nówka nie śmigana ;-)
Zwiń
X
-
-
Komentarz
-
Oj, dajcie luzu... miszyqq po prostu przesunela sie granica pomiedzy sprzetem tzw. powystawowym (czyli na ktory przysluguje potem rabat) a sprzetem nowym-otwartym dla sprawdzenia chocby czy wszystkie kabelki sa
Komentarz
-
a ja sie ciesze ze jest ktos kto moze porownac rozne puszki i nie porownuje 2 w przeciagu roku
mysle ze jak sprzedawca wyjmie sprzet z pudelka (jaki kolwiek) i go sprawdzi to dla mnie potencjalnego kupca to niewatpliwa zaleta350 D z gripem, sigma 18-125, kit, 580 ex, 2x1GB ELITE PRO I 512 ZWYKLA OBIE KINGSTON + 256 od canonaKomentarz
-
Hmm, ale mowisz to z pelnym przekonaniem, czy redukujesz swoj dysonans poznawczy po zakupie tzw "macanego" aparatu.
Zgadzam sie w duzym stopniu z kolega miszaqq (a nie mieszkam w UK). Jak kupuje ksiazke to tez wybieram taka, ktora nie byla macana tlustymi lapskami. Inna sprawa, ze w Polsce ciezko dostac ladny egzemplarz ksiazki, nawet w takich sieciach jak empik (a moze wlasnie tam szczegolnie nieostroznie obchodza sie z towarem), chyba ze jest zapakowany w folie (rzadka przypadlosc).
Kupowalem aparat z wystawy i kupowalem aparat, ktory wyjeto przy mnie z szafy i przecieto fabryczna plombe. Przyznam, ze duzo bardziej komfortowo czulem sie w drugim przypadku. W pierwszym nie bylo mowy o zadnej obnizce za towar z wystawy (sklep M&J Foto).
Tylko, że jeszcze czym innym jest aparat stojacy na wystawie, i ktory troche sie przykurzy, a czym innym telewizor czy monitor, ktory godzinami wypala sie wystawie i tez jest sprzedawany jako "nie smigany"
Ale jak tu ktos juz slusznie podsumowal. W Polsce etyka biznesu lezy i kwiczy (a przy okazji pisze z tego prace mgr i duzy mam problem z materialami empirycznymi).
OakhallowKomentarz
-
Komentarz
-
Dodam tylko, że w sklepach typu MM, Saturn, czy Electroworld, kupująć aparat, masz baaardzo duże szanse, że ktoś już go wcześniej używał. Mój szef kupił sobie kompakt Panasonic'a (FZ4 chyba) i gdy poprosił mnie o zainstalowanie w kompie softu i poustawiania aparatu - po włączeniu patrzę, a tu EV ustawione na +1,5 w menu poustawiane na jakieś dziwne opcje. Po zrobieniu zdjęć licznik nie zaczynał od 1 tylko od kilkudziesięciu
Kupił go w jednej z powyższych sieci sklepów.
Tam jest to normalne, że towar można zwrócić po iluś dniach, a potem trafia on do kolejnego klienta
Aparacik, szkiełeczka, lampeczka i plecaczek...Komentarz
-
Do jasnej cholery, ludzie opamiętajcie się. Nikt na siłę nie wciska nikomu towaru ! Po co ta dyskusja. Czy ktoś, co niektórym zabierającym głos w tej dyskusji, każe kupić cos na co nie macie ochoty ?!
Zdjęcia róbcie !
BTW - miszaqq - bułki z pasztetem przecenione z 5Ł na 1,5 wiem gdzie można wyrwać gdybyś był zainteresowany. Nówki nie śmigane ! Słoma z butów koleś, słoma z butów...
EOTKomentarz
-
Masz 100% rację, nikt nikomu nic nie każe kupować. Dlatego "my, majacy fobie" kupujemy to co nam pasuje. W tradycyjnych sklepach jest mozliwosc wzglednej oceny nabywanego towaru - czy wymiete kartki, czy plomba jest fabryczna czy sklepowa etc. Zakupy internetowe to inna sprawa. Nie mozna sprawdzic wczesniej i trzeba polegac na opisie i informacjach sprzedawcy.
Ja osobiscie nie pije do nikogo z forum. Sytuacja kiedy sprzedajacy wyjmie rzecz z pudelka, sprawdzi czy dziala jest jeszcze dla mnie dopuszczalna, o ile bedzie to osoba majaca pojecie o sprzecie i wie co sprawdzic, a nie np sprawdzi sobie ladowarke czy aby dziala na nieuformowanej baterii. Taka sytuacja daje szanse na zaoszczedzenie stresu i kasy, zwiazanych z odsylaniem, reklamowaniem...
Ale co innego jesli takiego sprawdzenia dokonuje sprawdzony sprzedawca z naszego forum, do ktorego mozna miec zaufanie i ktory swoimi wypowiedziami na forum daje jakies swiadectwo o wiedzy, a co innego kiedy jest to nieznany sprzedawca, wtedy wolalbym zeby nie "sprawdzal" sprzetu dla mnie.
Mysle, ze ta dyskusja idzie w kierunku ogolnych wnioskow o handlu internetowym, a nie powinna isc w kierunku personalnych wycieczek.
A poniewaz Polacy ogolnie maja nikla swiadomosc praw konsumenckich i w ogole jakosci, to tak dlugo sprzedawcy beda probowali nas wszystkich rolowac, zwlaszcza duze sieci zagraniczne.
Pozdrawiam!
OakhallowKomentarz
-
Komentarz
-
jak kupuje obiektywy to zawsze w duzych sklepach internetowych (amazon,jessops,cameras2u itd.) gdzie wiem ze maja tego setki i do tego lezy to na magazynie wiec nie sadze zeby ktos sie tym bawil i otwieral kazde pudelko, jesli stwierdzam ze nie jest fabrycznie zapakowane to odsylam na koszt sprzedawcyZamieszczone przez kawałek stopki miszaqqkit + Canon EF 50/f1.8 + Canon EF 70-200/f4L
is SILENCE
"Enjoy the silence."
---
Wróciłem...!
analog & digital / black & white / calm & easy...Komentarz
-
Jeśli towar byl fabrycznie zapakowany i byl wadliwy... to pretensje moge miec do producenta, ze wypuszcza na rynek buble. Coz, nie kazdy jest toyota
. Ale jesli bylo majstrowane przy opakowaniu to sprawa wyglada dokladnie jak napisales.
Komentarz
-
Znając niski poziom techniczny sprzedawców w Polsce - zwłaszcza tych zajmujących się drogimi urządzeniami elektronicznymi - preferuję kupowanie sprzętów zapakowanych fabrycznie przez producenta.
Jeśli ktoś życzy sobie przetestowania towaru przez sprzedawcę to winien mieć taką możliwość i sprzedawca na wyraźne życzenie kupującego powinien móc tego dokonać.
Ale jeśli ktoś sobie nie życzy to sprzedający musi to uszanować.
Popieram z grubsza punkt widzenia Oakhallow i miszaqq.Komentarz
-
Ta dyskusja idzie w ogóle w zbyt ogólnym kierunku:-D. Mnie się zdarzało kupować i rzeczy z wystawy (co u nas ze względu na słabą sprzedaż jest niemal normą) i rzeczy z pudełka zaplombowanego (bywało że i na allegro). I jestem w stanie udowodnić jako prawdziwą tezę że to i dobrze i że źle. Także wydaje mi się, iż to silnie zależy od szczegółowego przypadku.Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner; 5969."Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
Kapitan Wagner
Komentarz
-
Ja również popieram miszaqq.
Śmieszą mnie argumenty typu, że dobrze jak sprzedawca otworzy i sprawdzi czy są wszystkie kabelki, czy wszystko działa itp. Po to jest towar na gwarancji żeby w przypadku gdy "fabryka zawiedzie" z tego prawa skorzystać. A w pudełku prędzej czegoś braknie po takim otwarciu niż "z fabryki".
Sam już się wyleczyłem z kupowania sprzętu elektronicznego (głównie komputerowego) w moim mieście. Gdzie o coś nie spytałem to zawsze było to rozpakowane, prawie zawsze z wystawy, zawsze 1 sztuka towaru na sklep itd. itp. Dlatego od pewnego czasu zmuszony jestem jeździć do Berlina po taki sprzęt. Zawsze towar oryginalnie zapakowany. Co wielu pewnie zaskoczy nigdy niczego nie brakowało w zestawie
A jakimś cudem wszystko zawsze działało.
PS Nie mam nic przeciwko ludziom, którzy za sprzęt używany płacą jak za nowy. Ich wybór.Komentarz
Komentarz