Witam, do założenia nowego wątku skłoniła mnie wypowiedź Jeff'a Ascough, którą przeczytałem na jego blogu dotycząca ilości zdjęć którą wykonuje na ślubie (a robi około 200). Z kolei nasz kolega Pank napisał, że robi 2000 fotek reportażowych i oddaje ponad 100. Sam zrobiłem w życiu dwa śluby i zrobiłem około 300 reportażowych zdjęć + 250 na plenerze ale reportażu ostało się max 40, a z pleneru 20 i uważam że wystarczy. Pytanie jest takie: ile klapnięć migawką wykonujecie podczas sesji, ile powinno się zrobić i ile z tego oddajecie klientom, to ostatnie to może kwestia marketingowa, jednak podczas bytności na kilku targach ślubnych włos mi się na głowie jeżył, kiedy wystawiający się fotograficy prześcigali się w ilości zdjęć które robią! Czy fotografowania "na masę" to dobra tendencja? dla mnie fotografia to sztuka, lepiej mniej ale dobrze! Proszę specjalistów o komentarze.
Ile zdjęć na ślubie.
Zwiń
X
-
-
Ilość robionych zdjęć będzie zależna od fotografa, który je wykonuje. Każdy dopracował się pewnej techniki i jeśli dobrze mu to wychodzi to nie ma problemu. Mnie wystarcza 1000 zdjęć z całości, czyli przygotowania, błogosławieństwo, ślub wesele i plener z czego na papierze jest 50 sztuk i około połowa na płytce. -
Jak pisałem z tych 2k oddaję 60-70 odbitek + ok 100 na płycie. Najwięcej zdjęć robię na weselu, przy dynamicznych scenach lubię mieć zapas żeby później wybrać najlepsze, a że czasy klisz i związane z tym ograniczenia już minęły nie widzę powodu dla którego miałbym robić mniej. Ale to mój pierwszy sezon, więc pewnie z czasem, jak będę się czuł pewniej będę robił mniej, ale nie sądzę żebym zszedł poniżej 1k. Jest jeszcze inna sprawa, zauważyłem że niektórzy używają bardzo pojemnych kart, ja korzystam tylko z 4 gigowych, mam ich więcej ale jak by, odpukać, jakaś padła to nie zostanę bez materiału.Nazywam się Piotr Knap, to i informacja że moje nazwisko można wyguglać nie jest zdaje się sprzeczne z 8 punktem regulaminu forum więc nie rozumiem czemu zostało to usunięte. Albo inaczej, rozumiem, ale powód jest dość żenujący
Komentarz
-
Mysle ze to ile fotek fotograf zrobi to jego sprawa. Wazne ile poprawnych fotek odda.
Ja tez robie od 50 do 100 fotek na papierze w zaleznosci od pakietu a jak ktos kupi sobie cd to wpakuje tam pewnie z 200-300 fotek.
5DmkIII | BG-E11 |5DmkII | BG-E6 | 16 | 24-35 F2 | 50 | 85 | 135L | 2x430 EX II | 2xJ360 AFD | YN662C | NX2000 | 16-50 | 30 | 50-200
Google: Precious-moment photography UKKomentarz
-
dokładnie zgadzam się z przedmówcami!
Ilość materiału wyjściowego jest nieważna, ważne ile pozostaje po selekcji...
Ja preferuje ok80 w albumie i ok 150-200 na płytce plus w prezentacji...
Jeśli o mnie chodzi to wolę mieć znaczną przewagę materiału na kartach by móc później wybierać...
Oczywiście zdarzają się tacy "fotografowie" którzy traktują materiał prosto z puchy jako gotową robotę. Sam widziałem takiego zawodowca na ślubie na którym byłem gościem
Człowiek ten strzelał seriami z biodra... kadry praktycznie identyczne a obiektyw kit nie był wykręcany z body! Zebrał za to naprawdę ciekawą sumę!
Miałem później wątpliwą przyjemność oglądania wyników jego pracy:
jpg bez żadnej selekcji czy obróbki... prosto z puchy
gdzie 10-13zdjęć pary wysiadających z samochodu... kolejne 10 idących itd itd
Ogląda się to wyjątkowo nieciekawie klikając dalej i dalej czekając aż cokolwiek się zmieni
tak więc wniosek jest prosty:
Lepiej by zdjęć było mniej a żeby były wyselekcjonowane i stanowiły przekrój całej uroczystości bo naprawdę nikomu nie będzie się chciało oglądać 1000zdjęć na których nic się nie zmienia!
Jakość ponad ilość
ale to tylko taka moja sugestia
moi klienci nie skarżyli się że dostali za mało zdjęć
Pozdrawiam30d,16-35 2.8II L 24-70 2.8L 70-200 2.8L 85 1.2II L 580 EX II Manfrotto, Lowepro, SanDisk ... wiele planów i zapału
Komentarz
-
Niedawno miałem śmieszną sytuację. Przyszła do mnie klientka wywołać zdjęcia. Miała miała ze sobą płyty które dostała od fotografa. Po sprawdzeniu płyt i chwili rozmowy okazało się że dostała o fotografa ponad 4000 (słownie cztery tysiące) już wyselekcjonowanych zdjęć. Np trzydzieści kilka zdjęć kościoła
Powiem szczerze że nie mam pojęcia jak kolesiowi udało się "pyknąć" tyle fotek na jednej uroczystości. W czasie rozmowy powiedziałem jej że ja daję klientom maksymalnie 300 zdjęć. Usłyszałem że to mało
??:
bez sensuKomentarz
-
Komentarz
-
Robię śluby do spółki z kolegą, on jest bardziej "szybkostrzelny", aparat ma ustawiony na serię i jedzie aż miło. Ma teorię, że z trzech fotek w serii środkowa jest najlepsza. coś w tym może i jest, ale ja tam wolę po swojemu. Z ostatniego wesela przyniosłem nieco ponad 900 RAW-ów, po selekcji wywołałem niecałe 400. Kumpel nieco więcej, no ale wiadomo dlaczego. Klient w zależności od pakietu dostaje 50-100 odbitek, 500 sztuk na płycie, w albumie podobnie jak na odbitkach, zresztą to się waha w zależności od ilości stron zamówionego albumu.
Muszę przyznać, że ustalanie ilości zdjęć w pakiecie jest lekkim nieporozumieniem, w końcu wesele może być na 30 jak i na 300 osób. W przyszłości chciałbym liczby w naszej ofercie mocno okroić i dodać magiczne słówko "do". Zamiast "500 zdjęć na płycie" będzie " do 500 zdjęć na płycie" itd itp. No ale to nasz pierwszy rok działalności to się lansujemy!
Komentarz
-
Aż z ciekawości zobaczyłem sam u siebie.
Ostatni ślub - od przygotowań po wesele - 1100 pstryknięć. Z tego wywołałem i oddałem klientom 280 zdjęć.Komentarz
-
Ostatnio robilem wesele mojej corki.
Z trzech dni wesela mam 2800 zdjec robionych na 3 aparaty z czego bardzo dobrych jest okolo 40 sztuk, dobrych okolo 400, okolo 800 nadajacych sie spokojnie do obejrzenia.
Wole kilkaset poprawnych zdjec z wesela niz dwa genialne
Ogladajacy i tak sie na genialnosci nie poznaja.
sztajmesKomentarz
-
to takie pytanie "techniczne" czy im więcej zdjęć dajecie młodym, tym lepsza oferta? jak to jest?Komentarz
-
-
Swiadomy klient zobaczy roznice miecy tymi bdb zdjeciam a tymi "zwyklymi" i coraz czesciej spotykam sie z tym ze klient sam mowi pierwszy , ze duzo zdjec nie chce ( cale wesele 200-300 fot max )no comment...Komentarz
-
Zwolennikiem oddawania 1000 zdjęć klientowi nie jestem ale cykam do oporu. Na fotoblogu (chyba) któregoś z forumowiczów przeczytałem że daje on klientowi oprócz wyselekcjonowanych i poprawionych fotek zrzut z karty. Ma sporo racji mówiąc że najbardziej nieudane zdjęcie wg fotografa może mieć olbrzymią wartość emocjonalną dla oglądającego.Komentarz
-
Ja jezeli robie caly dzien z weselem to wychodzi mi okolo 1000. Z czego zostaje okolo 500-600 do plyty - licznik podbija zabawa na weselu i zdjecia gosci w tancu, itp. Jak sa dobre technicznie i estetycznie to po co je kasowac. Nawet jak mlodzi wysla im ujecia z nimi mailem to zawsze maja pamiatke i jest to tez forma promocji.Komentarz
Komentarz