nówka nie śmigana ;-)

Zwiń
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts
  • Reason
    Bywalec
    • 2006
    • 105

    #16
    Zamieszczone przez miszaqq
    You have the right to cancel your order up to 28 days after you receive the goods where they are faulty or misdescribed on the website, or 14 days after receipt for any other reason.
    I myslisz że co potem dzieje się z takim sprzętem jak ktoś zwróci?
    Ląduje na złom ?

    Komentarz

    • DoMiNiQuE
      Pełne uzależnienie
      • 2004
      • 3548

      #17
      Zamieszczone przez Reason
      I myslisz że co potem dzieje się z takim sprzętem jak ktoś zwróci?
      Ląduje na złom ?
      Zostaje zapakowany w kartonik i kupuje go inny wielbiciel nowek niesmiganych

      Komentarz

      • Pikczer
        Pełne uzależnienie
        • 2005
        • 2578

        #18
        Oj, dajcie luzu... miszyqq po prostu przesunela sie granica pomiedzy sprzetem tzw. powystawowym (czyli na ktory przysluguje potem rabat) a sprzetem nowym-otwartym dla sprawdzenia chocby czy wszystkie kabelki sa

        Komentarz

        • tadek
          Początki nałogu
          • 2004
          • 468

          #19
          a ja sie ciesze ze jest ktos kto moze porownac rozne puszki i nie porownuje 2 w przeciagu roku
          mysle ze jak sprzedawca wyjmie sprzet z pudelka (jaki kolwiek) i go sprawdzi to dla mnie potencjalnego kupca to niewatpliwa zaleta
          350 D z gripem, sigma 18-125, kit, 580 ex, 2x1GB ELITE PRO I 512 ZWYKLA OBIE KINGSTON + 256 od canona

          Komentarz

          • Oakhallow
            Początki nałogu
            • 2005
            • 258

            #20
            Zamieszczone przez tadek
            a ja sie ciesze ze jest ktos kto moze porownac rozne puszki i nie porownuje 2 w przeciagu roku
            mysle ze jak sprzedawca wyjmie sprzet z pudelka (jaki kolwiek) i go sprawdzi to dla mnie potencjalnego kupca to niewatpliwa zaleta
            Hmm, ale mowisz to z pelnym przekonaniem, czy redukujesz swoj dysonans poznawczy po zakupie tzw "macanego" aparatu.
            Zgadzam sie w duzym stopniu z kolega miszaqq (a nie mieszkam w UK). Jak kupuje ksiazke to tez wybieram taka, ktora nie byla macana tlustymi lapskami. Inna sprawa, ze w Polsce ciezko dostac ladny egzemplarz ksiazki, nawet w takich sieciach jak empik (a moze wlasnie tam szczegolnie nieostroznie obchodza sie z towarem), chyba ze jest zapakowany w folie (rzadka przypadlosc).

            Kupowalem aparat z wystawy i kupowalem aparat, ktory wyjeto przy mnie z szafy i przecieto fabryczna plombe. Przyznam, ze duzo bardziej komfortowo czulem sie w drugim przypadku. W pierwszym nie bylo mowy o zadnej obnizce za towar z wystawy (sklep M&J Foto).
            Tylko, że jeszcze czym innym jest aparat stojacy na wystawie, i ktory troche sie przykurzy, a czym innym telewizor czy monitor, ktory godzinami wypala sie wystawie i tez jest sprzedawany jako "nie smigany"

            Ale jak tu ktos juz slusznie podsumowal. W Polsce etyka biznesu lezy i kwiczy (a przy okazji pisze z tego prace mgr i duzy mam problem z materialami empirycznymi).

            Oakhallow

            Komentarz

            • Czacha
              fotograf
              • 2004
              • 4868

              #21
              Napisalem posta, ale skasowalem.. szkoda nerwow na fobie innych.
              https://www.piotrczechowski.pl

              Komentarz

              • skrzat
                Początki nałogu
                • 2004
                • 440

                #22
                Dodam tylko, że w sklepach typu MM, Saturn, czy Electroworld, kupująć aparat, masz baaardzo duże szanse, że ktoś już go wcześniej używał. Mój szef kupił sobie kompakt Panasonic'a (FZ4 chyba) i gdy poprosił mnie o zainstalowanie w kompie softu i poustawiania aparatu - po włączeniu patrzę, a tu EV ustawione na +1,5 w menu poustawiane na jakieś dziwne opcje. Po zrobieniu zdjęć licznik nie zaczynał od 1 tylko od kilkudziesięciu
                Kupił go w jednej z powyższych sieci sklepów.
                Tam jest to normalne, że towar można zwrócić po iluś dniach, a potem trafia on do kolejnego klienta
                Aparacik, szkiełeczka, lampeczka i plecaczek...

                Komentarz

                • Auwo
                  Uzależniony
                  • 2004
                  • 928

                  #23
                  Do jasnej cholery, ludzie opamiętajcie się. Nikt na siłę nie wciska nikomu towaru ! Po co ta dyskusja. Czy ktoś, co niektórym zabierającym głos w tej dyskusji, każe kupić cos na co nie macie ochoty ?!

                  Zdjęcia róbcie !
                  BTW - miszaqq - bułki z pasztetem przecenione z 5Ł na 1,5 wiem gdzie można wyrwać gdybyś był zainteresowany. Nówki nie śmigane ! Słoma z butów koleś, słoma z butów...
                  EOT

                  Komentarz

                  • Oakhallow
                    Początki nałogu
                    • 2005
                    • 258

                    #24
                    Zamieszczone przez Auwo
                    Nikt na siłę nie wciska nikomu towaru ! Czy ktoś, co niektórym zabierającym głos w tej dyskusji, każe kupić cos na co nie macie ochoty ?!
                    Masz 100% rację, nikt nikomu nic nie każe kupować. Dlatego "my, majacy fobie" kupujemy to co nam pasuje. W tradycyjnych sklepach jest mozliwosc wzglednej oceny nabywanego towaru - czy wymiete kartki, czy plomba jest fabryczna czy sklepowa etc. Zakupy internetowe to inna sprawa. Nie mozna sprawdzic wczesniej i trzeba polegac na opisie i informacjach sprzedawcy.
                    Ja osobiscie nie pije do nikogo z forum. Sytuacja kiedy sprzedajacy wyjmie rzecz z pudelka, sprawdzi czy dziala jest jeszcze dla mnie dopuszczalna, o ile bedzie to osoba majaca pojecie o sprzecie i wie co sprawdzic, a nie np sprawdzi sobie ladowarke czy aby dziala na nieuformowanej baterii. Taka sytuacja daje szanse na zaoszczedzenie stresu i kasy, zwiazanych z odsylaniem, reklamowaniem...
                    Ale co innego jesli takiego sprawdzenia dokonuje sprawdzony sprzedawca z naszego forum, do ktorego mozna miec zaufanie i ktory swoimi wypowiedziami na forum daje jakies swiadectwo o wiedzy, a co innego kiedy jest to nieznany sprzedawca, wtedy wolalbym zeby nie "sprawdzal" sprzetu dla mnie.
                    Mysle, ze ta dyskusja idzie w kierunku ogolnych wnioskow o handlu internetowym, a nie powinna isc w kierunku personalnych wycieczek.
                    A poniewaz Polacy ogolnie maja nikla swiadomosc praw konsumenckich i w ogole jakosci, to tak dlugo sprzedawcy beda probowali nas wszystkich rolowac, zwlaszcza duze sieci zagraniczne.

                    Pozdrawiam!

                    Oakhallow

                    Komentarz

                    • Auwo
                      Uzależniony
                      • 2004
                      • 928

                      #25
                      Zamieszczone przez Oakhallow
                      a co innego kiedy jest to nieznany sprzedawca, wtedy wolalbym zeby nie "sprawdzal" sprzetu dla mnie.
                      ... i co powiesz gdy dostaniesz uszkodzony towar ? Że Pan Cię oszukał i wcisnął lipę ?
                      heh

                      Komentarz

                      • Silent Planet
                        Uzależniony
                        • 2004
                        • 832

                        #26
                        Zamieszczone przez miszaqq
                        jak kupuje obiektywy to zawsze w duzych sklepach internetowych (amazon,jessops,cameras2u itd.) gdzie wiem ze maja tego setki i do tego lezy to na magazynie wiec nie sadze zeby ktos sie tym bawil i otwieral kazde pudelko, jesli stwierdzam ze nie jest fabrycznie zapakowane to odsylam na koszt sprzedawcy
                        Zamieszczone przez kawałek stopki miszaqq
                        kit + Canon EF 50/f1.8 + Canon EF 70-200/f4L
                        is SILENCE
                        "Enjoy the silence."
                        ---
                        Wróciłem...!
                        analog & digital / black & white / calm & easy...

                        Komentarz

                        • Oakhallow
                          Początki nałogu
                          • 2005
                          • 258

                          #27
                          Zamieszczone przez Auwo
                          ... i co powiesz gdy dostaniesz uszkodzony towar ? Że Pan Cię oszukał i wcisnął lipę ?
                          heh
                          Jeśli towar byl fabrycznie zapakowany i byl wadliwy... to pretensje moge miec do producenta, ze wypuszcza na rynek buble. Coz, nie kazdy jest toyota . Ale jesli bylo majstrowane przy opakowaniu to sprawa wyglada dokladnie jak napisales.

                          Komentarz

                          • KMV10
                            Pełne uzależnienie
                            • 2005
                            • 2320

                            #28
                            Znając niski poziom techniczny sprzedawców w Polsce - zwłaszcza tych zajmujących się drogimi urządzeniami elektronicznymi - preferuję kupowanie sprzętów zapakowanych fabrycznie przez producenta.
                            Jeśli ktoś życzy sobie przetestowania towaru przez sprzedawcę to winien mieć taką możliwość i sprzedawca na wyraźne życzenie kupującego powinien móc tego dokonać.
                            Ale jeśli ktoś sobie nie życzy to sprzedający musi to uszanować.

                            Popieram z grubsza punkt widzenia Oakhallow i miszaqq.

                            Komentarz

                            • Kolekcjoner
                              Obertroll
                              • 2006
                              • 18793

                              #29
                              Zamieszczone przez Oakhallow
                              Mysle, ze ta dyskusja idzie w kierunku ogolnych wnioskow o handlu internetowym[...]
                              A poniewaz Polacy ogolnie maja nikla swiadomosc praw konsumenckich i w ogole jakosci,[...]
                              Ta dyskusja idzie w ogóle w zbyt ogólnym kierunku:-D. Mnie się zdarzało kupować i rzeczy z wystawy (co u nas ze względu na słabą sprzedaż jest niemal normą) i rzeczy z pudełka zaplombowanego (bywało że i na allegro). I jestem w stanie udowodnić jako prawdziwą tezę że to i dobrze i że źle. Także wydaje mi się, iż to silnie zależy od szczegółowego przypadku.
                              Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner; 5969.
                              "Co do wspomnianego mojego obowiązku to chcę jeszcze dodać, że mój stosunek do tegoż obowiązku jest moją osobistą i całkowicie prywatną sprawą, co zwalnia mnie od wszelkich dalszych komentarzy, przypisów, suplementów i gloss."
                              Kapitan Wagner

                              Komentarz

                              • chase
                                Dopiero zaczyna
                                • 2005
                                • 41

                                #30
                                Ja również popieram miszaqq.

                                Śmieszą mnie argumenty typu, że dobrze jak sprzedawca otworzy i sprawdzi czy są wszystkie kabelki, czy wszystko działa itp. Po to jest towar na gwarancji żeby w przypadku gdy "fabryka zawiedzie" z tego prawa skorzystać. A w pudełku prędzej czegoś braknie po takim otwarciu niż "z fabryki".

                                Sam już się wyleczyłem z kupowania sprzętu elektronicznego (głównie komputerowego) w moim mieście. Gdzie o coś nie spytałem to zawsze było to rozpakowane, prawie zawsze z wystawy, zawsze 1 sztuka towaru na sklep itd. itp. Dlatego od pewnego czasu zmuszony jestem jeździć do Berlina po taki sprzęt. Zawsze towar oryginalnie zapakowany. Co wielu pewnie zaskoczy nigdy niczego nie brakowało w zestawie A jakimś cudem wszystko zawsze działało.

                                PS Nie mam nic przeciwko ludziom, którzy za sprzęt używany płacą jak za nowy. Ich wybór.

                                Komentarz

                                Pracuję...