sprowadzanie sprzętu z USA

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • agaj666
    Bywalec
    • 2005
    • 172

    #16
    w tym wypadku nie obowiazuj cie zadne olaty.800 masz w kieszeni.czyli to twoj dochod.czyli nalezy sie vat i podatek od dochoduczyli 800-22%vat-19%podatku i oczywiscie ZUS!!!
    W najlepszym przypadku wyjdziesz na ZERO.......
    Tu była zakazana reklama

    Nie podoba Ci się mój styl jazdy?
    Zejdź z chodnika !!!

    Komentarz

    • marlon
      Bywalec
      • 2005
      • 165

      #17
      nie bardzo rozumiem...
      powiedzmy ze tak:
      jade na wycieczke do USA, kupuje tam aparat, robie pare zdjec, wracam do Polski z prywatnym aparatem (który teoretycznie zabrałem na wycieczkę albo też otrzymałem w prezencie od znajomych)...dlaczego mam płacic VAT i jakieś inne podatki? jak mogą mi udowodnić ze go tam kupiłem?


      Sprzedam: EOS3000 + EF 38-76 1:4.5-5.6

      Komentarz

      • agaj666
        Bywalec
        • 2005
        • 172

        #18
        a jak udowodnisz ze tam NIE kupiles? juz ONI mają swoje sposoby..........podatki są święte i nieuchronne więc uważaj. i uważaj z prezentami od kogoś.Znajomi,nieznajomi - darowizna również podlega opodatkowaniu, więc dochodzi kolejny podatek i ..........jesteś do tyłu.Jak będziesz kombinował to cie jeszcze wezmą na spytki skąd miałeś na wycieczkę do USA."Nie ma na podatki a na wycieczkę ma.Niech powie skąd,a?"Amerykańcom się nie opłaca kantować skarbówki.Kary są dotkliwe a resort nad wyraz żwawy.Każdą,nawet najmniejszą sprzedaż,darowiznę skrupulatnie odnotowują i wykazuja w zeznaniach więc taki numer,że niby nie kupileś,dostałeś czy co tam innego wykombinujesz u nich nie przejdzie, a jak przyjdzie co do czego to oni są góra.To numer na Polskę,tam lepiej nie kombinuj.Za 800-vat-podatek-podatek od darowizny-zus -NIE WARTO.
        Tu była zakazana reklama

        Nie podoba Ci się mój styl jazdy?
        Zejdź z chodnika !!!

        Komentarz

        • marlon
          Bywalec
          • 2005
          • 165

          #19
          czyli niezbyt ciekawie
          szkoda :P ale w każdym razie dziekuje za pomoc


          Sprzedam: EOS3000 + EF 38-76 1:4.5-5.6

          Komentarz

          • iczek
            Uzależniony
            • 2004
            • 711

            #20
            W zyciu nie kupilem zadnego sprzetu z polskiej dystrybucji czy nawet europejskiej Wszysto kupuje w USA lub Azji.
            Serwis? A kto sie tym przejmuje. Awaryjnosc sprzetu klasy szkla L jest miniemalna i praktycznie zadna. Moze ostatnio aparaty troche kuleja (tu sie zgodze, ze 350D to bym nie kupil, ale high-endowe aparaty spokojnie), ale juz nie raz opisywalem, ze serwis Nikona w Chinach naprawil mi szybciej !! i taniej !!! aparat niz chcial o zrobic Nikon w Warszawie. Koszty wysylki pokryl moj dostawca Tak wiec nie kumam jaki sens placic 10-20% wiecej za pustu blankiet gwarancji (bo tylko takie dostajesz od TIP) skoro serwis w Polsce jest na poziomie prekambru Problemmem jest oczywisice podatek i clo, ale nie mowie tutaj o masówce tylko pojedynczych zabawkach dla siebie, ktore zawsze ktos moze podrzucic w torbie.
            Tyle w temacie...
            FotoPropaganda - blog tylko o dobrej fotografii
            Ptaki
            Portrety
            Pejzaż

            Komentarz

            • mjastrzebski
              Początki nałogu
              • 2005
              • 450

              #21
              Zamieszczone przez agaj666
              a jak udowodnisz ze tam NIE kupiles? juz ONI mają swoje sposoby..........podatki są święte i nieuchronne więc uważaj. i uważaj z prezentami od kogoś.Znajomi,nieznajomi - darowizna również podlega opodatkowaniu, więc dochodzi kolejny podatek i ..........jesteś do tyłu.Jak będziesz kombinował to cie jeszcze wezmą na spytki skąd miałeś na wycieczkę do USA."Nie ma na podatki a na wycieczkę ma.Niech powie skąd,a?"Amerykańcom się nie opłaca kantować skarbówki.Kary są dotkliwe a resort nad wyraz żwawy.Każdą,nawet najmniejszą sprzedaż,darowiznę skrupulatnie odnotowują i wykazuja w zeznaniach więc taki numer,że niby nie kupileś,dostałeś czy co tam innego wykombinujesz u nich nie przejdzie, a jak przyjdzie co do czego to oni są góra.To numer na Polskę,tam lepiej nie kombinuj.Za 800-vat-podatek-podatek od darowizny-zus -NIE WARTO.
              E no tu juz przegiales.
              Amerykance sie nie czepia do tego co z ich kraju wywozisz. Skad ten pomysl. Tysiace ludzi tak robi. Problem jest gdy kupujesz zdalnie z przysylka paczka do Polski. Wtedy Polski Urzad Celny sie do paczki dobierze i kaze zaplacic clo i VAT zgodnie z faktura jaka znajda w pudelku.
              Ale jesli ktos jedna sztuke wiezie w torbie, jako swoja probelmu nie ma!! Jesli bys wiozl 5 sztuk, to jesli Cie przypadkiem zatrzymaja na lotnisku to faktycznie moze byc problematyczne zeby sie wylgac. Ale jedna sztuke?? W jednej torbie wraz innym uzywanym sprzetem?? Nie slyszalem o przypadku zeby komus kazali zaplacic Clo na lotnisku w takim przypadku. Oczywiscie formalnie jest to przemyt jesli nie zadeklarujesz tego wwozac. Ale nie dajacy sie udowodnic za to ciazacy na Twoim obywatelskim sumieniu :P (okradasz Panstwo Polskie!!). Oczywiscie nie wieziesz ze soba faktury i pudelka. Wtedy zostaje jedynie problem gwarancji w Polszy oczywiscie.
              Zreszta temat walkowany wielokrotnie.

              Marcin
              Chciałbym mieć więcej czasu na fotografowanie.

              Komentarz

              • marlon
                Bywalec
                • 2005
                • 165

                #22
                no i jestem w kropce


                Sprzedam: EOS3000 + EF 38-76 1:4.5-5.6

                Komentarz

                • agaj666
                  Bywalec
                  • 2005
                  • 172

                  #23
                  taaaaaaaaaaaaa................troche sobie jaja noworoczne robiłem .
                  pakuj czlowieku do torby sprzeta i sie niczym nie przejmuj.1 sztuka to nie przemyt (no chyba ze Mona LISA w oryginale).
                  Tu była zakazana reklama

                  Nie podoba Ci się mój styl jazdy?
                  Zejdź z chodnika !!!

                  Komentarz

                  • _ARTI_
                    Coś już napisał
                    • 2005
                    • 98

                    #24
                    Zamieszczone przez agaj666
                    CZy wy troche nie przesadzacie?
                    Jak kupie tu nowy sprzet to mam gwarancje na rok, a prawdopodobienstwo powaznej awarii jest znikome.No,chyba ze ktos zrobi 200000 fotek w tym czasie to ma prawo paść migawka.Różnica w cenie usprawiedliwia zakup w USA.Kupiłem tam chyba w 95 roku Eosa 5 po półrocznym przebiegu i dopiero w 2003 to i owo sie posypało.Sprzedałem truchło i kupiłem używanego....eosa 5.Po gwarancji bez wzgledu na to gdzie kupiony - placic trzeba.Pomijam inne wzgledy(wtyczki,11o V).Chodzi o dziwne zafascynowanie gwarancjami jakby to była jakas ostatnia tandeta produkowana w chińskiej piwnicy.Taki śmieszny papierek sporo kosztuje...i jak dla mnie jest to ostatnie kryterium jaki biore pod uwagę.Oczywiście jeżeli chodzi o coś co nie jest jakąś ostatnią tandetą produkowaną w chińskiej piwnicy.Wtedy ten magiczny świstek jest bardzo pożądany.
                    Ile kosztuje wymiana matrycy albo migawki w 1ds? Wiecej niz 12 kpln?Taka jest mniej więcej różnica między NOWYM tu a (wg opisu i kilkunastu szczególowych fotek) używanym w USA.Wiem,wiem.........Fotoszop moze wiele,licznik można cofnąc,zadrapania pomalowac i wypastowac.Ale zakładając,że nie każdy jest oszustem i ma prawo sprzedać MAŁO UŻYWANY 2 letni sprzęt za niewielkie pieniądze to gwarancja jest zbędnym wydatkiem.I niekoniecznie jest to sprzęt TYLKO dla zawodowców i nie musiał byś używany na wojnie w Iraq.Przepraszam.Misji stabilizacyjnejod kilku dnihehehe
                    szczerze mówiąc w pewnej perspektywie czasu biorę pod uwagę lekko
                    używanego 1ds
                    Ale argumentem przeciw jest jak sprawdzić w jakim
                    naprawdę jest on stanie i jak był używany żeby się nie naciąć
                    ...

                    Komentarz

                    • marlon
                      Bywalec
                      • 2005
                      • 165

                      #25
                      uf
                      troche to skomplikowane
                      czyli w skrócie to tak:
                      przykładowo mam kogoś w USA...ten ktoś idzie do sklepu, kupuje aparat, rozpakowuje go, dokumenty przesyła pocztą do PL, sam bierze aparat do bagażu podręcznego i w miarę bezproblemowo wraca do kraju...tak?


                      Sprzedam: EOS3000 + EF 38-76 1:4.5-5.6

                      Komentarz

                      • Janusz Body
                        Moderator
                        • 2004
                        • 5757

                        #26
                        Zamieszczone przez agaj666
                        taaaaaaaaaaaaa................troche sobie jaja noworoczne robiłem .
                        pakuj czlowieku do torby sprzeta i sie niczym nie przejmuj.1 sztuka to nie przemyt (no chyba ze Mona LISA w oryginale).

                        Obawiam się, ze nie masz racji :-) Podobno jestesmy w EU i obowiazują unijne przepisy celne. Jeśli granicę celną unii przekraczamy np. w Amsterdamie to moze byc kłopot. To akurat przerabialem :-) Na każdy "wygladjący na nowy" towar o wartości ponad 100 Euro a zakupiony w Unii trzeba miec ze soba kwit. Inaczej panowie celnicy mogą zażadac zapłaty cła. Po przyjeździe do domu (jeśli rzeczywiście zakup był w EU) kwit należy odnaleźć - przesłać do Wysokiego Urzędu i po 3 miesiącach dostaniemy pieniążki spowrotem.

                        Miałem z sobą aparat kupiony w Niemczech, przylecialem z Los Angeles i... jak wyżej. Aparacik miał rok i jak wytłumaczyć matołowi, że to nie służy do wbijania gwoździ i brak rys i dziur w puszce wynika z dbałości o sprzęt? Tłumaczenia, że mam w notebooku zdjęcia robione tym aparatem rok temu i w zdjęciach jest i data i numer seryjny aparatu na nic sie nie zdaly. Pan celnik i tak wiedzial lepiej. Zdjecia mozna sfałszowac, jak siedzialem w samolocie to moglem napstrykać licznik na 8tyś itp. itd.

                        Od pewnego czasu za granicę unii wyjeżdzam z kwitami.... :-)

                        Janusz

                        Janusz,
                        Old enough to know better - but I do it anyway.

                        Komentarz

                        • marlon
                          Bywalec
                          • 2005
                          • 165

                          #27
                          mnie interesuje bardziej sprawa USA


                          Sprzedam: EOS3000 + EF 38-76 1:4.5-5.6

                          Komentarz

                          • Kubaman
                            Pełne uzależnienie
                            • 2004
                            • 4709

                            #28
                            Zamieszczone przez marlon
                            uf
                            troche to skomplikowane
                            czyli w skrócie to tak:
                            przykładowo mam kogoś w USA...ten ktoś idzie do sklepu, kupuje aparat, rozpakowuje go, dokumenty przesyła pocztą do PL, sam bierze aparat do bagażu podręcznego i w miarę bezproblemowo wraca do kraju...tak?
                            Tak, przy czym jak napisałem zapłaci koszt aparatu + podatek sales tax.
                            Oczywiście mądrze by było, żeby jeszcze sprawdził w domu działanie sprzętu, zanim z tym przyjedzie do Polski. Polecam zakup z Grey Market Warranty. Nie chcę wydawać jakiś pochopnych osądów, ale z kilkunastu osób, które tak zrobiły przewożąc łącznie kilkadziesiąt sztuk sprzętu nigdy nie zostali poproszeni o dodatkowe udowadnianie swojej własności, jeśli produkt nie był zapakowany w oryginalne pudełko i nie znajdował się przy nim dokuemnt zakupu, świadczący, zę zostałe kupiony poza UE. Sm musisz podjąć decyzje i skalkulować ryzyka.
                            www.jakubszyma.pl

                            www.szyma.com

                            Komentarz

                            • marlon
                              Bywalec
                              • 2005
                              • 165

                              #29
                              Zamieszczone przez Argento

                              Wliczales w cene aparatu koszt przejazdu czy zakup traktujesz przy okazji ?
                              koszty przejazdu mnie nie dotyczą, osoba która będzie wracała z USA ma możliwość przywiezienia sprzętu


                              Sprzedam: EOS3000 + EF 38-76 1:4.5-5.6

                              Komentarz

                              • Pikczer
                                Pełne uzależnienie
                                • 2005
                                • 2578

                                #30
                                A ja mam inne pytanie - czym rozni sie ryzyko kupowania sprzetu fotograficznego od sprzetu audio-video czy innego rodzaju elektroniki w USA???? Bo nie rozumiem sensownosci tego watku?
                                Przeciez wiadomo, ze elektronika w tych czasach jest taka, iz jak padnie, to nie oplaca sie jej w wiekszosci naprawiac. A jak cos sie ma stac, to najwieksze prawdopodobienstwo jest w pierwszych miesiacach uzytkowania - i po to jest wlasnie gwarancja. Dlatego kazdy moze ryzykowac kupno bez gwarancji, ale to zawsze jest RYZYKO i juz. I o co sie zapytywac.
                                Wybacz tworco watku, ale Twoje pytanie jest troche bez sensu, gdyz sam znasz na nie odpowiedz. Rozumiem, ze gdybys sie pytal o akcesoria takie jak np. grip, ale aparat....???? Chcesz, to kupuj. Zycie sklada sie z 50% ryzyka

                                Komentarz

                                Pracuję...