Użycie trybu "custom" czasem się przydaje, ale może też doprowadzić człowieka do szału.
Miałem np. w C 80D taką konfigurację:
C1:
AF Servo
Pojedynczy punkt AF
1/500 s
korekcja -2/3 EV
f/5,6
Matrycowy pomiar światła.
C2:
AF Servo
Mała strefa AF centralnie
1/2000 s
korekcja +2 EV
f/5,6
Matrycowy pomiar światła.
Pierwszy tryb służył mi do zdjęć na ciemnym tle. a C2 do zdjęć ptaków w locie.
Ale te tryby często muszą być modyfikowane, np. szybko poruszający się obiekt w trybie C1 wymaga skrócenia czasu otwarcia migawki, powiedzmy do 1/1000s lub krócej, a w trybie C2 też trzeba albo skrócić migawkę, albo zmienić korekcję, albo przestawić punk AF, i to działa tylko przez chwilę, czasem przez jedną serię zdjęć, a po chwili aparat przywraca zapisane parametry, i wtedy albo się je ponownie ustawia, albo się o tym zapomina... i wtedy się klnie wszystko, na czym ten świat stoi
W C 7D II mam 3 tryby C i jeszcze żadnego nie ustawiłem, modyfikuję ustawienia na bieżąco.