśnie wtedy. Zadaje pytanie "jest taki to a taki" - odpowiedź z teamu "tak, na obiedzie będzie za 10 minut". Kurier z DHL się zwija i powraca za.... tydzień. W tym czasie kryształ był nienamierzalny (działo się to w latach 90). Na szczęście okno czasowe pozwoliło jeszcze na wykonanie niezbędnych pomiarów mimo "błyskawicznego" DHL...

                    Komentarz

                    • Metus
                      Początki nałogu
                      • 2005
                      • 424

                      #25
                      W firmie "Medinkon" kupiłem plecak fomei z którego jestem zadowolony. Płatność była "z góry" więc nie miałem problemów. Plecak użytkuje się przyjemnie a firma wydawała się miła i rozsądna.
                      pozdrawiam
                      Metus

                      Komentarz

                      • mruczek
                        Bywalec
                        • 2005
                        • 240

                        #26
                        Piszecie o nieuczciwości kurierów i firm kurieskich.
                        A co powiecie na zwykłych listonoszy? Czasem sprzedam coś na allegro za smieszne pieniądze, za pobraniem. Przyjdzie ci taka listonoszka i powie "do odbioru 16,72zł.......proszę 15zł, nie mam wydać" i wychodzi....

                        Albo to słynne doręczanie rent, emerytur, przekazów (patrz wyżej), gdzie zawsze wiesz, ze "końcówki nie dostaniesz"


                        Reasumując, sporadyczne wpadki kurierów, przy działalności listonoszy to "pryszcz na dupie"

                        Komentarz

                        • Vitez
                          zło konieczne
                          • 2004
                          • 19804

                          #27
                          Mimo ze offtop to o GLS i ja sie wypowiem zeby nie bylo ze przypadek p13ki to rodzynek.
                          Jak nikogo nie ma w domu to dzwonia na komorke? Marzenie...

                          3 razy mi dostarczali paczke... a ze bylem po zmianie nocnej to spalem i nie ruszylem sie do domofonu - to dwa razy, telefon mialem wyciszony ale zero nieodebranych telefonow - wiec nikt nie dzwonil.

                          Trzeci raz: najpierw zadzwonilem do centrali, przedstawilem sprawe ze w danym tygodniu kurier nie mial szczescia i podalem dokadne godziny w poniedzialek, 10-14, bede w domu czekal na kuriera. I z zastrzezeniem ze o 14:10 wychodze do pracy.
                          Poniedzialek... 14:00 kurier sie nie zjawil , na centrali dali mi numer komorkowy do kuriera bym SAM go spytal gdzie jest i o ktorej bedzie (Stolica - sami najpierw dzwonili do kuriera a pozniej oddzwaniali do mnie, GLS widac oszczedza na telefonach). Kurier: "bede ok 14:30" (majac juz parokrotnie do czynienia z kurierami oznaczalo to co najmniej 15ta) , spytalem sie a co z adnotacja o godzinach "adnotacji nie ma, ale ja i tak ruszam i w takiej kolejnosci obsluguje strefy ze w zaden dzien nie wyrobie sie przed 14ta" ... podziekowalem, poprosilem o adnotacje ze odbiore osobiscie (pol godz autobusem i 10 min spaceru do ich siedziby w jedna strone)... az sie obawialem ze znowu cos im sie pomyli i mimo adnotacji jednak danego dnia kurier znowu zgarnie moja przesylke a ja bym na darmo jechal do nich - na szczescie byla juz na miejscu.

                          Ogolnie gdybym sie zwlokl i otworzyl to nie bylo by problemu... ale:
                          - nie dzwonili ani razu do mnie jak mnie nie bylo w domu, pani z centrali zdziwila sie rowniez ze kurier awizo nie zostawil (nie przeszedl przez domofon to nie mial gdzie zostawic, raz udalo mi sie znalezc swistek z Pocztexu w blocie obok klatki - pewnie w drzwi wetknal)
                          - prosba o dostarczenie w konkretnych godzinach nie zostala zrealizowana (i nie mogla bo kurierowi i tak by nie pasowalo )

                          Przy okazji pochwale kuriera z leclerc.com.pl - zaznaczone godziny odbioru 13-14, byl punktualnie 13... gdyby zadzwonil to powiedzialbym mu jak od podworka wjechac a tak to musial dookola targac paczki .

                          Komentarz

                          • Błajo
                            Początki nałogu
                            • 2005
                            • 473

                            #28
                            Zamieszczone przez Vitez
                            zdziwila sie rowniez ze kurier awizo nie zostawil (nie przeszedl przez domofon to nie mial gdzie zostawic, raz udalo mi sie znalezc swistek z Pocztexu w blocie obok klatki - pewnie w drzwi wetknal)
                            - prosba o dostarczenie w konkretnych godzinach nie zostala zrealizowana (i nie mogla bo kurierowi i tak by nie pasowalo )
                            A jak ma wejsc na klatke jak kazdy sie boi otwierac? Do skrzynki nie wlozy...

                            Tak psioczycie na tych kurierow... pracowalem 3 miechy w firmie kurierskiej i naprawde ciezko zdazyc wszedzie... co 5min telefon z drugiego kranca miasta, ze paczka czeka... troche wiecej pokory... taki kurier dziennie nie dostarcza tylko jednej paczki.

                            Nie bronie wszystkich... ale nie genaralizujmy.
                            Sprzęt: Canon + wymienne obiektywy + zewnętrzna lampa błyskowa

                            Komentarz

                            • p13ka
                              Pełne uzależnienie
                              • 2004
                              • 1013

                              #29
                              Zamieszczone przez Błajo
                              Tak psioczycie na tych kurierow... pracowalem 3 miechy w firmie kurierskiej i naprawde ciezko zdazyc wszedzie... co 5min telefon z drugiego kranca miasta, ze paczka czeka... troche wiecej pokory... taki kurier dziennie nie dostarcza tylko jednej paczki.

                              Nie bronie wszystkich... ale nie genaralizujmy.
                              O przepraszam, ja byłem bardzo konkretny i wypowiedziałem się tylko pod adresem jednej firmy, z którą miałem przygodę. Gdzie generalizowałem?
                              Psioczycie na kurierów? A pewnie, że tak! Jeżeli zawalają robotę to dlaczego nie. Mamy wolny rynek. Klient nasz pan. Ja tak samo pracuję w usługach i też muszę dbać o klienta, więc tego samego żądam od innych.
                              A z tą pokorą to już przesadziłeś

                              Komentarz

                              • Nelro
                                Coś już napisał
                                • 2004
                                • 87

                                #30
                                Witam,
                                bardzo prosta sprawa do wygrania:
                                jeżeli zamawiasz paczkę za pobraniem którą dostarcza kurier to kurier nigdy (słowem NIGDY) nie wyda Ci paczki bez zapłaty – po prostu ją zabierze i zwróci nadawcy i tu masz dowód na to że zapłaciłeś kurierowi - a imię i nazwisko kuriera masz na kwicie który Ci został lub łatwo personalia kuriera będzie ustalić na podstawie daty dostarczenia. Ten kurier to jakiś przygłup przecież w takich firmach wszystko się ewidencjonuje - no chyba że się mylę i firma kurierska która dostarczyła Ci plecak nie bierze kasy za dostarczany towar za pobraniem - ale tego w życiu jeszcze nie widziałem. Więc postrasz tą firmę, że zgłosisz sprawę na policję oraz do prasy (reklama :smile: ) i zrobi się smród wokół firmy pod tytułem złodzieje - myślę że wszystko szybko w ten sposób załatwisz. A firma w całości odpowiada za wszystkie czynności które w jej imieniu dokonał kurier (czy to na podstawie kodeksu cywilnego - przy umowie zlecenia, czy kodeksu pracy - przy umowie o pracę)
                                Powodzenia !
                                Amatorsko: cyfrowo i analogowo

                                Komentarz

                                Pracuję...